traveller555
24.03.09, 06:58
Witam!
Dzisiaj po długim oczekiwaniu, aż minie 12 tygodni poszedłem drobić
test do przychodni.
czekam na wynik, ale zamiast nim się stresować stresuję się czymś
innym.
Mianowicie Pani zachowała się nieprofesjonalnie, a ja głupi nie
potrafiłem sie odezwać...nie wiem czemu i teraz cierpię...
Jak wszedłem do gabinetu pani miała założoną jedną rękawiczke i
wyrzucała jakieś śmieci do kosza (po poprzednim pacjęcie, jakiś
kubek i takie tam) potem założyła przy koszu na odpady drugą
rękawiczkę i pobrała mi krew.
Podczas wyrzucania tych odpadów w założonej rękawiczce trzymała
drugą.
Odpady wyrzucała gołą ręka.
Myślę, że rękawiczki były czyste (nie widziałem na nich żadnych
śladów- wygladały czysto), jednak ta sytuacja zbiłą mnie z tropu.
mam nadzieje że nie były one po poprzednim pacjęcie, ale jak
wcześniej obserwowałem zmieniała rękawiczki po każdym...
Igła, wacik- wszystko było wporządku, ale martwię się tymi
rekawiczkami- czy nie zakaziła mnie ta pani wirusem hiv albo hcv
podczas pobrania krwi.
Pani nie dotykała igły, ale trzymała w dłoni wacik.
jak sądzicie mam się czym stresować, nie chciałbym robić kolejnego
testu...