just_sadness
03.07.13, 11:41
męczę się
każdy dzień to jakaś walka o przetrwanie
żeby nie zwariować
nieumiejętność wydostania się z 4 ścian
brak pozytywnego myślenia
samotność
powinnam szukać pracy, coś tak szukam, ale jaką mam szansę z tymi niedepresyjnymi?
w tym roku chyba znów nie będzie wakacji, bo już prawie stopniała gotówka zaoszczędzona
z poprzedniej pracy
a może zaryzykować i jeszcze na tydzień gdzieś pojechać?
tak trudno podjąć decyzje
ryzyko
czy też czasem tak musicie walczyć, z ogarniającym was stanem? lękiem, że zaraz "odlecicie"?
Na obiedzie u rodziny, w domu, w pracy...
Ja walczę potem przechodzi i zapominam znów na jakiś czas.
Walka żeby przetrwać dzień i myśl, że to chyba nie tak powinno wyglądać, przecież życie jest ograniczone, powinniśmy się cieszyć i wykorzystywać każdą chwilę.
Uczucie wieczornej pustki i popołudniowego prawie, że na skraju.
Czasem chyba wiemy co zrobić, żeby nie zwariować. Tylko, że nie zawsze warunki sprzyjają.
Niby mamy sprawczość w swoim życiu. A u mnie non-stop powtarzają się sytuacje, które wiem, że dla mojej psychiki nie są dobre a nie umiem ich unikać...
....:-(