germanus
11.03.04, 02:29
Formuła
Sekretarz usiadł wygodnie i już miał otworzyć usta, by przedstawić nowe
pomysły, gdy usłyszał:
- Będzie nowa formuła!
- Nowa formuła czego? - odważył się spytać Sekretarz.
- Współpracy, oczywiście! - również odważył się odpowiedzieć Prezydent.
- Temat nie był zapowiadany, po podróży nie mam przygotowanego nic
odpowiedniego - tłumaczył się szybko Sekretarz starając się nie tyle zyskać
na czasie, co wysondować zamiary szefa.
- Niczego nie potrzeba, wszystko gotowe
- Tym lepiej, tym lepiej - niemal mamrotał Sekretarz - zapewne zapowiada się
ciekawa dyskusja.
- Żadnych dyskusji nie będzie - Prezydent był precyzyjny, jak nigdy dotąd.
- W takim przygotuję wstępne założenia. Postaram się jak najszybciej.
- Wyraźnie nie zrozumiałeś, że wszystko gotowe.
- Wszystko? Plan, założenia, wstępny projekt... - zaczął się wyliczać
Sekretarz, gdy nagle dotarło do niego, że:
- Jeszcze nic nie wiem o tej formule, np. współpracy z kim?
- W czym - poprawił go Prezydent. I dodał - w biurze. Będzie inaczej, będzie
otwarcie, będzie dyskusja, wszyscy się szczerze wypowiedzą, a decyzje będą
kolegialne.
Sekretarz naprawdę nie pamiętał tak długiej i logicznej wypowiedzi szefa,
ale zamiast zmilczeć powiedział:
- Przecież tak właśnie jest. Są plany, dyskutujemy, podejmujemy decyzję.
- Wyraźnie nie sluchasz, Sekretarz - skarcił go szef - przecież mówię, że ta
formuła się wyczerpała...
- Taaak? Właśnie ta formuła się wyczerpała? Współpracy w biurze... -
Sekretarz nie mógł pozbierać klocków do pudełka.
- Tak jest - zagrzmiał szef - w biurze i z tobą.
- ???
- Nowa formuła, nowa współpraca, nowy sekretarz - podsumował Prezydent -
zwalniam cię.