29.01.14, 20:09
Dobry wieczor.mam ogromna prosbe o odpowiedz.jaka jest mozliwosc zakazenua hcv jesli krew osoby zarazonej znajdzie sie w spirej ilosci pod plytka paznokciowa.nie bylo zadnej ranki.oaoba byla leczona 20 lat temu.nadal ma dodatnie przeciwciala czy zaraza i czy jest ryzyko tak sie zaeazic dodatkiwo choruje na borelioze.
Obserwuj wątek
    • samjuz75 Re: hcv 29.01.14, 20:18
      Przeciwciała nie świadczą o chorobie, jeśli została wyleczona to nie ma żadnego ryzyka. Przeciwciała w wielu chorobach jedynie świadczą że miało się kontakt z patogenem, nie jest to równoznaczne z chorobą. Choć w HCV tylko 10 % zwalczy chorobę naturalnie, reszta potrzebuje leków stymulujących układ odpornościowy i przeciwwirusowych.
      • xsenia.pl Re: hcv 29.01.14, 20:26
        Dziekuje.a jakie jest ryzyko zakazenia w takim przypadku?
        • kiepski476 Re: hcv 29.01.14, 21:09
          zero
          • xsenia.pl Re: hcv 29.01.14, 21:35
            Tzn nie ma zadnego ryzyka zakazenia nawet jak osoba jest chora?prosze wytlumacz mi to.a prze te plytke nie moze sie krew przedostac?dziekuje.
            • xsenia.pl Re: hcv 30.01.14, 09:51
              Prosze o pomoc i odpowiedz.
            • nigella356 Re: hcv 30.01.14, 10:26
              Niestety tak. Wirus dojrzewa , tworzy sie z niego pyłek i pod wpływem wiatru fruwa w powietrzu i czyha na atak.
              • nigella356 Re: hcv 30.01.14, 10:37
                A tak naprawdę to trzeba unikać sytuacji ryzykownych. Przedewszytkim kontaktu z krwią tymbardziej jak samemu ma sie zadrapania czy otwarte rany, ryzyko zawsze jest.
                Jeśli mam ranę to zaraz ja opatruję, dodatkowo jeśli robie coś w kuchni to jeśli krew leci staram sie zakładać rękawiczkę i tyle, ale to bardziej dla uspokojenia mojego sumienia i ze względów estetycznych i higieny przygotowywania posiłków niż szansy na zarazenie bo przeciez droga pokarmową nie można sie tego nabawić! Np. jakiś czas temu krojąc kurczaka zaciełam sie na skórce palca, krew leciała nie dużo nie mało, ale była, zakleiłam więc plastrem i załozyłam rękawiczkę żeby ewentualnie nie wetrzeć tego w mięso.
                Jeśli mam krew pod paznokciem bo sie zadrapałam czy coś to umyję dokładnie i już.
                Najgorsza jest służba zdrowia ja np mam to od transfuzji krwi. Jeśli jest się przed operacją warto się zbadać na hcv i mieć na papierze czarno na białym. Niestety w mojej sytuacji nie było to możliwe bo jeszcze nie znano wirusa C.
                Dodatnie przeciwciała jeszcze niczego nie przesądzają, tzreba zrobić tzw. badanie Rna pcr i ono daje jednoznaczną odpowiedź. Wirus plus wielkość wiremii.
                Enzymy wątrobowe w normie bądź nie też o niczym nie swiadczą. Można mieć w normie a jednak pcr wykarze wirusa i na odwrót. Enzymy lubią skakać( po lekach, alkoholu, wysiłku, stresie).
                • xsenia.pl Re: hcv 30.01.14, 10:53
                  Wiem ze sobie ze mnie zazartowalas.z jednej sttony cie rozumiem bo czlowiek w panice traci glowe i zadaje czasami zbyt naiwne i glupie pytania.caly czas mnie nurtuje pytanie czy mozna sie zarazic od osoby zakazonej hcv jesli jego spora ilosc znajdzie sie pod plytka paznokciowa osoby zdrowej.orosze odpiszcie.
                  • Gość: malgorzata Re: hcv IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.14, 11:07
                    nie wolno do krwi drapać osoby zakażonej hcv :) rzeczywiście panikujesz, pozdrawiam i szczerze życzę żebyś się nie zaraziła :).... tak rodzi się paranoja
                  • em_mirek Re: hcv 30.01.14, 11:09
                    Do zakażenia HCV jak do tanga trzeba dwojga. U obu osób musi mieć miejsce tzw. przerwania ciągłości powłok - skóry, błon śluzowych (zranienia, otarcia).
                    W pierwszym poście pisałaś "oaoba byla leczona 20 lat temu.nadal ma dodatnie przeciwciala". U osoby, która miała kontakt z wirusem HCV, przeciwciała mogą być obecne do końca życia i wykonywanie testu anty-HCV jest pozbawione sensu. Należy postawić pytanie, czy osoba ta była leczona czy została wyleczona? Jeżeli została wyleczona i nie wykrywa się u niej RNA wirusa, to nie ma możliwości zakażenia się od niej.
                    • xsenia.pl Re: hcv 30.01.14, 11:16
                      A czy ten wirus moze przeniknac przez plytke paznokciowa nie rozumiem tego.
                      • em_mirek Re: hcv 30.01.14, 11:32
                        A czy płytka paznokcia jest otwartą raną?
                      • kiepski476 Re: hcv 30.01.14, 11:35
                        > A czy ten wirus moze przeniknac przez plytke paznokciowa

                        Jeśli akurat wirus w Castoramie trafił na wyprzedaż miniaturowych wiertarek i sobie kupił, to tak. Jeśli nie stać go było na te wiertarki (bardzo drogie są), to nie.
                        Może inaczej: zakażona krew musi się dostać do krwiobiegu – i do tego najlepiej krew żylna, bo obwodowa już nie jest tak zakaźna. Czy płytka paznokciowa jest elementem krwiobiegu?
                        PS
                        Ty w kółko pytasz i my ci odpowiadamy, dowcipnie i mniej dowcipnie. My pytamy ciebie, np. czy osobnik stanowiący potencjalne zagrożenie jest zakażony HCV czy nie – a ty nie raczysz odpowiadać. Ten symptom może oznaczać nerwicę natręctw. Zastanów się, czy ten strach nie utrudnia ci życia. Jeśli utrudnia, to porozmawiaj o tym z psychologiem.
                        • xsenia.pl Re: hcv 30.01.14, 12:07
                          Ten zakazony czlowiek leczyl sie prawdopodobnie 20 lat temy przez 3 lata.mowil ze lekarze mowili ze jest wyleczony.nadal ma hcv dodatni.
                          • em_mirek Re: hcv 30.01.14, 12:22
                            Co ma dodatnie, przeciwciała anty-HCV czy RNA HCV?
                            • xsenia.pl Re: hcv 30.01.14, 12:28
                              Przeciwciala anty Hcv
                              • kiepski476 Re: hcv 30.01.14, 12:35
                                No to nie ma cię czym zarazić.
                                Od środków antykoncepcyjnych nie zachodzi się w ciążę.
                              • em_mirek Re: hcv 30.01.14, 12:41
                                Przeciwciała anty-HCV będzie miał najprawdopodobniej do końca życia dodatnie, ponieważ miał kontakt z wirusem. Wykonywanie tego testu u osób, które były zakażone jest kompletnie bez sensu. U takich osób jedynie jedynie test RNA HCV ma sens. Jest to badanie na obecność materiału genetycznego wirusa. Jeżeli wychodzi dodatni, oznacza to, że dana osoba jest zakażona wirusem HCV. Jeżeli wychodzi ujemny oznacza, że dana osoba nie jest zakażona HCV, a skoro tak to nie może zakażać, nawet przy obecności przeciwciał anty-HCV.
                                Jaśniej już nie potrafię.
                                • xsenia.pl Re: hcv 30.01.14, 14:01
                                  Dziekuje jestescie kochani czlowiek w panice stawia glupie pytania a prosze mi czarno na bialym napisac czy przez te plytke moze sie przedostac wirus?przepraszam i dziekuje.
                                  • Gość: kama Re: hcv IP: *.adsl.inetia.pl 30.01.14, 16:27
                                    Nie! Ale od patrzenia i słuchania już tak. Wirus trafia do ucha, w jamie bębenkowej ląduje na kowadełku, a jak młoteczek mocniej uderzy to wirus przelatuje przez strzemiączko i trafia: albo do trąbki Eustachiusza albo - jak u Ciebie - przez nerw ślimakowy do mózgu.
                                    Opisać Ci drogę przez oko?
                                    • xsenia.pl Re: hcv 30.01.14, 17:23
                                      Dziekuje za wsparcie i zrozumienie od osob przychylnych.zycze Wam zdrowia i wszystkiego dobrego.
                                      • Gość: Joanna Re: hcv IP: *.jmdi.pl 30.01.14, 17:41
                                        "Umiejetnosc" czytania tekstu ze zrozumieniem ginie w narodzie.........przywrocmy akcje "Poczytaj mi Mamo" to i watki jak ten- nie beda az tak przydlugawe.......:)LOL
                                      • bozena.b50 Re: hcv 30.01.14, 22:01
                                        Jesteście kochani !!! Uśmiałam się do łez .
                                        • xsenia.pl Re: hcv 30.01.14, 22:20
                                          Ludzie czemu jestescie tacy zlosliwi.blagam czemu mnie tak zeszmacacie.dobranoc.
                                          • kiepski476 Re: hcv 30.01.14, 22:34
                                            Kpimy sobie i żartujemy – to prawda. Ale nikt cię nie zeszmaca. Nie myl pojęć.
                                            A pomyślałaś sobie, co muszą czuć wszyscy na tym forum, w większości zakażeni HCV, którzy obserwują twój paniczny strach, że mogłabyś stać się jedną z nas? Zdają sobie przy tym sprawę, że nie masz szans na dołączenie do naszej grupy, bo paznokieć nie jest żadnym elementem układu krwionośnego.
                                            • xsenia.pl Re: hcv 30.01.14, 22:49
                                              Dziekuje.zycze wszystkiego najlepszego.
                                            • Gość: malgorzata Re: hcv IP: *.4web.pl 30.01.14, 22:56
                                              Dobrze , że nie jesteś zakażona- zwariowałabyś , niestety masz inny problem.... cóż każdy z czymś się zmaga. Zgadzam się z wypowiedzią" kiepskiego", co myślą wszyscy zmagający się z tym paskudztwem.... nie szalej kochana, bo nie masz powodu, a żarty forumowiczów, w moim odczuciu, miały Cię tylko sprowadzić na ziemię , nikt nie zamierzał nikogo obrażać, dobranoc
              • Gość: molly Re: hcv IP: *.ip.telfort.nl 02.02.14, 22:23
                :) wazne zeby nie oddychac gleboko w nieznanym towarzystwie.
    • Gość: kasia27 Re: hcv IP: *.centertel.pl 18.03.14, 13:48
      Niech sie pani nie denerwuje zakazenie jest znikome!!!
    • Gość: angela Re: hcv IP: *.124.126.62.rybnet.pl 20.03.14, 17:08
      Nie jest tak łatwo zarazić się HCV. Lekarz mi powiedział: jakby to było takie proste to połowa personelu medycznego jest zakażona.
      Jakiś czas temu też miałam schizy co do tego, że mój mąż i dzieci są zarażeni i że to moja wina. Po zbadaniu dzieci okazało się, że dzieci są zdrowe, mimo, że rodziłam je przez cesarskie cięcie. Nie raz przyłapałam małą z moją szczoteczką do zębów. Po odebraniu wyników dzieci, płakaliśmy ze szczęści obydwoje, ja i mąż.
      Mój mąż też jest zdrowy, a wcześniej mieliśmy pewność, że na 200% jest chory, bo napewno się ode mnie zaraził. I co...? Też jest zdrowy! :) Kiedyś była sytuacja, że pocałował mnie w miejscu mojej rany, wręcz ostentacyjnie oblizał mi lecącą krew. Ja w panikę, a on "I tak przecież jestem chory..." nie wspominając o tym, że przyłapałam męża na tym, że używał mojej maszynki do golenia. Są zdrowi i tego się trzymam. Teraz idę na leczenie bez bagażu, bez wyrzutów sumienia, że jeszcze dzieci i mąż muszą to samo znieść przeze mnie. Przynajmniej w tym temacie jestem szczęśliwa!
      NIE TAKI DIABEŁ STRASZNY JAK GO MALUJĄ!!! Mi już paranoje minęły, a przy okazji uważam aby nie zarazić moich najbliższych.
      • Gość: ....ja-po prostu Re: hcv IP: *.dynamic.chello.pl 21.03.14, 01:08
        Na początku chciałem wszystkich pozdrowić i tych co przed i tych co już po leczeniu.Nigdy nie odpisywałem na takich forach, ale tym razem uznałem że ,,wszystkim' taka wiedza się należy.Otóż należę do grupy osób które brały udział w nowatorskiej metodzie leczenia i ...udało się.Już ponad 2 lata i wynik negatywny więc wirusa brak.Strachu, pytań, niepewności i czarnych myśli było bardzo dużo, ale się udało.Powiem więcej-Wam też się uda.Lekiem którym byłem leczony (danoprevir) póki co jeszcze się nie leczy, ale to już naprawdę lada chwila i wejdzie w życie.Niedawno była konferencja w Amsterdamie gdzie leki z tej grupy były bardzo chwalone przez lekarzy, mało tego, zapowiadali że przy jeszcze innych kombinacjach tzn. z innymi lekami jest możliwe nawet wycofanie interferonu a więc leku który też sporo daje skutków ubocznych.
        Reasumując:
        głowa do góry dla wszystkich z hcv dodatnim.Pisze do Was ktoś, kto jeszcze kilka lat temu także to miał, był leczony standardowo (interferon+rybawiryna) i nic-po tej terapii myślałem że już wszystko stracone ale nie,uśmiechnęło się do mnie szczęście i wziąłem udział w testowym leczeniu/nowatorskiej terapii danoprevirem i się udało. Każdemu życzę tego samego.Napisałem to tylko dlatego że poczułem taką potrzebę podzielenia się tymi dobrymi wieściami,ponieważ pamiętam że gdy ja się dowiedziałem że ,,nie jestem sam-tylko z tym" to jak odpaliłem neta to wszyscy tylko pytali i pytali, a jak już ktoś odpowiadał to same negatywy.To jest zdecydowanie pozytyw.Trzymajcie się.Nie odpisujcie bo nie odpowiem-wiem że tych pytań byłoby dużo i że musiałbym siedzieć dniami i nocami więc od razu uprzedzam-nie pytajcie.Mam nadzieję że te wiadomości się przydadzą=pozdrawiam
      • Gość: gadus Re: hcv IP: *.dynamic.chello.pl 21.03.14, 17:13
        Ludziska:):) dawno tak sie nie usmialam - splakalam sie jak fretka ze smiechu:) Odp Kamy to mistrzostwo swiata:):):) "plytke paznokciowa" jako rzekomego winowajce zakazenia zapamietam do konca swiata:). Poczatkowo nerwowo nie wytrzymalam i chcialam krotko acz brutalnie odpisac: KREW W KREW ale wszyscy odpisujacy wykazali sie niezwykla delikatnoscia, pomoca, zrozumieniem i starali sie jak tylko mogli podzielic sie swoim doswiadczeniem i wiedza:):) no coz - bravo:):) Smiech dla nas jest bardzo wskazany, to nie bylo na pewno wysmiewanie:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka