only_isabelle 07.09.08, 15:17 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=84352114&a=84353475 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zlosliwy_zespol_troli Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 07.09.08, 20:22 o takie forum walczyla siwa ludzie beda pytac o leki, a eksperci pokroju bertrandy czy dawnego suchego beda dawac rady dotyczace farmaceutyki. do tego jeszcze mask jako ekspert psycholog. a po co pytaja w necie o leki? jak nie ufaja lekarzowi ktory przepisuje, to zaufaja ekspertom z forum? Odpowiedz Link
konto_online Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 07.09.08, 20:25 co tam lekarz - Goździkowa rulez! Odpowiedz Link
zlosliwy_zespol_troli Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 07.09.08, 20:26 w sumie w przypadku psychiatrii to na jedno wychodzi Odpowiedz Link
only_isabelle Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 07.09.08, 21:56 chyba "ekspertom" :PP:=D > a po co pytaja w necie o leki? może brak komunikacji z doc.? poza tym ta laska pyta w imieniu innej osoby, zupełnie zielona w temacie Odpowiedz Link
lucyna_n Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 08.09.08, 00:28 takie typy lubię najbardziej, koleżanka koleżanki, koleżanka mojej matki, itd, bez sensu problem w tym że ludzie myślą że to jak z lekiem na wątrobę, mneij więcej to samo tak samo dziala, i pewnei dlatego pyutają, bo myślą że to straszenie w ulotce to pewnei lipa, a tu zonk! Odpowiedz Link
konto_online Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 08.09.08, 09:40 bo to JEST tak samo jak z lekiem (z lekiem, nie placebo) na wątrobę i wszystko inne to wszystko są silne substancje chemiczne (nawet te wyciągnięte z ziół) i mogą źle korelować z innymi substancjami w innych partiach organizmu więc w ogóle nie wolno słuchać koleżanek Odpowiedz Link
lucyna_n Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 08.09.08, 11:11 problem nie w tym że "to" nie działa (choć moje doświadczenia ze ssrajami są rożne, mam wrażenie że z działania działają tylko skutki uboczne:) Nie wiem jak teraz bo dawno nie czytalam ulotek, ale kiedyś kiedyś na seroxacie było wprost napisane, nie pamiętam słowo w słowo, ale że nie jest do końca ustalone na czym polega dzialanie przeciwdepresyjne leku.I to było uczciwe postawienie sprawy:)) chodzi o to że na lek na wątrobę większość populacji reaguje podobnie, a z psychotropami jest tak że reakcje mogą być zupełnie skrajne, co więcej jedna osoba może po kilku latach skrajnie różnie zareagować na ten sam lek. Logiki nie ma żadnej, nie sposób przewidzieć praktycznie niczego. Odpowiedz Link
konto_online Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 08.09.08, 14:36 ale nie pójdziesz po lek na wątrobę po poradzie u Goździkowej? a dlaczego - mimo iż nie wiadomo jaki jest mechanizm - stosuje się dany lek na depresję? czyż nie dlatego, że u większości populacji pomaga on na depresję? Odpowiedz Link
lucyna_n Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 08.09.08, 15:54 obawiam się że dlatego iż nie ma żadnej alternatywy, starsze leki są skuteczniejksze w leczeniu depresji ale wystarczy kilkakrotnie przekroczyć dawkę żeby staly się toksyczne, i mają bardziej konkretne skutki uboczne, np są kardiotoksyczne. SSraie są dość bezpieczne, ani się tym otruć nie można, ani specjalnie nić złego w organiźmie nie robią, ale czy leczą, to nei wiem, ja jakoś nei odczułam zbytnio ich dzialania, nie wiem czy po kilku iesiącach zadzialał lek czy depresja raczej sama z siebie przeszła. Po starszych lekach rezultat był bardziej namacalny. Odpowiedz Link
konto_online Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 08.09.08, 16:07 i co Pani zrobisz? nic Pani nie zrobisz... Odpowiedz Link
lucyna_n Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 08.09.08, 19:08 łykać nie łykać oto jest pytanie:) czy innym też się zmienila czcionka na forum czy ja coś znowu pogrzebałam w ustawieniach? Odpowiedz Link
pillow7 Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 08.09.08, 19:29 Kurdesz, myślała,,że mózg mi się skurczył. Też masz taką miniaturę? Odpowiedz Link
lucyna_n Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 08.09.08, 23:58 tak, tytuł wołami chyba z 16 a tekst maczkiem 10 max, i do tego mniej czytelna czcionka Odpowiedz Link
symulator-trola Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 08.09.08, 01:51 No i wreszcie nie przejmuj się tym wszystkim co w ulotce jest napisane. Producent musi zamieścić tam wszelkie efekty uboczne nawet te, które wystąpiły sporadycznie. Tam nawet powinno być podane prawdopodobieństwo wystąpienia danego objawu. Większość osób nie odczuwa jakiś większych i bardziej uciążliwych dolegliwości z powodu zażywania leku. Jak efekty uboczne okażą się nie do wytrzymania to lekarz zmieni lek na inny, więc nie jest to przesądzone, że twoja matka będzie się męczyć. Nie ma się co martwić na zapas. Cała masa ludzi zażywa antydepresanty i nic się nie dzieje nie ma tylko efektow ubocznych na psychice wyrzadzonych zamieszczonych. a pozatym to bardzo ciekawe ze wszystkie objawy uboczne wedle ulotki trafiaja sie promilowi ludzkosci, a na forach ciagle sie wpisuja ludzie z tymi objawami. nasz forum przyciaga ten promil? Odpowiedz Link
konto_online Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 08.09.08, 09:38 niektóre się trafiają często, inne faktycznie promilowi i ten promil o tym napisze a pozostałe 99,99% co ma pisać? - że nie wystąpił u nich wstrząs anafilaktyczny? Odpowiedz Link
lucyna_n Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 08.09.08, 11:14 znam dużo ludkow co ssraje brali i nie znam ani jednego coby skutków ubocznych silnie nie odczuł. Promil to jest, ale tych co nie odczuwają. W przypadku tych lekow, naprawdę mam wrażenie że ulotki nie są przesadzone. Ja osobiście za każdym razem przerabiam długą listę objawów uboocznych, tylko z tymi leczniczymi gorzej. Odpowiedz Link
konto_online Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 08.09.08, 14:55 > znam dużo ludkow co ssraje brali i nie znam ani jednego coby skutków ubocznych silnie nie odczuł. Promil to jest, ale tych co nie odczuwają. to teraz już znasz > tylko z tymi leczniczymi gorzej. no, nawet niedawno była duża sensacja z ujawnionymi testami przedrejestracyjnymi leków przeciwdepresyjnych okazało cię, że skuteczność większą od placebo wykazują tylko w stanach bardzo ciężkich ale to było o poprzedniej generacji leków, nowe są podobno świetne :)) Odpowiedz Link
nienill Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 09.09.08, 01:11 lucyna_n napisała: > znam dużo ludkow co ssraje brali i nie znam ani jednego coby skutków ubocznych > silnie nie odczuł. witam serdecznie przyjemnie mi nie było, ale żyć sie dało a przy odpowiedniej dawce stresu nawet normalnie uczyć się mogłam Odpowiedz Link
lucyna_n Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 08.09.08, 11:15 Konto, a Ty się leczyłeś kiedyś psyhotropem typu antydepresant czy tylko sobie tak dywagujesz? Odpowiedz Link
konto_online Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 08.09.08, 14:52 ostatnia depresja trwała przeszło pół roku, zmieniał leki aż w końcu już nie wiedział co zapisać jak musisz znać nazwy, to zapytam małzonki Odpowiedz Link
lucyna_n Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 08.09.08, 15:55 nie, nie chcę nazw, tak z ciekawości pyatm czy ty z tch "zdrowych" interesujących się tematem czy leczonych. Odpowiedz Link
konto_online Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 08.09.08, 16:07 trzeba było poczytać post, który zalinkowałem w innym wątku ... Odpowiedz Link
konto_online Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 08.09.08, 16:09 o tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69731&w=84317610&a=84342370 Odpowiedz Link
only_isabelle Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 08.09.08, 16:18 pierwszy raz widzę, jak doświadczają tego stanu mężczyźni, a mogę zadać trochę osobiste pytanie w związku z czarną dziurą? Odpowiedz Link
only_isabelle Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 08.09.08, 16:30 jestem w trakcie terapii i odkrywam źródła cierpienia - wyparte w dzieciństwie, mam pytanie, czy doznałeś krzywd jako dziecko? czy może depresja u Ciebie ma jakieś podstawy organiczne? Ciekawość, z kobietami przewałkowany temat tysiąckrotnie Odpowiedz Link
konto_online Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 08.09.08, 16:34 widzę, że szkoła psychoanalityczna znów podnosi swój durny łeb nie, w dzieciństwie tata mnie nie maltretował, mama mnie nie gwałciła ani nawet nie zazdrościłem siostrze pochwy chociaż oczywiście specjalista powie, że na pewno coś było, tylko wyparłem i teraz za ciężkie pieniądze przeżuci odpowiedzialność za moje obecne życie na moich rodziców albo wrednego sąsiada Odpowiedz Link
only_isabelle Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 08.09.08, 16:40 nie obwiniam, odkrywam emocje tamtych wydarzeń więcej nic, zablokowałam się na odczuwanie siebie, mi terapia pomaga, nie będę się targować, bo każdy jest inny, ciekawi mnie jedynie męska depresja, swoją drogą jesteś bardzo nabuzowany w swojej odpowiedzi, trochę jakbyś chciał mi udowodnić (nie wiem po co), że miałeś idealne dzieciństwo, bronisz rodziców ;/ Odpowiedz Link
konto_online Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 08.09.08, 16:45 nic podobnego :) jasne, że czym skorupka za młodu nasiąknęła, tym na starość trąci - ale ja nie potrzebuję analizy, by widzieć odpowiednie stany / zachowania moich rodziców ja po prostu mam "nabuzowany" stosunek do freudowskich bredni wiesz, że on naprawdę twierdził, że niektóre kobiety mają kłopoty w stosunkach z mężczyznami, bo mają kompleks penisa, że zazdrościły penisa braciszkom? :)) Odpowiedz Link
only_isabelle Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 08.09.08, 16:56 nie, no aż tak nie potrafię intelektualizować...:=)) Odpowiedz Link
konto_online Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 08.09.08, 17:02 no to pamiętaj tylko, że pomysł na tłumaczenie urazami z dzieciństwa jest właśnie takiej proweniencji Odpowiedz Link
nienill Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 09.09.08, 01:24 konto_online napisał: > no to pamiętaj tylko, że pomysł na tłumaczenie urazami z dzieciństwa jest > właśnie takiej proweniencji a po co mi pamiętanie takich rzeczy? albo w ogóle tego rodzaju wiedza? poczytać trochę trzeba, ale chyba tylko po to, żeby człowiekowi do głowy nie przyszło, że terapeuta może być nieomylny Odpowiedz Link
aurelia_aurita Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 08.09.08, 16:46 oj isa, to nie jest kwestia męskiej czy kobiecej depresji. po prostu jedni mają problemy tego typu, że pomaga im terapia (np. psychoanaliza) a innym głównie prochy. dla mnie np. to co piszecie na forum kontrr (podczytuję, a co :) ) to w większości czysta abstrakcja. ale ja Wam nie mówię, że 'bronicie terapeutów' albo 'boicie się pigułek'. ja bez prochów nie nadawałabym się do żadnej terapii. (moja psycholog , do której od jakiegoś czasu chodzę, zgadza się z tym jak najbardziej). a poza tym - nigdy w życiu nie poszłabym na psychoanalizę. ale wierzę, że niektórym pomaga. więc niech każdy wybiera to, co najlepiej się sprawdza w jego konkretnych problemach. tylko pls, nie stawiaj znaku równości, że depresja kobieca = depresja 'uleczalna' przez psychoanalizę ;) Odpowiedz Link
only_isabelle Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 08.09.08, 16:55 ;=)) biorę prochy :=))) 4 miesiące wytrzymałam bez, doprowadziłam się do takiego stanu, że bałam się pójść do łazienki ;/, musiałam zacząć bo terapia mnie rozwaliła, uważam, że depresja kobieca ma różne podstawy, w tym przyczyny organiczne, absolutnie nie chcę porównywać, aż takiej wiedzy nie mam :=)) ja łączę leczenie prochami + terapia a męska depa to jakaś egzotyczna dla mnie :=), podczytuj a co :=)) a psychodynamiczna to chyba nie psychoanaliza;/ Odpowiedz Link
aurelia_aurita Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 08.09.08, 16:57 wywodzi się z psychoanalizy :) Odpowiedz Link
only_isabelle Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 08.09.08, 16:58 to weź mi wyjaśnij fachowo, ale żebym zakumała co jest Twoim zdaniem nie hallo w tym procesie, jak Ty to widzisz, jakieś niebezpieczeństwa, w końcu pytam fachowca!! Odpowiedz Link
aurelia_aurita Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 08.09.08, 17:06 nie fachowca - ja tu jako troll występuję :) (a serio - mgr psychologii nie czyni człowieka fachowcem) tak naprawdę nie widzę w terapii psychodynamicznej żadnego niebezpieczeństwa - poza możliwością wyrzucenia kasy w błoto. jak dla mnie (ale podkreślam: dla mnie) teorie freudowskie i post-freudowskie polegają na tworzeniu sztucznych bytów i poruszaniu się wśród nich, co tworzy jakąś urojoną (w głowie terapeuty) rzeczywistość, pełną nadinterpretacji. ALE: tak naprawdę liczy się to, jakim kto jest terapeutą, a nie jaką szkołę prezentuje. jeśli terapeuta potrafi słuchać i jeśli czujesz, że terapia Ci pomaga - to nie widzę przeszkód. (tylko nie psychoanalizuj wszytkich dookoła - i będzie super. bo parę osób na tym forum, łącznie ze mną, to prościutkie typy afektywne, do których psychoanaliza nie ma odniesienia ;) ) pozdrawiam :) Odpowiedz Link
only_isabelle Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 08.09.08, 17:15 > (tylko nie psychoanalizuj wszytkich dookoła - i będzie super. bo parę osób na > tym forum, łącznie ze mną, to prościutkie typy afektywne, do których > psychoanaliza nie ma odniesienia ;) ) :=))) a TY mów do mnie po polsku :=) zakręciłaś mnie Ty typie afektywny :PPP Odpowiedz Link
aurelia_aurita Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 08.09.08, 17:22 znaczy: u mnie jest prosto. nie dosypiam przez jakiś czas -> jestem nakręcona. przychodzi jesień -> robi się depresja. (oczywiście mam głęboką nadzieję, ze w tym roku prochy pomogą i obejdzie się bez depresji) innymi słowy, rządzą mną rytmy dobowe, pory roku, neuroprzekaźniki itd. a nie jakieś kompleksy edypa czy wypierane urazy z dzieciństwa ;) (znaczy, urazy z dzieciństwa jakieś tam też były, ale to raczej nie one - albo przynajmniej nie wyłącznie one - się przyczyniły do zaburzeń nastroju) hehe, przypomniało mi się jak niedawno powiedziałam do pani psycholog, że ja to jestem osobą prosto skonstruowaną. jak jest przyjemność to dążę. jak ból to unikam. a ona na to, że na pewno nie jestem taka prosta, na pewno mam warstwy, jak każdy człowiek :D ucieszylo mnie to. Odpowiedz Link
only_isabelle Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 08.09.08, 17:30 ok rozumiem więcej w takim razie, ja skusiłam się żeby szukać innych rozwiązań w momencie, gdy leki jakoś nie pomagały, byłam zupełnie zielona w temacie,jak zaczynałam przygodę z psychiatrą, książkowa depresja jest łatwa do zaleczenia, teoretycznie, później jeszcze kilka miesięcy kuracji, po ustąpieniu objawów i cacy....ale ja qrwa kilka lat na lekach i bez zmian, nie jest jak przed lekami, ale może będzie lepiej, nie chcę się zarzekać, zawiodłam się nawet na lekach, pewnego dnia zwyczajnie nie dałam rady pójść do pracy, nie potrafię tak określić zależności jak Ty, u mnie chyba chodziło o sytuacje, gdy objawy były mocne, Odpowiedz Link
konto_online Freud rulezzz 08.09.08, 20:44 a nie pamiętasz jak jesienią roku pamiętnego miałaś dostać obiecaną lalkę? i tata stracił pracę? i nie dostałaś lalki ale przecież nie mogłaś pokazać jak Ci przykro, bo nie chciałaś by tata czuł się winny tak bardzo to ci ciążyło, że wyparłaś i nic a nic nie pamiętasz przy okazji ambiwalentny stosunek do taty rzutował na stosunek do mężczyzn w ogóle a seksualność to podstawa emocji i stąd te manie, bo płakałaś po nocy aby nikt w dzień nie widział :) Odpowiedz Link
only_isabelle Re: Freud rulezzz 08.09.08, 21:44 tęsknota za lalką barbie z pewexu była chlip, chlip :-(( całą winę za występki starych noszę w sobie, wyrzuty sumienia ma do dzisiaj Odpowiedz Link
konto_online Re: Freud rulezzz 08.09.08, 22:09 a więc pora na koniec terapii - teraz jedź do rodziców rzuć im to w twarz! przecież mogli ją wziąć na kredyt a nie rujnować całe Twoje życie!!!! i daj im moją wizytówkę 150 złotych proszę w sekretariacie pozostawić Odpowiedz Link
only_isabelle Re: Freud rulezzz 08.09.08, 23:42 o nie nie nie, moja praca na t. tak nie wygląda, uważam że jestem odpowiedzialna za siebie, tylko ja, niczego nie żałuję, docieram tylko do emocji, odbudowuję poczucie własnej wartości, żadnych defensywnych zachowań, zresztą ojciec po rozwodzie mnie olał, przed też, rana przeszłości goi się, wisi mi już czy byłam chcianym, czy niechcianym bejbikiem, liczy się tu i teraz, teraźniejszość jest fajniejsza, przynajmniej zaczyna być Odpowiedz Link
nienill Re: Freud rulezzz 09.09.08, 01:27 dlaczego masz takie parcie na wyśmiewanie się z tego rodzaju rozważań? Odpowiedz Link
konto_online Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 08.09.08, 17:04 powiem szczerze - pierwszy raz widzę, żeby ktoś rozróżniał depresję kobiecą od męskiej (tą ogólną znaczy, a nie związaną z przekwitaniem na przykład) a parę podręczników zaliczyłem Odpowiedz Link
only_isabelle Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 08.09.08, 17:07 może tak to odebrałeś, Odpowiedz Link
konto_online Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 08.09.08, 20:39 może wrócimy do tej dyskusji jak przeczytasz jakiś? :) Odpowiedz Link
only_isabelle Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 08.09.08, 21:56 chętnie, co czytałeś i polecasz? Odpowiedz Link
konto_online Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 08.09.08, 22:10 nie, znajdź podręcznik jaki chcesz :) Odpowiedz Link
only_isabelle Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 08.09.08, 23:44 ok, coś idzie właśnie pocztą z empiku :=) Odpowiedz Link
dolor idzie nowe 09.09.08, 11:46 Chciałem sobie przypomnieć różnice między płciami i mi się wugóglało: www.iconocast.com/Polish/A9EK5/News9.htm Polszczyzna przyszłości... Odpowiedz Link
lucyna_n Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 09.09.08, 00:16 najgorsze jest to że ja się wciąż poczuwam do opieki nad tymi nowymi na forum, żeby się świnstw nie najedli, żeby z benzo uważali, kurde, jestem głupia idiotka. Odpowiedz Link
nienill Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 09.09.08, 01:05 lucyna_n napisała: > najgorsze jest to że ja się wciąż poczuwam do opieki nad tymi nowymi na forum, > żeby się świnstw nie najedli, żeby z benzo uważali, kurde, jestem głupia idiotk > a. oj najgorsze, najgorsze złym człowiekiem jesteś Odpowiedz Link
lucyna_n Re: cóż za tolerancja dla INNOśCI 09.09.08, 08:53 jestem porąbana, na co komu to moje martwienie Odpowiedz Link
marouder.eu Dla SRYNNOSCI! 09.09.08, 03:25 Wybacz, ale tyle w was innosci, co miedzy kubkiem a miedzy 1,001 kubka wody! Odpowiedz Link
wyluzowana.kaczka Re: Dla SRYNNOSCI! 09.09.08, 05:43 Panie Marouder,jeszcze chwila,a sie przeleje!;)) Odpowiedz Link
lucyna_n Re: Dla SRYNNOSCI! 09.09.08, 08:55 a to nawet dość ciekawe, bo wszyscy jak jeden czują się inni a nie są, przyznaję że ten wpis naprawdę jest miły. Odpowiedz Link
nienill Depresja supermana wg berty 09.09.08, 12:43 bertrada napisała: > A mnie się wydaje, ze wbrew tym wszystkim statystykom to mężczyźni cierpią > częściej na depresje. Tylko wbrew temu co w artykule pisze, łatwiej im to > zamaskować. > Idzie taki do jakiejś byle jakiej pracy, w której wykonuje rutynowe, > niezobowiązujące intelektualnie czynności, czyli taka praca od do a po > przepisowych 8 godz wraca do domu i gapi się w telewizor albo zapija smutki w > alkoholu. I nic go nie interesuje ani nie obchodzi i jeszcze agresją reaguje na > jakiekolwiek uwagi, że coś jest nie tak. Dla mnie to jest klasyczny objaw > depresji a takie sytuacje są dość częste i w niektórych środowiskach uważane za > normę. > > Problem zaczyna się dopiero wtedy, kiedy depresja dopada kogoś ambitnego na > jakimś ambitniejszym stanowisku, kogoś kto nie jest w stanie prowadzić życia > menela. Ale ktoś taki to ma przynajmniej motywację do leczenia. Odpowiedz Link