gribow_niet
10.10.13, 22:10
z jednej strony siedzo ludzie nabrane, a z drugiej panowie w garniturach
ludzie w chlewni pracowali, cos im podpisac kazano i maja dlugi od lepka po 200 000. ludzie za bardzo nie wiedzo o co biega, usta rozwarte jak u karpia, depresje psychiatryki w portmonetce 5 zlotych, a pieniedzy na oczy nigdy nie widzieli. z drugiej panowie profesorowie, panowie ze Skoku, tlumacza czemu placic trzeba. A na koniec pan rezyser Zanussi jako mistrz opowiada o tym jak slusznie w naszej kulturze jest zakorzeniony strach przed cyrografem i nauka na przyszlosc ze trzeba wiedziec co sie podpisuje. Swoim niskim głębokim głosem mistrza.
Później daja dziadka co tlumaczy, ze gadal ze slupem a firma na syna. To kogo fima dzadku byla? Byla syna ale na slupa. A mi weksla dał slup do podpisania a ja nie wiedziol co to weksel i nawet nie wiem kiedy podpisol. I znow profesorowie siedza i tlumaczą czemu placic trzeba.
Kiedys ludzie proste widzialy duchy, a ludzie uczone mowily ze duchow nie ma. A dzis ludzie proste widza ze pieniedzy nie maja, a placic maja fortuny, a ludzie uczone mowia cos o jakis duchach obcych zwanymi wekslami i innymi nazwami zlowrogimi.