olga_w_ogrodzie
02.06.09, 20:47
psychiatra podchodzi na korytarzu do czekającego na wizytę u niego
pacjenta i mówi :
- Pan teraz wejdzie do mojego gabinetu i porozmawia 5 minut z
psycholog, a ja zaraz przyjdę.
- Ale dlaczego ? Jaka psycholog ? Ja nie chcę.
- Dlatego, że ja tak mówię. To stażystka na praktyce, ma pan z nią
porozmawiać i koniec.
-------
a mój psycholog do mnie leci Stachurą ni stąd, ni z owąd :
- Pani chce zbawiać świat, a sama siebie uratować nie potrafi. - i
dalej rzecze -
Pani się ukrywa. Nic pani nie mówi o sobie. Grupa też uważa, że
pani się dystansuje i chce kontrolować, ale ja już wiem, jak na
grupowej w czwartek z panią zadziałać.
może zadźga ?
kto wie ?
--
Pośród nagęstszych mroków Emily ujrzała światełko...i nie zrobiło to
na niej wrażenia. /Rob Reger, Emily the Strange/