zielik85
03.09.09, 13:11
Witam! Pisze tego posta aby dodac ludziom siły, energi którzy sa w
trakcie lub przed leczeniem! Jestem po 43 zastrzyku obecnie dzis
kolejny i mimo leczenia, zlego samopoczucia itd zdobylem Giewont i
kilka innych miejsc w Tatrach i jestem dumny, ze dałem rade przy tak
ciezkim leczeniu i to pod koniec tego leczenia kiedy organizm juz
jest wyczerpany! Nie pisze tego po to by sie chwalic , ale po to aby
dodac ludziom sil aby walczyli z ta choroba i nie mysleli tylko, ze
podczas leczenia trzeba siedziec w lozku i nic nie robic. Napewno
jest ciezej niz dla osob nie leczacych sie , ale da sie i ja jestem
tego przykladem! Nie czytajcie tylko skutków ubocznych i nie martwie
sie jak to bedzie! Podczas leczenia da sie normalnie zyc, ja
studiuje pracuje i jeszcze zdobywam Giewont! Wiadomo wszystko w
miare sił, ale da sie w miare normalnie zyc podczas
leczenia,uwierzcie w to ! ! ! Co nas nie zabija to nas wzmocni ! ! !