orv
19.01.15, 22:37
czyli powstanie Warszawskie jako fantazja. Sama idea może i niezbyt oryginalna w naszych czasach wirtualnych rzeczywistości, ale odważna bo wirtualna rzeczywistość katolicko-patriotyczna bardzo realistycznie umie dać w dupę. Ale chyba nie był zbytnio heitowany z tej strony. Samo to, że jest obraz o powstaniu znaczący naszą rzeczywistość jak kocur obsikujący teren, patriotę przychylnie nastraja do filmu.
Ale to tyle o idei. Poza tym spodziewałem się wszystkiego na tym filmie, ale nie tego, że będzie nudny i błahy. Zlepek obrazów. To tak jakby w muzyce odjąć rytm i zostały same dźwięki chaotyczne. Ten film nie ma żadnego napięcia ramy nic po prostu zbieranina jakiś chaotycznych scen.