sami16
30.06.09, 21:00
Hej wszystkim:)) Mam pytanie jak to jest z Tym słoncem podczas terapii??? Do
konca zostalo mi 6 tygodni:))i zastanawiam się (Patrząc za okno:)) czy unikac
czy czy tak jak zwykle??? Zawsze słonko mnie szybko łapało...:) A co do
terapii to nie taki diabeł straszny jak go malują, u mnie obyło się bez
antydepresantów, udało się skonczyc pierwsza klase liceum na biol chemie.
Oglnie nie jest zle.. samopoczucie podszas terapi raz gorsze raz lepsze....
Najbardziej jednak było mi żal ze miałam cłoroczne zwolnienie z w-fu ale teraz
2w wakacje juz staram sie nadrabiac:)) Zakazny odwiedziam coraz rzadziej.
teraz dopiero za miesiac prawie a na początku terapiito było co tydzien......
i jeszcze jest mi żal włosów.....chociaz wypadały tak ze ujdzie nawet ale nie
chce rosna za szybko od pół roku są takiej samej długosci:) Ogolnie to cieszę
się z blizającego się końca mam nadzieje ze bedzuie wszystko dobrze a jak nie
to i tak wątróbka troche odpoczeła i udało mi sie sporo schudnąc, dodałao mi
to troche wartość:) Życze wszystkim optymizmu i minusa:))