22.05.10, 22:39









REJESTRACJA

NOWE HASŁO




Mały i jasny jak słońce...
Ciepły i rozgrzewający...
Smutny jak smutna jest śmierć...
Niecierpliwy, by zgasnąć jak życie...
Najpierw otuli swym ciepłem...
A potem zdusi je w sobie...
Chciałabym znów go mieć...
Tak na kilka chwil znów chciałabym żyć...
Znów poczuć się ważna...
Jak mały motyl na łące...
Znów chciałabym żyć...
Ale czy to możliwe...
Czy to aby już teraz...
Małe światełko w oddali...
Widzę...
Teraz już widzę...
Zmierzam ku niemu powoli...
Za szybko...
Za szybko...
Za szybko znika...
I już nie ma...
Nie ma już kolejnego życia...
Światełko zgasło...
Jak płomyk świecy...
Ktoś umarł...
By ktoś mógł się narodzić...
Śmierć jest tak blisko...
A zarazem tak daleko...
Każdy się jej boi...
Ale czy warto?
Czy warto się bać?
To tylko mały płomyk...
I tak ktoś kiedyś go zgasi....



Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: płomyk 22.05.10, 22:44
      stokrota
      bój się boga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka