olga_w_ogrodzie
06.09.10, 19:15
było tu jakiś czas temu o tym.
co śni się.
moja mama mi się śniła - jak zawsze piękna i atrakcyjna - miała włosy na Marilyn Monroe zrobione.
wystawały blond loki spod kapelusza ze sztucznymi kwiatami, ale nie było kiczu.
uśmiechała się i była dobrą osobą.
obudziłam się i żal, że jej nie ma.
poszła w cholerę, gdy miałam niewiele lat.
ale tak realny sen, że się rozglądałam czy gdzieś jej tu nie ma.
no i nie było.
nigdzie.
to tak a propos mania czy niemania rodziny.
a mój brat,/ cioteczny, ale brat i już/, powiedział, wymieniając zalety
swej ukochanej, że jest podobna do mnie no to się zakochał.
no już nie można było usłyszeć nic milszego.
czasem śni się to, czego się boi.
czasem czego się bardzo chce.