Dodaj do ulubionych

Po powtórnym

04.12.14, 23:57
obejrzeniu geografa, który przepił globus, przeczytałem kilka recenzji. Oczywiście jak film z Rosji to musi to być studium rosyjskiego społeczeństwa, bo rosyjskie filmy są po to, żeby studiować rosyjskie społeczeństwo, ewentualnie tajemnicę rosyjskiej duszy. Przynajmniej według krytyków.

Jednak jakby na przekór temu na drzwiach mieszkania wisiał :

https://4everstatic.com/imagenes/674xX/personas/musicos/jim-morrison-152109.jpg

wskazując na pewien uniwersalizm typowego rosyjskiego alkoholizmu, który różni się od amerykańskiego mniej seksownym marketingiem.

no bo główny bohater to taki bitnik dla ubogich słowian. a historia jest całkowicie uniwersalna.


Film bardzo kojarzy mi się z filmem o innym bitniku alkoholiku : Mistrz. Choć może nie zewnętrznie. Ale w obu reżyser jakby nie miał ochoty nic przesądzać. Nie wiadomo jaka jest motywacja reżyserska do końca. Widz sam sobie musi znaleźć odpowiedzi budując jakąś narrację przedstawionym scenom. Ale w obu chyba chodzi o kwestie podstawowe dla ludzkiego życia : wolność, stratę, uciekanie i zbliżanie. Tylko tu jakby odwrotnie bohater sam jest antymistrzyem. Raz bo po prostu jest. Ale dwa jakby w tym jego permisywizmie krył się paradoksalnie jakiś bunt. Świadomość, własnej niemocy, ale i świadomość tego, że nie da się rzeczywistości zmienić inaczej niż dać się jej doprowadzić do końca. Nie trzeba jej zbawiać, ona sama się uratuje. Inaczej tylko się ją zakłamie.
Obserwuj wątek
    • dzointy Re: Po powtórnym 05.12.14, 00:27
      Oczywiście nie mogło obejść się bez kwestii feministycznej. Była przedstawiona w sposób bliższy dla naszego kręgu kulturowego. Czyli nerwowa baba rozczarowana słabością słowiańskiego mężczyzny. W bardzo ładnej scenie gdy zostaje sama na plaży między dwoma rodzajami mężczyzn pokazana jest jej dwoista natura. Głośno krzyczy, że nie jest chaziajką, czyli że niby taka emancypantka i niby że chce żeby mężczyzna się też zajął dzieckiem, ale tak naprawdę jedyne czego chce, żeby facet zajął się nią i zapewnił pozycję.
      • dzointy Re: Po powtórnym 05.12.14, 00:40
        Bohaterem jestem zachwycony. Podzielam z nim przekonanie, że to co najlepsze może przydarzyć się w życiu człowiekowi to cicha noc, jeszcze jakby był śnieg flacha i papieros. Wtedy jest jak w początkowej pieśni.

        www.youtube.com/watch?v=R4FxKD_a7h4&list=PLkrToQNLwSy2v-ue9N2ZzxOFlKUHfruC9

        chociaż wersja filmowa była lepsza. nie wiedziałem, że to piosenka zespołu heavy metalowego.
        • dzointy Re: Po powtórnym 05.12.14, 00:45
          www.youtube.com/watch?v=_jYKF80ubIo
          • dzointy Re: Po powtórnym 05.12.14, 00:54
            Podobno ten film jest testem. Na zachodzie ludzie na filmie pękają ze śmiechu, na wschodzie płaczą. Ja oczywiście mam borderlaina.
    • dzointy Re: Po powtórnym 05.12.14, 12:11
      Kluczowa dla filmu jest rzeka Kama, która pokazana już jest na wstępie i wokół niej jakby ogniskowała się filozofia filmu.

      - rzeka jest symbolem rozczarowania i odrzucenia w scenie tonącego listu.
      - ale i ta sama rzeka staje się dla bohatera "po prostu wodą" gdy wymienia zdjęcia ze swoją uczennicą. lód topnieje. Nie dziwota. Dziewczę podsuwa swojemu nauczycielowi zdjęcie z fantazją o swoim życiu : ekspresyjna energia młodości na wstępie życia sięgająca nieba. W dodatku z symbolami : komin i o okrągłe słońce. Co może stopić każdy lód.
      - rzeka też jest symbolem upadku. Pełna wraków dawnych statków. Bohaterowie żyją w cieniu klęski swojej społeczności.
      - rzeka w końcu jest po prostu życiem. na przemian dryfowaniem i buntem przeciw niemu. a także źródłowym początkiem. Dzika rzeka i wizja śmierci pozwala wydobyć prawdę i nauczyć życia, a nie człowiek ze swoją kulturą.
      • dzointy Re: Po powtórnym 05.12.14, 12:17
        Rzeka także jest marzeniem o ucieczce gdzieś daleko do Australii. Marzeniem, które zostało przepite.

        Czy w związku z tym nauczyciel może uczyć czegokolwiek? A czego miałby ich nauczyć. Może tylko odpuścić z wiarą, że natura ich sama ocali jeśli nie będzie przeszkadzał.
        • dzointy Re: Po powtórnym 05.12.14, 12:32
          W filmie Metro grubas lęka się wody i mówi, że go uczono pływać starym radzieckim sposobem : rzucili na głęboką i instynkty same się obudzą. Ale on nie zwierze i nie ma żadnych instynktów.

          Tutaj dzieci też same ciągle śpiewają piosenkę : a jego posadzą za martwe dzieci.

          Raz, że same mają instynkty samozachwawcze i umieją wykrzesać z siebie samokontrolę. A dwa jest pytanie czym ma być życie a czym śmierć. On sam nuci tą piosenkę z kwaśnym uśmiechem. Może dzieci będą martwe jeśli nie dam im wolności? Będą jak on złamanymi alkoholikami? Może to nie jest alkoholiczny tumiwisizm, ale własne sumienie nie pozwala mu poddać je absurdalnej tresurze produkującej złamanych ludzi.
          • dzointy Re: Po powtórnym 05.12.14, 12:39
            Myślę, że przesłanie tego filmu jest podobne do równie anarchistycznego filmy amerykańskiego : Bestia z mórz południowych. W oby wychowawcy, którzy są istotą antypedagogizmu. Robią wszystko za co w przyzwoitych społeczeństwach dostaje się wyroki kryminalne.Ale w każdemu z nich chodzi, żeby uratować dzieci. Amerykaninowi od niewoli społeczeństwa. Rosjaninowi od depresji.
            • dzointy Re: Po powtórnym 05.12.14, 14:01
              Nauczyciel widzi, że jego uczniowie są dorośli. Umieją zadbać o siebie i o grupę.

              Geograf dostaje od dziewcząt kompas, żeby się odnaleźć. Główny łobuz chce pomóc na wycieczce. A on sam może spokojnie dać w palnik i im zaufać.

              Aczkolwiek jest też druga strona medalu. Jeden z uczniów ma twarz Putina. I on też szykuje pułapkę na nauczyciela i chce odgórnie przywróconego porządku i hierarchii. Nauczyciel musi odejść. Po czasie anarchii nadejdzie czas konserwy. I tak w kółko. Bo życie musi ciągle płynąć. I ważne jest tylko, żeby tu i teraz być szczęśliwym. Nauczyciel mówi : Doświadczenie to mądrość głupców. Ale jest też druga strona medalu, kiedy doświadczenie jest potrzebne do przekazania ich młodszym.
              • dzointy Re: Po powtórnym 05.12.14, 14:07
                Ale to film na wschód. Nasza Polska jest prężna zwarta i gotowa idąca w pochodzie na zachód. Szli na zachód osadnicy , szlakiem wielkiej niedźwiedzicy..nie szukali dziury w moście, lecz budowali nowy most. Krytyka polska zobaczyła degenerata alkoholika, upadłego inteligenta radzieckiego w postsowieckiej rzeczywistości marazmu.
                • dzointy Re: Po powtórnym 05.12.14, 14:10
                  Bo polska i krytyka to jak sama nazwa wskazuje kobieta. A kobieta ma przede wszystkim swoje żywotne interesy hormonalne. Awans rozród i pożarcie słabych.
          • ksiazka_pszepisana Re: Po powtórnym 07.12.14, 12:05
            >Tutaj dzieci też same ciągle śpiewają piosenkę : a jego posadzą za martwe dzieci.

            Moja intuicja filmowa nie mająca być może wprost dużego poparcia w filmie poparcie znajduje w wierszu Puszkina, który recytuje Geograf w chwilach gdy pokazuje swój stosunek do młodzieży. Jest tam o trumience. ( to chyba bajka i śpiącej królewnie) . Swoją rolę uświadamia sobie gdy zapomina odebrać dziecko z przedszkola. O córkę dba czytając bajkę przed zaśnięciem. Zresztą w bardzo ładnej scenie dwóch sfilmowanych naraz pokojów. Jest to najładniej sfilmowane mieszkanie w historii kina dla mnie. Z marnego mieszkania w rosyjskim bloku zrobił coś magicznego reżyser. Do tego pokazał, że feministce zawsze będzie źle ....albo mężczyzna nie będzie się zajmował dzieckiem i na nią spadnie, albo się będzie zajmował dzieckiem to wtedy nie nią. Drugi raz recytuje wiersz jako najebany nauczyciel na wycieczce, zmieniając niejako rolę i dając uczniom lekcję dorosłości. A trzeci raz gdy chce dziewczynie młodej ułatwić odejście od niego.

            Generalnie w Rosjanach jestem dobry. Nawet jak specjalnie ich nie zgłębiam, rzucę raz okiem i czuję od razu. Kiedyś coś pisałem z pałki o panu Putinie. A pół roku później czytam to samo u profesora prestiżowego uczelni rosyjskiej. To muszą być geny z Wilna. A ktoś powiedział, że oglądał film z Łotwy i wszyscy do mnie byli podobni.
            • dzointy Re: Po powtórnym 08.12.14, 23:33
              Pewien rosyjski profesor z Colorado cały czas trzyma się kurczowo kwestii "inteligenckości" pana Geografa. Ciekawe czy tak samo analizuje Big Lebowskiego, który informuje nas, że też studiował. Filmy te mają pewne elementy wspólne. Jednak w drugim przypadku te społeczne tożsamości jakoś nie muszą tak silnie definiować bohatera tak jak to w oczach krytyka muszą zrobić z Rosjaninem. Zapewne to co będzie zaletą w przypadku jednego srogą klęską okazać musi się w przypadku drugiego, bo przegrał on wyścig zbrojeń.
              • ksiazka_pszepisana Re: Po powtórnym 10.12.14, 00:04
                Pan profesor Rosjanin z pochodzenia twierdzi, że jedna z uczennic mówi o swoim pierwszym wrażeniu związanym z Geografem : I'd blow him.

                Nie wiem jakie są amerykańskie napisy filmu, ale skoro jest Rosjaninem to chyba słyszał co mówi dziewczyna po rosyjsku. W filmie mówi coś w w stylu : diabeł dymi. Tłumacz tam pisze Diabeł straszny. Nie wiem co ona mówi, ale wydaje mi się, że tam chyba chodzi o słowo dymić, bo widzi go jak pali papierosa w sali. Zresztą nie wydaje mi się, żeby konwencja filmu tego dopuszczała coś w stylu "I'd blow him".

                Wertuje książkę i nigdzie nie widzę fragmentu, który by wskazywał, że powiedziała uczennica coś takiego. Myślałem, że może z książką pomylił.

                Czy pan profesor ma paranoję? Ogłuchł?

                Ale ja zamierzam dokładnie przeczytać książkę i wtedy się dowiem.
                • ksiazka_pszepisana Re: Po powtórnym 10.12.14, 00:07
                  Dodam że sprawdzałem w necie jak po rosyjsku może być wyrażane "I'd blow him" i nic z diabłem tam nie widać.
                  • ksiazka_pszepisana Re: Po powtórnym 10.12.14, 01:15
                    Zresztą jak jesteśmy w temacie "blow" to pan profesor jeszcze jedną ciekawą rzecz mówi.

                    Mówi, że w porównaniu do książki gdzie bohater jest erudytą, postać filmowa jest okrojona i jego erudycja sprowadza się do klepania ciągle tego samego kawałka wiersza Puszkina o wietrze. Pan profesor literatury Rosjanin w Colorado mówi, że wiersz ten jest tylko manifestem jego swobody, wolny jak wiatr :))))).

                    W wierszu tym ktoś pyta wiatru wszechmogącego gdzie jest królewna.

                    Kojarzy się to trochę z innym wiatrem dającym odpowiedzi. Blowing the wind Boba Dylana.

                    Moim zdaniem pan geograf manifestuje tą recytacją nie swoją erudycję, tylko zmienną interpretacją swój stosunek do młodzieży. Jest to rodzaj modlitwy, albo deklaracji. Raz miłość, raz wolność, raz uwolnienie od siebie.
                    • ksiazka_pszepisana Re: Po powtórnym 10.12.14, 01:31
                      Pan profesor ogólnie jest dość dziwny. Widzi w nim cynika dbającego o swoją wolność. Jest to perspektywa feministyczna. Kobieta jak widzi takiego faceta to mózg jej skręca na ten widok egoisty nieużytego. Widocznie na uniwersytecie amerykańskim trzeba odpowiednio wpasować genderowo. Piękna nauczycielka niemieckiego też tak interpretuje jego zachowania jako wyraz wyrachowania.

                      A przecież on się nazywa Służkin, i jest to jakoś związane z służeniem. Ten pan mówi, że chce być świętym. Świętym głupcem. Chce wolności, ale nie chce też władzy. Jakby miał poczucie, że wtedy właśnie dozna wybawienia jeśli się władzy pozbędzie. Taki ekolog z niego.
                      • dzointy Re: Po powtórnym 11.12.14, 00:08
                        Czytanie książki w języku, którego się nie zna jest trudne i powolne. Po wyszydełkowaniu kilku stron podejrzewam, że film jest ciekawszy. Wyraziste bardzo dobre aktorstwo każdemu słowu nada sens. W książce on ginie, bo postacie są mizernie zarysowane. Ale nic to. Podjąłem zamiar, że na tej książce się nauczę języka. W roku chyba przebrnę. Stronka dziennie.
                        • dzointy Re: Po powtórnym 11.12.14, 09:29
                          Z początkowej sceny w książce dowiaduje się, że bohater oszukał kontrolera. Pewnie nie miał kasy na bilet. Jakiś klimacik z prowincji. Gdybym to czytał to bym mógł usnąć. W filmie reżyser stosuje kilka zabiegów dzięki którym mam już konkretną postać. Być możne moja opinia jest zbyt prędka, ale rzucając pobieżnie okiem na książkę, której języka nie znam wydaję mi się, że jest bardzo ładnie przełożona na język filmu. Ten film robili fachowcy wysokiej klasy. Pod każdym względem. Aktorzy, scenariusz, zdjęcia.
                          • dzointy Re: Po powtórnym 11.12.14, 09:41
                            Żeby nie było, że krytykuje autora. On ją napisał w wieku lat 20 kilku. Ja go podziwiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka