Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Ynteligiencja blondynek i nie tylko :)

    18.05.05, 12:08
    zainspirowana wątkiem Nadobnej postanowiłam założyć nowy na temat : jak często występuje u was tzw syndrom brakującego ogniwa?? Czy często miewacie ataki braku logicznego rozumowania potocznie nazywanego inteligencją blondynki??
    Ja jako rasowa przedstawicielka tegoż gatunku muszę przyznać ze dość często, pomimo tego, cieszę się opinią osoby oczytanej, mądrej i elokwentnej. Ale niestety z tych moich przebłysków inteligencji korzystają najczęściej tata, brat, mój chłopak, i najlepszy kumpel- mają wtedy ze mnie ubaw i utrwalają stereotyp.
    Napiszcie czy zawsze błyszczycie inteligencją, czy macie też takie akcje?? i jak często :P
    Obserwuj wątek
      • krowa_w_kropki Re: Ynteligiencja blondynek i nie tylko :) 18.05.05, 12:17
        Proszę bardzo.
        Krótko po przeprowadzce (mieszkanie kupione używane, w zwykłym niskim bloku)
        odwiedziła mnie sąsiadka z parteru.
        Mówi do mnie tak: "Skrzyna od pani do mnie spadła." Ja na to
        ynteligientnie: "Na listy?" Sąsiadkę zamurowało.
        Nie muszę chyba dodawać jak wyglądają skrzynki na listy w blokach a kompletnie
        wyleciało mi z głowy że posiadam na balkonie 4 skrzynki na kwiatki...
      • lumja Re: Ynteligiencja blondynek i nie tylko :) 18.05.05, 12:31
        nie zdarza mi się jakoś, a przynajmniej nic takiego na razie nie przychodzi mi
        do głowy. Choc mój wygląd (ładna blondynka - naturalna) mógłby wskazywać, cos
        przeciwnego:) Ale czasem z premedytacją gram słodką idiotkę, jesli to ma mi w
        czyms pomóc:)
        • nadobna7 Re: Ynteligiencja blondynek i nie tylko :) 18.05.05, 12:32
          A ja jestem idiotką.No bo jak nazwać Nadobną która przez 19 lat sądziła że
          poród pośladkowy to poród z drugiej strony?
          • gosiaqus Re: Ynteligiencja blondynek i nie tylko :) 18.05.05, 12:35
            rozwalilaś mnie:)
            albo to wkręt, i ja sama daję dowód swojej ynteligiencji :D
          • lumja Re: Ynteligiencja blondynek i nie tylko :) 18.05.05, 12:36
            w tym momencie o mało nie oplułam moitora:)))
            A tos mnie nadobna ubawiła:))))
            • papryczka_ag Re: Ynteligiencja blondynek i nie tylko :) 18.05.05, 12:51
              ja oplułam :))))))))))))))))))
      • Gość: iri [...] IP: *.bielsko.dialog.net.pl 18.05.05, 12:39
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • gosiaqus Re: Ynteligiencja blondynek i nie tylko :) 18.05.05, 12:41
          to się nazywa mieć do siebie dystans
          • Gość: uka Re: Ynteligiencja blondynek i nie tylko :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 12:50
            ...albo rozpaczliwe,usilne ,namolniaste wołanie o zwrócenie uwagi na siebie?
            • Gość: gosiaqus Re: Ynteligiencja blondynek i nie tylko :) IP: 82.160.7.* 18.05.05, 12:55
              ale przynajmniej jest śmieszne:))) nie jest to humor "na poziomie" ale w sam raz na dzisiejszą pogodę i na możliwości blondynek hihihi
            • Gość: NADOBNA Re: Ynteligiencja blondynek i nie tylko :) IP: *.aster.pl 18.05.05, 13:08
              Nie Uka.Akurat taki wątek,a ja mam wiele do powiedzenia w tym temacie
        • krowa_w_kropki Re: Ynteligiencja blondynek i nie tylko :) 18.05.05, 12:44
          Po pierwsze po to został założony ten wątek, żeby sie pośmiać a nie obrażać
          wzajemnie, po drugie ja np. wiele lat myślałam, że sarna to samica jelenia.
          Różnych rzeczy można nie wiedzieć i to wcale o głupocie nie musi świadczyć.
        • Gość: NADOBNA Re: Ynteligiencja blondynek i nie tylko :) IP: *.aster.pl 18.05.05, 12:45
          Tragedia Iri co nie?:)
      • krowa_w_kropki Re: Ynteligiencja blondynek i nie tylko :) 18.05.05, 12:40
        A z ostaniej chwili.
        W sobotę zostałam z koleżnaką pomóc jej trochę w barze, bo miała spory ruch.
        Usilnie wmawiałam klientowi, że 5+3=9. A dodawałam na wszystkie możliwe sposoby
        (3 produkty): 5+1,50+1,50. I furt wychodziło 9. Klient się poddał i zamówił
        herbatę za 1 PLN żebym miała te swoje 9 :)))
        Acha, blondynką nie jestem i nigdy nie byłam no i co z tego?
        • Gość: NADOBNA Re: Ynteligiencja blondynek i nie tylko :) IP: *.aster.pl 18.05.05, 13:00
          No dobra.Jak już tak mówię,to pojadę po bandzie:)
          Rok temu pokłóciłam się z chłopakiem i w święta Wielkiej Nocy wyprowadzilam się
          na Ursynów.Ale na ten stary,w okolicach Puszczyka,Surowieckiego.Telefonu tam
          nie było a koniecznie chciałam zadzwonić.Nieopodal domu była budka
          telefoniczna.Pod budką telefoniczną natomiast stało czterech kibiców.Takich
          wiecie..szaliki,chamskie ryje,dresy...Coś tam wyklinali pod tą budką,tłukli
          butelki,wydzierali japiszony,więc każda NORMALNA osoba ominęłaby ich i
          polazłaby do innej budki(było około 21-było ciemno).Ha!Ale nie ja!
          Pamiętam jak byłam ubrana-zielona kiecuszka i klapeczki.Więdz podchodzę taka
          zieloniutka,żabka kochana ,dygnęłam grzecznie i z nienaganną dykcją
          powiedziałam (jak dziewczynka recytująca wierszyk w przedszkolu)"Dzień
          dobry.Chciałabym zadzwonić.Czy można?"(tutaj piękny,uśmiech)
          I cisza.....Ale zaraz odpowiedź "Ja Ci ku.. zadzwonię....."I w te pędy za mną
          wszyscy.W życiu chyba nie miałam takiego motoru.Po drodze zgubiłam
          klapeczki,popłakałam się(zła pani goniła dziewczynkę z przedszkola bo
          powiedziała brzydki wierszyk)A ulice były puste bo to Święta były i ogólnie
          dzielnica nie piękna.W końcu uratowali mnie Yamakashi.
          A ja myślałam że ja ich dobrocią podejdę tych zbirów:)
          • Gość: Koko Re: Ynteligiencja blondynek i nie tylko :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.05, 13:05
            He he,a to musialo zajebiscie wygladac jak Ty tak uciekalas w tych klapeczkach;)
      • Gość: Koko Re: Ynteligiencja blondynek i nie tylko :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.05, 12:53
        A ja nie dosc ze blonynka to jeszcze roztrzepana-przedwczoraj przyszlam jak
        zawsze na 7 do pracy i tak ok.13 skapnelam sie ze mam koszulke na lewa strone!!
        W dodatku byla to koszulka polo.I nie mialam jakos zadnych problemow z
        ulozeniem kolnierzyka ani z pozapinaniem guziczkow.Bo ja jestem bardzo zdolna
        blondynka:))
        • Gość: Koko Re: Ynteligiencja blondynek i nie tylko :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.05, 13:15
          A w ogole to nie tylko blondynki maja takie bloki-moj narzeczony rowniez
          blondyn tez pare niezlych akcji zaliczyl np.z zeszlym roku siedzac w knajpie
          scislym cenrum Wawy zachcialo mi sie jeszcze skoczyc na sadybe.On zawsze zanim
          ruszy musi sobie obmyslic trase.No i tu sie zaczelo-chcial jechac przez most-
          kto jestz Warszawy od razu sie skapnie ze to bez sensu-ale nie moj bystry
          chlopak-ten zaczal sie ze mna klocic ze to on prowadzi i pojedzie ktoredy
          bedzie mu sie podoba.Dopiero po dluzszej chwili doszedl do wniosku ze nie ma
          racji,oczywiscie uparciuch jeden mi tez jej nie przyznal:)w efekcie ja
          strzelilam focha i wszelka ochota na zakupy mi przeszla:(
      • jonnas Re: Ynteligiencja blondynek i nie tylko :) 18.05.05, 12:53
        A moja przyjaciolka, brunetka nota bene i calkiem dorosla, zapytala mnie kiedys
        skad sie biora takie biale kreski na niebie, kiedy powidzialam jej, ze to
        odrzutowce takie zostawiaja, nie mogla wyjsc ze zdumienia i nie chciala
        uwierzyc:)))))) Myslala, ze tak jakos same z siebie powstaja:)))))
        A ja boje sie gazu i elektrycznosci, ile razy zmieniam zarowke jestem
        przekonana, ze pokopie mnie prad, a jak moj facet uruchamia taki gazowy kartusz
        na wakacjach to uciekam w krzaki, a na zaglowce kabinowej z butla gazowa caly
        czas jecze, ze smierdzi gazem i wszyscy wylecimy w powietrze. Kompletna idiotka
      • lucy215 Re: Ynteligiencja blondynek i nie tylko :) 18.05.05, 13:04
        blondynką jestem farbowaną, ale takie przebłyski mialam zawsze.
        ostatnio wracając do domu taksówką miałam do zapłacenia 13.40, a ja wręczyłam
        panu 13zł i powiedziałam jeszcze,żeby mi reszty nie wydawal. :p
        • Gość: NADOBNA Re: Ynteligiencja blondynek i nie tylko :) IP: *.aster.pl 18.05.05, 13:08
          Ja już Wam więcej żadnej historii ni opowiem bo nikt tutaj nie będzie chciał ze
          mną gadać:)
          • Gość: uka Re: Ynteligiencja blondynek i nie tylko :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 13:26
            Zasypujesz opowieściami,na początku czułam sympatię do Ciebie,teraz wydajesz
            się zbyt NAMOLNA-taka dzidzia'piernik.Owszem-często się uśmiecham czytając
            Twoje posty,ale wydaje mi się ,że koloryzujesz.czołgiem!
            • lunalovelight pozdro nadobna! 18.05.05, 13:43
              e tam.
              nawet, jesli nadobna koloryzuje, to co to szkodzi? :)
              rzadko mam czas ostatnio cokolwiek tu napisac, ale z przyjemnoscia czytuje :).
              pozdro nadobna!
      • Gość: Koko Re: Ynteligiencja blondynek i nie tylko :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.05, 13:29
        Ale fajny wątek:))Normalnie sie rozgadałam.Ja to mam rozne ciekawe przypadki na
        okraglo bo nie dosc ze blonynka to jeszcze rozkojarzona zeby nie powiedziec
        pie..wata.Wlasnie przypomnialo mi sie jak jeszcze w liceum idac sobie z
        kolezankami ulica wlazlam centralnie na laternie i jeszcze powiedzialam
        przepraszam:))
        • marvellous Re: Ynteligiencja blondynek i nie tylko :) 18.05.05, 15:12
          Ja piernicze, aż się posmarkałam :-)))))))))))
      • Gość: Koko Re: Ynteligiencja blondynek i nie tylko :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.05, 13:30
        Bo ja jestem kulturalna blonynka;)
      • Gość: Koko Re: Ynteligiencja blondynek i nie tylko :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.05, 13:33
        Tam mialo byc pie..wata,niechacy pozjadalam literki
      • krowa_w_kropki Re: Ynteligiencja blondynek i nie tylko :) 18.05.05, 13:50
        Oczywiście najwięcej wpadek miałam z papierosami. Ale to chyba raczej
        roztargnienie: zapalanie odwrotną stroną, zapalanie zapalniczki przed pustą
        twarzą, palenie trzech naraz i podpalanie czwartego bo mi się o tamtych
        zapomniało, mnóstwo razy usiłowałam też podpalić zapalniczkę albo długopis.
        • Gość: Koko Re: Ynteligiencja blondynek i nie tylko :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.05, 14:04
          Z paleniem to u mnie ciekawie bylo-w podstawowce wszystkie crazy dziewczyny
          musialy palic:)mnie to nie bardzo ciagnelo ale co tam,raz mnie kolezanki
          wyciagnely i tak czatujac czy aby nikt nie widzi zaczelysmy popalac-one to juz
          byly wprawione-to byla chyba szosta czy siodma klasa-ale dla mnie to byl
          pierwszy raz-no i tak pociagnelam i.............i nic,drugi raz ............tez
          nic;wypalilam z dziewczynami do konca,zadowolone ze nikt nas nie przylapal
          wrocilysmy do domu.Nigdy wiecej nie siegnelam po papierosa;nie rozumialam co
          inni w ogole w nich widza.Dopiero po paru latach,chyba w ogolniaku dowiedzialam
          sie ze jak sie pali to sie zaciaga:))a ze ja sie nie zaciagnelam to i nic nie
          poczulam;)
      • klarak Re: Ynteligiencja blondynek i nie tylko :) 18.05.05, 13:56
        ja jak mialam komorke (taka mala motorole) to notorycznie lapalam ja i dziwilam
        sie, ze kursor wcale nie reaguje na ruchy myszy... w ogole czesto czuje sie jak
        bohaterka slap-sticku: wywalam kluski obok sita, oblewam sie prysznicem myjac
        kabine itp, bez przerwy wieszam sie rekawem na klamkach, ale pocieszam sie, ze
        to z pospiechu, a nie wrodzonego debilizmu ;)
        • krowa_w_kropki Re: Ynteligiencja blondynek i nie tylko :) 18.05.05, 14:00
          Ech a ile razy ja, chcąc gdzieś zadzwonić wystukiwałam numer na klawiaturze
          numerycznej od komputera i dziwiłam się, że w słuchawce nie ma sygnału. (W
          biurze telefon mam obok komputera).
          • Gość: NADOBNA Re: Ynteligiencja blondynek i nie tylko :) IP: *.aster.pl 18.05.05, 14:17
            :)))Krowa a taki masz rozsądny głos:)
            • krowa_w_kropki Re: Ynteligiencja blondynek i nie tylko :) 18.05.05, 14:21
              Hehe, a ile głupich wpadek miałam w życiu to byś się zdziwiła :)))
              Najkorzystniej mi wypada jak się pomylę i drinkiem popijam czystą wódkę ;)
              • wiki24 Re: Ynteligiencja blondynek i nie tylko :) 18.05.05, 19:16
                moja kumpela ostatnio dzwoni do mnie i się pyta co ma zrobic bo jej komp dysków
                nie czyta ?

                Na to ja "to może kup płytę czyszczącą?"

                Kumpela : " ale ona jest czysta"

                :DDDDDDDDD
      • lady Re: Ynteligiencja blondynek i nie tylko :) 18.05.05, 19:40
        Siedzę, czytam i aż ćwierkam ze śmiechu, bo juz się śmiać nie mogę z bólu
        brzucha... :-P
        Mój ostatni wyczyn uskuteczniłam w poniedziałek. Byłam z klientami firmowymi
        (małżeństwem) na kolacji w knajpie, a że mieszkam w tej samej dzielnicy, to
        chciałam ich odwieźć do domu. Jadę sobie, późny wieczór, wyludnione miasto,
        rozmowa się klei aż za dobrze, po czym... stanęłam na pustej drodze. Powód?
        Jechałam koło torów tramwajowych i kątem oka zobaczyłąm migające żółte światło
        ostrzegawcze. Widocznie uznałam, że teraz będzie czerwone.
        Nie wiem, czy Ci ludzie jeszcze mi zaufają... :-P

        A chwytanie telefonu zamiast myszki to klasyka... ja od jakiegos czasu nie
        używam myszki, ale kiedyś chwytałam, co wpadło pod prawą dłoń, z kocią głową
        włącznie (mój kot ma manię polowania na kursor...)
      • bez_mapy Re: Ynteligiencja blondynek i nie tylko :) 18.05.05, 20:26
        A ja dzisiaj goniłam własną parasolkę tzn. wychodziłam od koleżanki, która
        mieszka na 5-tym piętrze. Chciałam poprawić buta i parasolkę zawiesiłam na
        poręczy na klatce schodowej. Parasolka zaczęła zjeżdżać, a ja zaczęłam ją
        gonić - nie uwierzycie, ale biegłam tak za nią aż do parteru. Mówię wam, niezła
        jazda! Nie wiedziałam, że zjedzie aż do parteru. Musicie spróbować.

        P.S.
        Zapomniałam dodać, że pani, którą minełam po drodze wyszły oczy ze zdziwienia,
        kiedy zobaczyła wariatkę biegnącą za własną parasolką.
        • bez_mapy Re: Ynteligiencja blondynek i nie tylko :) 18.05.05, 20:31
          Inna sytuacja (sprzed paru dni):
          Dzwonię domofonem do znajomych:
          - nikogo nie ma - zażartowała kumpela
          - jak to nie ma, przecież się pali światło.
          • Gość: AniA 260+4=300 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 22:03
            Miałąm wysłać 260 zł komuś przelewem, +6zł na przesyłke.W banku obliczyłam, że
            to 300zł.Dobrze, że facet był uczciwy i mi 'przelał'' na drugi dzień
            pieniądze...
            Ania-blond naturalna.

            Ostatnio w domku na wypoczynku, koleżanka zostawiła niemowle w pokoju, które
            zasneło, i wyszłysmy przed dom pogadać.Mój mąż nagle woła do nas"popatrzcie
            Miki macha w oknie rączką".Oczywiście UWIERZYŁAM w to!że kilkumiesięcznie
            niemowle stoi(!!!) w oknie i macha rączką...
            • jonnas Re: 260+4=300 18.05.05, 22:51
              Ha a mi sie jescze przypomnialo:))) No, dawno to było, to mnie usprawiedliwia:)
              Mialam na zajęcia na pierwszym roku zrobić zdjęcia przy pomocy Camera
              Obscura...Moj ówczesny facet z poważną miną wytłumaczył mi, że ona się tak
              nazywa, bo wymyślił ją pan Obscur....... Uwierzyłam:))))))))))))))Co lepsze
              opowiedziałam kolegom z roku, dziwili się strasznie, ale też
              uwierzyli:)))))))))))
              • bez_mapy Re: 260+4=300 18.05.05, 22:54
                Ja też bym uwierzyła.
          • emlis Re: Ynteligiencja blondynek i nie tylko :) 19.05.05, 20:52
            Jechałam z mężem i siostrą /naturalną blondynką 22-letnią z Wa-wy/ - 110km/h
            nagle minął nas motor. Siostra na to, "ale grzeje". Mąz stwierdził, ze jedzie
            najwyżej 110. Siostra, że przecież my też, na co ja udając zdziwienie: to nie
            wiesz, ze jak motor i samochód jadą 110 to motor jedzie szybciej?. :)
            UWIERZYŁA:)
      • Gość: gosiaqus Re: Ynteligiencja blondynek i nie tylko :) IP: 82.160.7.* 20.05.05, 23:21
        no to ja się dzisiaj popisalam :P, spacerowałam z moim menem po romantycznych, wiejskich okolicach, była tam rzeczka szerokości około 2 metrów, a za nią zagroda z wieeelkimmm psiskiem. I ja zaczelam uciekac przed tym psem, a glupia nie pomyslalam, ze on nie przeskoczy rzeczki, zwlaszcza ze takie domowe psy wiedza gdzie jest ich terytorium,
        • bez_mapy Re: Ynteligiencja blondynek i nie tylko :) 20.05.05, 23:55
          Jak pies nie przeskoczy dwóch metrów, jak przeskoczy.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka