dotera
30.06.23, 22:27
W innym wątku przypomniałem sobie o tym filmie i zerkam teraz na niego.
Myślę, ze w nim jest bardzo dobrze pokazane co jest złego w patriarchacie, a co nie koniecznie oddaje jego krytyka, która poprowadziła chłopców na mielizny autoagresji do własnej płci, a społeczeństwo wcale nie wyprowadziło z niedogodności patriarchatu tylko zmianę jego formy na taką która wynika z hierarchii kapitalizmu.
Mamy tam trzy stadia drogi. Punt wyjściowy czyli tyrania WIelkiego Joe. Punkt pośredni czyli spotkanie się Mad Maxa i kobiet które uciekały i formowanie stowarzyszenia , oraz faza końcowa formowanie się wspólnoty. Na początku jest patologiczny narcyzm i wiara ze jest coś do zdobycia, pozniej grupa która wymienia między sobą to co potrzebuje do przetrwania, a na końcu wspólnota, której członkowie służą sobie nawzajem .
Wszystko wiec rozbija się o narcyzm i przekonanie ze w zyciu jest coś zdobycia dla siebie, a nie celem jest pomocnosc dla innych, Krytyka zas patriarchtu obraca się tylko w roznych formac narcystycznego egocentryzmu.