dotera
28.12.25, 12:22
www.youtube.com/watch?v=MkQV6biT9NA
Znam go tylko z internetu. Mówi bardzo racjonalnie, przejrzyscie. Z mięsem. Nie ma lania wody. Mowi rzeczy których gdzie indziej bym się nie dowiedział.
Może jest tak ze niektorzy po prostu chcą być mnichami i szukać duchowości. Nie wiem czemu objawem zdrowia miałoby być wykonywanie pracy ktorej się nie chce, zeby kupić rzeczy na kredyt za pieniadze których sie nie ma, zeby zaimponować ludziom ktorych sie nienawidzi.
Kryterium sekty w takich przypadkach jest dla mnie podstawowe. Czy jest przewaga relacji interpersonalnch czy odwrotnie przewaga praktyk medytacyjnych i życia według reguł jogi. Jeśli jest pierwsze plus mechanizm piramidy finansowej moge to uznac za sekte. Tylko najpierw sektę dobrze by było dojrzeć w mechanizmach kapitalizmu samego w sobie z jego propagandą.