Dodaj do ulubionych

moja walka z nerwicą

18.12.08, 08:13
Witam, po 10 latach męczarni, chodzeniu po lekarzach, terapiach
nerwicowych i dla DDA, zawitałam we wtorek do doktora Świerczka.
Moja bezsilność i objawy dają mi tak popalic,że żyć sie nie chce.
Począwszy od silnych bóli brzucha- typu skurczy porodowych,
wystepujących non stop z wyłączeniem okresu miesiączkowania i ciązy,
poprzez kulę w gardle, przyduszanie, panike, lęk przed śmiercią,
smutek, apatia, rozdrażnienie, pesymizm, kontrolowanie mowy ciała(
tętno), snucie czarnych wizji- miałam juz dosc. Pan doktor po
wysłuchaniu dobrał Ignatia 30ch, 2 gr na czczo raz dziennie przez
40 dni, potem kontrola i zobaczymy. Narazie drugi dzien, ale po
wizycie jakos sie podbudowałam, usiłjemy usunąc nepięcia ktore sa we
mnie, zajmiemy sie tą psychosomatyka i mam nadzieje ze jakies efekty
będą. Pytałam o pogorszenie stanu ale dr powiedzial ze tylko u 2%
jego poacjentow sie z tym spotkal, zwlaszcza u tych ktorzy dlugo
stosowali sterydy lub antybiotyki. MAm pytanko, bo zapomnialam go
zapytac, czy noge w trakcie brania Ignatii brac jakis komlpeks na
katar i kaszel??? Czy to nie zaburzy leczenia. Karmie piersia wiec
tylko homeo wchodzi w gre a mam ostry bol gardla i kaszel i katar.
No i co sadzicie o moim leczeniu??
Obserwuj wątek
    • matthewr Re: moja walka z nerwicą 18.12.08, 11:30
      nie jestes jedyna, która walczy z nerwicą, o praktycznie identycznych objawach
      (no pominę te skurcze "porodowe":)). Wybrałas chyba jednego z lepszych polskich
      homeopatów, dorzucając do tego dobre nastawienie z Twojej strony... sukces
      gwarantowany.

      ps. moim zdaniem leki na kaszel czy katar w niczym nie przeszkadzaja Ignatii
      • alinka919 Re: moja walka z nerwicą 09.01.09, 18:39
        Bądź cierpliwa na pewno pomoże,homeopatia działa powoli
    • very.martini Re: moja walka z nerwicą 18.12.08, 12:55
      Fajnie, że do niego poszłaś, mam nadzieję, że Ci pomoże.
      Wszelkie inne leki sobie odpuść, w razie problemów kontaktuj się z
      lekarzem.
      A Ignatia to super lek nerwicowy, zresztą jest duża szansa, że i na
      kaszel, katar i gardło Ci pomoże, bo ma je w objawach.

      16%VOL
      22%VAT
      • jestem.mama Re: moja walka z nerwicą 18.12.08, 13:45
        mój lekarz zalecił w razie ew. przeziębienia czy biegunki odstawić lek
        konstytucyjny i wziąć kompleks, a potem wrócić do konstytucji.

        Ale koniecznie musisz skontaktować się z Twoim homeopatą, moze on ma inne zdanie
        na ten temat. Przy leczeniu konstytucją nie wolno samemu eksperymentować z
        dodatkowym samoleczeniem
    • zielona24 co nowego mnie 09.01.09, 18:24
      terapia Ignatią 30ch 2xdziennie po kulce trwa 3 tygodnie, poprawy
      większej nie widać, nadal mam te okresy lepszego i gorszego
      samopoczucia, objawy towarzysza nadal, byc moze odrobinę mniej
      intensywne, choc od wczoraj duze pogorszenie, kula i lęki oraz
      płaczliwośc i stan depresyjny trwa. Najgosza jest myśl ze zaraz
      zwarjuję i ze nic nigdy nie bedzie dobrze. Oj.... czy kiedys sie
      szczerze usmiechnę i będę cieszyc rodziną i życiem. Na dzien
      dzisiejszy mam wrazenie ze konca tego zlego nie widac. Mam isc do
      homeo jak skoncze opakawanie, za jakies 2 tyg. I co dalej bedzie?
      Jakos trace nadzieję.
      • alexkieszek Zielona i ja na ignatii 09.01.09, 20:03
        U mnie było podobnie jak u Ciebie, do tego wiele spraw z przeszłości,
        dzieciństwa itd. Forum otwarte więc pisać nie będę. Brałam 30Ch i musiałam brać
        co kilka godzin. Jak tylko łapałam doła brałam nową kulkę (zalecenie dr, ale ona
        myślała, że będzie to co kilka dni). Jak jej powiedziałam co się dzieje i jak
        często łykam, żeby być w formie dała 200CH i zeszłam do kulki co 3 dni. I mam w
        sobie poczucie, że idę ku dobremu. Przestałam śnić koszmary, płakać bez powodu,
        przestałam się bać o życie dzieci (a ten lęk doprowadzał mnie to strasznych
        stanów emocjonalnych). Nawet ostatnio mam w sobie takie myślenie, że życie jest
        ok i zaczynam się przyglądać sobie w lustrze, czego nie robiłam chyba od
        podstawówki. Może musisz częściej brać lub mocniejszą potencję? Mnie na 200 Ch
        jest całkiem dobrze.

        Ach przepłakałam i przemyślałam kilka strat życiowych i zaczęłam mówić co mi na
        sercu leży. Z tym najciężej bo gula nie pozwala i mam lęk, że innych zranię, ale
        też mam w sobie takie uczucie, że nikt nie ma prawa mnie ranić i z pewnych
        znajomości zamierzam zrezygnować. Boli ale przestanie a wieczne czekanie, aż
        "przyjaciele" będą gdy ja ich potrzebuje boli bardziej. Do tej pory było tak że
        godziłam się na układy dla mnie niewygodne bo nie chciałam nikomu zrobić
        przykrości. Odkąd biorę ignatię nie mam takich myśli...

        Będzie dobrze, nie trać nadziei.
        • very.martini Re: Zielona i ja na ignatii 09.01.09, 21:46
          Alex, cieszę się, że idzie ku dobemu:)

          16%VOL
          22%VAT
      • very.martini Re: co nowego mnie 10.01.09, 13:22
        Zielona, chodziłaś kiedyś do szkoły na pewno, bo każdy chodził, i o
        ile mnie pamięć nie myli w podstawie programowej na matematyce było
        coś takiego jak proporcje. Chyba mnie nie myli, bo ich nienawidziłam
        i do dzisiaj nie umiem. Przelicz sobie, ile tygodni szarpiesz się ze
        swoimi problemami, a potem przyrównaj to do tych trzech, od których
        się leczysz - i pewnie wyjdzie, że proporcja jakaś symboliczna, w
        sam raz na zapłon. Jeżeli coś trwało latami, to nie ma cudów, nie ma
        co się oszukiwać, że minie w miesiąc. Dziękuj Losowi, że nie
        trafiłaś na jakiegoś oszusta, który Ci nie naobiecywał cudów i
        natychmiastowego wyleczenia, tylko jasno Ci powiedział - "kontrola i
        zobaczymy". Leczenie homeopatyczne przebiega jak sinusoida, nie
        tylko leczenie problemów psychicznych, ale także somatycznych. Nie
        trać nadziei, przez 2 tygodnie dużo może się wydarzyć, a przecież
        nawet brak sukcesu po dwóch tygodniach nie oznacza krachu kuracji.
        Czasem zdarza się tak, że sukcesu nie widzi pacjent, a widzi go
        lekarz, tylko rzecz nie dotyczy problemu "głównego", a jakiejś
        mniejszej dolegliwości. Zawsze to krok do przodu:)

        16%VOL
        22%VAT
    • zielona24 alex- napisałam do Ciebie na gazetowego maila 09.01.09, 20:53

      • matthewr Re: alex- napisałam do Ciebie na gazetowego maila 13.01.09, 13:55
        ze tez nie wspoomne o tym co sam przezywałem, gdy zaczynalem kurację homeo. na
        nerwice, lęki itd. tu trzeba jedzic godzine SKMka do Gdanska, ale jak skoro
        wyjscie z domu bylo niczym wejscie na Rysy... pojscie do kiosku po
        gazete...zawroty, leki, dusznosci, a zajmowalo to lacznie z 5 minut.

        po co dzien to gorszym samopoczuciu, nagle zaczeła się poprawa, która postępuje
        już od miesiąca z każdym dniem:) dodam wiecej... usmiecham się na kazdym
        kroku... :) co bylo niemozliwoscia do niedawna
        • alexkieszek czy Wy też tak macie? 13.01.09, 15:02
          bo ja ostatnio mogę góry przenosić i w ogóle po prostu mi się chcę. Piekę ciasto
          co kilka dni, sprzątam z dziećmi, ostatnio mało śpię bo maluchy szajbują w nocy,
          ale jestem w stanie sprostać do wieczora. Wcześniej po takich nocach jak
          ostatnio i drzemce w dzień byłam nieprzytomna ze zmęczenia. Teraz po prostu mam
          masę energii :)
          • matthewr Re: czy Wy też tak macie? 14.01.09, 00:00
            to jak u mnie, ucze sie do 4 rano, w dzien spedzam ponad 2 h w pociagu, do tego
            4/5 godzin zajec, ciagla bieganina...a zmeczenie przychodzi normalnie, pod
            wieczor... a nie jak niedawno, ze z lozka wyjsc nie moglem nawet po 12 h snu
            • zielona24 po wizycie-zmiana kierunku leczenia 23.01.09, 13:57
              dr Ś po dlugiej rozmowie i wielu pytaniach oraz oglądzie sytucji po
              40 dniach leczenia ignatią zmienil kierunek na : sepia 200ch 2
              kulki na czczo przez 9 dni a potem natrum muriaticum 200ch tak samo
              i tak w kólko. Jak nie bedzie poprawy wiekszej to wizyta za 40 dni a
              jak nastapi duzy plus to za 80. Trzymajcie kciuki. Opisy posuja do
              mnie w duzej mierze. No to czekamy i walczymy dalej. Byle do skutku.
              • esigrid Re: po wizycie-zmiana kierunku leczenia 06.02.09, 12:07
                taaak, w homeopatii grunt to cierpliwość, szczególnie jeśli chodzi o
                stany przewlekłe
          • falka32 Re: czy Wy też tak macie? 01.02.09, 13:11
            Co do długości leczenia i czekania na zmiany, to może być różnie. Ja
            dostałam kulki, nux 9ch, które od pierwszego wzięcia działają na
            mnie jak clonazepam (już nie raz trzęsącymi się rękami szukałam ich
            w torebce :D) i jak na razie, od kilku miesięcy efekt trzyma przez 3
            dni. A też przez długie lata się bujałam się z nadwrażliwością,
            nerwicą, jakimiś depresyjkami, a ostatnio, po zafundowaniu sobie
            dwóch ciąż i laktacji prawie rok po roku (i małych dzieci we
            wzmożonej ilości), zachowywałam się już jak autysta ze stanami
            lękowymi i powoli przestawałam się nadawać do opieki nad dziećmi, bo
            na każdy pisk, mędzenie czy ciągnięcie za rękaw reagowałam prawie że
            wybuchem furii "nie dotykajcie mnie i odp....cie się wszyscy,
            aaaaaaaaaa!". Jedna kulka nux i zamieniłam się w zrównoważoną Mary
            Poppins :), bez konieczności robienia upierdliwych badań
            hormonalnych, łażenia po specjalistach i faszerowania się
            zamulającymi psychotropami czy hormonami. Aaa, i pierwszy raz od
            wielu lat śpię tak dobrze, po prostu zaczęłam uwielbiać spanie,
            budzę się bez bólu głowy, bez porannego muła i bez słynnej frazy na
            ustach, od której zaczyna się "Dzień Świra".
    • iwi46 Re: moja walka z nerwicą 29.01.09, 15:12
      Mam pytanko, a gdzie ten dr. Świerczek przyjmuje (jakie miasto)?
      • zielona24 w Krakowie ul.Dietla 19 29.01.09, 16:57
        Bardzo, bardzo miły człowiek....polecam
        • iwi46 Re: w Krakowie ul.Dietla 19 30.01.09, 20:51
          Szkoda że tak daleko, mieszkam na Dolnym Sląsku i raczej nie mamy
          tutaj nigdzie dobrych homeopatów. Chyba że ktoś kogoś szczególnie
          poleca, to chetnie wysłucham dobrej rady.Pozdrawiam
          • alexkieszek Re: w Krakowie ul.Dietla 19 02.02.09, 21:29
            ja nadal na ignatii 200Ch i biorę co 2 tygodnie lub jak mnie zbiera na nerwa,
            tudzież zaczynam płakać w środku dnia z niewiadomego powodu. Czuje się świetnie!
            Na razie mam sobie go brać. Jest dużo efektów ubocznych w sensie fizycznym, ale
            dobrych (brak potliwości, świeży oddech, zero problemów z toaletą). Czego ja tak
            długo zwlekałam :)
            • very.martini Re: w Krakowie ul.Dietla 19 03.02.09, 09:39
              Ciesz się, ja po ktorymś leku miałam awersję do wody z jednej strony,
              a z drugiej wszystko mnie swędziało:) Na szczęście miałam wtedy powera
              na sprzątanie, były wakacje, więc siedziałam w domu i się spełniałam:)

              16%VOL
              22%VAT
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka