Dodaj do ulubionych

Proszę o odpowiedź :)

08.12.10, 08:24
witam,
przez pomyłkę posmarowałam dziecku zmianę skórną ta samą maścią, którą używał mój mąż zakażony HCV, co prawda poziom wiremii teraz ma 0 ale proszę mi powiedzieć czy istnieje ryzyko zakażenia? Jestem przerażona!
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • 23456pw Re: Proszę o odpowiedź :) 08.12.10, 08:46
      Nie nie ma ryzyka zakażenia-nie panikuj!! żeby zarazić się musi dojść do bezpośredniego kontaktu krwi zakażonego w tym wypadku twojego męża np.z krwią dziecka, albo twoją.Uwierz mi że w warunkach domowych trudno zarazić się wirusem..Polecam ci przeszukać forum ,temat ten był już wałkowany ,dosyć mocno.Pozdrawiam
      • mysza_1972_ona Re: Proszę o odpowiedź :) 08.12.10, 09:15
        Nawet jeśli naskórek tej zmiany męża był różowo - przekrwiony , choć mąż twierdzi ze to było suche bez żadnego wysięgu i zmiana syna była z otarciem naskórka?
        Dziękuję i pozdrawiam
        • bananarama-live Umarłabyś 08.12.10, 15:40
          gdybyś użyła tej samej maszynki do golenia co mąż. My używaliśmy przez kilka-kilkanaście lat. Oczywiście nie tej samej non stop , ale jak leżała pod ręką, zona czy syn łapali, żeby coś podgolić.
    • poli-1978 Re: Proszę o odpowiedź :) 08.12.10, 15:52
      Pytałam się kiedys światowej sławy specjalistę od hcv o to czy przez np używanie tego samego kremu w którym jakims cudem znalazła się krew zakazona można się zarazic to mnie wyśmiał. Także spokojnie. Wiem, że się zdenerwowałas ale nie ma czym :)
    • foxy90 Nie przesadzajmy 08.12.10, 22:24
      Nie przesadzaj już z tą ostrożnością. A tekst, że jesteś przerażona już kompletnie jest wyolbrzymiony.
      • poli-1978 Re: Nie przesadzajmy 08.12.10, 22:53
        A masz dziecko? Ja się nie dziwię, że jest przerażona Mamuśki nie myślą racjonalnie, wiem po sobie ;)
        foxy90 napisała:

        > Nie przesadzaj już z tą ostrożnością. A tekst, że jesteś przerażona już komplet
        > nie jest wyolbrzymiony.
        • gilda28 Re: Nie przesadzajmy 08.12.10, 23:22
          To się nazywa depresja poporodowa. Niewłaściwie prowadzona, czasem utrzymuje się i 20 lat ..
          • jan-w Re: Nie przesadzajmy 08.12.10, 23:44
            20 lat? DKJP!
            • gilda28 Re: Nie przesadzajmy 09.12.10, 10:39
              "DKJP" Czy chodzi o cytat z "Dnia świra"? :D
              • jan-w Re: Nie przesadzajmy 09.12.10, 12:52
                Nawet nie wiedziałem że to z "Dnia Świra" ;-)
                To popularny skrót w dyskusjach internetowych. Jak BTW, LOL itp.
            • gilda28 składanka 09.12.10, 10:54
              www.youtube.com/watch?v=L_bhbl-cCQY
              Chodzi o przedział 32-34 sekundy ;)
          • poli-1978 Re: Nie przesadzajmy 09.12.10, 09:03
            nie sądzę!!! Ja bym to nazwała miłością i troską o dziecko!!
            KOBIETA SIĘ DENERWUJE O DZIECKO A TU OD RAZU DIAGNOZY O ŻLE LECZONEJ DEPRESJI POPORODOWEJ....NO COMENT
            gilda28 napisała:

            > To się nazywa depresja poporodowa. Niewłaściwie prowadzona, czasem utrzymuje si
            > ę i 20 lat ..
            • gilda28 powaga ZABIJA powoli 09.12.10, 10:23
              Yhm, zapomniałam, matka polka ...

              Więc sformatujmy mój dowcip, czy będzie on bardziej zrozumiały (i bardziej zabawny) gdy napiszę: "To się nazywa szok poporodowy (...)"? Użycie słowa szok, byłoby bardziej akuratne niż depresja?

              Swoją drogą: nie pisałam o "złym leczeniu" tylko o złym prowadzeniu, nie stawiam też diagnoz. Aa, to Ty jesteś z grupy obrońców krzyża, którzy kazali mi przerywać leczenie interferonem i iść do psychiatry? :D Psychiatrzy mnie olali, przerwanie leczenia nie pomogło. Podobno jestem "zdystansowana do życia" i nie jest to objaw chorobowy.
              BTW 2.: nadopiekuńczością wobec dzieci hoduje się przyszłych pacjentów psychiatrycznych. A nazywanie nadopiekuńczości "miłością i troską", może świadczyć o zaburzeniu postrzegania rzeczywistości..
              • poli-1978 Re: powaga ZABIJA powoli 09.12.10, 10:40
                Nie będę komentowac Twoich wynurzeń a do obrońców krzyża wierz mi jest mi bardzo daleko!!! Nie jestem tez nadopiekuńcza mamusią jedynie osobą, która stara się zrozumiec innych.
                I wchodzę na to forum z innego powodu aniżeli durne polemizowania z Tobą.
                Mam ochote napisac o wiele więcej ale i tak administrator by tego nie puścił
                • gilda28 Re: powaga ZABIJA powoli 09.12.10, 10:44
                  Tu działa cenzura represyjna, a nie prewencyjna. Pozwala to "puścić" wszystko - najwyżej później zostanie to usunięte. Więc daj upust żółci i wyrzuć to z siebie :)
    • dejw007 Re: Proszę o odpowiedź :) 09.12.10, 08:32
      > mój mąż zakażony HCV, co prawda poziom wiremii teraz ma 0

      Nie widzisz tu sprzeczności? Skoro poziom wiremii ma 0 to jest zdrowy. Nie szalej kobieto
      • jan-w Re: Proszę o odpowiedź :) 09.12.10, 09:14
        dejw007 napisał:

        > > mój mąż zakażony HCV, co prawda poziom wiremii teraz ma 0
        >
        > Nie widzisz tu sprzeczności? Skoro poziom wiremii ma 0 to jest zdrowy. Nie szal
        > ej kobieto

        Poziom 0 po leczeniu, wcale nie oznacza że we krwi nie ma wirusów. Człowiek chory na HCV do końca życia nie może być dawcą krwi i organów, gdyż ma tylko radykalnie obnizoną wiremię, ale nadal może zarazić innych.
        Osobna sprawa że w tym wypadku nie ma powodów do niepokoju.
        • kiepski476 Re: Proszę o odpowiedź :) 09.12.10, 10:03
          Pacjenta, który 6 miesięcy po leczeniu ma niewykrywalny poziom wirusa HCV we krwi, uważa sie za trwale wyleczonego! 99,5% wyleczonych nie zaraża i nie będzie zarażać.
          Sęk w tym, że pozostaje 0,5% – albo wirus pozostał, ale test był za mało czuły, albo wirus przetrwał gdzieś ukryty. Ze względu właśnie na te 0,5% błędu kart gwarancyjnych po leczeniu nie wystawia się i nie dopuszcza wyleczonych do krwiodawstwa, aby ograniczyć ryzyko zarażenia do minimum.
          Co do dawstwa organów, to też dzwonili, ale też nie w tym kościele – gdy chodzi o ratowanie życia, to kalkuluje się już inaczej. Przykładowo prof. Magdalena Durlik z Instytutu Transplantologii już w 2006 r. pisała:
          Przeszczepienie nerki od anty-HCV Ab(+) dawcy u HCV RNA (+) biorcy wydaje się bezpieczne i nie pogarsza rokowania. Inne narządy (serce, wątroba) od anty-HCV Ab(+) dawcy dopuszcza się w stanach ratujących życie dla biorcy anty-HCV Ab(+).
          Obecnie ograniczenia są jeszcze mniejsze, warunek jest tylko taki, że biorca musi wyrazić świadomą zgodę. W sytuacjach, gdy dalsze czekanie na zdrowego dawcę oznacza śmierć, wybiera się mniejsze zło: organ z HCV.
          • jan-w Re: Proszę o odpowiedź :) 09.12.10, 12:54
            Lekarze specjaliści z tej dziedziny twierdzą że organy osoby chorej na HCV przeszczepia się tylko innym chorym na HCV. Myślę że to jednak oni wiedzą co mówią. Chorego zaleczonego traktuje się w tym wypadku jak każdego innego.
        • dejw007 Re: Proszę o odpowiedź :) 09.12.10, 10:33
          > gdyż ma tylko radykalnie obnizoną wiremię, ale nadal może zarazić innych.

          Troche sie chyba zapędziłeś z tym twierdzeniem
          • gilda28 PEACE .. patrzcie jakie fajne pierniczki 09.12.10, 10:37
            img26.imageshack.us/img26/862/jaknazdobitpernicky.jpg
            • mysza_1972_ona Re: PEACE .. patrzcie jakie fajne pierniczki 09.12.10, 11:56
              Bardzo dziękuję za wszystkie ;) odpowiedzi.
              Pozdrawiam
            • dejw007 Re: PEACE .. patrzcie jakie fajne pierniczki 09.12.10, 14:43
              Sama wypiekasz? :>
              • gilda28 Re: PEACE .. patrzcie jakie fajne pierniczki 09.12.10, 15:25
                Niestety, to nie moje wypieki ... szukam inspiracji :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka