malkontentszczecina 08.10.09, 12:34 może to wolne miejsca dla dzieci prominentów albo kolesi po układzie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zbigniew1000 Maturzyści: PAM nie dała nam szansy 08.10.09, 15:00 Wg mnie jak ktoś był w ogonie stawki, to i tak z punktu widzenia praktycznego niewiele wnosi czy będzie lekarzem czy ogrodnikiem. A może dla pacjentów to nawet lepiej... W życiu nie spotkałem osób, które ledwo, ledwo dostały się na uczelnię a później okazywały się prymusami.... Polecam skecz Gajosa "Teściowa" :-))) Reasumując "baba z wozu koniom lżej". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wredny Re: Maturzyści: PAM nie dała nam szansy IP: 188.33.101.* 08.10.09, 15:41 ...Panie kolego Pańskie stwierdzenie jest co najmniej krzywdzące nie mówiąc już że jesteś Pan nie w temacie bo osoby które zostały pominięte miały naprawdę wysokie noty z matury... radze nie udzielać się w tematach Pana przerastających! Odpowiedz Link Zgłoś
zbigniew1000 Re: Maturzyści: PAM nie dała nam szansy 08.10.09, 21:39 witam, to, że ktoś miał wysokie noty z matury nie świadczy o tym, że będzie świetnym lekarzem, a w konsekwencji ja mam się u niego leczyć... Egzamin na PAM przygotowują fachowcy (jak sądzę), którzy dobierają pytania w taki sposób aby lekarzami zostały te osoby, które faktycznie do tego się nadają. Oczywiście zdarzają się wyjątki, które zostaną pominięte i dla których ten sposób jest krzywdzący. Ale to jest 0,001 % w moim przekonaniu. Powiem na swoim przykładzie od ponad 10 lat przyjmuję i zwalniam osoby do pracy. Po rozmowie kwalifikacyjnej jestem w stanie powiedzieć (w 98 %) czy ktoś się nadaje na dane stanowisko czy nie. Czasami sprawdzam swoją wiedzę (czy też przeczucie) i przyjmuję do pracy osobę, do której nie mam przekonania, i jestem praktycznie pewien, że nic z tego nie będzie. I jeżeli ciekawi Pana "wrednego" to powiem, że maks. po tygodniu taka osoba jest do zwolnienia.... Jak dotąd nie pomyliłem się ani razu... Zatem proszę nie wypowiadać się w temacie przydatności zawodowej, bo temat Pana przerasta. Proszę zaakceptować oceny komisji i tyle. Szukanie, płakanie jest żenujące i tyle. Karawana jedzie dalej... Jeżeli to Pan się nie dostał lub syn czy córka to widocznie tak miało być. Na pewno spisze się dobrze jako ogrodnik, weterynarz czy inżynier. Proszę mi uwierzyć widziałem w życiu dużo. Pozdrawiam zb. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: normalny zbigniewa bajania IP: *.szczecin.mm.pl 08.10.09, 22:18 Tak czytam Cię, czytam i zazdroszczę graniczącej z samouwielbieniem pewności siebie. Szkoda, że metodologicznie opisane przez Ciebie działanie pokazuje tylko, że nie masz pojęcia o takich mechanizmach jak choćby samospełniająca się przepowiednia. Skoro jesteś jako szef pewien, że ktoś wyleci a zatrudniasz go tylko po to, żeby sobie udowdonić jaki jesteś genialnie nieomylny, to doprawdy taka osoba nie ma u Ciebie żadnych szans. I jeszcze jedno - skąd wiesz, że dobierany na Twoje podobieństwo zespół jest najlepszy? To, że najłatwiej Ci się pracuje z nastawionymi do życia jak ty, to jedna sprawa, ale może Ciebie trzeba byłoby odsunąć i pokazać jak mógłby ten zespół wyglądać, gdybyś to nie Ty sobie fantazjował o idealny doborach? A ton wypowiedzi jako żywo świadczy, że pochodzisz z grupy zawodowej, w której ceniona jest psychopatyczna pewność siebie, niezależnie jak bardzo słabym się jest w kompetencjach. Szkoda, że pouczając innych okazujesz się matołem naukowym, bo zapewne masz aspiracje przynajmniej skończonych studiów. Poza tym sądząc po wielu historia na PAMie, jak to pociotki na lewo studiowały albo też dzieci lekarzy z miernymi kompetencjami zostawały prymusami. Nie mówiąc już o patologii w lecznictwie, fałszowaniu dokumentów do NFZetu i tym podobny - cóż, wiara w uczciwość i transparentność działań to przejaw albo naiwności, albo wiernopoddańczego uwielbienia, co jest także typowe dla struktur psychopatycznych wielbiących system feudalny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: normalny Re: zbigniewa bajania IP: *.szczecin.mm.pl 08.10.09, 22:25 A Pan dziekan, co ma mówić - że jest tak miernym zarządzającym, że nie potrafił nawet przewidzieć sytuacji (oczywistej), w której może dojść do równej liczby punktów na ostatnim miejscu rankingu i stworzenia wcześniej procedury na taki wypadek? Każdy sąd przyznałby racje studentom i umieścił ich na liście. Problem tylko, że tak jak już nie raz bywało, ktoś pewnie na te miejsca czeka. Poza tym napisałbym do Ministerstwa, że skoro przez głupotę senatorów uczelnia nie potrafi stworzyć procedury naboru na studia, to trzeba jej ograniczyć limity studentów do wielkości, jaką potrafią przyjąć. Za 5 lat chodziliby po pustych korytarzach, albo nauczyli się pisać procedury naboru. To nie pierwsza wpadka, oni mają bajzel z naborem co roku. Tylko zniesienie egzaminu wprowadziłoby tam porządek, ale jakże ukróciło prywatę. Na początku roku plątali się w zasadach przeliczania punktów. Pare lat temu dzieci lekarzy dostały się tak jakoś z bardzo niską liczbą punktów... Odpowiedz Link Zgłoś
zbigniew1000 Re: zbigniewa bajania 08.10.09, 23:00 Do "normalnego i wrednego" Tyle mogę podpowiedzieć (nie obraź się, potraktuj to jako życzliwą uwagę) Pewność siebie przychodzi z wiekiem, doświadczeniem, wykształceniem ale przede wszystkim z ciężką pracą. Forum, to nie miejsce na dyskusję: kto lepszy czy gorszy, czarny czy biały. Jeżeli chodzi o mnie to szanuję każdego, nawet pieniacza. Jak masz ochotę podyskutować zapraszam na kawę. Namiary znajdziesz bez problemu, bo nie jestem anonimowy. Wypowiadaj swoje poglądy, dziel się refleksjami, dyskutuj merytorycznie, prymitywne insynuacje, które wydają Ci się błyskotliwe zostaw na inną okazję. Nie czas ani miejsce na to. Wracając do tematu PAM, podtrzymuję pogląd, że punktacja minimalna to kryterium, które można rozpatrywać w charakterze 0101111 (zero- jedynkowym) czyli jeżeli spełnia ktoś min. punktów to znaczy, że dostał się na uczelnię bo takie własnie było kryterium. Naciąganie wyników, tj. przyjmowanie kolejnych kandydatów,którym zabrakło coś tam, spowoduje, że w pewnym momencie ktoś powie "przyjęli tylko do ....pkt. dlatego że ostatni to syn dyrektora jakiegoś tam" Polecam wszystkim grę w szachy. Cóż z tego, że ktoś miał lepszą sytuację na szachownicy, lub był chwilę przed wygraną w czasie gdy "spadła mu wskazówka" czyli skończył się czas. Zasady to zasady. Szukanie dziury w całym nic nie daje. Ktoś na tym ucierpi.Ale dla 98 % będzie to dobre rozwiązanie. pozdr. zb. ......................................... wycieraczki obiektowe wycieraczki i maty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: normalny Re: zbigniewa bajania IP: *.szczecin.mm.pl 09.10.09, 00:30 1. Nie mam nic wspólnego z wrednym, ale mechanizm wrzucania wszystkich o odmiennych poglądach do jednego worka jest typowy. 2. Nie mam ochoty ani Cię poznać, ani pić kawy z Tobą. 3. Insynuacje wg Ciebie a wg mnie ukręcone sprawy. Ty niestety błyskotliwością nawet pozornie nie błyszczysz. 4. Pokazuje "genetyczne" podejście do sprawy zakładając, że jak ktoś w danym momencie na teście uzyskał ćwierć punkta mniej, to z niego nigdy lekarz nie będzie. Większego debilizmu dawno nie słyszałem, a Ty gdybyś poza dobrym samopoczuciem miał trochę wiedzy, to byś był świadom, że testy sprawdzają stan psychofizyczny albo wiedzę tylko w danym momencie - dzień później albo miesiąc mogą dać zupełnie inny wynik. Poza tym Twój nędzny tok myślenia zakłada, że na PAMie nie potrafią podciągnąć o 1 punkt poziomu intelektualnego... pomijam już to, że testy, którymi sprawdzają nie są przygotowane poprawnie metodologiczne, bo nie były badane na populacji, więc wnioskowanie nt. faktycznego poziomu wiedzy o kandydatach z dętą, Twoją pewnością jest naiwne, i bzdurne. Równie dobrze może się okazać, że testy te dobierają tępaków z dobrą pamięcią a odrzucają kreatywne jednostki za to z drobnymi brakami w wiedzy... ale Ty tego nie wiesz, ani profesura PAM też nie, bo zarówno ona jak i Ty posługujecie się dogmatyzmem w tej mierze. I żeby nie było - gratuluje tym, którzy dostali się wierząc, że poza dobrą pamięcią będą się cechować kręgosłupem moralnym i elastycznością umysłową... czego Ci wybitnie brakuje, za to dogmatyzmu niepopartego wiedzą masz dość. Odpowiedz Link Zgłoś
goleniowcity Re: Maturzyści: PAM nie dała nam szansy 09.10.09, 10:50 zbigniew1000 napisał: > to, że ktoś miał wysokie noty z matury nie świadczy o tym, że będzie świetnym > lekarzem, a w konsekwencji ja mam się u niego leczyć... > > Egzamin na PAM przygotowują fachowcy (jak sądzę), którzy dobierają pytania w > taki sposób aby lekarzami zostały te osoby, które faktycznie do tego się nadają > Proszę mi uwierzyć widziałem w życiu dużo. Dużo a zarazem chyba jednak jeszcze zbyt mało. Porównywanie swojej profesji do reszty i przekonanie, iż się wszystko już wie to lekka przesada. Jeżeli pana zdaniem jakiś egzamin wstępny czy matura już kogoś kwalifikuje jako lekarza dobrego czy złego to jest to... co najmniej dziwne spostrzeganie świata i chyba małe doświadczenie życiowe. Nawet ukończenie studiów z samymi dobrymi ocenami nie gwarantuje jeszcze , że ta osoba będzie dobrym lekarzem. Może się okazać potem, że trafi pan na taka osobę i będzie ona tylko widziała przypadek kliniczny a nie chorego człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix13 Re: Maturzyści: PAM nie dała nam szansy 08.10.09, 23:07 zbigniew1000 napisał: > Wg mnie jak ktoś był w ogonie stawki, to i tak z punktu widzenia praktycznego > niewiele wnosi czy będzie lekarzem czy ogrodnikiem. > > A może dla pacjentów to nawet lepiej... > > W życiu nie spotkałem osób, które ledwo, ledwo dostały się na uczelnię a > później okazywały się prymusami.... > > Polecam skecz Gajosa "Teściowa" :-))) > Reasumując "baba z wozu koniom lżej". > >............................... Gajos przez 3 kolejne lata nie dostał się na PWST,a po raz 4-ty ledwo ledwo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: normalny Re: Maturzyści: PAM nie dała nam szansy IP: *.szczecin.mm.pl 09.10.09, 00:32 A Einsteinowi wywalili doktorat do śmieci... tak wiele jest historii, w których szacowne komisje okazują się koteriami albo zbyt zapatrzonym w schemat gronem, że trudno zliczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
as9943 Powinni przy równej liczbie punktów 09.10.09, 11:57 brać dalsze kryteria roztrzygajace.Sądze że ocena z biologii na maturze powinna być brana jako kryterium roztrzygające.Wg kryterium PAM-u,Bolt na 100 m byłby pierwszy a wszyscy pozostali zajeli by 2 miejsce Odpowiedz Link Zgłoś