Gość: uotr
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
02.02.04, 08:00
Glos Szczecinski:
Prezydent Szczecina Marian Jurczyk przeleciał się do Watykanu i z powrotem za
3 844,13 zł. Za taką kwotę można polecieć już w luksusowych warunkach do
Japonii.
To nie są wszystkie koszty audiencji u Jana Pawła II, do której doszło w
ubiegły wtorek.
Komentarze Czytelników skłoniły "Głos” do zainteresowania się nieoczekiwaną
podróżą prezydenta Jurczyka do Rzymu. Nie był on bowiem w oficjalnej
delegacji Uniwersytetu Szczecińskiego, która udała się do Watykanu, by
podziękować papieżowi za zgodę na utworzenie Wydziału Teologicznego.
Przewodniczył jej ks. abp. Zygmunt Kamiński, który orędował za utworzeniem
wydziału na naszej uczelni. Uniwersytet reprezentował rektor prof. Zdzisław
Chmielewski.
Marian Jurczyk bardzo chciał uczestniczyć w uroczystościach. Do
uniwersyteckiej delegacji dołączył w ostatniej chwili. W Rzymie był dopiero w
poniedziałek wieczorem, podczas gdy spotkanie zaplanowane było na wtorek.
Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, by obniżyć koszty podróży,
reprezentacja uczelni pojechała do Rzymu już w sobotę, by skorzystać z bardzo
korzystnej promocji biletów.
Tymczasem za bilet lotniczy prezydenta w obie strony szczecinianie zapłacili
3.844,13 zł. Oznacza to, że podróżował w możliwie najdroższy sposób. Za taką
kwotę można polecieć już w luksusowych warunkach do Japonii. Jak wynika z
oferty LOT, bilet do USA i Kanady tam i z powrotem kosztuje niespełna 400
dolarów, prezydent Szczecina zapłacił ponad dwa razy tyle.
- To była z pewnością klasa biznes, choć trzeba się naprawdę postarać, by
lecieć za taką cenę - usłyszeliśmy w kasie Orbisu. Po dłuższych
poszukiwaniach okazało się, że takie ceny w określonych warunkach serwuje Air
Italian bezpośrednio z Berlina, lub LOT, ale trzeba wylecieć z Goleniowa,
przez Warszawę do Rzymu.
Klasą ekonomiczną do Rzymu polecimy już za około 900 zł. Przebierając w
liniach lotniczych i mocno wybrzydzając, można cenę podnieść do 2 tysięcy zł
w obie strony. Prezydent jednak nie zdecydował się na lot z mniej zamożnymi
podróżnymi. Zafundował sobie klasę biznes. Różnica w komforcie jest znaczna -
jest lepsza obsługa, fotele wygodniejsze, mniej pasażerów.
- Na liniach krajowych nawet nie mamy klasy biznes - poinformowano nas w LOT.
Faktyczne koszt wyjazdu były znacznie większe. Prezydent wrócił do Szczecina
dopiero w środę. Trzeba więc doliczyć choćby koszty hotelu, wyżywienia,
przejazdów w Rzymie, a także kieszonkowego.
Na razie wszystkie rozliczenia wycieczki prezydenta weryfikować ma księgowa
magistratu. Biuro prasowe obiecało nam ujawnić wszystkie informacje dzisiaj.
Podróż prezydenta miała być promocją miasta. Za taką kwotę świat mógł
podziwiać zdjęcie prezydenta Mariana Jurczyka z papieżem na pierwszej
stronie "L`Osservatore Romano” nad informacją o spotkaniu Jana Pawła II z
Dickiem Cheneyem, wiceprezydentem USA.