28.12.25, 12:22
www.youtube.com/watch?v=MkQV6biT9NA
Znam go tylko z internetu. Mówi bardzo racjonalnie, przejrzyscie. Z mięsem. Nie ma lania wody. Mowi rzeczy których gdzie indziej bym się nie dowiedział.

Może jest tak ze niektorzy po prostu chcą być mnichami i szukać duchowości. Nie wiem czemu objawem zdrowia miałoby być wykonywanie pracy ktorej się nie chce, zeby kupić rzeczy na kredyt za pieniadze których sie nie ma, zeby zaimponować ludziom ktorych sie nienawidzi.

Kryterium sekty w takich przypadkach jest dla mnie podstawowe. Czy jest przewaga relacji interpersonalnch czy odwrotnie przewaga praktyk medytacyjnych i życia według reguł jogi. Jeśli jest pierwsze plus mechanizm piramidy finansowej moge to uznac za sekte. Tylko najpierw sektę dobrze by było dojrzeć w mechanizmach kapitalizmu samego w sobie z jego propagandą.
Obserwuj wątek
    • dotera Re: Sekta? 28.12.25, 12:27
      Gdybym słuchał innych joginów nie miałbym najmniejszej ochoty na jogę. Sadhguru i on to jest coś co całkowicie koresponduje ze mna. Mimo ze mówią czasem rzeczy szalone, jednocześnie nikt nie wykazuje takiej integralności wewnetrznej i racjonalnego widzenia świata, tak ze te szalone do mnie przemawiaja. Zwłaszcza gdy widzę szalenstwo ludzi którzy uznają się za wzorzec zdrowia psychicznego. Akurt im bym był sklonny uwierzyć na słowo ze wiedzą coś więcej.
    • dotera Re: Sekta? 28.12.25, 12:47
      W fitnesie znalazłem takie zestawy ćwiczeń w których widzę harmonię i jest też mnostwo propozycji ćwiczeń co do których nie mam pojecia czemu nalezy akurat te ruchy wykonywać. U Sadhguru widzę też ze w jego propozycjach jest harmonia i logika, podczas gdy jak patrze na zestaw asan w roznych ksiazkach nie mam pojecia czemu miałbym to robić.
    • dotera Re: Sekta? 28.12.25, 13:01
      Pani mówi o sprowadzaniu przez guru do pozycji dziecięcej. Bzdury. To właśnie robi psychoterapia, tylko to i nic więcej. Do jogi trzeba olbrzymiej dyscypliny. Większej nawet niż do rozpoczęcia ćwiczeń. Łatwiej iść w kierunku od lenistwa do ruchu niż do duchowego bezruchu będąc niezdolnym do koncentracji , psychicznie rozjechanym.

      Tu raczej chodzi o to by dojrzeć, ze jest coś więcej od siebie i ze cokolwiek zaczniesz w zyciu robić najpierw musisz być żołnierzem, który po prostu przyjmuje musztrę bez gadania.
      • dotera Re: Sekta? 28.12.25, 13:08
        Jogi też nie da się robić uciekając od życia. Nie bez powodu zaczyna się od niam czyli przykazań moralnych. Bez uporządkowania spraw życiowych nie wysiedzisz na tyłku dwóch minut, a co dopiero wchodzić w stany medytacujne.
    • dotera Re: Sekta? 28.12.25, 14:35
      Pani psycholog podeszła jogina od strony wypartej seksualności. Tylko nie bardzo rozumie , ze psychologia mężczyzny i kobiety ma to do siebie ze są przeciwienstwami, także w tym , że mężczyznie dobrze robi gdy tą sferę będzie minimalizował i świadomie nią kierował. To nie kwestia tego czy seksualność jest dobra czy zła, tylko tego zeby pójść dalej. Mezczyzni wczesniej czy pozniej uswiadamiają sobie ze to raczej ich nie rozwija tylko odwrotnie.
      • dotera Re: Sekta? 28.12.25, 14:41
        W jodze wszystko powinno wyniknąć z własnej świadomości, a nie przyjętych dogmatów. Warunkiem zaś świadomości jest nie poddawanie się emocjom tylko ich obserwacja. To skutkuje wyjściem poza sferę psychologiczną fetyszyzowaną przez psycholożki.
        • dotera Re: Sekta? 28.12.25, 14:44
          Nic nie drażni kobiety jak duchowość mężczyzny, stąd kamerdynerska mentalność.
    • dotera Re: Sekta? 28.12.25, 14:58
      www.youtube.com/watch?v=SiYPrD7FU8Q

      Wzięła się też za Sadhguru. Droga pani, brak granic emocjonalnych tak zwanego empaty, to nie oświecenie jedności ze swiatem tylko rodzaj narcyzmu. Kazdy autorytarny rodzić czuje jedność ze swoim dzieckiem jako swoim przedłużeniem. o skrajnie coś odwrotnego niż oświecenie. Do tego można sprowadzić wszelkie zaburzenia osoowości. Różne formy nie przeciętej pępowiny. Jeśli jest w tym jedność ze swiatem to iluzji.
      • dotera Re: Sekta? 28.12.25, 15:00
        Dlatego najpierw zaleca się zbudowanie jasnej racjonalnej postawy, wyszkolonego intelektu, żeby dopiero pozniej brać się za kwestie ezoteryczne. Inaczej tonie się w iluzjach wyobraźni.
        • dotera Re: Sekta? 28.12.25, 15:08
          Jak to bylo w biblii? Odzielił wody gorne od dolnych.

          Lecenie w ślinkę i wymiana płynów ustrojowych to nie oswiecenie, choć rozumiem ze kobieta pragnie związku w którym może się oddać w jednosci. Nie jest to także przeszywanie na wylot intencji mężą. Mowa jest jednak bardziej o wodach górnych z tą jednością.
          • dotera Re: Sekta? 28.12.25, 15:20
            SKąd przekonanie ze duchowość musi być sprzeczna z działalnością finansową? Sprzeczna jest chciwość. On sam powiedział ze nie widzi najmniejszego problemu z uznaniem na wstepie ze prowadzi działalność biznesową. Tylko to działalność w której daje wspaniałą szkołę najbidniejsym dzieciom, prowadzi bezpłatną opiekę medyczną dla miejsowych. Sadzi lasy, zeby ratować rzeki miejscowe. Tworzy kulturę. Nie kolekcjonuje pieniedzy zeby lezec w basenie, tylko cały czas coś robi mając 70 lat.
            • dotera Re: Sekta? 28.12.25, 15:27
              Pani psycholog od ludzi chorych wyciagą kilkaset złotych za wizytę i jeszcze zadna nikogo nie wyleczyła i jest to etyczne. Po prostu daje zastepczą formę kontaktu rodzinnego. On uczy , stworzył do tego dobrze zorganizowaną korporację. Do tego potrzebne są pieniądze i w naturalny sposob zdobywa je na rynku. Przy czym te praktyki nie są poza zasięgiem finansowym dla osoby zmotywowanej. Do tego masz praktyki bezpłatne, których po szyje możesz robić i mieć efekty. W cenie jednej wizyty pani psycholog uczy cię solidnie praktyki która masz trenować w domu sam. Nie musisz się meldować co drugi dzien na zajecia.
              • dotera Re: Sekta? 28.12.25, 15:36
                Z tego co widziałem na kursy nauczycielskie jadą tam inteligentni ludzie a nie hipisi szukajacy haju. Powiedziałbym ze gorna czesć populacji po tym jak się wypowiadaja, a nie wycieczkowicze na Bali ktorym guru powie ze nigdy nie widział nikogo z tak wspaniale rozwinietymi chakrami. Duzo inteligentnych twarzy, takich co bardziej na uniwersytetach sie widuje a nie w dyskotekach.
                • dotera Re: Sekta? 28.12.25, 15:45
                  Musze powiedzieć ze ma pani zajebiste samopoczucie. Robić joginom analizę czakralną. Wie pani ze to nauki z Indii? Cioteczka z Murmańska stwierdziła ze gadają głupoty i będzie ojca dzieci robić.
                  • dotera Re: Sekta? 28.12.25, 15:49
                    . Są oszuści którzy umieją bajerować, ale jeszcze nie widziałem nikogo który by umiał stworzyć w tym celu siebie jako osobę wyższego formatu. Jeśłi się ktoś wypowiada z takim poziomem dojrzałości jasności, robi tyle rzeczy zarówno charytatywnie jak i znajdujących odzew społeczny przez dekady to pytam Kogo lepszego od siebie on udaje, zeby wyciagnac troche kasy. Gdzie wzorzec?
                    • dotera Re: Sekta? 28.12.25, 16:27
                      Nie widziałem u niego żadnych cech narcystycznych, choć rozumiem ze osoby które mają takie w formie bardziej skrytej będą na niego to projektować, gdyż jest osobą charyzmatyczną odnoszącą sukces. Duchowość nie oznacza ze masz przepraszać innych za to ze się urodziłeś, przepraszać za to ze masz o wiele wieksze możliwosci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka