zielona24
18.12.08, 08:13
Witam, po 10 latach męczarni, chodzeniu po lekarzach, terapiach
nerwicowych i dla DDA, zawitałam we wtorek do doktora Świerczka.
Moja bezsilność i objawy dają mi tak popalic,że żyć sie nie chce.
Począwszy od silnych bóli brzucha- typu skurczy porodowych,
wystepujących non stop z wyłączeniem okresu miesiączkowania i ciązy,
poprzez kulę w gardle, przyduszanie, panike, lęk przed śmiercią,
smutek, apatia, rozdrażnienie, pesymizm, kontrolowanie mowy ciała(
tętno), snucie czarnych wizji- miałam juz dosc. Pan doktor po
wysłuchaniu dobrał Ignatia 30ch, 2 gr na czczo raz dziennie przez
40 dni, potem kontrola i zobaczymy. Narazie drugi dzien, ale po
wizycie jakos sie podbudowałam, usiłjemy usunąc nepięcia ktore sa we
mnie, zajmiemy sie tą psychosomatyka i mam nadzieje ze jakies efekty
będą. Pytałam o pogorszenie stanu ale dr powiedzial ze tylko u 2%
jego poacjentow sie z tym spotkal, zwlaszcza u tych ktorzy dlugo
stosowali sterydy lub antybiotyki. MAm pytanko, bo zapomnialam go
zapytac, czy noge w trakcie brania Ignatii brac jakis komlpeks na
katar i kaszel??? Czy to nie zaburzy leczenia. Karmie piersia wiec
tylko homeo wchodzi w gre a mam ostry bol gardla i kaszel i katar.
No i co sadzicie o moim leczeniu??