27.07.10, 21:15
witam serdecznie, w koncu odwazylams ie napisac bo moja sytuacja
mnie przerosla. Ja z mezem i z 2 dzieic mieszkamy juz dobre pare lat
u tesciow. Nigdy nie mowilam ze bedzie tak zawsez, marzylam o swoim
domu, i zawsze zachecalam do tego meza, ale on milczal i mowil ze tu
bedzie nam lepiej. Ale tesciowie sa po rpostu nie do wytrzymania.
Tesc potrafi tak ionicznie dogadac ze odechciewa wam sie zyc. Tych
sytuacji bylo juz mnostwo. A jesli ja cos pwoeim ze tesc lub
tesciowa mnie zranili slowem to maz ich broni i mowi ze to moja
wina!!!I ze jestem klotliwa nie do yzcia itp itp...Miarka sie
przebrala, tesciowa nawweet wypomina miz e musiala sie opiekowac
moimi dziecmi a ja jestem zla matka!!!bo nie mam czasu wyjsc z
dzeicmi anwet na spacer, a ja siedze w pracy. Ja na ich 3, to jets
walka z wiatrakami, jak mozna podburzacw lasnego syna do klotni ze
mna?????gdybysmy meiszkali osobno ybloby nam duzo lepiej ale
tesciowa twierdzi ze ja sobie jeszczez apamietam jej "dobroc" jak to
nazwala, oni niszcza nam zycie, a moj maz tego nei widzi i zwala
wine na mnie, ja juz nie mam sil, jest mozliwosc budowy domu, ale on
o tym nie chec slyszec, blagam o pomoc, bo zwariuje, nie chce
rozwodu bo kocham meza, ale jak mozna kochac kogos w zasadzie kto
cie nie szanuje i mowi ze jestes najgorsza a oni wszyscy swieci?????
jestem zalamana, prosze o pomoc..;((
Obserwuj wątek
    • lucapuca Re: pomocy! 29.07.10, 21:42
      Witam.Niestety w tej sytuacji nikt nie moze tobie pomóc.Musisz sama wiedziec co
      jest dla ciebie dobre.Wierzę,że jest cięzko ale godząc się przez tyle lat na
      taką sytuację jednocześnie dajesz na to przyzwolenie.Trzymam kciuki żeby ci się
      udało.:-)
      • ola.42 Re: pomocy! 04.08.10, 20:32
        nie Ty jedna masz taki problem ,to na pocieszenie
        masz jedno wyjście, nie zwracać na to uwagi
        Twoje zdrowie jest bardzo ważne nie pozwól sobie go rujnować ,to wojna z
        wiatrakami ,węzeł gordyjski etc.
        choćbyś była najlepsza i tak będziesz" ble"
        żyj swoim życiem i życiem swojej rodziny
        powodzenia
    • deszcz.ryb Re: pomocy! 09.08.10, 21:42
      Nic nie zrobisz, jedyne wyjście to wyprowadzić się z dziećmi [jeżeli masz taką możliwość] i zobaczyć, kogo tak naprawdę mąż kocha. Jeżeli ciebie, to się przeniesie do ciebie, a jeżeli nie, to będziesz wiedziała, że buc i że trzeba wnieść o rozwód.

      Jesteś w takiej sytuacji, że nie masz wiele do gadania - dom jest teściów i to oni się w nim "rządzą" i decydują o wszystkim. Oczywiście mąż też jest nie bez winy - ale wiedziały gały, co brały.
    • skierkaa27 Re: pomocy! 10.08.10, 01:27
      Trudna sytuacja.. Na pewno nie możesz dłużej tak żyć,bo się wykończysz. Ktoś dobrze doradził,żebyś się z dziećmi wyprowadziła i wtedy zobaczysz kogo mąż wybierze. Wynajmij jakieś mieszkanko. Na początku będzie ciężko,ale przynajmniej będziesz na swoim i nikt Ci nie będzie mówił jak masz żyć. Odkryjesz siebie na nowo,bo teraz,jak się tak nasłuchasz od teściowej, pewnie straciłaś już wiarę w to kim jesteś i jaka jesteś. Ratuj siebie,bo życie jest tylko jedno. Trzymam kciuki. Powodzenia!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka