Dodaj do ulubionych

Chopin na betonowcu robił wrażenie

11.07.10, 21:43
Brawo pan Bartek Sawicki! To dobrze że w Szczecinie są młodzi ludzie
którzy potrafią zorganizować dobrą imprezę.
Obserwuj wątek
    • Gość: lupa Re: Chopin na betonowcu robił wrażenie IP: *.chello.pl 11.07.10, 22:03
      Z tym młodym to pojechałeś, w stosunku do Sawickiego i siebie
      • beatrix13 Re: Chopin na betonowcu robił wrażenie 11.07.10, 22:11
        mamuśka ci łukaszku wejście na łódkę załatwiła?
        • tatemen Re: Chopin na betonowcu robił wrażenie 11.07.10, 22:22
          Łódkę to ja mam swoją i to taką że z zazdrości dostałbyś jeszcze
          parę wrzodow Jesswein na gębie a moja mamusia nie żyje od wielu lat
          co dla takiego jak ty jest bez znaczenia bo śmiecie uwielbiają
          obrażać ludzi którzy odeszli
          • zed.1 Re: Chopin na betonowcu robił wrażenie 12.07.10, 03:45
            > Łódkę to ja mam swoją i to taką że z zazdrości dostałbyś jeszcze
            > parę wrzodow

            ta lodka jest z kategorii statkow-widmo a straszy na niej goska "afera"
            witt.
    • Gość: awanturnik Re: Chopin na betonowcu robił wrażenie IP: *.globalconnect.pl 11.07.10, 23:23
      Jest takie powiedzenie: "żeby napić się piwa nie trzeba kupować browaru".
      Niestety, w przypadku betonowca powinno ono brzmieć:
      "żeby obejrzeć imprezę, trzeba kupić jacht".
      • zed.1 Re: Chopin na betonowcu robił wrażenie 12.07.10, 04:01
        sa tez imprezy na ktore trzeba miec smoking by sie na nie dostac. na ta
        trzeba zadbac o transport, jednak jak widac nie bylo to az tak trudne
        skoro tyle osob sie pojawilo.
    • Gość: blagier Re: Chopin na betonowcu robił wrażenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.10, 10:22
      Bartek, na przyszły rok wysmaruj muzyków jakimś offem, albo innym na
      komary, bo grać nie mogli. Może każdy powinien w stroju bartnika
      występować...
    • Gość: szydell Re: Chopin na betonowcu robił wrażenie IP: 195.248.88.* 12.07.10, 10:56
      Robił wrażenie?

      W sumie tak, wrażenie nie koniecznie musi być dobre.

      Nazywanie tego kociokwiku ciekawymi jazzowymi interpretacjami dzieł Chopina jest
      kpiną. Współczuję wszystkim, którzy musieli zostać do końca koncertu, bo nie
      mieli jak uciec z pokładów 'Gdziewanny' i innych PinQuinów.

      Popłynęliśmy na koncert w 10 osób skuszeni niesamowitością miejsca.
      Wytrzymaliśmy aż 30 minut ciągle licząc na to, że w końcu 'nastroją instrumenty
      i zaczną grać'. Niestety... strawialnego jazzu można było wybrać z tego koncertu
      nie więcej jak 2-3 minuty. Reszta to chore impresje sekcji dętej, które jak
      ustaliła nasza załoga miały za zadanie przegonić komary. Niestety przegonili
      tylko słuchaczy, także cel nie do końca został osiągnięty.

      Szkoda, że organizatorzy zmarnowali tak znakomity pomysł i stworzyli imprezę,
      która pod względem muzycznym powinna się odbyć w zacisznej, kameralnej salce dla
      góra 100 osób gustujących w 'muzyce nowoczesnej'.
      • Gość: czy-telniczka Re: Chopin na betonowcu robił wrażenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.10, 12:52
        > Popłynęliśmy na koncert w 10 osób skuszeni niesamowitością miejsca.
        > Wytrzymaliśmy aż 30 minut ciągle licząc na to, że w końcu 'nastroją
        > instrumenty i zaczną grać'.
        > Niestety... strawialnego jazzu można było wybrać z tego koncert
        > u nie więcej jak 2-3 minuty.

        Rozumiem reakcje na muzykę która "w uszach/głowie boli" - ale ta oferta to ?

        Art. cyt.
        "- To było niesamowite widowisko, kompozycje może niełatwe, ale takie, w które
        można "się zatopić" od początku do końca - mówił tuż po zakończeniu koncertu pan
        Marek".

        "- Impreza jest wspaniałym przykładem, jak doskonała muzyka współgra z ciekawą
        przestrzenią. Takich miejsc nie można pomijać przy organizacji ciekawych i
        ambitnych projektów".

        ----
        Tolerancja na muzyczny przekaz to też bodżce wzrokowe a przewidywania echa
        i pogłosów to może nowa forma oferty - czy tylko dotarcia do/dla odbiorcy?

        Ja lubię poznawać muzykę - ale nie jestem zwolenniczką życia na wodzie więc czy
        można ten temat odebrać podobnie - ale dla wrażliwości przeciwstawnie?
        • Gość: Co zalatuje lisem Re: Chopin na betonowcu robił wrażenie IP: *.chello.pl 12.07.10, 15:53
          dzielni ludzie ! szkoda, że swoją exstreme uprawiają za moje podatki .
          Tak z gułagiem mi się to skojarzyło, zesłańcy kopią rowy, komary tną jak
          wściekłe, a do czynu wzywa nas rewolucyjna pieśń z megafonów i uciec nie ma jak
          i dokąd.
          ten Bartek to rewolucjonista.
      • Gość: Kazia Re: Chopin na betonowcu robił wrażenie IP: 109.243.185.* 12.07.10, 19:17
        Popieram w 100%! Aranżacje zdecydowanie zbyt "alternatywne" jak na
        tego typu, czyli masową, imprezę. Do tego, jako pasażerka "Gdziewann
        i PinQuinnow" musiałam wytrzymać do końca, a co więcej przez połowę
        koncertu odwrucona tyłem do sceny, tak jak 95% wszystkich pasażerów.
        Pan Kapitan miał najwyraźniej sporo fantazji.
        Podsumowując: W teorii 5 z plusem, w praktyce naciągane 2. Duże
        rozczarowanie!
    • lehoo "Ulrich Finstelwalder" 12.07.10, 15:35
      "Ulrich Finstenwalder"

      en.structurae.de/persons/data/index.cfm?id=d000011
      • lehoo Re: "Ulrich Finstelwalder" 14.07.10, 20:24
        Upps, Finsterwalder
    • jazpolanki Chopin na betonowcu robił wrażenie 12.07.10, 18:53
      a mnie ten koncert totalnie roczarował...
      Zwycięstwo techniki nad zdrowym rozsądkiem. I totalne zignorowanie podstawowej cechy tego niezwykłego miejsca - wody i przestrzeni.
      Koncert zrobiony dla 'zwykłej' sali gdzie słuchacz jest max 50m od sceny i ogląda to trochę z góry, przeniesiono w miejsce gdzie słuchacze byli od 50m do chyba kilometra. Scena podniesiona kilka metrów nad poziom widowni, wiec nie było widać nic poza tym co na 'ekranach'. Ci ze stateczków to chyba nie widzieli nic. Banalne efekty ograniczone tylko do sceny a pomijające 'betonowiec', sztampowe animacje komputerowe na ekranach, Szopen w absolutnym minimum niezbędnym do zaliczenia głównego tematu. No i super akustyka, tego nie da się nigdzie powtórzyć i technicznie zrobiono fantastycznie, ale artyści tego wcale nie zauważyli. Gra niezwykłego powracającego i mieszającego się echa była słyszalna tylko podczas prób przed koncertem, potem została zagłuszona artystycznym jazgotem. Brakowało efektów świetlnych eksponujących betonowiec i wodę. Artyści mogli grać 'normalnie' na Wałach Chrobrego - transmitowani na żywo, bez walki z komarami.
      Fajnie, że się robi takie imprezy, może dopracujemy się czegoś istotnie niezwykłego, znajdą się artyści wrażliwi na miejsce a nie tylko na swój image i 'artyści techniki', którzy wyrzeźbią coś pięknego, ulotnego i w odpowiedniej do miejsca skali.
      Trzymam kciuki za artystów z wizją. A od organizatorów oczekuję konkursu tak jak się to robi na budowle architektoniczne, by nie kupować kota w worku, by stworzone dzieło można było potem powtarzać tak jak widowiska światło i dźwięk szerszemu gronu słuchaczy tworząc nowe atrakcje turystyczne.
      • mate_lot Re: Chopin na betonowcu robił wrażenie 12.07.10, 20:14
        O guście się nie dyskutuje, ale faktem jest, że koncert nieco za trudny dla
        niewyrobionej widowni. Mnie nie przyszło do głowy aby się ewakuowac, nie
        widziałem także innych jachtów, może poza dwoma, które odpłyneły przed
        zakończeniem imprezy. Lubie takie scenerie i liczę, że podobne imprezy bedą w
        przyszłosci. Mozna spróbować coś lżejszego: może jazz tradycyjny i szanty?
        W porze letniej mogłyby być dwie takie imprezy w sezonie.
        • Gość: Tomek Re: Chopin na betonowcu robił wrażenie IP: 62.69.236.* 12.07.10, 21:18
          Na mnie "Chopin na Betonowcu" wrażenie zrobił i to bardzo pozytywne. Nie miałem
          tego przywileju oglądać i słuchać koncertu z jachtu, byłem na "Dziewannie",
          owszem daleko od sceny, ale chciałem bardziej słuchać niż oglądać.
          Mam wrażenie, że co niektórzy nie wiedzieli do końca na co się wybierają. Po
          pierwsze: napisane było, że jest to połączenie pasji żeglarstwa z pasją
          muzyczną. Sto łódek w jednym miejscu nocą, bez tego koncertu nie doszłoby do
          tego. Po drugie: napisane było, kto będzie grał. Wystarczyła odrobina chęci, by
          sprawdzić kim są Gralak, Tymański, Pospieszalski... Mało kto słuchał koncertów
          chopinowskich w klasycznym wydaniu i odnoszę wrażenie, że część krytykujących
          oczekiwała, że przy Chopinie na jazzowo będzie można tańczyć z piwem w ręku. Tak
          nie było i nie będzie, tym bardziej, że utwory wykonywali raczej niepokorni
          muzycy polskiej sceny jazzowej.

          Zgodzę się, że lżejsza muzyka na takim koncercie spodobałaby się większej ilości
          ludzi, ale z opisu koncertu można było bez trudu wywnioskować, że będzie to
          spektakl nieco trudniejszy w odbiorze niż szanty.
          • exman Re: Chopin na betonowcu robił wrażenie 12.07.10, 21:56
            Z tego co tu przeczytałem, koncert się nie obronił. Ale media służebne odtrąbiły
            sukces i słusznie, z czegoś trzeba żyć.
            • Gość: Tomek Re: Chopin na betonowcu robił wrażenie IP: 62.69.236.* 13.07.10, 01:22
              Z tego co ja pamiętam, to Wyborcza nigdy nie pisała dobrze o wydarzeniach
              robionych przez ekipę z Boogie Brain. Więc pisanie o służebności jest śmieszne.
              Podobnie jak wysuwanie wniosków na podstawie 4 krytycznych komentarzy
              • exman Re: Chopin na betonowcu robił wrażenie 13.07.10, 07:12
                Tomek, zamiast uprawiać wycieczki w moją stronę, wypowiedz się na
                temat tego "wydarzenia". A jak nie masz swojego zdania, trzymaj
                łapki z dala od klawiatury.
          • jazpolanki Re: Chopin na betonowcu robił wrażenie 12.07.10, 22:57
            wiem kim są panowie co grali :-) ale spodziewałem się interpretacji Szopena a
            nie dwóch krótkich wstawek z Szopena w to co ci panowie grają na codzień :-) Jak
            dla mnie to był tylko znaczek z Szopenem na przypięty do T-shirt'a. Gdyby to był
            koncert 'Gralak, Tymański, Pospieszalski' to bym się nie roczarował...
            Jest mnóstwo interpretacji Szopena - od Novi Singers po Jagodzinskiego na
            przykład. A panowie G-T-P po prostu się nie przyłożyli i nie odrobili lekcji,
            tylko taki copy-paste...
            • Gość: paprykarz Re: Chopin na betonowcu robił wrażenie IP: *.nitka.net.pl 13.07.10, 02:56
              około 150 jednostek i jakoś nikt nie dał dyla, a wręcz przeciwnie - klaskano
              artystom z uznaniem, duży sukces jak na te sfrustrowane miasto, wręcz
              gigantyczny, i jedyna impreza szczecińska podczas roku chopinowskiego, która
              przebiła się do mediów ogólnopolskich, no ale trza przecież usadziwszy dupę
              przed kompem trochę się poznęcać, wychodzi jednak na to, że tylko nad sobą, cóż,
              była to po prostu najlepsza impreza artystyczna w Szczecinie od lat, a może i od
              zawsze
              • Gość: mariner Re: Chopin na betonowcu robił wrażenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.10, 10:31

                Nie bylem i nie zaluje, bo jak z relacji znajomych wiem ze bylo tak
                jak sie spodziewalem czyli tak jak tu wielu opisalo. To ze nikt
                masowo nie odplywal wynika z tego ze wiekszosci bylo obojetne gdzie
                spedza noc bo i tak noc na wodzie mieli w planie a nie wypadalo w
                czasie koncertu przeszkadzac. O koncercie w AZS wypowiadano sie
                lepiej. Jak widac reklama i oryginalne miejsce wystarczy zeby
                zaistniec :)
                • Gość: adaś Re: Chopin na betonowcu robił wrażenie IP: *.nitka.net.pl 13.07.10, 13:43
                  Acha to ty męczysz konia z tym azs-em. Wszystko już jasne. Zazdrość penisa o
                  łecztaczkę. Wal do seksuologa mariner.
                  • Gość: mariner Re: Chopin na betonowcu robił wrażenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.10, 17:59
                    Osobiscie to nie mam nic wspolnego z tymi koncertami. Jak chce byc
                    na takim ,ktory mnie interesuje to stac mnie na to zeby zaplacic za
                    bilet i nawet przejechac sie np.do Berlina :)
              • Gość: czesław Re: Chopin na betonowcu robił wrażenie IP: *.szczecin.mm.pl 13.07.10, 12:02
                Najlepsi (od zawsze) to byli podobno "Slejdzi" w amfiteatrze :) .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka