Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    08.12.05, 15:54
    Co sądzicie na temat glanów u dziewczyn? Jakie firmy są w miarę porządne
    (oprócz martensa:P), tzn nie rozwalają się po miesiącu użytkowania?
    Dzięki za odpowiedź.
    Obserwuj wątek
      • se.la.vie Re: Glany 08.12.05, 15:58
        Nie warto poruszać tego tematu,bo zaraz damy zaczną się burzyć jak to można
        nosić glany,jakie to niekobiece i wogóle.Ja bardzo lubię glany o ile tylko są
        ładne.Najlepsze firmy to chyba Steel i Wojas.
        • typ_negatywny Re: Glany 08.12.05, 16:21
          a ja lubię glany na zgrabnych kobiecych nogach :) oczywiście nie każdej pasują,
          ale w połączeniu z odpowiednim strojem (np. czarna krótka spódniczka lub jakas
          długa suknia do kostek) wyglądają rewelacyjnie.
          • aninchen Re: Glany 10.12.05, 18:33
            daj spokój, do zwykłych dżinsów też:D:D
            • batutka Re: Glany 12.01.06, 02:12
              nie podobaja mi sie glany u dziewczyn...wygladaj jak babo-chlopy (bez
              urazy).pozdrawiam
              • ingeborg Warto zainwestować w martensy. jak bedziesz o nie 26.02.06, 21:50
                dbać to pochodzisz w nich długo. najstarsze martensy które znam mają 7 lat,
                użytkowane przez cały rok i dalej nieźle sie trzymają.
                • morrigu Re: Warto zainwestować w martensy. jak bedziesz o 28.02.06, 19:11
                  Całkowicie się z tym zgadzam! Nie opłaca się kupować tanich i badziewnych
                  glanów. Moje pierwsze Grindersy wytrzymały 4 lata (leżą teraz gdzieś na
                  strychu), za to KMM po 2 latach dosłownie się rozsypały i poszły do wyrzucenia.
                  Od tego czasu jak glany to tylko Grindersy (już moja 2. para :)) )- trudne do
                  rozchodzenia ale przynajmniej solidne :))
        • olkafasolka2 Re: Glany 19.12.05, 17:36
          Ja noszę glany do długiej dżinsowej spódnicy i jest ok.
        • rebelka85 Re: Glany 27.02.06, 21:05
          Uwielbiam glany!!!Wg mnie dobrymi firmami sa Heavy Duty,Busta Grip(mam
          nadzieje,ze nie skopalam nazwy;)Pozdrawiam:)
      • convalya Re: Glany 08.12.05, 17:14
        No to ja się poburzę.:)
        Uważam glany za jedne z najokropniejszych typów butów (buciorów). Że
        niekobiece - owszem, ale męska noga też wygląda w nich kiepsko. Nie rażą u
        nastolatek - sama w wieku 16 lat biegałam w glanach uważając, że żadne inne
        buty nie wyglądają lepiej do zwiewnej sukienki:) i że w ogóle są dobre do
        wszystkiego i na każdą okazję. Na szczęście wyrosłam z tego.:)
        • sumire Re: Glany 08.12.05, 17:18
          Ja miałam podobnie :) po okresie ostrej fascynacji glanami w wieku 15-16 lat
          (nosiłam je do wszystkiego) porzuciłam je na dobre i nie chcę wracać. Przekonał
          mnie do tego mój ojciec, który zawsze uważał, że kobieta w takich butach
          porusza się niezgrabnie i że to w ogóle nie pasi do damskiej sylwetki (tata
          były tancerz). Raz w życiu go posłuchałam i dobrze na tym wyszłam chyba...
        • istna Re: Glany 08.12.05, 17:22
          Dlatego właśnie glany kojarzą mi się z młodością i bezkompromisowością, z fajną
          dziewczyną , z której "będą ludzie":) Czyli jak widzę je na dorosłej kobiecie,
          to myślę "ma fantazję, to musi być nietuzinkowa osoba". Czyli skojarzenie bardzo
          pozytywne. Oczywiście można się przejechać, tak samo zresztą jak na białych
          kozaczkach:)
          • convalya Re: Glany 08.12.05, 17:31
            Hmmm... a mi glany zawsze kojarzyły się z brakiem wyobraźni.:) Na dorosłych
            kobietach widuję je przeważnie w zestawieniu z wytartymi sztruksami i
            wyciągniętym swetrem, więc chyba raczej jest to objaw podejścia
            wszystko_mi_jedno_jak_wyglądam a nie fantazji.:) Ale nastolatki rzeczywiście
            potrafią być pomysłowe zakładając do glanów różne fikuśne ciuchy, niestety jest
            to mniejszość.
            • istna Re: Glany 08.12.05, 17:36
              > Hmmm... a mi glany zawsze kojarzyły się z brakiem wyobraźni.:) Na dorosłych
              > kobietach widuję je przeważnie w zestawieniu z wytartymi sztruksami i
              > wyciągniętym swetrem, więc chyba raczej jest to objaw podejścia
              > wszystko_mi_jedno_jak_wyglądam a nie fantazji.:)

              Będę złośliwa, ale tylko troszeczkę:) Pomimo, że jest to forum Moda, miałam
              raczej na myśli fantazję w ogóle, fantazję w podejściu do życia, a nie
              fantazyjny strój:)
              Zresztą tak czy siak to są tylko moje wyobrażenia, nie prowadzę statystyk:)))
              • convalya Re: Glany 08.12.05, 17:43
                A ja nadal nie widzę związku między jakimkolwiek typem fantazji a noszeniem
                glanów.:)
                • istna Re: Glany 08.12.05, 17:46
                  No bo przecież nie ma związku, to tylko moje osobiste, jak najbardziej
                  subiektywne skojarzenie:)
                  • miss.hyde Re: Glany 08.12.05, 17:54
                    Mi się ywdaje, że jest jkiś związek między ciuchami(butami również) a fantazją
                    ogólną. ale niesą to ani glany - buty tzw. subkulturowe lub noszone przez osoby
                    które rzeczywiście mają gdzieś swój wygląd, mukluksami - modne, czółenkami -
                    klasyczne, czubami - modne (kiedyś) i też poniekąd subkulturowe.
                    Takie buty nie muszą być nawet specjalnie ładne, ale patzrąc na osobe, która je
                    nosi myślimy - wow, nie wpadłabym na to żeby założyć coś takiego, nigdy takich
                    butów nie widziałam.
                    • maggi9 Re: Glany 08.12.05, 17:57
                      dołączam się do grona osób którym "już to przeszło".Sama nosiłam martensy i hd i w życiu bym nie pomyślała,że mogą być lepsze buty.A tak przy okazji co myślicie o butach new rock?jesli ktoś się nie orientuje wrzućcie w google w grafike.Powinno wyskoczyć troche zdjeć
                      • istna Re: Glany 08.12.05, 18:01
                        Ha ha, piękne:))) Jak buty narciarskie:) Ciekawe, czy tak właśnie reagowały
                        nasze babcie na glany:))))))
                        • chytek Re: Glany 10.12.05, 12:17
                          bo glany nie są dla takich jak wy. to nie buty do podobania się. trochę
                          historii wystarczy znać. przenikły tam gdzie nie powinny.
                          tak jak popularne teraz dziary. dawniej mieli je tylko kryminaliści, harleyowcy
                          i punkowcy. wtedy było ok. ale takie masówki jak wy spieprzą wszystko i ze
                          wszystkiego zrobią kicz.
                          wasza "moda" jest tak komiczna, że to aż przykre. akurat ładna noga wygląda
                          dobrze i kobieco we wszystkim. glan ma jedną zaletę, można nim dobrze kopnąć
                          kogoś kto drażni...
                          • sergevna Re: Glany 10.12.05, 14:25
                            Rotfl :DDD
                            Jakaś "alternatywna" i "zbuntowana" przylazła na forum moda.:) Żeby tylko
                            koledzy i koleżanki nie dowiedzieli się, że pisujesz na TAKIM forum z takimi
                            jak my :))) bo nie będą się z tobą bawić. Bo wasza moda jest wspaniała, w
                            żadnym razie komiczna.:)
                            A jak ładna noga wygląda dobrze i kobieco w rozklekotanych kapciach czy
                            kaloszach!:)
                            A teraz idź odrobić lekcje. A jak cię ktoś drażni to kopnij glanem w ścianę.:)
                            • totalna_apokalipsa Re: Glany 10.12.05, 15:17
                              No wiesz,ja już załowałam kiedyś w życiu , że nie miałam glanów na
                              sobie...Jakbym miala, to wyszłabym z pewnego spotkania, które może przydarzyć
                              się każdej z nas bez szwanku, a, że miałam własnie kretyńskie" kobiece" buty, to
                              było mnóstwo siniaków, podrapań, poszarpane ciuchy itp, a wszystko pzrez
                              niemożnośc szybliego ruchu w takich butach... itp...i piszę zupełnie szczerze ,
                              nie w ramach zbuntowanej nastolatki.
                              • sergevna Re: Glany 10.12.05, 18:32
                                Jeżeli bierzem pod uwagę względy praktyczne, to najlepiej nosić glany a do nich
                                drey - można kopnąć, a i uciekać bo strój nie krępuje ruchów.:) A chyba nie o
                                to chodzi. Chyba, że ktoś lubi się bić i robi to często. A na takie sytuacje
                                można miec gaz łzawiący - kiedy ktoś jest silniejszy to w glanach czy bez nich
                                niewiele zdziałamy.
                                • totalna_apokalipsa Re: Glany 10.12.05, 18:59
                                  oj to są takie sytuacje,w ktorych gaz nam nic nie da, bo nie zdązymy z torebki
                                  wyjać...już szybciej parasolka z cięzkim trzonkiem ...i naprawdę ja sie nie
                                  bijam, a zboków nie brak...i nie o bicie chodzi , a choćby o zwiewanie...Po
                                  prostu kop z glana z blachą w jądra, to nie to co kop w buciczku na
                                  koturence...jakby to glupio nie brzmiało, ja bardzo ząłuję, ze tego ranka nie
                                  miałam glanów:)
                                  • istna Re: Glany 11.12.05, 11:22
                                    Moda wyszła naprzeciw potrzebom obronnym kobiety i podsunęła buty z długaśnymi
                                    szpicorami:)))

                                    > Po
                                    > prostu kop z glana z blachą w jądra, to nie to co kop w buciczku na
                                    > koturence..
                • eirenne Re: Glany 19.12.05, 17:43
                  convalya napisała:

                  > A ja nadal nie widzę związku między jakimkolwiek typem fantazji a noszeniem
                  > glanów.:)

                  Bo nie znasz mnie;-) hehe
            • little_cultist w złym towarzystwie się obracasz :) 11.12.05, 17:39
              Jestem dorosłą kobietą i noszę się (zazwyczaj) w stylu corporate goth.

              Co dla wyjasnienia drogie panie i mniej drogie mi paniusie z forum Moda ;)
              oznacza, że ubieram się elegancko, klasycznie aż do przesady, nieco "sztywno"
              i "zimno" (np. bluzki koszulowe zapięte aż pod szyję, do tego męski krawat),
              ale raczej na czarno, ze srebrnymi dodatkami, i nie do końca grzecznie.

              Czasami zakładam szpilki, czasami nietypowe lakierowane buciki vintage, a
              czasami glany.

              Na sobie oraz innych znajomych dorosłych kobietach glany widuję skomponowane
              razem z aksamitnymi żakietami/spódnicami, albo jedwabnymi tradycyjnymi
              chińskimi sukienkami, jakąś na zamówienie szytą spódnicą do kostek o
              interesującym kroj, albo inaczej - z ołówkową spódniczką w pin-stripe (prążek-
              tenis?), do tego sznurowany mocno gorset noszony na koszulowej bluzce... oj
              dużo by wymieniać, ale na pewno nie są to wytarte sztruksy i wyciągnięty
              sweter :))))

              Ładnie zadbany glan na ładnej, zgrabnej damskiej łydce według mnie jest uroczy -
              przez kontrast - ciężki bucior/delikatna łydka i delikatne ciuszki. No i
              sznurowania :))))

              Ale to trzeba lubić.

              • totalna_apokalipsa Re: w złym towarzystwie się obracasz :) 11.12.05, 19:51
                Nie masz poęcia jak Ci jestem wdzięczna za ten post. Napisałaś w 100% to, co
                sama myslę, a nawet więcej:) Chyba włąsnie z tego stereotypu , że glany noszą
                ludzie ubranie w rozciągniety sweter i stare , sprane sztruksy, bierze sie i
                stereotyp, że z tych butów sie wyrasta...Wlaśnie tego doprecyzowania tu brakowalo!!!
              • convalya Re: w złym towarzystwie się obracasz :) 14.12.05, 12:33
                > Na sobie oraz innych znajomych dorosłych kobietach glany widuję skomponowane
                > razem z aksamitnymi żakietami/spódnicami, albo jedwabnymi tradycyjnymi
                > chińskimi sukienkami, jakąś na zamówienie szytą spódnicą do kostek o
                > interesującym kroj, albo inaczej - z ołówkową spódniczką w pin-stripe (prążek-
                > tenis?), do tego sznurowany mocno gorset noszony na koszulowej bluzce...

                Widzisz, ubrania które wymieniłaś są całkiem ciekawe. Ale w zestawieniu z
                glanami wiele tracą bo glany (według mnie) są po prostu brzydkie, niezależnie
                od tego do czego się je założy. Uprzedzam, że nie jestemtzw. paniusią, która na
                wszystko co nieeleganckie mówi "a fe". Mam w szafie szpilki, trampki, klapki,
                koturny, baleriny, mokasyny i pewnie jeszcze kilka innych rodzajów butów by się
                znalazło. Ale glany nie podobają mi się i zdania na temat tego, że najbardzoej
                pasują do subkultur młodzieżowych nie zmienię.:)
                Aha - nie napisałam, że obracam się w takim towarzystwie bo moi znajomi glanów
                nie noszą, tylko ze takie zestawienia widuję.:)
                • little_cultist kwestia gustu 15.12.05, 00:40
                  Skoro widujesz niechlujnie ubrane kobiety w glanach, to znaczy, że nie obracasz
                  się w takim towarzystwie, które nosi glany do schludnych (na ostro) ciuszków,
                  ergo - obracasz się z złym towarzystwie :))))))))))))) bo sporo doznań
                  estetycznych tracisz.

                  Ok, ok, poważnie mówiąc, to kwestia gustu vel upodobań i nikt nikogo tu nie
                  przegada :) Ja na przykład nie założę (zapewne) nigdy mokasynów albo brrrr tych
                  puchatych zimowych butów a la mufka na nodze (z pomponikiem) w stylu dziewczyny
                  Eskimosa. (Jak można wcisnąć jeansy do tych puchatych kozaczków? ...jak w 1980-
                  tych... jak to widzę, to się wzdrygam :)

                  Owszem, jak się kocha glany, to zazwyczaj się jest w subkulturze. Niekoniecznie
                  młodzieżowej, he he. Na to jestem dorosłą, zarabiającą na siebie kobietą, abym
                  mogła kupować sobie takie rzeczy, które lubię (i generalnie żyć, jak lubię).
                  Np. jako nastolatka ubierałam się owszem "alternatywnie", ale w khaki, nie w
                  czerń, bo moja mama nie tolerowała czerni, a ja byłam grzeczną dziewczynką.

                  Pozdrawiam!

                  • wiedzmablack kwestia gustu 31.12.05, 11:21
                    Witam!
                    Zupelnie przypadkiem znalazlam ten post, szukajac w googlach miejsca do
                    kupienia nowych glanow tyle ze 20-tek ;) Nie da sie ukryc, ze glany to głownie
                    krzyk mlodego pokolenia z ktorego ja juz czesciowo wyroslam..ale, zeby nikt zle
                    mnie nie zrozumial wyjasniam: w czasie liceum chodzilam w glanach na znak
                    buntu, ubrana zawsze na czarno, potem sie to zmienilo. Obecnie studiuje i glany
                    ubieram glownie na imprezy. Mieszkam w Krakowie gdzie nie brakuje miejsc w
                    ktorych spotyka sie Goth Nation. Wedlug mnie glany moga byc seksowne, zwlaszcza
                    do spodniczki i napewno nie sa "odrazajacymi buciorami". To jednak nie
                    wszytsko! Glany sa przede wszytskim wygodne!czy zima czy lato, czy snieg czy
                    upał nic nie przemaka, wąż cie nie pokąsa bo sa wysokie a poniewaz sa ze skory
                    to noga swobodnie "oddycha" -jak dla mnie same "=". Oczywiscie jak to kobieta
                    mam w szafie kilkanascie par roznych bucikow i mimo ze teraz w glanach chodze
                    rzadziej to nigdy nie znikna one z mojej szafy. POzdrwiam!
                    • convalya Re: kwestia gustu 03.01.06, 22:08
                      > Glany sa przede wszytskim wygodne!

                      Oj, tutaj się nie zgodzę. Pamiętam jak swojego czasu poobcierałam sobie w nich
                      stopy, musiałam używać specjalnej pianki która dopasowuje but do stopy i
                      chodziłam poobklejana plastrami. Ale ja już tak mam, że sporo butów mnie
                      obciera.
                      No i chyba nie ma gorszych butów na upał niż glany - może tylko ocieplane
                      kozaki.:) A zimą nie są dosyć ciepłe.
                      • miang Re: kwestia gustu 02.03.06, 17:14
                        dla mnie na zime glany sa idealne pod wzgledem ocieplenia, w kozakach z
                        futerkiem sie poce
        • andre37 Re: Glany 09.12.05, 11:04
          convalya ja tez tak miałam ale u mnie trwało to do 24 roku, później zamieniłam
          na szpilki.
          A co do jakości to ja zawsze miałam HD z blachą w czybach. Chodziłam aż się
          podeszwy nie poździerały... najtrwalsze buty jakie miałam, ale teraz nikt mnie
          nie zmusi by to ubrać na nogę :)
          • aninchen Re: Glany 09.12.05, 15:45
            heavy duty? No właśnie, mojej kumpeli rozkleiły się po pół roku=( xD
        • laurka2005 Re: Glany 01.01.06, 13:08
          Witam! Ja nosiłam Buster Grip (rewelacja)nie wymagały nawet pastowania, nie
          specjalnie o nie dbałam trzymają sie do tej pory, choc używam ich tylko na
          wypady w góry. Grubszą podeszwę miały Grinders`y - zupełnie niezniszczalne. A
          do tego pieknie wyglądają na nogach! Obie pary sięgały dużo poza kostki ( na 10
          dziurek). Miałam tez standardowe, klasyczne Martensy - do kostek - smigałam w
          nich w pracy - tez wytrzymały próbę! Do wszystkich nie noszących " takich"
          butów : te buty sa naprawde " wieczne" i maja swoje historie przez wydeptane
          nimi ścieżki : ))
      • zdanka1 Re: Glany 08.12.05, 18:44
        Matko, problemy jak u tasiemca z marskością wątroby...
        W przeciwiństwie do większości zgromadzonych tu pań, nie uwazam glanów za buty,
        z których się wyrasta, podobnie jak nie uwazam za takie adidasów czy szpilek:P
        No chyba, że tu tacy ortodoksi piszą, że jak mają okres adidasów, to nawet do
        sukni ślubnej je złożą:P

        Glany glanom nierówne. Niektóre są naprawdę ładne - zwłaszcza profilowane steele
        , czarne dwudziestki. Cudeńko na nodze, tego wrażenie nie dają zadne inne buty-
        chodzi o sznurowanie:))))))) Glany zamszowe to też niezła sprawa lub też
        przecierane biało-czarne, burgundowo-czarne. Natomiast żadne z nich nie mają
        kroju cięzkiego, klasycznego martensa, są trochę delikatniejsze. I jakbym teraz
        trafiła na jakieś, które bardzo by mi się podobały- nie widzę problemu, aby je
        kupić, choć wyroslam wg klasyfikacji ponad 10 lat temu:)))))
        • miss.hyde Re: Glany 08.12.05, 18:54
          > W przeciwiństwie do większości zgromadzonych tu pań, nie uwazam glanów za buty
          > z których się wyrasta

          A z różowych kokardek we włosach czy tornistrów też się nie wyrasta?:)

          > podobnie jak nie uwazam za takie adidasów czy szpilek

          To zupełnie inna kategoria butów.

          > No chyba, że tu tacy ortodoksi piszą, że jak mają okres adidasów, to nawet do
          > sukni ślubnej je złożą:P

          Jak kulą w płot.:)

          > Glany glanom nierówne. Niektóre są naprawdę ładne

          Pojęcia "glany" i "ładne" są sprzeczne.:) Rozumiem, że komuś mogą się podobać,
          tak jak mogą się potobać ciuchy metalowców czy spodnie hip - hopowców z krokiem
          w kolanach lub pierścionkiz trupią czaszką. Ale nie znaczy teo, że są ładne.:)
          • zdanka1 Re: Glany 08.12.05, 19:08
            > A z różowych kokardek we włosach czy tornistrów też się nie wyrasta?:)

            A z pieluch i śpiochów? Mylisz pojęcie moda oraz dzieciństwo. W dzieciństwie
            małe dziewczynki nie nosza obcasów, a przecież mogłyby nosic. A dlaczego nei
            noszą? Bo but z obcasem to but dla dorosłej kobiety i kultura tak to konotuje,
            aby zamknąć dzieciństwo przed erotyką. Czy glan ma gdzieś uzasadnione kulturowo
            nadawanie się dla 15 latki? Nie przypominam sobie takiego podziału w kulturze.

            Nie wiem z jakiego to powodu glany mają być inna kategorią butów niż adidasy czy
            szpilki. Inną kategorią butów sa baletki lub buty ortopedyczne - mają inne
            zadanie niż słuzyć tylko do chodzenia. I szpilki i adidasy, i glany słuzą do
            chodzenia, zatem naleza do ogólnej kategorii - buty.

            Pojęcie ładny jest tozsame z osoba, której sie coś podoba i dlatego też ile
            spotkamy osób, tyle spotkamy gustów i rzeczy, które się danej osobie podobaja.
            Dotyczy to zarówno butów, jak i muzyki czy sposobu spędzania wakacji. Inaczej
            świat byłby "nudny do wyrzygania"- jak mówi piosenka. To, że coś sie komuś
            podoba, jesttozsame z tym, że jest to dla niej ładne. Nie musi byc ładne dla
            innych, bo nie oni mają oceniać wg gustów danej osoby.
            • andre37 Re: Glany 09.12.05, 14:16
              Czy glan ma gdzieś uzasadnione kulturowo
              > nadawanie się dla 15 latki? Nie przypominam sobie takiego podziału w kulturze.

              może jak dorastałam normy, konotacje kulturowe były inne ale glany to były buty
              które nosiła kontestująca wobec społeczeństwa, zastanej rzeczywistości
              młodzież. Były wyrazem buntu a nie poprostu ubraniem - być może się to zmieniło
              i stały sie poprostu obówiem. Ale ja z tego buntu a raczej z potrzeby
              manifestacji go ubiorem wyrosłam i wyrosłam też z glanów.



              > Nie wiem z jakiego to powodu glany mają być inna kategorią butów niż adidasy
              czy szpilki. Inną kategorią butów sa baletki lub buty ortopedyczne - mają inne
              > zadanie niż słuzyć tylko do chodzenia. I szpilki i adidasy, i glany słuzą do
              > chodzenia, zatem naleza do ogólnej kategorii - buty.

              Oj nie glany wywodzą się z dwuch źródeł...
              butów wojskowych armii angielskiej, które zaczeli nosić punki i przedstawiciele
              new romantic w Anglii i podchwyciła to firma robiąca buty ortopedyczne ...
              wypuszczając pierwsze komercyjne glany - więc nie są to poprostu buty, nie
              całkiem przypadkiem mają np w noskach wszyswane blachy.


              To, że coś sie komuś
              > podoba, jesttozsame z tym, że jest to dla niej ładne. Nie musi byc ładne dla
              > innych, bo nie oni mają oceniać wg gustów danej osoby.

              A co do glanów to od martensów bardziej mocne i stylowe były HD lub
              Cortney`e... nie za bardzo mogę sobie też wyobrazić glany z zamszu... chyba to
              słowo i same buty to już nie są te buty które ja nosiłam w młodości

              A tu się zgadzam w 100%
            • miss.hyde Re: Glany 09.12.05, 14:30
              Skoro kokardki i tornistry to zły przykład to podam inny. Podkolanówki - nie są
              zarezerwowane tylko dla dzieci, nastolatki też je noszą, ale na dorosłej
              kobiecie wyglądałyby śmiesznie. Tak samo jak styl gotycki - czarne włosy,
              czarne ciuchy, ocz mocno obrysowane czarną kredką - małolacie ujdzie, ale
              trzydziestolatka wyglądajaca w ten sposób wyglądałaby komicznie, jeśli nie
              żałosnie.

              Otóż glanysą inną kategoria butów dlatego, że szpilki założy: szesnastolatka,
              nauczycielka, prawniczka, sprzątaczka, emerytka, gospodyni domowa, malarka. To
              samo jest z adidasami. I żadna z nich nie wygląda wnich, że tak powiem dziwnie.
              Bo te rodzaje butów nie są (już) kojarzone z jedną, konkretną grupą społeczną
              czy subkulturą. A glany tak - ze zbuntowanymi małolatami słuchającymi ciężkiej
              muzyki w najróżniejszych odmianach.

              Ok, ładne nie jest to co ładne, tylko to co się komu podoba. W związku z tym
              krytykowane na forum tipsiary w różowym też wyglądają i ubierają się ładnie -
              przecież im się podoba.

              Jeszcze co do glanów - w liceum miałam sporo znajomych, którzy nosili takie
              buty. Nie ma ani jednej, która nie wyrosłaby z tego i teraz wszystkie śmieją
              się z tego jak mogły w czymś takim chodzić.
              • zdanka1 Re: Glany 09.12.05, 15:11
                Ok, ładne nie jest to co ładne, tylko to co się komu podoba. W związku z tym
                > krytykowane na forum tipsiary w różowym też wyglądają i ubierają się ładnie -
                > przecież im się podoba.
                >

                Skoro im się to podoba, niech sią tak ubierają, Ja ich nie krytykuję, bo to nie
                moja sprawa. Sama tak nie chodzę, ale jak komuś innemu to odpowiada - proszę
                bardzo. Nic mnie to nie obchodzi; mam zreszta nawet znajomą w tym stylu i co z
                tego? To nie ja i nie mój gust, więc dlaczego mam sie tym zajmować - chce to tak
                chodzi.


                OTóż glanysą inną kategoria butów dlatego, że szpilki założy: szesnastolatka,
                > nauczycielka, prawniczka, sprzątaczka, emerytka, gospodyni domowa, malarka. To
                > samo jest z adidasami. I żadna z nich nie wygląda wnich, że tak powiem dziwnie.

                To wszystko zalezy od kontekstu - sprzątaczka w pracy w szpilkach wygląda bardzo
                dziwnie, szesnastolatka w szpilkach, o ósmej rano, w klasie na lekji biologii
                równiez wygląda jak " nie na miejscu".- ergo : Nie kazdy zawsze i wszedzie może
                założyc szpilki.

                glany tak - ze zbuntowanymi małolatami słuchającymi ciężkiej
                > muzyki w najróżniejszych odmianach.
                >
                Być może w twoim srodowisku tak, w moim - nie. nie widzę związku między muzyką i
                butami. Ze cztery lata temu widziałm Tokarczuk w glanach- nie zawałabym jej
                zbuntowanym małolatem słuchającym metalu.

                Jeszcze co do glanów - w liceum miałam sporo znajomych, którzy nosili takie
                > buty. Nie ma ani jednej, która nie wyrosłaby z tego i teraz wszystkie śmieją
                > się z tego jak mogły w czymś takim chodzić.

                W liceum miałam wiele znajomuch wierzących w dobro międzyludzkie, dziś nie mam
                ani jednej, która nie byłaby cynikiem. To ten sam poziom argumentacji.
                • miss.hyde Re: Glany 09.12.05, 15:21
                  Nie napisałam, że szpilki czy adidasy są butami na każdą okazję tylko, że może
                  je nosić każda kobieta - niezależnie od wieku itp. - i nie wygląda w nich
                  dziwnie i niestosownie.

                  Nie napisałam, że glany noszą tylko zbuntowane małolaty słuchające metalu, ani
                  że Tokarczuk jest zbuntowanym małolatem słuchającym metalu tylko że glany
                  kojarzą się z taką właśnie subkulturą.

                  Widzisz, wyrasta się z różnych rzeczy - i z glanów i z idealizmu czy naiwności.
                  Z wiekiem nie tylko uczymy się nowych rzeczy ale i wyrabia nam się gust.
                  • zdanka1 Re: Glany 09.12.05, 15:29
                    Z wiekiem nie tylko uczymy się nowych rzeczy ale i wyrabia nam się gust.

                    Owszem , często na koszmarny :)
                    • miss.hyde Re: Glany 09.12.05, 15:40
                      na koszmarny może się zmieniać. A w większości przypadków jest tak, ze po
                      okresie nastoletnim gust się wyrabia.
                      • zdanka1 Re: Glany 09.12.05, 15:57
                        Obawiam sie, że jeśli ktos nie ma zmysłu plastycznego to nie wyrobi się nigdy i
                        nie od wieku to zalezy...Dajmy spokój tym butom - jak ktoś chce to niech je nosi
                        i mając 43 lata, w końcu to jego życie i jego prywatna sprawa.
        • sferos Re: Glany 09.12.05, 21:27
          najlepsze ale i jedne z droższych są grindersy(przeżyły 8 lat w tym technikum i praktyki na warsztatach oraz prace na budowie,po wyczyszczeniu dalej wyglądają porządnie,po ośmiu latach pękły na boku ale cała reszta dalej się trzyma)
      • cioccolato_bianco Re: Glany 08.12.05, 18:55
        w szkole sredniej i podstawowce sama nosilam takie.. :)
      • karol_ka66 Re: Glany 09.12.05, 10:17
        między 15 a 21 rokiem życia nie miałam innych butów, kupowałam sobie tylko
        martensy ewentualnie grindersy (pracowałam na nie w wakacje!) potem przyszedł
        czas żeby zmienić obuwie bo wydawało mi się, że to buty nastolatek, zbuntowanych
        osób. Teraz jednak, gdy widzę w sklepach piekielnie drogie kozaki , głównie
        jednozezonówki (bo przeciez za rok juz niemodne...) to skłaniam się do
        przekonania, ze martensy to jedyne ponadczasowe butki!!! i chyba znów sobie
        takie kupie, na szczęście już wydatek na nie nie będzzie okupiony jakimis
        wyrzeczeniami! A że mało kobiece? trudno, teraz mam wiele innych "kobiecych", a
        te mają być wygodne, stylowe i na każda pogodę! Trzeba przyznać, że najładniej
        wygladają na małych stopach (ja mam 37), bo na dużych to już prawie kajaki! A co
        do jakościowo dobrych?to moim zdaniem poza martensami (i temu podobnymi)nie ma
        co liczyć na rewelacje, poza tym glany za 200zł są zazwyczaj brzydkie!
        __________________________________________________________________________
        jedyna rzecz o której warto dyskutować to gusta!(nie należy spierać się o gusta!)
        • totalna_apokalipsa Re: Glany 09.12.05, 10:28
          Steele są ładne, to chyba sie teraz nazywa Nagaba zresztą a nie steel. I
          zrobione porządnie i estetycznie - powiedzialabym, że lepiej zrobione niż wiele
          martensów, bo martensy zawsze uwazałam za najbrzydsze:))))Już grindersy mi
          bardziej podchodziły.
      • drinkit Re: Glany 09.12.05, 12:58
        Najlepsze wg. mnie glany to takie bez blachy. sa drobniejsze i zgrabniejsze. No
        i oczywiscie nie-czarne...
        • totalna_apokalipsa Re: Glany 09.12.05, 13:16
          Ale i nie pomarańczowe?:)))))) Bo te pomarańczowe, ze skóra słoniną jako
          podeszwą ogladałam przez 4 lata studiów u znajomej i aż mną rzucało...
      • lilarose Re: Glany 09.12.05, 13:58
        Glany nosiłam w wieku licealnym do wszystkiego. Teraz zakładam takowe jedynie
        na wędrówke w góry, spacer po lesie , wypad plenerowo-terenowy itp.
      • lestka Re: Glany 09.12.05, 14:34
        moje wymarzone glany okazaly sie wrednymi malpami za niesamowicie duza ilosc
        kasy... walilam w ten zapietek mlotkiem, wlewalam spirytusu naciagalam chodzilam
        w strasznie grubych skarpetkach i nic... pitola jak jasny skurczysyn dr martens
        wcale nie robi dobrych porzadnych butow...:/ nie polecam :/
      • nadinka_nadinka Re: Glany 09.12.05, 17:50
        kiedys nosilam do wszystkie i zima i latem.
        nadal mam w szafie, ale nie nosze. nawet na koncert metaliki w nich nie poszlam ;-)
        • nadinka_nadinka Re: Glany 09.12.05, 17:51
          dodam jeszcze, ze mi sie podobaja, zwlaszcza u mlodych dziewczyn ;-)
      • alex_koz Re: Glany 09.12.05, 18:17
        Sama nosilam glany w swoim czasie - miedzy 14 a 18 rokiem zycia, przez caly rok
        lacznie z latem, ja i cale moje liceum ;-) i uwazalam ze to sa jedyne buty dla
        dziewczyny, bo wygodne i uniwersalne. Od tego czasu duzo sie w moich pogladach
        na buty zmienilo ;-) ale glany tylko dla licealistek! zdecydowanie! chyba ze
        ktos sie na tzw. alternatywe robi.
      • ladyblue Re: Glany 09.12.05, 21:36
        podobają mi się (ale tylko takie ze szwem odcinającym nosek od reszty); lubię;
        noszę (nie zawsze i nie do wszystkiego)

        polecam Steele - niezła jakość (2-3 lata bez problemu), różne modele
        (wysokości/kolory/lączone kolory), cenowo - ok. 150 za czarne 10-tki.

        oryginalne martensy bardzo trwałe, podeszwa chyba niezniszczalna ale brzydsze -
        przód buta wygląda niezgrabnie. no i cena za wysoka.
      • la_camisa_negra Re: Glany 09.12.05, 23:17
        dlaczego nikt nie napisał o rangersach?? ok.250zł za parę, a ile radości ;D
      • sergevna Re: Glany 10.12.05, 09:07
        Według mnie wiek nie ma tu nic do rzeczy, co nie zmienia faktu, że glany to
        wyjątkowo okropne buciska. Aż nie mogę się zdecydować które brzydsze - glany,
        czy takie dresiarskie, różowe szpile z czubem. Jedne jak do wojska lub na
        budowę, drugie jak dla klauna do cyrku.
      • aninchen Re: Glany 10.12.05, 12:28
        no dobra, zdania są podzielone.
        Ale gdzie można je kupić w Poznaniu??:D:D
        • alex_koz Re: Glany 10.12.05, 15:56
          swego czasu (jakies 5 lat temu) kupowalo sie glany w Poznaniu na Swietym
          Marcinie, w bramie obok perfumerii Incognito, jak i na Ratajaczaka (ale cos mi
          sie wydaje, ze tam cos innego widzialam ostatnio) sklep tez w podworzu gdzie
          pomiedzy Big Starem a Pasazem Appolo. Sprawdz jeszcze sklep na Marcinkowskiego,
          w tym sklepie z Martensami.
          • aninchen Re: Glany 12.12.05, 13:41
            thx:P
        • kum-nye Re: Glany 10.12.05, 19:14
          Myślę, że najlepiej na al. Marcinkowskiego albo w takim sklepie w poblizu Bestsellera (nie wiem jak nazywa się ta ulica). Polecam Grindersy- przeżyły ze mną wiele lat (teraz noszone już tylko na koncerty) i wydają się być niezniszczalne:)
      • balkis Re: Glany 11.12.05, 00:55
        ja już chyba od dwóch lat szukam glanów do kolan-znaczy się jak najwyższych
        (oczywiście pełno blachy w podeszwie:)).no tak mi się upieprzyło i po prostu
        muszę je mieć!gdyby ktoś miał informacje gdzie można takie znależć na
        podkarpaciu(najlepiej Kraków,ew.Rzeszów),byłabym bardzo wdzięczna za
        wskazówki.pozdro dla wszystkich miłośników "ciężkiego" obuwia;)
        • totalna_apokalipsa Re: Glany 11.12.05, 10:46
          A w Krakowie to przecież w Bunkrze robili an zamówienie, nawet do 23
          dziurek!!!To dlaczego tam nie pójdziesz? Wprawdze od około dwoch lat nie byłam w
          Krakau , to może coś sie zmieniło...
          A te:
          www.allegro.pl/show_item.php?item=75553283
          www.allegro.pl/show_item.php?item=75461558
        • aninchen Re: Glany 11.12.05, 10:48
          Jeżeli masz odwagę kupować buty przez internet, to możesz spróbować na glany.pl :D
          widziałam tam jedną dłuugaśną parę:P
          • totalna_apokalipsa Re: Glany 11.12.05, 12:14
            Są jedne 20 -stki, ale maja coś dziwnego z zelówą....
            www.glany.pl/go/_info/?id=589
        • ladyblue Re: Glany 11.12.05, 17:21
          zanim się zdecydujesz to poprzymierzaj - im wyższe tym "trudniejsze" w noszeniu.
          niektóre mają brzydki kształt cholewki, źle układają się na łydce itp.
          są mniej wygodne niż zwykłe 10-tki no i sznurowanie ich wymaga nieco czasu i
          energii.
        • bloodylollipop Re: Glany 15.12.05, 20:43
          W Krakowie świetne glany szyje koleś Szyszka,mieszka na ul.Faustyny1 przy
          Sanktuarium,robi je na zamówienie rzecz jasna i nie znam nikogo,kto by po ich
          założeniu nie poczuł się jak w niebie!Wszyscy je chwalą!Pozatym podobno
          niedrogie!Natomiast jakiś rok temu kupilam sobie Steele,właśnie takie do
          kolan...i jestem maxymalnie zadowolona!nabylam je drogą kupna,hehe, na
          ul.Floriańskiej za 280zl!A jeśli chodzi o sznurowanie to wogóle nie mam
          problemu!Jeśli ubieram je do spodni i np.się spieszę to zawiązuje na co czwartą
          dziurkę,coby było szybciej i dalej trzymają super nogę i wcale to nie razi,a do
          miniówy już się słodko trudzę i sznuruje dokładnie!Pozdrawiam
      • ponytail Re: Glany 11.12.05, 11:13
        Ja również mogę polecić z czystym sumieniem firmę Grinders - zakładając że
        jakość produkowanych przez nią butów jest taka sama jak za czasów mojego liceum.
        Chyba 1/3 klasy miała wtedy ich buciory i wszyscy byli zadowoleni z jakości.
        Jaki był żywot wszystkich klasowych grindersów nie wiem bo rozjechaliśmy na
        studia. Moje przeżyły 7-8 lat - więc całkiem nieźle.
        Pamiętam jeszcze że były dwie opcje na zwykłej i pogrubionej podeszwie (ja
        miałam te drugie ).
        Ostatnio nawet po wielu godzinach i kilometrach spędzonych na poszukiwaniu
        kozaków wściekła że nic fajnego nie mogę dostać pomyślałam przez chwilkę ... a
        może by tak do "klasyki" :-p wrócić.
        Ech niestety ...

        Pozdrawiam
      • frigg Re: Glany 11.12.05, 20:03
        Swego czasu zdarłam 3 pary martensów w różnych typach i jedne HD z blachą.
        Teraz nie założyłabym raczej, chyba, że martensy na warunki wykopaliskowe, bo
        tam się sprawdzają. Żadne z wymienionych nie zaskoczyły mnie trwałością. HD
        które wyglądały najbardziej pancernie (bosz, co za czasy :) się spsuły
        najszybciej.
        Co sądzę? Trzeba przez to przejść jak przez świnkę :)
      • pepegi Re: Glany 14.12.05, 12:11
        Heavy Duty sa ok; wada: glany do kolan sznuruje sie ok 15 minut :)
      • aninchen Re: Glany 17.12.05, 13:58
        ok, ludziska, kupiłam sobie bustagrip-y, czarne z bordowymi przecieraniami, 10
        dziurek:) polskie:P, na razie > zadowolona:D

        Dzięki za opinie:)
      • jonnah Re: Glany 17.12.05, 20:51
        Wlasnie nabylam takowe choc w nieco luksusowej wersji-plaski obcas, zaokraglone
        noski,dlugosc do pollydki, sznurowane,ale z boku zamek(zakryty).
        Firma-RIZZO.Kupilam to do skorzanego plaszcza(a wlasciwie do dwoch- jeden
        dlugosci przed kolano, drugi ciut nad kostke-typowo militarny, dwurzedowe duze
        guziki, pagony itp)
        Jestem w wieku srednim i czuje sie w nich swietnie.
        Lacze to z elegankimi kostiumami...
        Nie wiem czy tez nie chce wiedziec, co mi przystoi w "moim" wieku-czuje sie
        wyzwolona.Mam gdzies opinie np panow.Kupuje co MI sie podoba i jaka mam
        fantazje. Odnosnie butow jedyny wymog, to to by byly wygodne.Jesli po zalozeniu
        czuje najmniejszy dyskomfort, but zostaje w sklepie...
      • ziyi Re: Glany 17.12.05, 22:01
        Kiedys kupilam sobie glany, ale wlozylam je tylko 2 razy, bo strasznie mnie obcieraly, poobdzieraly mi nogi, nie moglam potem chodzic przez tydzien :-)
      • casjopeja1 Re: Glany 18.12.05, 21:18
        Jeżeli mowa o glanach to ja mam do sprzedania parkę , kiedyś sobie kupiłam ale
        to nie dla mnie no i chciala bym sie ich pozbyć . Glany są w stanie bardzo
        dobrym , model to grindersy na podwójnej podeszwie , tzw. 10tki . Więcej
        informacji na meil; olivki@wp.pl
      • ja-czyli-nie-ty Re: Glany 31.12.05, 12:54
        no cóż sa to fajne buty;))))
        nosiląm jak mialam tzw okres buntu i niech mi nikt nie wmawia że glany sa
        brzydkie!!!!
        mają taki zadziorny czubek zadarty do góry ;)))
        a poza tym sa praktyczne w zimie... wyciągam je kiedy śnieg jest taki jak
        dziś ;)))))
        nie ma lepszych zimowych butów ;)))
        wczoraj na przykłąd udalam się w nich do KDT i widziałam mnóstwo dziewczyn i
        kobiet w szpileczkach próbujących sforsować snieg prawie do kolan, ślizgających
        się i stawiających niepewnie drobniutkie kroczki na oblodzonej i ośniezonej
        powierzchni, jedna taka w szpilkach wywinęła nawet uroczego orła ;)))
        ja w swoich anty snieżnych glanach brnęłam przez ten śnieg bez przeszkód ;)))
        nawet nie czułam że tyle napadało ;))))
      • kaja86 Re: Glany 31.12.05, 13:42
        Mam prawie 20 lat i nosze glany ;) nosiłam przez całe liceum, zresztą, w mojej
        szkole mało kto ich nie nosił. To chyba byłpo dziwne liceum, bo wszyscy nosili
        tylko swetry, dżinsy i glany ;) jak dla mnie są ładne. Kupiłam właściwie
        dlatego, ze trzy lata temu nie można było dostać żadnych innych butów bez
        szpica. Od razu mi sie spodobały, zreszta nie tylko mi, bo jak widze nosi je pól
        mojego roku na studiach. Ogólnie polecam, bo wygodne, praktyczne, nie
        przemakają, nie ślizgaja się, same zalety. Sama noszę steele i je też polecam,
        mam 3 lata, a wygladają jak nowe. Może kiedyś wyrosnę, al,e jeszcze nie teraz,
        nawet moje mama sie do nich przekonała;)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka