olga_w_ogrodzie
22.10.13, 23:18
po prostu takie uczucie, jakby w filmie spowolnionym.
i każdziutki kawałek ciała waży bardzo dużo jakby.
rzęsy nawet ważą.
jako takie psychiczne wybudzenie,
a tu ciało takie powolne się zrobiło.
flegmatyczne i całkiem nie współpracujące z mózgiem.
ciężar psychosomatyki.
aż się chce wyjść z ciała, bo ono nie nadąża, choć nic tak naprawdę nie przeszkadza,
nie boli,
tylko tak zimno i to spowolnienie, ale nic nie boli, można ciąć.