02.12.08, 17:00
czy możliwe jest zakażenie się u fryzjera, który używa tego samego
grzebienia do wszystkich klientów? Grzebienia plastikowego nie da
się sterylizowac, ale jednak on drapie, chociaż chyba skóry przerwac
nie ma szans... proszę o odpowiedź
Obserwuj wątek
    • river29 Re: fryzjer 02.12.08, 18:52
      Jest możliwe i to nie tylko HCV. Pomyśl o hiv, o gronkowcu, wirusie B i innych
      tyfusach
    • torosz Re: fryzjer 02.12.08, 22:27
      Z tego co zauważyłem fryzjerzy nie sterylizują niczego, nawet
      golarki elektrycznej po skaleczeniu :(
    • hakdil Re: fryzjer 03.12.08, 11:20
      Dziś w zacnej TV mówili o "utajonej epidemii HCV"....Aż strach się
      bac....:)
      • river29 Re: fryzjer 03.12.08, 11:47
        hakdil napisała:

        > Dziś w zacnej TV mówili o "utajonej epidemii HCV"....Aż strach się
        > bac....:)

        To mnie wystraszyli :-)
    • maly_drewniany_pajacyk Re: fryzjer 03.12.08, 14:36
      musze przyznac ze malo konkretne te odpowiedzi. no ale trudno...tak
      czy siak dzieki
      • river29 Re: fryzjer 03.12.08, 14:40
        maly_drewniany_pajacyk napisała:

        > musze przyznac ze malo konkretne te odpowiedzi. no ale
        trudno...tak
        Jak precyzyjne pytanie tak precyzyjna odpowiedź :-]
        • maly_drewniany_pajacyk Re: fryzjer 03.12.08, 15:10
          Pytanie było bardzo precyzyjne - można na nie odpowiedziec "tak"
          albo "nie", ale bez uprawiania kazuistyki. Bo teoretycznie to
          wszystko jest możliwe - natomiast jak jest w praktyce, to wszyscy
          wiedzą.... Grzebień nie wydaje mi się problemem, ale skoro
          twierdzisz, że można się w ten sposób zakazic nawet wirusem hiv (o
          zgrozo!!! co za bzdury), to widac, że lubisz po prostu historie z
          dreszczykiem i uważam, że Twoja wiedza nie jest na dostatecznie
          wysokim poziomie, żeby wierzyc.

          Zadowoli mnie natomiast odpowiedź prezesa, więc czekam niecierpliwie
          dalej.
          • river29 Re: fryzjer 03.12.08, 16:33
            "ale skoro
            > twierdzisz, że można się w ten sposób zakazic nawet wirusem hiv (o
            > zgrozo!!! co za bzdury), to widac, że lubisz po prostu historie z
            > dreszczykiem i uważam, że Twoja wiedza nie jest na dostatecznie
            > wysokim poziomie, żeby wierzyc."

            To na jakim poziomie jest twoja wiedza skoro chcesz podważyć moją?
            Bo jak na chwilę obecną to mierna jest za dużo.

            Wracając do istoty sprawy, zapytałeś "czy możliwe jest zakażenie się u fryzjera"
            - odpowiedziałem "Jest możliwe..." Więc w czym problem?
            • maly_drewniany_pajacyk Re: fryzjer 03.12.08, 17:23
              Nie będę się kłócic - poczytaj o wirusie hiv i możliwości infekcji
              przez grzebień. I pomnóż to sobie razy 30 tysięcy osób zakażonych w
              Polsce. Zastanów się czy tak mocno obstawiona droga transmisji
              (każdy chodzi do fryzjera conajmniej 2 razy w roku) skutkowałaby tak
              małym wskaźnikiem zakażeń.

              Twoja wiedza jest jaka jest - w kwestii zakażenia tym konkretnie
              wirusem (pisałam pracę magisterską na ten temat, więc raczej ja mam
              rację - praca nie została oceniona na "mierny"). Jeśli więc jest
              podobna w kwestii zakażenia hcv (a ten wirus to jednak też trochę
              potrzebuje, żeby się przenieśc - uważam, że głównym winowajcą jest
              jednak służba zdrowia a nie grzebień) to raczej mam wątpliwości czy
              Cię słuchac.
              • river29 Re: fryzjer 03.12.08, 17:46
                "podobna w kwestii zakażenia hcv (a ten wirus to jednak też trochę
                potrzebuje, żeby się przenieśc"

                Trochę, czyli?? Bo nie rozumiem co znaczy w tym przypadku trochę... Wystarczyło
                te tzw. trochę żebym ja go posiadał jak i inni z tego forum.

                "uważam, że głównym winowajcą jest
                jednak służba zdrowia a nie grzebień"
                Skoro tak uważasz to po co tutaj te pytanie?
                Dymu szukasz, czy boisz sie o zadrapanie grzebieniem? Jak tak to idź sie
                przebadaj. A jeżeli też w to nie uwierzysz to może wróżby z kart pomogą?

                I jeszcze jedno: nikt nie wie tyle o HCV (z pewnej strony) co jego posiadacze.
              • jan-w Re: fryzjer 03.12.08, 18:53
                maly_drewniany_pajacyk napisała:
                > w kwestii zakażenia tym konkretnie
                > wirusem (pisałam pracę magisterską na ten temat, więc raczej ja mam
                > rację

                Pisałaś pracę magisterską na temat możliwości zarażenia wirusem HCV, a teraz pytasz na forum czy można się zarazić przez grzebień?

                Chyba sama widzisz że to nieprawdopodobne.

                Może zapytaj swojego promotora? ;-)
          • greenrachela Re: fryzjer 03.12.08, 19:03
            A mnie natomiast zadowoli, jak na drugi raz chcąc uzyskać informacje na nurtujący Ciebie problem OD PREZESA, zwrócisz się do niego BEZPOŚREDNIO. Albo przynajmniej na wstępie zaznaczysz, z kim zamierzasz dyskutować, będziemy mieli możliwość się nie wtrącać :]

            Pozdrawiam.
            • river29 Re: fryzjer 03.12.08, 19:12
              Prawdopodobnie temat tej pracy magisterskiej nie pokrywał się z zakresem
              działalności naukowej jej opiekuna :-)

              Mała erata do tej pracy magisterskiej:
              Każdy kontakt krew z wirusem – krew; niesie ryzyko zakażenia. Czy to jest
              grzebień czy skalpel czy inne. A jeżeli mowa o prawdopodobieństwie takiego
              zakażenia to już inna bajka
              • maly_drewniany_pajacyk Re: fryzjer 03.12.08, 19:31
                pisałam o zakażeniu hiv, a nie o hcv (tak a propo czytania ze
                zroeumieniem)

                zresztą nieważne...

                jest też dośc dobry artykuł traktujący o tym, że w związakch
                partnerskich, w których jedna osoba jest zakażona hcv (a o tym nie
                wie) a druga nie, ryzyko zakażenia jest praktycznie równe zero (a
                nie idzie tylko o wspólne grzebienie wtedy....). I na ten temat
                wypowiadał się nie kto inny tylko nosiciel, który przez wiele lat
                nic o swoim nosicielstwie nie wiedział.

                Każdy kontakt "krew z wirusem-krew" niesie ryzyko
                zakażenia...owszem... dlatego pytam o to - bo zastanawiam się czy
                jeśli nie mam ran na głowie, świeżych i cieknących to mogę iśc bez
                obaw do fryzjera. Bo musi byc jeszcze moja krew i potencjalny wirus
                na narzędziu zbrodni. Czy mam brac pod uwagę jakieś mikrourazy czy
                jednak lepiej nie dac się zwariowac. Dezynfekcja - jak wiecie - nie
                niszczy wirusa. Potrzebna jest temperatura. Nie da się tego zrobic z
                grebieniem więc obojętnie jakby się go nie szorowało, zawsze może
                byc skażony.
                • river29 Re: fryzjer 03.12.08, 19:37
                  "> pisałam o zakażeniu hiv, a nie o hcv (tak a propo czytania ze
                  > zroeumieniem)"
                  Kolejny przykład niejasności Twoich wypowiedzi. Można to było zinterpretować w
                  2-jaki sposób.


                  Co ma sex do grzebienia? :-)) No chyba, że ktoś czesze sobie bobra :-)))
                  A jeżeli już poruszasz temat sexu i hcv to było wiele na tym forum w tym temacie
                  pisane. Więc lepiej nie kozacz.
                • jan-w Re: fryzjer 03.12.08, 19:42
                  Jeżeli już mamy być tacy precyzyjni to:
                  1. à propos nie a propo
                  2. Ta uwaga nie była à propos czytania ze zrozumieniem, ponieważ nie omawiamy tu
                  problemu czytania, a możliwości zarażenia.
                  3. W niczym to nie zmienia sytuacji. Pisałas pracę magisterską o możliwości
                  zakażenia i zadajesz elementarne pytanie? Całkowicie nieprawdopodobne.
                  • maly_drewniany_pajacyk Re: fryzjer 03.12.08, 19:48
                    ale ja wcale nie miałam na myśli seksu (głodnemu chleb na myśli
                    chyba...) ale na przykład kompletny brak ostrożności jak chodzi o
                    szczoteczki do zębów (ja i mój partner trzymamy szczoteczki w jednym
                    kubeczku i one zupełnie normalnie czasem się po prostu do siebie
                    przykleją), używamy wspólnego ręcznika do rąk chociaż drobinki krwi
                    mogą na nim byc (np. jeśli mój partner chwyci go akurat i wytrze się
                    po goleniu, a gdzieś się tam pozacina), opatrujemy sobie rany...i
                    nosiciele, którzy nie wiedzą o zakażeniu robią dokładnie to samo, a
                    mimo to partnerzy ich są zdrowi.

                    Takie mam swoje schizy, bo jestem w ciąży i martwię się teraz o
                    Dziecko - nie kozaczę, chciałam po prostu wiedziec czy martwię się
                    słusznie i czy już powinnam płakac, że coś się mogło stac - nie jest
                    to moje pierwsza ciąża (wcześniej straciłam troje Dzieci) i po
                    prostu wpadam w lekką schizę. Szukam ukojenia skołatanych nerwów, a
                    niekoniecznie złośliwości.

                    Pozdrawiam.
                    • river29 Re: fryzjer 03.12.08, 19:53
                      Czy masz powód do zmartwienia? Tzn czy Twój partner ma wirusa?
                      • maly_drewniany_pajacyk Re: fryzjer 03.12.08, 19:58
                        nic mi o tym niewiadomo, sen z powiek spędza mi grzebień...mogę byc
                        trochę nadpobudliwa - jeśli kogoś uraziłam to przepraszam...ale nie
                        przeżyję śmierci czwartego Dziecka a to już dośc zaawansowana ciąża.
                        • river29 Re: fryzjer 03.12.08, 20:00
                          Uspokuj się i nie szukaj czekoś czego nie ma. Z moją żoną też spodziewamy się
                          dziecka ( 2-go). Podchodź do tego optymistycznie! Ciesz się tym stanem, bo jak
                          to się mówi stan błogosławiony. :-) Powodzenia ;-)
                          • maly_drewniany_pajacyk Re: fryzjer 03.12.08, 20:09
                            ok. dzięki - trudno mi się cieszyc, raczej się boję całą ciążę.

                            chciałabym, żeby było inaczej ale nie jest - wszędzie na świecie
                            robi się różne dziwne rzeczy, a potem cierpią ludzie. Pracowałam w
                            szpitalach i prawdę mówiąc nie dziwię się, że te zakażenia właśnie
                            tam się roznoszą (niezmieniane rękawiczki, chirurdzy chodzący od
                            oacjenta do pacjenta dotykający ran bez umycia rąk między
                            pacjentami).

                            I jakoś tak grzebień fryzjerski dał mi do myślenia...choc jak to
                            racjonalizuję, to raczej wykluczam takie możliwości infekcji,
                            zwłaszcza, że mam zadbaną skórę głowy a nie da się jej tak po prostu
                            przerwac....

                            pozdrawiam
                            • jan-w Re: fryzjer 03.12.08, 20:44
                              Mam 2 sztuki dorosłych dzieci i 1 sztukę żony. Wszyscy zdrowi. Nie przejmuj się.
                              • hakdil Re: fryzjer 04.12.08, 12:12
                                Staraliśmy się o dziecko nie wiedząc,że mąż jest zakażony.Jestem
                                zdrowa.Zakładam,że dziecko też.Sprawdzę to niebawem robiąc mu
                                badania dotycz.hormonów.
                                Pomyśl o mikrourazach kiedy uprawiasz sex bez prezerwatywy.Dochodzi
                                to takowych ,ludzie latami kochają się i nie zakażają.Bez paniki.
    • inna1_3 Re: fryzjer 03.12.08, 21:33
      Ufff... ale goraco sie tu zrobilo przez chwile! Rozumiem Cie ze sie martwisz,bo
      mam 20miesieczna core i wiem jak sie popada w paranoje bedac w ciazy.Z tego co
      przeczytalam,to zupelnie nie masz powodu zeby sie martwic akurat o HCV,wiec
      dobrej mysli i szczesliwego rozwiazania! Pozdr!
      • chlopak2005 Re: fryzjer 04.12.08, 10:41
        To jest jakaś paranoja :D <lol2>

        I tyle w tym temacie.
        • izzi83 Re: fryzjer 04.12.08, 13:18
          >Dezynfekcja - jak wiecie - nie
          niszczy wirusa. Potrzebna jest temperatura.


          proponuje najpierw sprawdzic informacje a potem ja powielac...
          www.fantom.com.pl/oferta27.html
          pierwszy z brzegu dla przykladu....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka