Dodaj do ulubionych

23-letni student z HCV - Łódź

16.11.12, 11:59
Witam. Czytając posty na forum widziałem tutaj wiele podobnych problemów. Mianowicie jestem ambitnym 23 letni studentem , którego choroba jak dotychczas uniemożliwiała stworzenie dłuższego związku z kobietą. Jest mi naprawdę czasami bardzo smutno , nie wszyscy ludzie rozumieją jaki to jest problem. Zawsze starałem się być jak najlepszym człowiekiem , zaradnym, pomocnym ale ta choroba zwyczajnie wszystko niszczy. Myślę, że są na tym świecie też dziewczyny , które mają podobne problemy. Było by mi strasznie miło porozmawiać , może nawet nawiązać jakiś dłuższy kontakt. Nie traktujcie tego jako ogłoszenie matrymonialne. Zwyczajnie chciałbym znaleźć osobę , która chce kochać i być kochaną. Bardzo mi tego brakuje , a wiem , że mógłbym dać od siebie wszystko co najlepsze. Jacek.
Obserwuj wątek
    • clean1 Re: 23-letni student z HCV - Łódź 16.11.12, 15:02
      Ja przekroczyłem 40-tkę (żonaty, dzieciaty, spełniony jako mąż i ojciec, i tak zwyczajnie przeszczęśliwy w życiu rodzinnym) i z mojego doświadczenia (wyłącznie mojego) powiem Ci, że moim skromnym zdaniem Ty zwyczajnie jeszcze nie trafiłeś na tę swoją jedną jedyną. Głowa do góry, ona gdzieś tam jest, może nawet bardzo blisko Ciebie....? Będzie dobrze.
      Jak by to wszystko takie proste było to być może nie potrafilibyśmy doceniać tego co mamy i co nas w życiu dobrego spotyka?
      • clean1 Re: 23-letni student z HCV - Łódź 16.11.12, 15:07
        Tę swoja jedna jedyna spotkałem mając prawie 30 lat a wcześniej nie raz zdarzyło mi się rozkleić, że nikt mnie nie kocha, że będę sam... aż tu pewnego razu... ni stąd ni z owąd... TRACH jak grom z jasnego nieba... Znałem ja wcześniej ale jakoś tak nigdy nic...
        Oj mówię Ci... nie znasz dnia...

        :-)
        • jacek1898 Re: 23-letni student z HCV - Łódź 16.11.12, 16:03
          A czy też zmagasz się z hcv ?
          • clean1 Re: 23-letni student z HCV - Łódź 16.11.12, 16:28
            Mam HCV od prawie 30 lat (prawdopodobnie). Wiem o tym od 3-4 lat. Jestem po jednym nieudanym leczenie i teraz w trakcie 2-giego.

            Poczytaj posty zobaczysz, że takich jak my jest tu mnóstwo i każdy z problemami takimi czy innymi. Ważne by do przodu. Medycyna w tej dziedzinie dokonała naprawdę potężnego skoku naprzód. Najlepiej widać to w rozmowach z lekarzami (NIE SPECJALISTAMI od HCV), którzy z uporem maniaka twierdzą, że HCV jest nieuleczalne (to niestety ich jedyna wiedza sprzed kilkunastu, kilkudziesięciu lat gdy studiowali).
            Moja Pani doktor mówi, że problem leczenia HCV w ciągu najbliższych 10 lat zniknie. Nikt z nas nawet o tym nie marzył jeszcze 2-3 lata temu.
            Są światełka w tunelu.
            Nie rozczulać się nad sobą a brać życie za rogi i do przodu...
            • jacek1898 Re: 23-letni student z HCV - Łódź 16.11.12, 16:34
              Czyli poznałeś zanim dowiedziałeś się o chorobie:) Wiem , są nowe terapie. Mimo wszystko w czasach dzisiejszych ciężko komuś takie rzeczy tłumaczyć.
              • samjuz75 Re: 23-letni student z HCV - Łódź 16.11.12, 17:17
                Doskonale kolegę rozumiem. Trzymaj się i nie pękaj :)
              • clean1 Re: 23-letni student z HCV - Łódź 16.11.12, 17:44
                Hmmmm.... no to może nie od razu tłumaczyć... Skoro wiemy, że przy zachowaniu naprawdę minimalnych zasad, możliwość zakażenia "partnera" (nienawidzę tego słowa!) jest praktycznie żadne to może powiedzieć dopiero po jakimś czasie. Tak by ta 2-ga strona nie kierowała się paraliżującym strachem (wynikającym głównie z niewiedzy), a czymś więcej niż tylko znajomością. Wiem, że to kontrowersyjne ale...
                • sami16 Re: 23-letni student z HCV - Łódź 18.11.12, 01:58
                  hej:) świetnie Cię rozumiem:) nie łam się;) głowa do góry;p
                  Generalnie to strach ludzi zawsze.... no prawie zawsze wynika z niewiedzy najzwyczajniej:)
                  W sumie jeżeli lekarze boją się WZW c ( nie myślę tu o specjalistach hepatologach itp, ale o dentystach czy reszcie personelu tzw"białego" to co dopiero dziwić się zwykłemu, młodemu ale i starszemu również człowiekowi.
                  Osobiście uważam, że wiedza ludzi na temat WZW c jest zbyt mala i fajnie gdyby można było w jakikolwiek sposób to zmienić. No ale na to to raczej trzeba sporo czasu:)
                  Wiele osób, którzy wiedzą, o chorobie mojej dziwią się i to bardzo, że studiuje na kierunku typowo medycznym( nie mylić z medycyna;p)
                  Jacek jeżeli chcesz pogadać to możesz pisać na meila albo na gg 9841559:)
                  • Gość: aabbaa:) Re: 23-letni student z HCV - Łódź IP: *.152.130.105.dsl.dynamic.t-mobile.pl 05.12.12, 13:16
                    Hej ja też jestem z Łodzi i też choruję na HCV. O chorobie wiem już od ponad 1,5 roku i tak sobie mozolnie czekam z tą świadomością na leczenie. Mam 24 lata i powiem Ci tak: Założyłam wspaniałą rodzinę a hcv to gnojek, którego dostałam od służby zdrowia w gratisie podczas wyrywania zęba. Ot co taki prezent totalnie na same święta:) i powiem Ci więcej musimy z tym żyć i iść z podniesioną głową, Ci którzy robią nam krzywdę nie sterylizując narzędzi, igieł i innych rzeczy, są bezkarni, nic nie możemy im zrobić, ale możemy zrobić coś dla siebie: NIE PODDAWAĆ SIĘ, psychika jest siła, żyj i rób wszystko co do tej pory,( z wyjątkiem alkoholu, ale przecież są i alkohole bezalkoholowe) nikt nie każe chwalić Ci się chorobą, przecież nie masz napisane na czole: JESTEM NOSICIELEM WIRUSA HCV!!! Dziewczyna też się znajdzie,a w dobie medycyny obecnej znajdzie się i lek. Co Cię zawsze ratuje ?że do 50% uszkodzenia wątroba sama się regeneruje. Wirusowi róbmy wspak on nam tak my mu inaczej na przekór i pamiętaj mamy jedno życie i trzeba wykorzystywać je maksymalnie cisnąć póki możemy.. Pozdrawiam.
                    Ps. Jesteś już po wszystkich badaniach bo biopsji itd??
                    • jacek1898 Re: 23-letni student z HCV - Łódź 11.12.12, 23:14
                      Już po dwóch jestem :) i po 2 terapiach. Moja historia jest bardzo długa i skomplikowana :)
                      • Gość: aabbaa:) Re: 23-letni student z HCV - Łódź IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.12.12, 09:27
                        a powiedz mi dlugo czekałeś na 1 terapię?? bo ja czekam i czekam i się doczekać nie mogę:P:P
                        A może powinienes pójść do Dr. D ( bez nazwisk , bo i tak pewnie wiesz o kogo chodzi) i domagać się o terapię trójlekową wiem od źródła, że już jest taka możliwość:D:D:D
                        • zdziwik Re: 23-letni student z HCV - Łódź 12.12.12, 19:41
                          a powiem ze g....o prawda z tym czekaniem na jedyna
                          ostatnio poznalem kilka kobiet potencjalnych dziewczyn do zwiazku
                          teraz jest moda? koniecznosc? ( w sumie to dobrze) ze kilka z nich przed sexem pytalo o badania
                          i czesc z nich sie wycofala gdyz dowiedziala sie ze mam hcv
                          i gadanie o tej jednej jedynej jest g...o warte
                          ja tez sie przylaczam
                          chcialbym poznac dziewczyne z hcv z poznania
                          piszcie smialo
                          mutti@interia.pl
                          • clean1 Re: 23-letni student z HCV - Łódź 12.12.12, 19:47
                            No to bardzo serdecznie współczuję! Jak to ktoś kiedyś powiedział... Każdy jest kowalem własnego losu i jak sobie pościelisz tak się wyśpisz! A od siebie dodam... Twój cyrk i Twoje małpy.

                            To tak jak z moda na bycie singlem. hi, hi, hi, hi, hi... z wyboru.... :-)
                            • sami16 Re: 23-letni student z HCV - Łódź 12.12.12, 21:23
                              Panowie, a dlaczego od razu tak negatywnie :) Osobiście uważam, że najgorsza jest nie wiedza. Ludzie boją się tego co obce i nieznane. Fakt, bycie z osobą również zakażoną jest w pewnym sensie uproszczeniem,bo ta druga osoba po prostu wie, na czym choroba polega, ale nie musi się jakoś szczególnie martwić, że się zarazie. Ale my przecież nie jesteśmy trędowaci czy cos. Myślę, że warto nie traktować choroby jako jakiejkolwiek przeszkody, ewentualnie jako małe utrudnienie. :) Jestem studentką medycznego kierunku ( nie to nie lekarski) i nie mam żadnego problemu z tym, że jestem chora, jedyną rzeczą, która mnie lekko irytuje to gdy muszę zostać na oddziale na badaniach jako pacjent a nie student na praktykach:) głowa do góry i popieram przedmówce. Jak sobie pościelisz tak się wyśpisz.
                              Pozdrawiam :)
                              • Gość: aabbaa:) Re: 23-letni student z HCV - Łódź IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.12.12, 08:59
                                No i właśnie o to chodzi:) pozytywne myślenie jest najważniejsze. Słuchajcie ja wiem jak to jest być odrzuconym otóż mam znajomą, która prowadzi własną działalność gastronomiczną o hcv wie tyle co o hiv czyli niewiele, nie widzi generalnie żadnej różnicy między tymi 2 chorobami, co jest śmieszne i oczywiście niedorzeczne, ale w dobie braku pracy postanowiłam podpytać się o pracę u niej, wiem również, iż jej córka chorowała na białaczkę, więc myślałam że jest odporna na krzywdę ludzką i takie tam sentymentalne farmazony. Upewniłam się wcześniej u lekarza czy mogę pracować w gastronomi na co odpowiedział, że nie ma żadnych przeciwwskazań, jeśli nie gotuje, i nie używam noża to przecież możliwość zakażenia kogoś jest minimalne baaa nawet wykluczone, więc co zadowolona idę do niej ( a wiem , że kogoś poszukiwała) i mówię nie martw się ja Ci pomogę będę u Cb pracować ( bezpośrednio, bo to przecież bliska znajoma), na co ona że wykluczone, że nie ma takiej opcji, że pozarażam jej klientów. Lape, że tak powiem otworzyłam i poczułam się jakbym dostała nóż w brzuch, do domu i w ryk i załamka i nocne płakanie i co mi z tego przyszło nic tylko kilka nieprzespanych nocy ze świadomością, jak będzie wyglądało moje przyszłe życie. Takie douczone jest właśnie nasze społeczeństwo bosko. A wracając do motywu partnera hmm w mojej rodzinie są jeszcze 2 osoby, które chorowały na hcv pisze chorowały bo już obie są zdrowe, Sylwia poznała męża będąc już chora, żadnych problemów, kilka prelekcji na temat hcv, wizyta w przychodni chorób zakaźnych z małżonkiem i wszystko stało się jasne. Jakie zarażenie poprzez sex co za bzdura, i co każda kobieta przed sexem mówi: słuchaj ja się będę rozbierać a ty weź poszukaj mi badan i pokaż czy nie jesteś na nic chory/chora hahahaha no proszę Was co za bzdura totalna. Dziewczyny o których piszecie to chyba jakieś pustaki totalne przecież to "tylko " zapalenie wątroby, dla nich tylko dla nas aż, ale trzeba sobie z tym radzić. Ja też nie chodzę i nie trąbie wszystkim, że jestem chora, bo nie widzę takiego większego sensu, stomatolog i osoby mi bliskie wiedzą. Może wystarczy po prostu poszukać kogoś odpowiedniego, przecież nie wszyscy uciekają z krzykiem słysząc HCV bez przesady.
                                Trzeba być optymista, nie chować głowy w piach, jedna porażka czegoś Cię nauczy i wyciągniesz z niej odpowiednie wnioski, nic nie dzieje się bez przyczyny.
                                • jacek1898 Re: 23-letni student z HCV - Łódź 17.12.12, 16:14
                                  Widzę ostra dyskusja się wywiązała:) W sumie nie mam siły o tym już myśleć. Aaaaaaa tak idę teraz do doktora D. W lutym mam wizytę szpitalną na kilka dni. 1 leczenie mialem w wieku 14 lat , wtedy lezalem na oddziale dzieciecym, u mnie byla nagla potrzeba bo bylo swieze zakazenie ,zle wyniki i bylem caly zolty. Dlatego dostalem szybko ale to też po bardzo duzych problemach.
                                  • Gość: aabbaa:) Re: 23-letni student z HCV - Łódź IP: *.183.240.214.dsl.dynamic.t-mobile.pl 18.12.12, 08:39
                                    To się pewnie spotkamy bo tez mam termin w lutym:):). Co racja to racja nie mysl juz o tym lepiej , bedzie ok zobaczysz:)
                                    • jacek1898 Re: 23-letni student z HCV - Łódź 18.12.12, 11:09
                                      Dokładnie 28 lutego idę, a ty kiedy masz wizytę ?
                                      • Gość: aabbaa:) Re: 23-letni student z HCV - Łódź IP: *.183.240.214.dsl.dynamic.t-mobile.pl 18.12.12, 14:50
                                        mam przyjsc w drugiej polowie lutego wlasnie, ale nie wiem czy nie isc wczesnie prywatnie wiesz
    • Gość: kasia Re: 23-letni student z HCV - Łódź IP: *.webring-piotrkow.switch.pl 18.12.12, 21:34
      Siemka mam 22 lata i hcv. 3 tygodnie temu mialam biopsje w lodzi.. Obecnie dzieki niej jestem juz po 3 operacjach. Leze i szukam watkow na temat krwiakow watraby itp, poniewaz obecnie czuje bol. Ciesz sie ze Tobie nic nie dolega. Ja jestem pocieta na swieta jak filet jakis i obolala jak nie wiem pzdr. Ps przemyslcie wszyscy wykonanie biopsji...
      • Gość: aabbaa:) Re: 23-letni student z HCV - Łódź IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.12.12, 08:00
        bidulka((( tak na święta:(, kurde ja pamiętam jak miałam robioną to bolało mnie mniej więcej jakiś 10 godzin i potem , już nic. A do podpisania dostałam jak już byłąm po relanium, więc było mi już wszystko jedno:P, ale faktycznie były tam opisane jakies ewentualne konsekwencje:( trzymaj się kochana:)
      • kiepski476 Re: 23-letni student z HCV - Łódź 19.12.12, 10:25
        > 3 tygodnie temu mialam biopsje w lodzi.. Obecnie dzieki niej jestem
        > juz po 3 operacjach. Leze i szukam watkow na temat krwiakow

        Takie powikłania zdarzają się raz na 300 biopsji, a w dobrych ośrodkach w rodzaju Centrum Transplantacyjnego Szpitala Uniwersyteckiego w Pitsburgu 4 razy rzadziej – raz na 1300 biopsji.
        Miałaś dużo „szczęścia” (albo kiepski ośrodek). Puść totolotka, przy takich predyspozycjach powinnaś coś trafić :-)
      • jacek1898 Re: 23-letni student z HCV - Łódź 21.12.12, 12:11
        Gość portalu: kasia napisał(a):

        > Siemka mam 22 lata i hcv. 3 tygodnie temu mialam biopsje w lodzi.. Obecnie dzie
        > ki niej jestem juz po 3 operacjach. Leze i szukam watkow na temat krwiakow watr
        > aby itp, poniewaz obecnie czuje bol. Ciesz sie ze Tobie nic nie dolega. Ja jest
        > em pocieta na swieta jak filet jakis i obolala jak nie wiem pzdr. Ps przemyslci
        > e wszyscy wykonanie biopsji...


        Hej:) Ja mialem 2 razy wykonywana. Obecnie jest juz fibroscan , nawet w lodzi takze nie ma potrzeby stosowania inwazyjnych metod ( jak np. biopsji) Kasia czy masz moze e-mail badz gg? Chetnie bym z Toba porozmawial :) Pozdrawiam.
        • Gość: A Re: 23-letni student z HCV - Łódź IP: *.lodz.mm.pl 23.02.13, 00:38
          Hej!
          Nie podałeś do siebie maila. Nie znalazłam nigdzie Twojego adresu, choć go szukałam. Jeśli jeszcze tu zaglądasz, odezwij się do mnie.
          anaforum<małpa>o2.pl
          • jacek1898 Re: 23-letni student z HCV - Łódź 24.02.13, 19:03
            Właśnie do Ciebie napisałem :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka