Jak to jest pani Ewo, że lekarze, pediatrzy, okuliści, dermatolodzy, laryngolodzy tak "chętnie" zapisują dziecku sterydy.
Kiedys dermatolog i alergolog zalecił smarowanie całego niemal ciałka mojego wtedy 2 letniego dziecka maścią z hydrocortyzonem. Nie pokusilismy się. Nie było stanu zapalnego, dziecko tego nie drapało. Zastosowalismy dietę eliminacyjną i preparaty Adermy. Dało się

Kilkakrotnie dostaliśmy Cutivate na ciemieniuchę i inne zmiany na skórze, z zastrzeżeniem tylko, że nie na twarz i nie długo.
Czy my demonizujemy te sterydy, czy lekarze na odczep się, dla szybkiego efektu zapisują te leki? Jak to jest ze sterydami, kiedy istnieje konieczność podania ich, posmarowania i na ile one sa bezpieczne?
Jeśli jest Pani w stanie, bardzo proszę o odpowiedź, jakie jest ryzyko stosowania sterydów u dzieci.
Troche o tym czytałam, ale zastanwia mnie ciągle gdzie leży granica, że trzeba sie ich przestać "bać".
Pozdrawiam