136ty
17.06.18, 09:13
Ostatnio dowiedziałem się, że sama praca z ciałem to za mało. To jest tylko gimnastyka. Lecznicza, łagodniejsza niż sport, ale to to samo. Tak jak w jodze assany to tylko jedna ósma sprawy.
Gdy wyraziłem pewne kwestie słowami, trochę dowiedziawszy się jak działają moje objawy w ciele, uruchomiłem o wiele więcej.
Normalnie się szarpałem z ciałem. A teraz bardzo dobre wydawałoby się zmiany uruchomiły cały proces. Z każdym dniem mimo ze nic nie robie luzują mi się bardziej napięcia odpowiedzialne za blokowanie płaczu.