malgoniak
17.10.05, 16:15
mam chorobę kurtko i płaszczomanię, dosłownie jestem chora jak zobaczę ładna
kurtkę, kurteczkę, żakiecik, płaszczyk, na sezon zimowy mam kilka, na jesien
kilka, podobnie z letnimi kurtkami.....czy to nie przesada, zastanawiam się
poco mi tyle kurtek i płaszczy, ale sprzedać szkoda.......
oto moje zbiory:
zima: puchowy czekoladowy płaszczyk z kapturem, płaszcz wełniany kremowy
wykończony futerkiem, krótka kurteczka khaki lekko ocieplona, moze być i na
jesien, płaszczyk ocieplony bordowy, czarny płaszczyk z kapturem i kremowa
kurtka typu alaska z kapturem obszytym futerkiem, no i jeszcze parę, o ktorych
pisac mi sie nie chce
płaszcze - czekoladowy sztruksowy, khaki trencz, malinowy trencz, w pepitkę
czarno-białą, i ostatni nabytek kremowy trencz
kurtki typowo letnie 2-3 plus jakies zakiety jeszcze ufffffffff
nie jest to absolutnie chwalenie się, ale wiem , że jedni lubią buty - ja ich
akurat nie mam za wiele, inni spodnie itd. a np. spódnice typowo na zime mam
tylko 2, więc nie jestem pazerna na wszystko, tylko te kurtki..........