Dodaj do ulubionych

terapia a samopoczucie

03.08.12, 07:31
witam
od dluzszego czasu boli mnie glowa i mam podwyzszony puls a takze problem z brzuchem, trawieniem etc.
probowalem roznych lekow ale nic nie pomagalo
w miedzyczasie poszedlem na terapie peg+rebetol
wszytskie w/w dolegliwosci minely jak reka odjal
ostatni tydzien zawiesilem branie lekow ze wzgledu na antybiotyk - zalecenie lekarza - i koszmar sprzed terapii powrocil - bole glowy, wysoki puls i wszystkie w/w przypadlosci
czy jest mozliwe co mozna bylo podczytac w necie ze hcv mi to wszystko rozwala i glowe i brzuch? przeciez nei moge byc na terapii do konca zycia :)
Obserwuj wątek
    • kiepski476 Re: terapia a samopoczucie 03.08.12, 11:03
      > w miedzyczasie poszedlem na terapie peg+rebetol
      > wszytskie w/w dolegliwosci minely jak reka odjal
      > ostatni tydzien zawiesilem branie lekow ze wzgledu na antybiotyk - zalecenie le
      > karza

      Czyżby wstrzymano ci interferon ze względu na antybiotyk?
      Chyba coś źle zrozumiałeś.
      Co do meritum sprawy, myślę, że zależność przyczynowo-skutkowa, którą opisujesz, jest złudzeniem. Stawiam dolary przeciw orzechom, że przyczyna twoich dolegliwości jest inna.
    • sulowska73 Re: terapia a samopoczucie 06.08.12, 01:27
      Leczyłam się rybawiryna i interferonem przez 12 m-cy, po drugiej dawce miałam zapalenie wyrostka i zabieg chirurgiczny, ale tylko wstrzymali mi na 2 dni rybawirynę, dziwię się że wstrzymują leczenie z powodu antybiotyku (ja po operacji też brałam antybiotyk). Nie wiem ale nie powinno wstrzymywac sie interferonu jesli bierzesz 1 raz w tygodniu, opisane objawy to byc moze fekty po rybawirynie, u mnie bóle stawów kosci mięśni i głowy były przez 3-4 dni po zastrzyku i tak przez 52 tygodnie. Ale brałam witaminy B complex, E, witaral i falwit, kwas foliowy i kwasy omega aby ochronic sie przed anemią i efektami ubocznymi. Leczenie wpływa na nasze samopoczucie a samopoczucie zależy od objawów po lekach, mimo iz zaden lekarz nie zalecał witamin brałam je i miałam w sumie dobre wyniki, a stany depresyjne zniwelowałam prawie do zera, jedynie bóle "grypy chronicznej" jak je nazwałam trwały przez większosc roku ale tylko w trakcie leczenia, piłam też sok z buraków aby odtruc watrobę i wypłukac toksyny ze słabo funkcjonującej wątroby. Od leczenia minęło 10 lat i jest ok. Urodziłam dziecko!!! i to jest moje zwyciestwo nad wirusem którego wszczepiono mi podczas operacji na migdałach w 97. Zdrówka i usmiechnij się. Aby osiągnąc cel warto przejsc przez piekło.:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka