16.09.08, 09:06
powiedz wprost :

czy napisalas bertrandzie ze masz mysli samobojcze?

czy napisalas jasno bertrandzie ze nie chcesz pomocy zadnej, ze sama sobie
poradzisz pojdziesz do lekarza, przyjaciol?
Obserwuj wątek
    • wciaz_chlodno Re: aida 16.09.08, 09:08
      bertrada nie tylko klika ale oglada takze telenowele amerykanskie.

      "I nawet policja nie ma prawa wkroczyć sama z
      siebie do cudzego domu. Do tego potrzebny jest nakaz sądowy."

      zreszta widac ze wiedze to ona czerpie od sasiadek i telenoweli.

      droga berciu, polska to nie ameryka.
      • megg2003 Re: aida 16.09.08, 09:13
        No właśnie! Przecież to musiało być zgłoszone do sądu i sąd musiał wydać nakaz
        takiej interwencji. Nic bez udziału sądu odbyć się nie mogło. Więc jeśli sie
        odbyło to nielegalnie. A może w jakimś ekspresowym trybie to zostało załatwione?
        Może ten nakaz był, tylko aidka nie spytała, czy mają prawo wejść do jej domu. I
        jeszcze ta obstawa?? Nie kumam.
        • wciaz_chlodno Re: aida 16.09.08, 09:20
          ludzie, to nie ameryka. zadnych nakazow nie musi byc zeby ci policja weszla do
          chalupy
          • lucyna_n Re: aida 16.09.08, 10:44
            ja tam ze strachu zapomnialabym że obywatel ma jakiekolwiek prawa, do głowy by
            mi nie przyszło pytać o nakazy. Zresztą może akurat szykowali w okolicy jakąś
            ację na gangsterow i chcieli przećwiczyć? a Aida się nawinęła?
          • konto_online Re: aida 16.09.08, 10:50
            owszem, musi być
            chyba, że policja posiada uzasadnione podejrzenie dokonywania się w lokalu
            przestępstwa
            • lucyna_n Re: aida 16.09.08, 10:53
              zawsze obok "musi" w życiu normalsow jest furteczka, że też obok mojego musi
              zawsze wysoki mur, a ja nigdy nie umiałam przechodzić nawet przez płot, wszyscy
              przechodzili i biegli dalej a ja zostawałam.
              • konto_online Re: aida 16.09.08, 10:59
                zostawałam i tak mnie ten mur przerażał, że zamykałam oczy, nie dostrzegałam
                tego zardzewiałego pręta leżącego pod murem , którym można by spróchniałą
                zaprawę między cegłami wydłubać i pójść do Praktikera po gustowną furteczkę?
                • lucyna_n Re: aida 16.09.08, 11:02
                  nie rozumiesz nie ma pratikera, w swoim wnętrzu musisz wszystko sam, albo
                  przeskakujesz przez mur tak jak inni albo zaczynasz się męczyć sam ze sobą.
                  Nawet jakby furtka była otwarta , wszyscy przeskakują, Ty też czujesz że musisz
                  inaczej się nie liczy(sz)
                  • konto_online Re: aida 16.09.08, 11:11
                    to Ty nie rozumiesz (mojej metafory :)
                    Praktiker jest po drugiej stronie muru
                    ale pręt po twojej
                    zamiast podziwiać długonogich skoczków, jęczeć jaki mur wysoki
                    bierzesz pręta, dłubiesz w murze, wyjmujesz cegiełki itd
                    • lucyna_n Re: aida 16.09.08, 11:15
                      rozumiem, ale Ty nie czytasz co inni piszą tylko sam siebie.
            • 100_dni_do_lepszego_zycia Re: aida 16.09.08, 11:04
              gowno prawda. moze policjant wejsc jak ma ochote. masz obowiazek wpuscic.

              a o uzasadnienie to moze sie pytac, ale hyba kulczyk, bo jak ja sie spytalem
              czemu drugi raz w ciagu doby jestem przeszukiwany jak w czasie jakiejs
              okupacji, co podejrzewaja, to mi sie zasmiali w twarsz i powiedzieli ze nie
              musza mi nic mowic.
              • konto_online Re: aida 16.09.08, 11:12
                wróć do rzeczywistości, może via lekarz
                • 100_dni_do_lepszego_zycia Re: aida 16.09.08, 11:13
                  spieprzaj dziadu z tego forum
          • tristezza Re: aida 16.09.08, 10:58
            > ludzie, to nie ameryka.

            mysle, ze w takich sytuacjach w ameryce jest podobnie
        • tristezza Re: aida 16.09.08, 10:55
          No właśnie! Przecież to musiało być zgłoszone do sądu i sąd musiał
          wydać nakaz
          > takiej interwencji. Nic bez udziału sądu odbyć się nie mogło.

          mysle, ze jezeli sytuacja jest definiowana jako "bezposrednie
          zagrozenie zycia" mozna nakaz sadowy przeskoczyc
          • 100_dni_do_lepszego_zycia Re: aida 16.09.08, 11:07
            jak czytalem w prasie, pare lat temu, to zadnych nakazow nie musi byc, wystarczy
            ze policja uzna ze ma powody. jak pan dzielnicowy przychodzi, to go wpuszczamy,
            a nie ze przez drzwi rozmawiamy i tyle
            • tristezza Re: aida 16.09.08, 11:13
              w czasach slusznie minionych nauczano, ze bez nakazu rewizji
              absolutnie wpuszczac nie nalezy. byc moze w wolnej polsce policjant
              twoim przyjacielem jest i jako taki ma byc wpuszczany i podejmowany
              wykwintna kolacja
              • lucyna_n Re: aida 16.09.08, 11:17
                a czy nie było tak że wolno było nie wpuszcać nikogo pomiędzy 22 a 5 rano? a o
                5.05 to trzeba było otwierać i dlatego wtedy było najwięcej aresztowań.
                kołaczą mi się po glowie takie informacje od dorosłych w czasach stanu wojennego.
                • nienill Re: aida 16.09.08, 11:18
                  lucyna_n napisała:

                  > a czy nie było tak że wolno było nie wpuszcać nikogo pomiędzy 22 a
                  5 rano? a o
                  > 5.05 to trzeba było otwierać i dlatego wtedy było najwięcej
                  aresztowań.
                  > kołaczą mi się po glowie takie informacje od dorosłych w czasach
                  stanu wojenneg
                  > o.
                  to teraz chyba tak jest, ze w nocy nalotow nie mozna robic
                  • tristezza Re: aida 16.09.08, 12:43

                    > to teraz chyba tak jest, ze w nocy nalotow nie mozna robic

                    tak bylo i jest ze w nocy nie wolno, po Blide przyszli o 6 z malymi
                    minutami. ale kazde bezprawie zawsze mozna stanem wyzszej
                    koniecznosci uzasadnic
                    • aurelia_aurita Re: aida 16.09.08, 18:07
                      > > to teraz chyba tak jest, ze w nocy nalotow nie mozna robic
                      >
                      > tak bylo i jest ze w nocy nie wolno, po Blide przyszli o 6 z malymi
                      > minutami.

                      przecież to d a l e j środek nocy...
    • aidka Re: aida 16.09.08, 12:10
      na gg napisałam jej
      że nie mam siły na nic
      z domu nie wyłażę
      że jest bardzo źle
      że coś muszę zrobić, by się nie pociąć
      że nie mogę zająć się puzzlami /bo bertranda radziła, bym się zajęła
      układaniem puzzli, bo absorbują umysł, a nie są męczące/
      że nie chcę pogotowia
      że nie jestem sama w domu, ale z kimś, komu pomagałam
      zakończyłam, że jest kochana, bo się mną interesuje
      i że idę się położyć, to może uda mi się zasnąć
      -------------------------------------
      odpowiedziałam Ci, ale już nie chcę więcej tego tematu ciągnąć.
      • aidka Re: aida 16.09.08, 12:22
        z wątpliwościami czy mogli czy nie mogli wejść, to już musisz do
        policji się zgłosić
        albo sądu
        ja nie wiem

        dość długo nie chciałam ich wpuścić
        przekonywałam, że nie ma zagrożenia życia
        udowodniłam, że nie jestem sama w domu
        szantaż, że jak ich nie wpuszczę, to wejdą antyterroryści
        zmusił mnie do otwarcia drzwi
        pytałam , jakim prawem mnie nachodzą
        a jak mnie do szpitala chcieli wywieźć
        to powiedziałam, że to MOJE mieszkanie
        i ja nic złego nie zrobiłam
        o nic nie jestem podejrzana
        więc niech opuszczą to mieszkanie
        ale wszystko to, co mówiłam, było dla nich nieważne
        tak naprawdę, to rozpoczęli sławetną "procedurę" i chcieli ją do
        końca doprowadzić - ja byłam w tym najmniej ważna
        • konto_online Re: aida 16.09.08, 12:32

          > szantaż, że jak ich nie wpuszczę, to wejdą antyterroryści
          > zmusił mnie do otwarcia drzwi

          łeee, ja bym tak nie zrobił
          antyterroryści jeszcze mnie nie brali! :)
      • konto_online Re: aida 16.09.08, 12:31
        > bertranda radziła, bym się zajęła
        > układaniem puzzli, bo absorbują umysł, a nie są męczące/

        wiesz co, nie do sądu, Ty ją zgłoś do IG Nobla z psychiatrii
        sukces murowany :))))



        • lucyna_n Re: aida 16.09.08, 12:36
          i wiadomo czym się berta w życiu zajmuje, profesjonalne ukladanie puzzli.
          • konto_online Re: aida 16.09.08, 12:38
            wątpię - wtedy by wiedziała jakiej to wymaga koncentracji i jak potrafi wkurwiać
            czasem
          • dolor Re: aida 16.09.08, 12:40
            > i wiadomo czym się berta w życiu zajmuje, profesjonalne ukladanie puzzli.

            No to je chyba w kwadraciki pierw przycina.
            • konto_online Re: aida 16.09.08, 12:43
              i dziwna sprawa - wciąż jej na obrazku wychodzi snajper

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka