Dodaj do ulubionych

Wiremia - pytanie

30.08.12, 15:02
Witam, jestem tu nowa. W czerwcu przy okazji rutynowych badań w ciąży dowiedziałam się, że mam HCV. Dzisiaj odebrałam wynik HCV- RNA ilościowe i wynosi on 1,58 x 10 do 4. No i w związku z tym wynikiem moje pytanie. Wizytę u lekarza mam dopiero w grudniu (miesiąc przed porodem bo wcześniej nie ma sensu bo i tak nie mogą mnie leczyć), pani w rejestracji powiedziała, że to dość wysoka wiremia a tu na forum znalazłam wątek z normami wg. których (o ile dobrze zrozumiałam) taka wiremia jest raczej niska. No i zgłupiałam. Dlatego proszę Was o interpretację zanim zestresuję się na maxa.
Obserwuj wątek
    • foxy90 Re: Wiremia - pytanie 30.08.12, 15:36
      Twoja wiremia jest zdecydowanie niska, nie martw się :)
      Pani w rejestracji chyba nie bardzo potrafi podnosić do potęgi :D
      Dla porównania moja wiremia na początku to było ponad 2 miliony, a i to nie było traktowane jako WYSOKA wiremia, a jako średnio-wysoka. Tobie wychodzi 15800, więc sobie porównaj :)
      • marynio5 Re: Wiremia - pytanie 30.08.12, 18:04
        Dzięki za info. Aż mi się lżej oddycha.
    • samjuz75 Re: Wiremia - pytanie 30.08.12, 17:28
      Życzę zdrowego dziecka, pewnie cesarka będzie.
      • marynio5 Re: Wiremia - pytanie 30.08.12, 18:03
        Lekarz twierdzi, ze nie ma wskazań do cesarki. Ale nie wiem. A jaka jest Wasza opinia?
        • foxy90 Re: Wiremia - pytanie 30.08.12, 20:18
          Kobieta hcv+ niekoniecznie musi rodzić przez cesarkę.
          To raczej pogląd 'starszych' lekarzy, podobnie jak zakaz karmienia piersią :)
          Obecnie zakażone kobiety bez większych problemów karmią piersią no i rodzą SN :)
          • marynio5 Re: Wiremia - pytanie 31.08.12, 12:01
            Dzięki. Taki też miałam zamiar, ale ponieważ sytuacja jest dla mnie nowa więc niczego do końca nie jestem pewna. Podobno lekarze odradzają karmienie przy bardzo wysokiej wiremii, ale skoro moja jest niska to mam nadzieję karmić :)
            • kiepski476 Re: Wiremia - pytanie 31.08.12, 14:32
              Nie ma absolutnie żadnych doniesień, że przez karmienie piersią „udało się” zarazić dziecko – niezależnie od poziomu wiremii.
              Kanadyjscy położnicy nie widzą żadnych przeciwwskazań do karmienia piersią:
              www.hcv.pl/hcv_okoloporodowo.php
              • marynio5 Re: Wiremia - pytanie 31.08.12, 17:05
                Tym lepsza to dla mnie wiadomość.
                Zdążyłam się już zorientować, że jest wiele "teorii" i opinii w sprawie HCV i niestety wiele z nich to mity jak się później okazuje. Od lekarza trudno dowiedzieć się czegokolwiek... Ja jestem z Poznania i tutaj też trafiłam do lekarza. Moja wizyta po 2 godzinach czekania trwała ok 5 minut...
                • monika7335 Re: Wiremia - pytanie 03.09.12, 13:18
                  Będąc w ciąży lekarze, również twierdzili, iż nie ma powodu,aby robić cc,więc próbowałam sn (choć po kilkunastu godzinach zrobili cc) co do karmienia jedna z osób (chyba położna) zaatakowała mnie pytaniem czy wogóle zamierzam karmić piersią, wybiła mnie z tropu,gdyż myślałam że to oczywiste, po zasięgnięciu kilkunastu opinii lekarzy, położnych i pielęgniarek 90% odpowiedziała,że oni by nie karmili. Rodziłam w Poznaniu, również tutaj należę do poradni:-)
                  • kiepski476 Re: Wiremia - pytanie 03.09.12, 13:49
                    A ja mysłałem, że prof. Juszczyk jest w Poznaniu autorytetem w sprawach HCV.

                    Dwa cytaty z wydania specjalnego „Służby Zdrowia” z marca 2011 r.
                    Prof. Jacek Juszczyk:
                    Warto zaznaczyć, że zakażone kobiety mogą karmić piersią.
                    Prof. Małgorzata Pawłowska i prof. Waldemar Halota (trudno o większe autorytety w Polsce):
                    Zakażenie HCV u matki nie stanowi przeciwwskazania do karmienia naturalnego

                    Wszyscy eksperci są zgodni, że nie ma przeciwskazań do karmienia piersią. Nieznane są przypadki takiej transmisji wirusa, choć można to sobie wyobrazić, bo teoretycznie jest to możliwe (wszak dziecko może pogryźć do krwi sutek i akurat mieć otwartą ranę w ustach). Ale w praktyce to się nie zdarza.
                    Uważam, że z powodu strachu przed nierealnym upiorem (HCV) nie należy pozbawiać dziecka dobrodziejstw karmienia piersią.

                    Zalety karmienia piersią zacytuję za wywiadem z dr Myłek:
                    polki.pl/rodzina_niemowle_artykul,10006481.html
                    Co zyskuje dziecko karmione piersią?
                    • Zdecydowanie rzadziej choruje z powodu infekcji bakteryjnych i wirusowych.
                    Statystyki mówią, że tylko 25 proc. dzieci karmionych piersią często choruje, natomiast wśród dzieci karmionych sztucznie na częste infekcje zapada aż 97 proc.
                    • Rzadziej miewa biegunki.
                    • Z mlekiem matki otrzymuje substancje niezbędne do prawidłowego rozwoju układu nerwowego.
                    • Maluch, który ssie pierś, jest lepiej chroniony przed niebezpieczeństwem zachorowania w przyszłości na cukrzycę.
                    • W życiu dorosłym będzie mniej narażone na osteoporozę i dyskopatię.
                    • Dzieci karmione piersią rzadziej chorują na alergie.

                    Natomiast jedyną zaletą niekarmienia piersią jest spokój matki: brak obaw, że może zarazić dziecko. Ten spokój też bywa cenną wartością...
                  • marynio5 Re: Wiremia - pytanie 04.09.12, 09:53
                    Niestety poziom wiedzy lekarzy i pielęgniarek bywa żenujący... Moja własna szwagierka, internista stwierdziła niedawni że hcv można zarazić sie głównie przez sex... Szkoda słów.
                    A u kogo się leczysz? U dr Bereszyńskiej?
                    • clean1 Re: Wiremia - pytanie 04.09.12, 15:38
                      Nie, bym w tym względzie bronił lekarzy czy pielęgniarki ale...
                      Medycyna to ogromna dziedzina wiedzy i nie ma takiej możliwości by ktokolwiek (w tym również nie koniecznie lekarz), kiedykolwiek zdołał ją posiąść, nauczyć się jej. Tym bardziej, że to przecież dziedzina która cały czas się rozwija i ulega ewolucji (nowe badania, nowe odkrycia). Postawię nawet tezę, że nie ma możliwości by lekarze z danej jednej specjalizacji wiedzieli o tej specjalizacji wszystko (łącznie z tym co nowe i najnowsze). Tak więc to chyba nie tak do końca jest z tym żenującym poziomem samej wiedzy lekarzy i pielęgniarek.

                      Niestety o ile w tym względzie można lekarzy usprawiedliwić to już części z nich niestety nie można usprawiedliwić z ignorancji. Jak dla mnie lekarz nie powinien wypowiadać się autorytarnie o dziedzinie, która nie jest jego specjalizacją i którą zna tylko ogólnie z wykładów na AM. Przecież od tego są specjalizacje i specjaliści by właśnie do nich kierować pacjentów gdy dolega im coś na czym się zwyczajnie nie znają lub nie są pewni własnej diagnozy.
                      Przecież to nie wstyd czegoś nie wiedzieć. Nie ma na świecie omnibusów. Jednak totalną głupota i nieodpowiedzialnością jest udawanie, że się wie mimo iż jest odwrotnie.

                      Tak więc lekarze, dokształcajcie się ku naszemu bezpieczeństwu a my pacjenci lepiej dwa razy sprawdźmy...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka