30.06.23, 22:27
W innym wątku przypomniałem sobie o tym filmie i zerkam teraz na niego.

Myślę, ze w nim jest bardzo dobrze pokazane co jest złego w patriarchacie, a co nie koniecznie oddaje jego krytyka, która poprowadziła chłopców na mielizny autoagresji do własnej płci, a społeczeństwo wcale nie wyprowadziło z niedogodności patriarchatu tylko zmianę jego formy na taką która wynika z hierarchii kapitalizmu.

Mamy tam trzy stadia drogi. Punt wyjściowy czyli tyrania WIelkiego Joe. Punkt pośredni czyli spotkanie się Mad Maxa i kobiet które uciekały i formowanie stowarzyszenia , oraz faza końcowa formowanie się wspólnoty. Na początku jest patologiczny narcyzm i wiara ze jest coś do zdobycia, pozniej grupa która wymienia między sobą to co potrzebuje do przetrwania, a na końcu wspólnota, której członkowie służą sobie nawzajem .

Wszystko wiec rozbija się o narcyzm i przekonanie ze w zyciu jest coś zdobycia dla siebie, a nie celem jest pomocnosc dla innych, Krytyka zas patriarchtu obraca się tylko w roznych formac narcystycznego egocentryzmu.
Obserwuj wątek
    • dotera Re: Mad max 01.07.23, 06:35
      Rzecz nie jest w instynktach,, w tym ze rzekomo panowie robią wojny, tylko w tym ze ludzie chcą ciągle jeszcze więcej. Wieczny Joe chciał być wrecz nieśmiertelny.

      Jeśli chcesz więcej niż zasłużyłeś będziesz ciągle sfrustrowany i agresywny, udawadniając swoją wielkość światu który jej nie chce. Jeśli odetchniesz od swojej wielkości , od siebie i będziesz służył innym wtedy pojawi się życiodajny flow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka