dotera
25.03.22, 12:19
Spaceruje czasem obok dwóch. Już na początku wojny widziałem bardzo dużo samochodów przy komercyjnej. Natomiast wojskowa uruchomiła się nagle w czasie zamieszania z imigrantami na granicy białoruskiej. Nigdy nie słyszałem tam tylu strzałów. Nawet w środku nocy. Ale teraz cisza.
Ludzie myślą że przygotuje ich do wojny strzelanie z karabinu na strzelnicy. Tego cię nauczą szybko. Przedszkola w dwa tygodnie a wojny tylko wojna nauczy. Nawet generałów przygotowanych z reguły na ostatnią wojnę . Może zamiast podjeżdżać samochodem na strzelnice raczej by się zastanowili czy w butach wojskowych są w stanie cały dzień przejść na nogach. W dodatku z obciążeniem. Albo już prędzej zapasy ich tej walki nauczą realnej niż symulacje teoretyczne.