Gość: Magda
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
04.08.04, 15:08
w czerwcu bylam na wakacjach w Turcji na 2 tyg. w tym 2 tyg. poznalam pewnego
Turka, ktory co tu duzo mowic: zauroczyl mnie!! Nie zeby az tyle sie
wydarzylo, ale bylo milo! Nie wiem jednak co mam zrobic dalej. Do dzis mam z
nim kontakt, piszemy sms, czasami dzwonimy. On zapewnia mnie o swojej
wielkiej milosci, ze teskni, kocha, potrzebuje... i wiele, wiele innych
wspanialych rzeczy. A ja nie wiem co mam o tym sadzic. Bo wydaje mi sie to
wrecz niemozliwe, przeciez znalam go tylko kilka dni i tak naprawde nie wiemy
o sobie nic!!!! Podobno nie ma nikogo, ale czy moge mu wierzyc?? Tyle sie
naczytalam o kochankach...! Chce abym przejechala do niego i zostala z
nim ... na zawsze! Na moja odpowiedz, ze przeciez mnie wcale nie zna, od
odpowiada, ze wystarczy mu to co wie, a przeciez nie wie praktycznie nic! Co
mam z tym zrobic? Co mam z nim zrobic? Boje sie ale z drugiej strony tak
jakos ciagnie mnie do niego. A moze ciagnie mnie to nieznane... pomozcie