Obiad....

05.03.08, 10:00
Zostałam zaproszona na obiad, do rodziców mojego chłopaka, pierwszy
raz zobacze ich na oczy, oni mnie. Do tego czasu, jeszcze duuuzo
czas, ale jestem przerazona, nie wiem jak sie zachowac, jak sie
ubrac, co kupic? kwiaty? jakies ciasto/ciastka na deser? o czym z
nimi rozmawiac?
Moze ktoras z Was ma to juz sa soba?
Bede wdzieczna za wszelkie rady...

Pozdrawiam
M.
    • alunia78 Re: Obiad.... 05.03.08, 10:32
      co tam obiad myślisz pewnie o wrażeniu jakim wywołasz na nich masz obawy czy cie
      zaakceptują
      • zakochanawjegousmiechu Re: Obiad.... 05.03.08, 10:58
        dokładnie tak :) dawno się tak nie stresowałam, jak własnie przed
        tym dniem...;)
        • alunia78 Re: Obiad.... 05.03.08, 13:42
          daj na luz sobie bo inaczej zawalisz na całej lini
          • piratkaa Re: Obiad.... 05.03.08, 14:16
            witam, jestem swiezo po wlasnie takiej pierwszej wizycie.moge tylko poradzic
            zebys sie nie denerwowala za bardzo, oraz byla naturalna.i tyle. wiadomo, ze
            czasami nerwy moga wziac gore nad toba, jednak nie ma sie czego bac, bo to nie
            jest zaden test. nikt ciebie nie bedzie ocenial, napewno nie mozna wyciagnac
            wnioskow o danej osobie po jednym parogodzinnym spotkaniu.zreszta wiadomo ze
            dobre relacje z mozliwe przyszlymi tesciami sa wazne, ale to nie z nimi sie
            wiazesz..na szczescie u mnie poszlo gladko, bylo bardzo milo.na pewno u ciebie
            bedzie podobnie
    • mama_motyla Re: Obiad.... 06.03.08, 21:50
      jeśli idzie sie z wizytą do swoich przyszłych teściów, to myślę, że należy być jak najbardziej naturalną, ale mimo to nie ubieraj dekoltu do pasa i spódniczki ledwo gacie zakrywającej ;) ( jeśli tak sie ubierasz nawet na co dzień ;) ) nie uśmiechaj się też za dużo, żeby nie postrzegli Cie za mało poważna, nie siedź sztywno bo pomyślą żeś szczotka ;) no tak można wyliczać w nieskończoność! :)

      możesz przynieść jakieś ciasto, najlepiej własnoręcznie upieczone, co by pochwalić się, ze umiesz i zapewnić teściów, że o synka ich dbać będziesz ;)

      powodzenia! :)
      • taszita6 Re: Obiad.... 20.10.08, 14:01
        jestem po takiej wizycie :)
        my pojechaliśmy tylko z winkiem do jego mamy - bo nie mieszka z rodzicami :)
        ale jeśli masz ochotę lub lubisz coś gotować to możesz się popisać :) ja
        zrobiłam (na grilla u jego rodziny) sałatkę owocową w arbuzie i piknikowy
        chlebek :) pyszna sprawa :)
        Bądź naturalna :)
        powodzenia
    • dont_call_me_baby Re: Obiad.... 20.10.08, 14:10
      Wino brzmi w porządku. Ja przeżyłam trzy pierwsze spotkania z "teściami",
      oczywiście każde z innymi :) Nie stresowałam się przed żadnym z nich. Niby
      czego? Wiem, że jestem fajną dziewczyną, mam coś do powiedzenia, a że ich syn
      sobie mnie wybrał to dla mnie najważniejsze.
    • cich-awoda Re: Obiad.... 21.10.08, 16:38
      ja tez mam za sobą 3-4 takie spotkania i nie pamiętam, żebym się
      jakos specjalnie stresowała. najważniejsze, że podczas tych spotkań
      ON był przy mnie, to mi dodawało pewności siebie
      • nawrocona5 nieaktualne watki 21.10.08, 16:44
        Taszita po kiego grzyba wyciągasz stare wątki?
        Sama dopisałam sie do jednego pod tobą bo nie spojrzałam na daty, a tu widzę
        drugi w twoim wykonaniu..
Pełna wersja