Dodaj do ulubionych

Brama Portowa. Zabudowa dwóch placów

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.04, 21:21
Wieże powinny być bardziej strzeliste (proste) i bardziej szlane. Szczecin
jest jak Berlin.
Wykorzystajmy ich doświadczenia z łączeniem nowoczesnej architektury z tym co
mamy. Nie dopuszczajmy do siebie architektów z Warszawy czy Poznania, bo oni
mają inne wyobrażenie o proporcjach niż my.
Raz już to zrobiliśmy i mamy to co mamy: Kino Kosmos, 11 piętrowe wieżowce na
wojska, os. słoneczne na starówce, Hotel Arkona, Galaxy...
Pociągi do Berlina kursują co 2 godziny.

Każdy z nas był na Ku`Damm i wie jak pięknie wygląda teraz kompleks budynków
obok Bhf-Zoo i Beathe Uhse Porno-Sklepu (tam gdzie jest mega klatka z
papugami). Taka wieża jest ok.Pasuje do takiej zabudowy.Wspiera ją a nie
niszczy.Ładnie by to wyglądało. Bo teraz to bardziej przypomina tablice
reklamowe niż "symbol Szczecina".

Architekci!! Poprawić i to już !!
Obserwuj wątek
    • Gość: ten co wyjechal Re: Brama Portowa. Zabudowa dwóch placów IP: *.aster.pl / *.acn.pl 22.03.04, 01:13
      a mi to przypomina polską lekką jazdę...
    • Gość: Andrzej Re: Brama Portowa. Zabudowa dwóch placów IP: *.nll.se 22.03.04, 15:27
      Fatalny przyklad zlego gustu! Najgorszy projekt ze wszystkich powyzej i ponizej
      prezentowanych! Mam nadzieje, ze to paskudztwo nigdy w tej formie nie
      powstanie. Podejrzewam, ze architekt, ktory to zaprojektowal uczyl sie w tej
      samej szkole co projektant "butow" zelazek.
      Pozdrowienia
      Andrzej
    • Gość: antonio Re: Brama Portowa. Zabudowa dwóch placów IP: *.aster.pl / *.acn.pl 22.03.04, 22:45
      przypominam sobie wieze, ktora miala byc budowana w Koszalinie. Pomysly staja
      sie coraz bardziej kosmiczne, a pracy ni ma...
      • Gość: grzesiek Re: Brama Portowa. Zabudowa dwóch placów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.04, 00:40
        szczerze mam nadzieje ze nigdy nie zostanie to zbudowane; zdecydowanie
        najgorszy projekt z prezentowanych na łamach gazety
        projektant w ogóle nie przejął sie skalą otoczenia, nie uszanował kontekstu
        historycznego i nie zgadzam sie z twierdzeniem że: "Wybudowanie kolejnego
        niskiego domu spowoduje, że to miejsce nie będzie miało charakteru, stanie się
        nijakie." charakter i specyfika miejsca nie zalezy od rozmiarów, lecz jakości
        tworzącej go architektury, a ta prezentowana przez Studio Projektowe AB nie
        jest zbyt wysokich lotów. gdyby "sciąć" te wystające kikuty, to faktycznie
        reszta bedzie nijaka...
        proba wybudowania wież konkurujących z wieżą kościoła garnizonowego to
        kretynizm, w tym miejscu miasta nie ma takiej potrzeby.
        licze na to, że hasło "dwie wieże" pozostanie znane tylko i wyłącznie z kina
        • Gość: Andrzej Re: Brama Portowa. Zabudowa dwóch placów IP: *.nll.se 23.03.04, 13:00
          Racja!
        • Gość: ania Re: Brama Portowa. Zabudowa dwóch placów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.04, 20:30
          ja też uważam,że ten projekt jest zły. zainteresowała mnie i rozbawiła próba
          porównania dwóch prezentowanych form, brył, a właściwie ich rozmiaru, z
          wysokością wieży kościoła. wydaję mi się, że architektura, to nie jest wyścig
          na 100 metrów. każdy budynek oprócz formy ma też swoją treść. chyba, że jest to
          zabawa czystą formą (ale czy takie miejsce,jak okolice Bramy Portowej jest
          odpowiednie dla zabaw i eksperymentów?). wieża kościoła jest pewnym symbolem,
          więc porównywanie jej z hotelem czy kawiarnią jest chyba nieco niewłaściwe i
          niepotrzebne. poza tym, może powtórzę to, co napisał poprzedni uczestnik forum,
          ale wydaję mi się, że o charakterze miejsca nie decyduje jedynie skala
          obiektów, które znajdują się w jego otoczeniu. niestety, nie
          dostrzegam w tym projekcie wartości, które pozwalałyby na zaryzkowanie i
          umiejscowienie takiego obiektu w głównej części miasta. ale może jestem
          idealistką, która nie umie docenić walorów "współczesnej architektury",za to
          tęskni za pięknem... ekstrawagancja to coś ulotnego. trwałe piękno, to nie
          ekstrawagancja. "szklane domy" to nie domy ze szkła.
          • Gość: real01 Re: Brama Portowa. Zabudowa dwóch placów IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 23.03.04, 23:51
            Pewnie ANIU ,że to nie wyścig na 100 metrów. W tej argumentacji, tak zabawnej
            dla Ciebie chodziło o coś zupełnie innego niż porównanie prezentowanych form
            pod względem formy, czy treści. Pewnie dlatego Cię to rozbawiło, bo wybiórczo
            zinterpretowałaś sobie tę wypowiedź. A sedno sprawy nie leży w tym, czy
            symbolika "kościelna" jest ważniejsza od "kawiarnianej". Leży ono raczej w
            zastanych "rozlazłych" proporcjach budynku poczty i placu Brama Portowa,
            których już nie zmienimy - bo jest to obecnie rozbudowany węzeł komunikacyjny i
            nigdy już mniejszy nie będzie. A przywołanie kontekstu wieży kościelnej z
            otaczającą ją niską zabudową mieszkaniową to przykład, że także wyznawane przez
            Ciebie -jak rozumiem - dawne zasady kształtowania urbanistyki i architektury
            dopuszczają możliwość istnienia wertykalnego akcentu, byle miał on jakąś
            utylitarną, bądź komercyjną (w dzisiejszych czasach)treść.
            Nikt nie będzie dziś bowiem budował wysokich akcentów o nie wiadomo jakiej
            głębi symbolicznej (jak w średniowieczu, gdy wieża przypominała każdemu z
            osobna jaki jest maluczki na tym ziemskim padole), jeśli ich wybudowanie nie
            zwróci mu się finansowo. Nie rozumiem dlaczego treść Cafe22 w Pazimie ma być
            mniej utylitarna od treści księżego gołębnika na wieży kościelnej. Kawiarnia,
            czy taras widokowy pozwala normalnemu śmiertelnikowi stać się "ptakom podobny",
            by zerknąć na miasto z góry jak na makietę. Czy dopuszczenie "zwiedzaczy" na
            szklaną kopułę w Reichstagu, kawiarnię na Alexander Platz,tarasy widokowe i
            lokale gastronomiczne na ARC TRIOMFE (i ten napoleoński, i ten na TETE DEFENCE)
            w Paryżu jest takie zabawne? Czy ten łuk triumfalny na TETE DEFENCE jest mniej
            symboliczny od wieży bazyliki Św. Piotra w Rzymie? Nawet takie symbole jak
            HAGIA SOPHIA w Stambule, czy bazylika Bruneleschi'ego we Florencji "zarabiają"
            na siebie z tytułu walorów widokowych.Zostały zbudowane jako symbole "ku chwale
            religii", a w dzisiejszych czasach przynoszą realne zyski, choćby na ich
            utrzymanie. Z zakodowaną treścią przyciągającą społeczności lokalne, a w
            założeniu długofalowym wzbudzającą zainteresowanie spoza miasta, nakręcającą
            przypływ np turystów, zwiedzaczy, może zwykłych gapiów, a może bogatych
            inwestorów widzących szansę, że można w tym mieście inwestować. Co w tym jest
            zabawnego? Oby wieża kościelna na Katedrze Św. Jakuba powstała jak najszybciej -
            jeśli to nie jest jakaś plotka. Trudno, by władze kościelne mogły pominąć
            aspekt finansowego jej wykorzystania, pozostawiajac cały ten symbolizm na boku.
            Tak samo jak kawiarni. A jeśli ta kawiarnia miałaby się mieścić w morskim
            symbolu tego miasta tj szklanym żaglu, to co w tym złego. Może jednak uważasz,
            że symbolem laickiego miasta portowego powinna być wieża kościelna i to Cię
            tak poruszyło?
            • Gość: ania Re: Brama Portowa. Zabudowa dwóch placów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.04, 23:00
              Drogi real01. Mogłabym przyznać Ci teraz rację, bo Twoja argumentacja jest
              rzeczywiście dobra i na pewno nie będę umiała się teraz obronić w takim stylu.
              Ale wycofywać się z wcześniejszych przemyśleń- to by było tchórzostwo z mojej
              strony, bo dalej nie jestem przekonana zarówno do opisywanego obiektu, jak i do
              treści artykułu. Najpierw może jednak odpowiem na Twoje pytanie (oczywiście
              jeśli dobrze je zrozumiałam...) Czy uważam, że symbolem laickiego miasta
              powinna być wieża kościelna. Odpowiedź: nie. Ale czy powinny nim być wieże
              mieszczące w sobie pomieszczenia biurowe, hotel, apartamenty... De gustibus non
              est disputandum. I tak przyszłość pokaże co będzie jednym z symboli naszych
              czasów- może supermarket, może szklany biurowiec, bo na pewno nie kościół czy
              biblioteka... Chyba rzeczywiście zbyt mocno skupiłam się na porównywaniu wieży
              kościoła z opisanymi w artykule wieżami. Mój błąd. Ale to nie zmienia faktu, że
              pierwiastki duchowe interesują mnie również w architekturze i niekoniecznie ich
              symbolika musi nieustająco przypominać człowiekowi o jego miejscu na Ziemi
              (choć rozumiem, że moja wypowiedź jest w tym momencie już zbyt
              subiektywna). "(...)Wybudowanie kolejnego niskiego domu spowoduje, że to
              miejsce nie będzie miało charakteru, stanie się nijakie." - to też mnie
              poruszyło. Nie znam się jeszcze na tyle na architekturze, żeby zrozumieć tego
              typu uzasadnienie. Mimo, że nie umiem zrozumieć sensu budowy wież, dziękuję za
              polemikę, uwagi. pozdrawiam.
              • Gość: real01 Re: Brama Portowa. Zabudowa dwóch placów IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 25.03.04, 02:02
                Droga ANIU.
                Twoja dzisiejsza wypowiedź wzbudziła mój głęboki szacunek. Myślę,że nie tylko
                mój. Nawet, gdybyś miała wycofywać się z wcześniejszych przemyśleń, to żaden
                racjonalnie myślący człowiek nie ma prawa poczytywać Ci tego za tchórzostwo!
                Przecież nie wycofujesz się ze swoich poglądów, a jednak dostrzegasz pewne
                racje wysłuchawszy kogoś mającego nieco inne spojrzenie na zadany temat. To
                może świadczyć tylko o Twej otwartości i elastyczności. Jest to cecha bodaj
                najważniejsza u ludzi mogących powiedzieć o sobie, że są dojrzali, bądź takimi
                właśnie się stają...
                Co do treści artykułu, to osobiście zgadzam sie z Tobą, że zawiera w sobie zbyt
                egzaltowane sformułowania na temat opisywanej koncepcji.
                "Perełki", "charyzmatyczne obiekty" itp.
                Wybaczmy te określenia red.P.Szylińskiemu. Podobnie wybaczyć należy pozostałym
                internautom "potwory", "jeże", "szklane żelazka", "łopaty". To wszystko razem
                wzięte stanowi o niezwykłym zaangażowaniu rozmówców w rzuconej na łamy GW
                tematyce.
                Powiem więcej. Jest lepiej, by nastąpiła taka wymiana poglądów, bo to oznacza
                że nad tym projektem nie można przejść obojętnie. Jeden z forumowiczów- śWIEŻY -
                o ile sobie dobrze przypominam, chciał zapomnieć o tym projekcie, jak o słabym
                filmie. Otóż nie! Opowieść pt"DWIE WIEŻE NA BRAMIE PORTOWEJ" jest
                kontrowersyjny!!! Odpowiedziałem ŚWIEŻEMU, że tę opowieść czytam jak
                prowokację, podobnie jak należy potraktować tekst red.P.Szylińkiego jako
                prowokację do zaangażowanych wypowiedzi...I chwała mu za to!
                I teraz wyobraź sobie proszę, działania znanych z przeszłości artystów, których
                prace po latach, wiekach przeszły do klasyki sztuki. Rafael i Anioł byli
                obrazoburcami, bo obnażyli ciało ludzkie. Impresjoniści, fowiści, pointyliści
                rozmazali realizm i akuratyzm sztuki przedstawieniowej. Kubiści poddali
                malarstwo "defragmentacji" rzeczywistości i recepcji zastygłej w poszczególnych
                fazach ruchu dynamiki. Surrealiści przełożyli te teorie na bardziej strawny dla
                potocznego odbiorcy język przedstawieniowy. Dadaiści otarli się jednak o
                granicę kiczu, by jeszcze bardziej sprowokować odbiorcę. Itd, itd. Mamy do
                czynienia z sekwencją wielkich prowokacji. Za nimi kryją sie wielkie nazwiska,
                które przeszły już do klasyki.Podobnie jest w architekturze. Nawet ci
                współcześni architekci, którzy stali się już dziś klasyczni, swego czasu
                wzbudzali o wiele większe emocje niż te tutaj dwie wieże. Loos, Corbusier,
                Mendelsohn, Johnson, Venturi i bliźsi naszym czasom Graves, Moore, Pei,
                O'Gehry, Libeskind, Hollein, Koolhas, Isozaki, Hadid (i wielu, wielu innych,
                których nie wymienienie tutaj można rozgrzeszyć jedynie szczupłością miejsca)
                byli i są skandalistami, poruszającymi sumienia i postawy. Tyle, że dziś cały
                świat szanuje ich dorobek, chodzi na wystawy ich prac, albo odwiedza ich
                realizacje. Na tym zarabiają społeczności, które zdecydowały się, by
                taki "charyzmatyczny" obiekt zaistniał w jej otoczeniu.
                Sformułowanie "charyzmatyczny" nie oznacza "piękny", czy "ochydny". Nie jest
                ani pejoratywne, ani czołobitne. Określa, że coś jest nieobojętne, wyskakuje
                ponad jakąś usrednioną przeciętność.
                Sformułowanie cyt:"Wybudowanie kolejnego niskiego domu spowoduje, że to
                ) miejsce nie będzie miało charakteru, stanie się nijakie." odczytałem po
                części właśnie tak, jak to przedstawiłem powyżej.Ale w innej części dostrzegłem
                też i tę prostą prawidłowość, że otoczenie Bramy Portowej i Placu Zwycięstwa
                jest nawarstwione wieloma odmiennymi stylami, formami o zróżnicowanej wartości
                architektonicznej.
                Przyjżyjmy się,co my tu mamy?
                Ciężki neogotyk poczty i strzelisty neoromańskogotycki kościół Guggenhagena
                (Garnizonowy), nieco lżejszy neoklasycyzm kamienic ul. Kaszubskiej, barok
                pawilonu Bramy Portowej, modernizm Galerii Centrum posunięty do granic absurdu
                w budynkach mieszkalnych nad KFC i Wedlem. Nie ma większych szans w najbliższej
                przyszłości, by wyburzyć któryś z tych obiektów, bo są to szalenie
                skomplikowane operacje logistyczno-prawno-komunikacyjno-techniczne (przepraszam
                za to blebleble, ale jest tego wiele). Można wybrać jedynie te najbardziej
                wartościowe i do nich dostosować nową architekturę (po to, by zagłuszyć tą
                mniej wartościową). I w masie, i w gabarytach, i w detalu. Pewnie wielu ludzi
                zgodzi się, że obecnie najbardziej zdecydowanym obiektem w tej części miasta
                jest poczta.
                Czym jest jej bryła?
                Zwartym, ciężkim, czerwonym monolitem, horyzontalnie rozsiadłym na połowie
                pierzeji Al. Niepodległości.Swą zwartością jest zupełnie inna niż pierzeja po
                stronie przeciwnej - rozdrobniona i zróżnicowana stylowo. Jest najbardziej
                spójnym budynkiem spośród stojących w tej części Aleji. Nie mierzyłem, ale
                pewnie poczta ma wzdłuż ulicy jakieś 100-150 metrów długości. Co zatem z
                kompozycyjnego punktu widzenia można jej przydać w narożniku, który pewnie nie
                ma więcej jak 30 metrów? Ale coś takiego, co ją zrównoważy? Działka jest wąska,
                ma przecież około 30 metrów.
                Może to być TYLKO element wertykalny o wysokości tych wież, a może i wyższy,
                jak spostrzegł DE. Żeby gadał z tą pocztą jak mąż z żoną, pion z poziomem, żeby
                bryły dopełniały się wzajemnie. Tym bardziej, że mówimy o narożniku, który
                winien być bardziej eksponowany od pierzeji, jaką jest budynek poczty, bo
                narożnik zawsze jest ważniejszy od ścian w nim się zbiegających.
                (Przykład: jeśli trzymasz w dłoni kostkę np Rubika, to jeśli ktoś próbuje Ci ją
                wyrwać, będziesz ją trzymała za ścianki, czy za narożniki?)
                Ku takiemu myśleniu skłania także i ta okoliczność, że Brama Portowa to serce
                naszego miasta. Stąd pewnie pomysł na ustawienie tego symbolu w tym miejscu. Bo
                niby gdzie miałby on stać w Szczecinie? Na peryferiach? Komu sie będzie chciało
                przychodzić na peryferie? A tu codziennie przewala się dziesiąt, jak nie set
                tysięcy ludzi. Teraz przechodzą chyłkiem do autobusu, tramwaju, kupić kwiatki u
                biednych handlarek zdjęci troską, że za chwilę trzeba do pracy, po dziecko do
                przedszkola, czy nastawić kartofle do gotowania. Nikt nie patrzy na zamazane,
                rozdrobnione podziały elewacji budynków oddalonych o 70-100-150 metrów. I jeśli
                narożniki zostaną zabudowane cyt."kolejnym niskim budynkiem", to dalej nikt nie
                będzie zwracał na nie uwagi. Bo nie ma na czym oczu zatrzymać. Nawet "perełka"
                (jak by rzekł red. Szyliński)- pawilon samej Bramy Portowej jest zbitym
                prostopadłościanem z zamazanym detalem sprofanowanym szaletami miejskimi.

                Nawiasem mówiąc, co na to służby konserwatorskie (które tak dzielnie walczyły o
                inny zabytek szczeciński Kino Kosmos), że jacyś przyjezdni (bo Szczecinianie
                mają szalety w swoich M ileś tam) szczywają (za przeproszeniem - dla tych o
                słabszych nerwach - "oddają się potrzebom fizjologicznym") na fundamenty
                szacownej "perełki"? Okazuje sie,że ten niekłamany wartościowy zabytek może być
                profanowany takim sąsiedztwem bez słowa sprzeciwu ze strony urzędników
                powołanych do jego ochrony?!!! :-((((((
                Masa wież i ich wysokość wynikają w prostej linii z przesłanek urbanistycznych
                (podkreślenie w trzecim wymiarze głównej arterii Szczecina), wielkości Placu
                Brama Portowa (bo jest szeroki na min. 70 metrów) i horyzontalnej "rozlazłości"
                budynku poczty (jeśli chodzi o zastaną harmonię architektoniczną). Przy okazji,
                że są dwie wieże (a nie jedna) stanowią one obramowanie tej właściwej "perełki"
                (znów przepraszam za epitet) pawilonu Bramy Portowej. Pewnie odpowiednim
                oświetleniem nocnym mogą ją znakomicie wyeksoponować. I jeszcze jedno! Całe to
                miejsce gdzie stoją wieże znajduje się dokładnie na linii starych murów
                miejskich, za którymi powstawało "nowe miasto". Dodaje to DWÓM wieżom
                dodatkowego smaku historycznego. To tak, jak rogatki miasta!
                Ktoś tam odwoływał do naśladownictwa Tańczacego Domu O'Gehry'ego w Pradze.
                Bodaj forumowicz ANDRZEJ. Zgoda - fajna chałupa, ta Ginger & Fred. Ale
                ANDRZEJU - jeśli to przeczytasz - zważ że Ginger &
                • Gość: real01 Re: Brama Portowa. Zabudowa dwóch placów IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 25.03.04, 02:14
                  Zgoda - fajna chałupa, ta Ginger & Fred. Ale ANDRZEJU - jeśli to przeczytasz -
                  zważ że Ginger & Fred stoi na jednej z wąskich uliczek przed skwerem, co
                  najmniej połowę mniejszym jak Plac Brama Portowa.Prażanie oprócz tego, że
                  szczycą się tym obiektem przynoszącym im napływ turystów żałują, że nie stoi on
                  na jakiejś ważniejszej, szerszej arterii (sam się o tym przekonałem, bo znam
                  stamtąd kilku szalenie miłych Czechów, no i Czeszki też :-)))). A wtedy ten
                  narożnik zapewne musiałby być wyższy, bo wymusiłyby to proporcje (min. 1:1)
                  ulicy.
                  I to tyle, co na obecnym etapie sądzę o tym.
                  Pozdrowienia.
                • Gość: Andrzej Re: Brama Portowa. Zabudowa dwóch placów IP: *.nll.se 25.03.04, 11:51
                  "Zalales" Anie slowami i teraz nie wie ona jak Tobie odpowiedziec! Pomimo tego,
                  ze moim zdaniem, ma swieta racje. Sprobuje to wszysto troche uporzadkowac
                  koncentrujac sie na tym co najwazniejsze i odpowiedziec za nia, pochwalajac
                  przy okazji jej intuicje, albo inaczej - wrodzony smak.
                  Zacznijmy od tego, ze odpowiednie zagospodarowanie przestrzeni
                  architektonicznej jest jednym z najistotniejszych czynnikow, ktore sprawiaja,
                  ze miasto jest interesujace albo nie; ze sie je lubi lub nie. I, ze sie chce do
                  niego wracac, nie mowiac juz o mieszkaniu w nim. To tak jak z ludzmi -
                  inteligentni wydaja sie ciekawsi. Inteligentni i na dodatek madrzy (nawet
                  jezeli nie zawsze ich rozumiemy) sprawiaja, ze chce sie utrzymywac kontakty
                  z nimi przez cale zycie.
                  Przestrzen architektoniczna mozna:
                  1/ Tworzyc od nowa;
                  2/ Poprawiac ja, modyfikowac ja, w odniesieniu do najbardziej wartosciowej, juz
                  istniejacej architektury;
                  3/ Uzupelniac ja (tak jak w Pradze czy nie szukajac tak daleko - zachodniej
                  pierzei pl. Orla Bialego w Szczecinie).
                  Przestrzen architektoniczna byla tworzona od nowa, w stolicy Brazylii - miescie
                  Brasilia. Nawet tam, gdzie architekt glowny - Oscar Niemeyer, mial zupelnie
                  wolne rece, projektujac supernowoczesne i najczesciej szokujace wtedy budowle,
                  respektowal on w zasadzie wszystkie klasyczne, znane od czsow greckich, zasady
                  tworzenia przestrzeni architektonicznej i architektury.
                  Brama Portowa potrzebuje poprawienia przestrzeni architektonicznej albo
                  stworzenia jej od nowa. Tworzenie nowej przestrzeni jest nierealne poniewaz
                  nikt nie zgodzi sie na wyburzenie pozostalych po wojnie wartosciowych budynkow
                  (mam na mysli budynek Poczty i Banku) oraz budynkow DT Centrum jak i budynkow
                  dawnego Odziezowca czy Konsulatu. Szczegolnie dlatego, ze nikt nie
                  zagwarantuje, iz nowa zabudowa, przy malych mozliwosciach finansowych miasta,
                  bedzie lepsza od tej istniejacej. Nikt nie wyburzy teraz nawet paskudnej
                  zabudowy pochodzacej z lat 50-tych i 60-tych, choc pewnie nalezy to zrobic
                  w dalszej perspektywie czasowej. Pozostaje wiec druga alternatywa , czyli
                  porzadkowanie przestrzeni architektonicznej, a wiec harmonijne dostosowanie
                  nowych budynkow do juz istniejacych i uznanych za wartosciowe oraz wartych
                  pozostawienia. Tych warunkow nie spelnia projekt, o ktorym dyskutujemy!
                  Przeciwnie, zamiast porzadkowac, wprowadza on elementy jeszcze wiekszego
                  balaganu. Byc moze daloby sie zaakceptowac, po pewnych poprawkach, ekspresje
                  projektu, ale nie do zaakceptowania jest brak wyczucia skali i rytmu
                  (co jest uderzajace w porownaniu z pozostala zabudowa).
                  Sypiesz jak z rekawa nazwiskami genialnych tworcow, malarzy, architektow zeby
                  podeprzec Twoje przeswiadczenie o niemalze doskonalosci projektu Wiez,
                  zapominajac przy tym o fakcie, ze Rafael i Michal Aniol tylko modyfikowali
                  klasyczne zalozenia malarstwa a impresjonisci czy kubisci tworzyli
                  nowa "przestrzen malarska". Zapominasz tez, ze wiele z budowli Corbusiera,
                  szczegolnie jego blokowiska, zostalo juz rozebranych czy bedzie wyburzone
                  w niedalekiej przyszlosci. Podobnie jest tez z czescia projektow przynajmniej
                  polowy pozostalych, przez Ciebie wymienionych architektow. Uderzajace jest, ze
                  dotyczy to tylko tych "dziel", przy realizacji ktorych zostaly zapomniane
                  klasyczne reguly.
                  Pozdrowienia
                  Andrzej
                  • Gość: real01 Re: Brama Portowa. Zabudowa dwóch placów IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 26.03.04, 00:25
                    Witaj Andrzeju. Witaj Aniu (jeśli śledzisz dalej tę dyskusję na łamach portalu).
                    Rozszyfrowuję Twój wywód ANDRZEJU, że sądzisz iż ktoś - w tym przypadku ANIA -
                    ma cyt."wrodzony smak" i "intuicję", bo akurat wyznaje ona pogląd zbliżony do
                    Twego, natomiast wszyscy wyznający opinie przeciwne, tego smaku (i to
                    WRODZONEGO!!!) już nie mają.
                    Tymczasem - dla przypomnienia - treść wypowiedzi ANI dotyczyła symboliki i jej
                    związku z treścią budowli. Nadto ANIĘ rozbawiło to, że ktoś usiłuje wstawić
                    funkcję niegodną (taras widokowy, kawiarnia) do obiektu o wysokości
                    porównywalnej z wieżą kościelną która jest wzniosła, jak wzniosła może być
                    religia (ALE NIE ONA JEDYNA JEST TAKA WZNIOSŁA!). Nie dopatrzyłem się jednak w
                    wypowiedzi ANI (może coś przeoczyłem, ale chyba nie) jakiejś głębszej analizy
                    formy, stylistyki, skali, rytmu, harmonii, proporcji z kontekstem do zastanej
                    sytuacji urbanistyczno-architektonicznej i czegokolwiek jeszcze można sobie
                    wyobrazić, odpowiadającego za pojęcie smaku, czy gustu. Przynajmniej z punktu
                    widzenia sztuki kreowania przestrzeni.
                    Nie wiem dlaczego zostałeś adwokatem ANI - może jednak nie masz zaufania do jej
                    smaku, skoro postanowiłeś odpowiadać w jej imieniu. W ten sposób skrępowałeś
                    ją, bo jeśli ANIA przytaknie, że to co twierdzisz pokrywa się z jej
                    rozumowaniem opisywanego zjawiska, będzie musiała przyznać się do braku
                    umiejętności artykulacji swego poglądu. Jeśli ANIA zaneguje, będzie musiała
                    przyznać się do błędnych ocen z początkowych wypowiedzi, a tego najwyraźniej
                    sobie nie życzyła, bo jak sama stwierdziła musiałaby się przyznać do
                    tchórzostwa (przeczytaj dokładnie wypowiedzi ANI). Proszę nie uszczęśliwiaj
                    zatem nikogo "na siłę", bo w wyżej wymieniony sposób czynisz nieświadomie mu
                    krzywdę.
                    Wydaje mi się, że w zrozumiały sposób narzędziami z dziedziny kształtowania
                    formy i przestrzeni, symboliki i treści uzasadniłem dostrzeżoną zasadność
                    zastosowania tak wysokiego akcentu wertykalnego w kontekście "rozlazłej
                    horyzontalności" budynku poczty. JEST TO JEDNA Z ZASAD KLASYCZNEGO KOMPONOWANIA
                    FORMY. Potwierdza to SEAROVER, za co jestem wdzięczny, iż ktoś uważnie
                    odczytuje moje wynurzenia.
                    W Twej ostatniej wypowiedzi odnajduję także w 80% powtórkę (w odmiennych nieco
                    słowach) tez przeze mnie już wypowiedzianych (co mnie bardzo cieszy), choć tego
                    nie powiedziałeś wprost (ocena jakości reszty architekury przedmiotowego rejonu
                    i możliwości jej wymiany, stosowanie zasad klasyki). Tyle, że podsumowujesz to
                    znowu w kierunku "pratiwapałożnym", gdyż cyt.:
                    "Tych warunkow nie spelnia projekt, o ktorym dyskutujemy!
                    > Przeciwnie, zamiast porzadkowac, wprowadza on (tzn ten projekt) elementy
                    jeszcze wiekszego balaganu. Byc moze daloby sie zaakceptowac, po pewnych
                    poprawkach, ekspresje projektu, ale nie do zaakceptowania jest brak wyczucia
                    skali i rytmu (co jest uderzające w porownaniu z pozostala zabudowa)."
                    Niestety są to tylko "rzucone na odlew" słowa bez dalszego uzsadnienia, gdyż
                    dalej przechodzisz do komentarza na temat mojego rękawa sypiącego nazwiskami
                    artystów.
                    Zatem proponuję w celu rozwinięcia tej dyskusji w kierunku merytoryki, a nie
                    demagogii, abyś zdefiniował używane dotychczas przez siebie pojęcia skali,
                    rytmu, symboliki, treści, porządku i bałaganu, gustu i smaku (szczególnie
                    interesuje mnie, jaka jest definicja smaku wrodzonego - ja np uważam, że ten
                    najlepszy jest truskawkowy). Moja propozycja jest zasadna, bo - jak wskazałem
                    na początku - mam poważne wątpliwości, czy znów treścią wymiany poglądów z ANIĄ
                    o symbolice nie zaczniesz uzasadniać czyjegoś absmaku.
                    P.S.Daj mi znać czemu uznałeś, że ci faceci z AB studiowali z projektantami
                    żelazek, skoro podobał Ci się ich projekt na placu z "grzybkiem".
                    Nadto zaniepokoiła mnie informacja, że cyt.Ciebie :" wiele z budowli
                    Corbusiera, szczegolnie jego blokowiska, zostalo juz rozebranych czy bedzie
                    wyburzone w niedalekiej przyszlosci."
                    Pewnie jestem niedouczony, ale ze znanych mi budowli tego gościa,
                    jedynie "JEDNOSTKĘ MARSYLSKĄ" z 1946 roku można by było uraczyć epitetem z
                    okolic "blokowisk". Jednakowoż nic mi nie wiadomo, by ktoś chciał ją wyburzać,
                    co więcej jest chyba pod ochroną konserwatorską, jak co najmniej nasze kino
                    KOSMOS.
                    Pozdrowienia
                    • Gość: Andrzej Re: Brama Portowa. Zabudowa dwóch placów IP: *.nll.se 26.03.04, 10:45
                      Przykro mi, ze tak musze odpowiedziec: Jezyk lata jak lopata! Wodolejstwo na
                      mnie nie dziala. Masz oczywiscie tez argumenty, ale pozwol, ze pozostaniemy
                      przy swoich opiniach. Moim zdaniem, dwie wieze pasuja do Bramy Portowej, jak
                      pisc do nosa.
                      Pozdrowienia
                      Andrzej
                      • Gość: ania Re: Brama Portowa. Zabudowa dwóch placów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.04, 19:22
                        Wydaję mi się, że ta dyskusja nie jest już konstruktywna. I wprowadza chaos,
                        zamęt. Wracając do domu z uczelni, patrzyłam w chmury, które powoli zaczęły
                        przybierać dla mnie geometryczne kształty... Czy mam się cieszyć z tego powodu?
                        Czy mam być dumna z tego, że nauczę się innego widzenia Świata? Czy ktoś może
                        mnie nauczyć innego patrzenia? Czy tym samym nie będzie to Świat widziany jego,
                        a nie moimi oczyma? Co jest ważniejsze, pierwotna wrażliwość czy dostosowanie
                        się do pewnych reguł? Ale jaki sens mają te reguły, jeśli każdy znajdzie
                        tysiące argumentów, by je obalić. Przepraszam, za ten potok pytań (zaznaczam,
                        że nie są to pytania retoryczne, ja naprawdę tego nie wiem). Nie liczę na
                        uzyskanie odpowiedzi. Różewicz napisał kiedyś utwór "Ocalony". Kontekst jest
                        bardzo jednoznaczyny, ale mimo tego, chciałabym zapożyczyć kilka słów od poety,
                        które coraz częściej pojawiają się w mojej świadomości... "(...) Szukam
                        nauczyciela i mistrza/ niech przywróci mi wzrok słuch i mowę/ niech jeszcze raz
                        nazwie rzeczy i pojęcia/ niech oddzieli światło od ciemności. " Panie Andrzeju
                        i realu01. Macie dla mnie wiele racji. Ale coż znaczy moje zdanie, skoro
                        kolejnym Panów problemem stało się to, czy posiadam gust czy raczej nie. A czy
                        to również nie jest względne? I mam prośbę- jeśli Panowie mogliby nie zajmować
                        się już moimi marnymi wywodami. Wiem, że umieszczając swoją opoinie na forum
                        powinnam się liczyć z tym, że ktoś może to przeczytać. Ale to jest prośba,
                        którą mam nadzieję, Panowie uszanują. A co do treści Panów opinii- stają się
                        powoli bardzo przewidywalne. Na forum jest jeszcze tyle projektów, o których
                        warto podyskutować. Z chęcią przeczytam Panów opinie na temat innych pomysłów.
                        Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.a
                        • Gość: real01 Re: Brama Portowa. Zabudowa dwóch placów IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 27.03.04, 00:31
                          Witaj ANIU.
                          Przecież ta dyskusja już od dawna przestała być konstruktywna.
                          Bo opiera się na na epitetach bez pokrycia (jak wynika jasno z banalnego
                          skwitowania przez ANDRZEJA cyt."wodolejstwem" moich wypowiedzi) i fałszywej
                          obronie Twego gustu i smaku(w tym momencie stałaś się narzędziem dla
                          uzasadniania cudzej argumentacji zgodnie z zasadą "masa ma rację").Bo gdy
                          staram się merytorycznie (w miarę moich możliwości) podchodzić do zagadnienia,
                          w odpowiedzi polemicznej otrzymuję uniki i banały mojego vis-a-vis.
                          Twoja obecna reakcja była dla mnie także przewidywalna w obliczu tego, jak
                          zostałaś skrępowana "adwokaturą" ANDRZEJA.
                          Jednoznacznie dałem do zrozumienia ostatnim razem, że należy uszanować Twoje
                          poprzednie oświadczenie, co też czynię niniejszym raz jeszcze.
                          Pozdrawiam real01
                      • Gość: real01 Re: Brama Portowa. Zabudowa dwóch placów IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 27.03.04, 00:55
                        Zatem wolisz demagogię i uniki. "0" merytorycznej dyskusji. Świadczy o tym
                        Twoje skwitowanie "wodolejstwem" mojej ostatniej wypowiedzi.
                        Prosiłem Cię bowiem o definicje. Gdybyś je podał, musiałbyś nareszcie podjąć
                        merytoryczną dyskusję, a nie uprawiać demagogię rozciągającą się na
                        cyt."wieśniactwo" większości zamieszkałego w Szczecinie społeczeństwa.
                        Przyznam, że mnie rozczarowałeś. Jednakowoż uszanowuję twój światopogląd i w
                        zadnym wypadku nie nakłaniam do jego zmiany.
                        Mimo całego rozczarowania pozdrawiam Cię.
                        real01
                        PS.A co z tymi blokowiskami LeCorbusiera. Chodzi mi o te ich rzekome
                        wyburzenia. Nadal nie jest mi znany taki przypadek, o których wspomniałeś. Może
                        chociaż wyniosę jakąś wiedzę z naszej wymiany poglądów choć w tym temacie?
    • czatowniczka Brzydactwo 23.03.04, 08:49
      to chyba najgorszy plan zabudowania bramy portowej jaki widziałam, wieże
      powinny być ale nie takie tylko w stylu jak wiżyczki na każdej kamienicy w
      Szczecinie tylko wyższe i grubsze, to ma być w stylu zabudowy miasta z czasów
      przedwojennych. Ile razy oglądam zdjęcia szczecina przed wojennego to niechce
      mi się wieżyć że nie można wrócić do pierwotnego stanu!
      A co do architekta - polscy są dobrzy ale nie widzą naszego miesta tak jak my
      • vojciech Re: Brzydactwo 23.03.04, 09:18
        czatowniczka napisała:

        > to chyba najgorszy plan zabudowania bramy portowej jaki widziałam

        Szczęśliwa jesteś. Widziałem gorsze. Dużo gorsze. Co powiesz na trzy kwadraciki
        na terenie kina Derby?
        • czatowniczka Re: Brzydactwo 25.03.04, 22:10
          następny koszmar, ja nie wiem - czy naprawdę nie ma koncepcji na zabudowę tych
          rogów?
    • Gość: masia Re: Brama Portowa. Zabudowa dwóch placów IP: *.espol.com.pl 31.03.04, 10:45
      coś obrzydliwego.
    • Gość: SCHINDLER Re: Brama Portowa. Zabudowa dwóch placów IP: *.gorzow.mm.pl 01.04.04, 13:48
      JETSEŚMY ZA TAK
    • Gość: Dorka Re: Brama Portowa. Zabudowa dwóch placów IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.04, 00:05
      Świetny pomysł. Bardzo mi sie podoba i mam nadzieję, że jak najszybciej dojdzie
      do skutku. No i tez wydaje mi sie ważny fakt, że powstaną nowe miejsca pracy.
      DO DZIEŁA PANOWIE I PANIE> Trzymam kciuki.
    • Gość: fruta Re: Brama Portowa. Zabudowa dwóch placów IP: *.pl / *.pl 08.04.04, 20:21
      To już przesada-mam nadzieję,że nigdy nie dojdzie do realizacji tego planu.Te
      wieże zniszczą totalnie urok tego zabytku.Lepiej jakby tu niczego nie
      zmieniali.Brama Portowa nie powinna być przytłumiona wieżami.Poza tym stawianie
      takich nowoczesnych konstrukcji obok pięknych zabytków to zupełne
      bezguście,kompletny brak taktu wobec przeszłości,"chora estetyka"!!!
    • Gość: Szczecinianka Re: Brama Portowa. Zabudowa dwóch placów IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.04, 11:21
      W architektonicznej zabudowie Szczecina nowe nurty zapoczątkowane zostały przez
      wybudowanie budynków wysokich takich jak Hotel "Radisson" oraz 'ZUS".
      Dwie bramy ze swoim, innym niepokojącym stylem podkreśliłyby naturalną
      ewolucję, jakiej również podlega architektura.
      Szczecin byłby postrzegany jako miasto,które żyje i w którym coś się dzieje.
      Pzemijające lata powinny pozostawiać po sobie ślady kultury w jakiej żyli
      ludzie.
      Jako wieloletnia mieszkanka Szczecina, nie chciałabym mieszkać w mieście
      monotonnie ukształtowanym, bo w konfrontacji z innymi dużymi miastami Szczecin
      sprawiałby wrażenie architektonicznego skansenu.
      Jestem pewna,że jeżeli "dwie wieże" zostaną zrealizowane to z biegiem czasu
      staną się tym, czym w chwili obecenej dla wizerunku miasta są Wały Chrobrego
      • searover Re: Brama Portowa. Zabudowa dwóch placów 09.04.04, 12:15
        Gość portalu: Szczecinianka napisał(a):

        > Pzemijające lata powinny pozostawiać po sobie ślady kultury w jakiej żyli
        > ludzie.
        > Jako wieloletnia mieszkanka Szczecina, nie chciałabym mieszkać w mieście
        > monotonnie ukształtowanym, bo w konfrontacji z innymi dużymi miastami
        Szczecin
        > sprawiałby wrażenie architektonicznego skansenu.
        > Jestem pewna,że jeżeli "dwie wieże" zostaną zrealizowane to z biegiem czasu
        > staną się tym, czym w chwili obecenej dla wizerunku miasta są Wały Chrobrego

        To nowy istotny argument w tej dlugo toczacej sie juz dyskusji. Byc moze dotrze
        do ludzi, ktorzy chcieliby Szczecina w formie skansenu lat trzydziestych
        ubieglego stulecia. Co ma zostac po nas? Odtworzone ze starych fotografii
        kamieniczki?
    • jafabian Re: Brama Portowa. Zabudowa dwóch placów 13.04.04, 17:38
      potrzeba jakiejś konkretnej architektury temu nieszczęsnemu miastu, przecież
      trudno chwalić sie "termosem" z Galaxy obok w dodatku
    • Gość: Kruen Re: Brama Portowa. Zabudowa dwóch placów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.04, 13:15
      Uważam, że Szczecinowi potrzebne są takie projekty. Te wieże są kontrowersyjne
      a kontrowersje przyciągają uwagę. Szczecin miałby, w moim odczuciu coś bardzo
      oryginalnego architektocznie, czego nie posiadają inne miasta. Bez wzgledu na
      to czy by się to wszystkim podobało czy nie, takie budowle wzbudzały by
      zainteresowanie. Poza tym osobiscie podobaja mi sie fuzje techno i zabytków.
      Jestem ZA!
    • Gość: Computers Re: Brama Portowa. Zabudowa dwóch placów IP: 193.19.146.* 14.04.04, 14:59
      Kiedy pierwszy raz zobaczyłem koncepcję zabudowy Bramy Portowej to mnie
      zamurowało i "poszedłem coś zjeść"
      Po godzinie oglądnąłem obrazek jeszcze raz i stwierdziłem,że to jest to !!
      Strzał w dziesiątkę ! Tak ma być !
      Ta dynamiczna forma jak przystało na słynne "Młode Miasto" mnie się podoba.
    • Gość: Pawel M. Re: Brama Portowa. Zabudowa dwóch placów IP: *.gold.pl 16.04.04, 16:51
      Plac ten jest bardzo duży i biorać pod uwagę brak zupełnej harmoni zabudowy na
      ulicy Niepodległości i Wyzwolenia, można rzeczywiście wybudować masywną i
      wysoką zabudowę w tym miejscu (będzie co umieszczać na na pocztówkach, ha!).
      Jednak absolutnie nie podoba mi się kształ i elewacja zaproponowanych wież
      (takie duże tarki do warzyw). Trzeba to przemyśleć i wykonać kilka inny
      propozycji, aby mieć wybór. Przy okazji nie mogę się pogodzić, że na placu obok
      Pazimu pozwoliliśmy wybudować dużą, kolorową halę. To tam powinna była powstać
      wysoka zabudowa - Podzdammer Platz 2.
      I jeszcze jedno, być może kiedyś, jak będziemy już opływać w mleku i miodzie,
      zacznie się wyburzać specące budynki i przywracać historyczny harakter miasta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka