Dodaj do ulubionych

Czy ograniczać czas funkcjonowania sklepów?

26.03.04, 17:45
Obserwuj wątek
    • arkadiusz_litwinski Re: Czy ograniczać czas funkcjonowania sklepów? 26.03.04, 17:52
      Kilka słów wyjaśnienia: w poniedziałek radni otrzymają (prawdopodobnie) od LPR-
      u projekt uchwały ograniczający czas pracy sklepów od godziny 6 do godziny 22.
      Sklepy powyżej 1000 m2 mają być objęte zakazem handlu od godziny 18.00 w
      sobotę do 6.00 w poniedziałek. Co Wy na to? Bo ja - szanując szczytne intencje
      projektodawców- mam szereg wątpliwości, a co do zasady jestem nie jestem
      zwolenikiem ograniczania wolności obywatelskich. Inna rzecz,że należy
      zastanowić się jak wyrównać szanse rodzimego handlu nie uderzając w swobodę
      wyboru konsumenta.
      • Gość: Blanco Re: Cały Litwiński, a jakby połowa. IP: *.telan.pl 27.03.04, 08:34
        Jestem za a nawet przeciw. Tak pisze Arek co zawsze ma racje ale nigdy nie ma
        poglądów. Arku cichy kandydacie na Prezydenta Szczecina miej odwage inapisz co
        TY o tym sądzisz. Jakie projekty uchwał Ty wniosłeś na Rade Miasta . Czy Ty
        byłeś za drakońską uchwałaa adiacencką. Śmiało.
        • arkadiusz_litwinski Re: Cały Litwiński, a jakby połowa. 28.03.04, 18:11
          Gość portalu: Blanco napisał(a):

          > Jestem za a nawet przeciw. Tak pisze Arek co zawsze ma racje ale nigdy nie ma
          > poglądów. Arku cichy kandydacie na Prezydenta Szczecina miej odwage inapisz
          co
          > TY o tym sądzisz. Jakie projekty uchwał Ty wniosłeś na Rade Miasta . Czy Ty
          > byłeś za drakońską uchwałaa adiacencką. Śmiało.


          Pisanie na tym forum nie wymaga odwagi.Ta weryfikowana jest przedewszystkim w
          codziennym życiu, lecz także niecodziennych wydarzeniach. Pozwól, że nie będę
          polemizował z Twoją oceną mojej skromnej osoby.Sprostuje jedynie, że nie pałam
          żądzą zastąpienia M.Jurczyka samym sobą. Co do projektów autorstwa radnych to
          należę autorów :
          -inicjatywy która zaoowocowała kilka miesięcy temu wprowadzeniem bonifikat dla
          wieczystych użytkowników chcących zostać właścicielami posiadanych
          nieruchomości,
          -inicjatywy która doprowadzi - mam nadzieję, w najbliższych kilkudzisięciu
          dniach - do ułatwienia warunków przekształcenia o którym wyżej mowa w przypadku
          spółdzielni mieszkaniowych.
          -inicjatywy która doprowadzi - mam nadzieję, że do końca maja br. - do
          zwolnienia mieszkańców strefy płatnego parkowania z opłat za parkowanie
          pojazdów w bezpośrednim sąsiedztwie swoich domów.

          Zapewne za kilka dni złożymy w gronie kilku radnych projekt przewidujący
          uznanie za prawa nabyte upranień emerytó i rencistów będących dawnie
          pracownikami MZK do bezpłatnych przejazdów komunikacją miejską.


          Inicjatywa uchwałodawcza grupy radnych może być rzeczywistą wolą wprowadzenia
          nowych regulacji lub okazją do autopromocji bez szansy na realizację
          lansowanejk idei. Ta druga opcja mnie nie interesuje, może to błąd. Pierwsza
          opcja z wyżej wymienionych jest możliwa gdy w radzie istnieje porozumienie, a
          nie ślepa ( często opłacalna ) spolegliwość wobec Prezydenta. Jak pokazują
          liczne przykłądy, a dobitnie przykłąda pracy nad budżetem na b.r. w
          szczecińskiej Radzie Miasta nie ma dostatecznie powszechnej woli JAWNEGO
          wytyczania kierunków działań Prezydenta.

          Co do opłat adiacenkich, to odsyłąm do przeglądu prasy z ostatnich kilku
          miesięcy. Tam odnalżć można obiektywny choć pobieżny obraz procesu
          uchwałodawczego. Dla przypomnienia dodam jedynie, że to na mój wniosek do
          dyskusji i analiz na Komisji Budownictwa i Mieszkalnictwa RM zaproszenia
          zostali przedstawiciele Katedry Ekonometrii na US, stowarzyszenia zawodowe
          pośredników w obrocie nieruchomościami, a także rzeczoznawców majątkowych.
          Kształt projektu przyjętego w konsekwencji przez Radę po prawie 3 miesiącach
          obróbki znacząco odbiega o istotnie drakońskich propozycji Prezydenta. O tym
          wszystkim pisaliśmy już na tym forum. Po kilku miesiącach funkcjonowania
          przyjętej uchwały nastąpi sprawozdanie z jej wpływu na rynek nieruchomości i
          potencjalna korekta taryf.
          • Gość: macias Z dedykacją dla radnego Litwińskiego!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.04, 23:34
            Samochwała w kącie stała
            I wciąż tak opowiadała:
            "Zdolna jestem niesłychanie,
            Najpiękniejsze mam ubranie,
            Moja buzia tryska zdrowiem,
            Jak coś powiem, to już powiem,
            Jak odpowiem, to roztropnie,
            W szkole mam najlepsze stopnie,
            Śpiewam lepiej niż w operze,
            Świetnie jeżdżę na rowerze,
            Znakomicie muchy łapię,
            Wiem, gdzie Wisła jest na mapie,
            Jestem mądra, jestem zgrabna,
            Wiotka, słodka i powadna,
            A w dodatku, daję słowo,
            Mam rodzinę wyjątkową:
            Tato mój do pieca sięga,
            Moja mama - taka tęga
            Moja siostra - taka mała,
            A ja jestem - samochwała!"

            Pozdrawiam i życzę wiecej samokrytyki.
            Macias
            • arkadiusz_litwinski Re: Z dedykacją dla radnego Litwińskiego!!! 30.03.04, 09:26
              "Ale o co się rozchodzi?" ;) Masz do mnie pretensje o to , że odpowiadam na
              pytania. Staram się to robić zwięźle. Niezależnie od tego dziękuję za życzenia.
              Samokrytyka -Powiadasz - ja uzupełniłbym to o rozumną pokorę wobec życia i
              prawdziwych autorytetów.
        • arkadiusz_litwinski Re: Cały Litwiński, a jakby połowa. 28.03.04, 18:33
          Pytałem o Wasze opinie, bynajmniej nie dlatego by "wpasować" się w dominujący
          nurt. Widzę, że wielu Forumowiczów ma podobne wątpliwości.Sprawa ma wiele
          aspektów:
          - w aspekcie kulturowo-społecznym: to prawda, że nie jest to godna promowania
          forma spędzania wolnego czasu (mam na myśli niedzielne wędrówki po sklepach ),
          ale jestem przczeciwnikiem wprowadzania ograniczeń wolności obywateli i
          podmiotów gospodarczych bez dostatecznego uzasadnienia. Religii do tego bym
          nie mieszał, zresztą cóż mieli by począć adwentyści, lub osoby wyzania
          mojższeszowego.

          - pracowniczy - inaczej wyglądałaby inicjatywa lansowana przez związki zawodowe
          lub inne środowiska pracownicze

          - gospodarczy - najbardziej istotny i najbardziej - wbrew pozorom - złożony.

          - transgraniczny - struktura nabywców-klientów. Tu warto też podkreślić,że
          proste kopiowanie rozwiązań niemieckich w Polsce nie koniecznie się
          sprwadza.Trochę inna sytuacja gospodarcza, zamożność obywateli, nieco inny
          stopień przywiązania do wolności :).


          Dziękuję za opinie, czekam na kolejne. Uchwała lansowana przez LPR na pewno nie
          przejdzie w przedłożonej wersji.

      • korfi Re: Czy ograniczać czas funkcjonowania sklepów? 27.03.04, 10:51
        Padło tu tyle argumentów za i przeciw, że nie będe pisał podobnych ani sie
        powtarzał. Twierdzę, że oba rozwiązania mają swoje dobre i złe strony. Trudno
        sie zdecydować. Ale krótko powiem,że ja, gdybym miał głosować w tej sprawie
        jednak byłbym za ograniczeniem funcjonowania hipermarketów w niedziele i
        święta. Choć za LPR nie przepadam. Pozdr.

        -------------------------------------------------------
        Każda akcja wywołuje co najmniej równy i skierowany przeciw niej krytycyzm
      • leho Re: Czy ograniczać czas funkcjonowania sklepów? 27.03.04, 20:03
        Przyznam, że chętnie widziałbym podobny eksperyment, na przykład przez okres
        jednego kwartału, bo nie wiem, czy jakiekolwiek badania czy też symulacje
        mogłyby przynieść wiarygodne wyniki. Argumenty, które podaje Pan Realista są
        warte próby. Nawyk zakupów weekend'owych szybko wszedł nam wszystkim w krew, by
        go zmienić lub raczej inaczej ukierunkować, być potrzeba podobnych regulacji.
        Jednak w obecnej sytuacji, jest jeden wyjątkowo ważny powód, by tego nie robić
        w sposób drastyczny - Niemcy.
        Oni mogą przyjechać do nas, w większości tylko w weekend, a nas niestety nie
        stać na to, by z nich zrezygnować.
        Myślę, że dobrym wstępem do dyskusji, byłby inny czasowo zakres owej regulacji.
        Wilk syty i owca cała i być może pożytek ogólny byłyby, gdyby zezwolić na
        otwarcie owych sklepów przez cały weekend, w godzinach od 10 do 18. Argument z
        traceniem miejsc pracy jest przywoływany jedynie dla strachu i jest absolutnie
        nieprawdziwy. Kiedy ktoś pracuje w dniu od pracy ustawowo wolnym od pracy,
        pracodawca MUSI wyznaczyć inny dzień wolny.
        Poza tym, w naszym kraju obowiązuje chyba 40-godzinny tydzień pracy i tak jest
        również na kolei, pogotowiu, w szpitalach, elektrowniach...

        Pozdrawiam
        Leszek
        • wedrowiec2 Re: Czy ograniczać czas funkcjonowania sklepów? 27.03.04, 21:15
          leho napisał:

          > Argument z
          > traceniem miejsc pracy jest przywoływany jedynie dla strachu i jest
          absolutnie nieprawdziwy. Kiedy ktoś pracuje w dniu od pracy ustawowo wolnym od
          pracy, pracodawca MUSI wyznaczyć inny dzień wolny. Poza tym, w naszym kraju
          obowiązuje chyba 40-godzinny tydzień pracy i tak jest również na kolei,
          pogotowiu, w szpitalach, elektrowniach...


          Argument jest trafiony:( Sledziłam podobną sprawę w Krakowie, niestety artykuły
          z dodatku krakowskiego są "pod kluczem".
          Jeżeli czas pracy sklepu będzie krótszy, to potrzeba będzie mniej tzw. ludzi z
          zaplecza - wyładowujących towary, układających na półkach, sprzatających.
          Zamknięcie hipermarketów spowoduje tez ograniczenie czasu pracy małych
          sklepików, straganów, kawiarenek działających na jego terenie itd itd
          • leho Re: Czy ograniczać czas funkcjonowania sklepów? 28.03.04, 15:19
            OK, skoro jest trafionym, to wytłumacz mi proszę, jak to się ma do owego
            wolnego dnia pracy. Przecież jeżeli ktoś pracuje w niedzielę, to pracodawca
            MUSI dać mu wolny inny dzień w tygodniu. Całkowity zakaz hipemarketowego handlu
            w niedziele, którego nie jestem zwolennikiem, doprowadziłby jedynie do tego, że
            ludzie zamiast wolnych poniedziałków, wtorków..., sobót, mieliby wolne
            niedziele.
            Nie wierzę, że obroty w hipermarketach spadłyby drastycznie, gdyby w weekend'y
            otwierać je o godzinie 10 i zamykać o 18. To samo tyczy się małych sklepików,
            stoisk, kawiarenek, działających na ich terenach. Jakiś spadek jednak by był i
            część niezrealizowanego hiprmarketowego obrotu, przeniosłaby się na innych
            uczestników handlowo-usługowego segmentu rynku.
            Moim zdaniem, więcej ludzi pojawiłoby się w kawiarniach, restauracjach, pub'ach
            i to byłby chyba większy pożytek ogólny.

            Pozdrawiam
            Leszek
            • wedrowiec2 Re: Czy ograniczać czas funkcjonowania sklepów? 28.03.04, 17:33
              Witaj:) Projekt przewiduje zamykanie hipermarketów od godziny 18 w sobotę do 6
              w poniedziałek. Zdaję sobie sprawę, że mimo różnego rodzaju insynuacji, czas
              pracy kasjerek (a je przede wszystkim widzimy jako główny personel sklepowy)
              jest przestrzegany. Zmiana godzin pracy spowoduje nadmiar pracowników - w
              sobote pozostają 4, a w niedzielę ok. 12 godzin, czyli mamy 16 godzin
              tygodniowo, których sklep nie musi "obsadzać". Pomnóż to np. przez 20 kas, a
              otrzymasz 1280 godzin miesięcznie. To jest osiem etatów (liczyłam tylko
              kasjerki w jednym hipermarkecie).
              Inny problem to małe sklepiki. Wiekszość ich obrotów realizowana jest w dni
              wolne od pracy. W weekendy rodziny mają czas na oglądanie towarów,
              kupowanie "niepotrzebnych rzeczy", powolne przemieszczanie się po
              hipermarketowych korytarzach:) Nie wierzysz chyba, że ktoś, kto kończy pracę o
              16 ma czas wybrać się z rodziną, z dziecmi, które wróciły ze szkoły, na
              spokojne zakupy połączone z wizytą w kawiarence czy pubie. Niezależnie, czy
              popieramy, czy nie taki sposób zycia, musimy zaakceptowac fakt, że dla wielu
              rodzin wspólne, weekendowe robienie zakupów w hipermarketach jest czynnikiem
              zespalającym rodzinę.
              • leho Re: Czy ograniczać czas funkcjonowania sklepów? 28.03.04, 18:57
                Rajuśku, ależ Ty jesteś uparta :-) Nie możesz rozpatrywać czasu pracy tylko w
                jednym dniu, ale w kontekście czterdziestogodzinnego tygodnia pracy! Jeżeli
                ktokolwiek pracuje w niedzielę, MUSI mieć wolny poniedziałek lub wtorek lub...
                sobotę. W takim razie, jeżeli nie pracuje się w niedzielę, to tym wolnym dniem
                w tygodniu jest właśnie niedziela i zamiast rotacji, wszyscy mają dalej jeden
                dzień w tygodniu wolny. Gdyby projekt dotyczył tylko niedziel, nie byłoby
                żadnych nadwyżek etatów! W tym kształcie propozycji LPR'u, sprawa rozbija się o
                te 4 godziny w sobotę i to na pewno nie jest, jak gdzieś widziałem 2000 etatów
                w całym mieście, bo jeżeli dobrze liczę, to mamy około 9 hipermarketów w
                Szczecinie i oznaczałoby to, że ponad 200 osób w każdym z nich pracuje tylko z
                powodu tych 4 godzin.

                Jeszcze raz napiszę :-) Uważam, że hipermarkety, powinny być otwarte przez cały
                weekend w godzinach od 10 do 18 i to przede wszystkim ze wzgledu na klientów z
                Niemiec. A Polacy w weekend, zamiast na rodzinne zakupy, dalej marsz na
                rodzinny spacer :-) to zdecydowanie lepszy czynnik zespalający rodzinę.

                Pozdrawiam
                Leszek
                • wedrowiec2 Re: Czy ograniczać czas funkcjonowania sklepów? 28.03.04, 19:29
                  leho napisał:

                  > A Polacy w weekend, zamiast na rodzinne zakupy, dalej marsz na
                  > rodzinny spacer :-) to zdecydowanie lepszy czynnik zespalający rodzinę.
                  >
                  > Pozdrawiam
                  > Leszek

                  :)) Proponuję akcję - szczecinianie na łono natury!
                  Ożywić Wały, uruchomić białą flotę!
                  • leho Re: Czy ograniczać czas funkcjonowania sklepów? 28.03.04, 19:48
                    wedrowiec2 napisała:

                    > :)) Proponuję akcję - szczecinianie na łono natury!
                    > Ożywić Wały, uruchomić białą flotę!

                    Albo nawet - Szczecinianie na łono! Na tury! :-)
                    Zgadzam się na ożywianie, uruchamianie, rewitalizowanie, reaktywowanie (w
                    granicach rozsądku) i różne inne ...anie :-)

                    Leszek
                • vojciech Re: Czy ograniczać czas funkcjonowania sklepów? 29.03.04, 12:41
                  leho napisał:

                  Oj Leszku Leszku. Podoba mi się twój upór na racjonalne argumenty :)

                  > Nie możesz rozpatrywać czasu pracy tylko w
                  > jednym dniu, ale w kontekście czterdziestogodzinnego tygodnia pracy! Jeżeli
                  > ktokolwiek pracuje w niedzielę, MUSI mieć wolny poniedziałek lub wtorek lub...
                  > sobotę. W takim razie, jeżeli nie pracuje się w niedzielę, to tym wolnym dniem
                  > w tygodniu jest właśnie niedziela i zamiast rotacji, wszyscy mają dalej jeden
                  > dzień w tygodniu wolny. Gdyby projekt dotyczył tylko niedziel, nie byłoby
                  > żadnych nadwyżek etatów!

                  System rotacyjny polega na tym, że zamiast jednego pracownika w danym dniu
                  pracuje inny. Jeżeli nie byłoby rotacji, to część osób musi być nie potrzebna.
                  Niech będzie na przykładzie 40 godzinnego tygodnia pracy. Załóżmy, że do
                  obsadzenia stanowisk w sklepie potrzebne jest 100 osób (dla równej liczby).

                  Jeżeli hipermarket jest czynny przez 7 dni po 13 godzin, to daje nam to 7*13*100
                  osób = 9100 godzin tygodniowo. Jeżeli każdy pracownik ma 40 godzinny tydzień, to
                  sklep zatrudni (przynajmniej teoretycznie) 9100/40=228 osób.

                  Jeżeli hipermarket jest czynny przez 6 dni po 13 godzin (i tak nie liczę tu
                  skróconej soboty) to daje nam to 6*13*100 osób = 7800 godzin. 7800/40=195 osób
                  do zatrudnienia.

                  W tym momencie nie ma znaczenia kiedy który pracownik ma wolne, czy wszyscy w
                  niedzielę czy jest system rotacyjny. Sklep pracuje krócej więc przy stałym 40
                  godzinnym tygodniu MUSI zatrodnić mniej pracowników.

                  Czy gdzieś popełniłem błąd?
                  • wedrowiec2 Re: Czy ograniczać czas funkcjonowania sklepów? 29.03.04, 15:04
                    vojciech napisał:

                    > leho napisał:

                    > W tym momencie nie ma znaczenia kiedy który pracownik ma wolne, czy wszyscy w
                    > niedzielę czy jest system rotacyjny. Sklep pracuje krócej więc przy stałym 40
                    > godzinnym tygodniu MUSI zatrudnić mniej pracowników.
                    >
                    > Czy gdzieś popełniłem błąd?


                    Nigdzie nie popełniłeś. Dziękuję za wspomożenie w walce na argumenty, bo mi
                    opadły ręce i straciłam energię do przekonywania:) Może teraz lehu uwierzy w
                    zwolnienia pracowników.
                  • leho Re: Czy ograniczać czas funkcjonowania sklepów? 29.03.04, 15:40
                    vojciech napisał:

                    [...]

                    > Czy gdzieś popełniłem błąd?

                    Jeden albo dwa drobne, na samym początku, kiedy założyłeś, że jest równy
                    rozkład roboczogodzin potrzebnych do obsłużenia sklepu, przez cały czas jego
                    otwarcia i drugi, kiedy założyłeś, że zyskowność przedsięwzięcia, jest tylko
                    funkcją czasu.
                    Rzeczywistość nietstety nie jest liniowa :-(

                    Jestem pewnien, że zamknięcie wszystkich hipermarketów w niedziele,
                    doprowadziłoby, do znanych nam z okresów przedświątecznych, kumulacji
                    zakupowiczów. Nawet gdyby ten wzrost, nie zrekompensował w 100% obecnego
                    niedzielnego obrotu (choć mogłoby się okazać, że go przewyższy, bo na zapas
                    kupuje się więcej i mniej racjonalnie) to i tak byłby na bardzo wysokim
                    poziomie, a to wymagałoby więcej ludzi do obsłużenia kupujących. Hipermarkety
                    są przygotowane powierzchniowo do obsługi większej ilości klientów, niż to z
                    reguły ma miejsce, często "wąskimi gardłami", są okresowe braki obsługi
                    wymuszone właśnie rotacjami.
                    Gdyby nie klienci z Niemiec, którzy, w znacznej większości, mogą robić u nas
                    zakupy tylko w weekend, paradoksalnie mogłoby się okazać, że zamknięcie
                    hipermaketów w niedziele (nie mówię o sobotach), z ekonomicznego punktu
                    widzenie, byłoby dla nich wręcz korzystniejsze.
                    Zapytasz dlaczego w takim razie, tak bardzo się przed tym bronią?
                    Pierwszy racjonalny i ekonomiczny powód, to właśnie Niemcy. Uznaję go i
                    rozumiem.
                    Drugi, to koszenie małej konkurencji (choćby akcja z tanimi jajkami na otwarcie
                    Galaxy - moim zdaniem żenada - to był wyraźny sygnał dla najuboższych i
                    jeżdżących komunikacją miejską za darmo).
                    Dalej, to właśnie przyzwyczajanie klienta - "zajeżdżaj do nas kiedy chcesz, po
                    najdrobniejsze towary, jestśmy dla ciebie zawsze".
                    Lenistwo marketingowców, którzy mając inne narzędzia, stosują tylko
                    regułę "powiększania tarczy". To tak, jakbyś chcąc zapewnić sobie wygraną w
                    totka, chciał wysłać kupony z wszystkimi możliwymi kombinacjami :-) Jest 7 dni
                    w tygodniu, miejmy otwarte przez 7 dni w tygodniu. Po co ruszyć głową i
                    ściągnąć tę samą ilość klientów w ciągu 6 dni...

                    Konkludując :-) Moim zdaniem, siedmiodniowy tydzień pracy hipermarketów, to
                    przede wszystkim moda, którą można bez większych konsekwencji ekonomicznych
                    zmienić. Uważam jednak, że teraz nie stać nas na pozbycie się Niemców, więc
                    proponuję ograniczenie ich pracy w weekned'y od 10 do 18 :-) hough i over

                    Pozdrawiam
                    Leszek
                    • vojciech Re: Czy ograniczać czas funkcjonowania sklepów? 29.03.04, 21:25
                      leho napisał:

                      > > Czy gdzieś popełniłem błąd?
                      >
                      > Jeden albo dwa drobne, na samym początku, kiedy założyłeś, że jest równy
                      > rozkład roboczogodzin potrzebnych do obsłużenia sklepu, przez cały czas jego
                      > otwarcia i drugi, kiedy założyłeś, że zyskowność przedsięwzięcia, jest tylko
                      > funkcją czasu.

                      No Leszku, ta odpowiedź mi się podoba. Zupełnie jakbyś pracował w reklamie.
                      Jednocześnie nie podważyłeś moich obliczeń, ale nie przyznałeś się też do błędu.
                      Bardzo dobra strategia. Mógłbyś pisać eseje naszemu radnemu wieszczowi. A może
                      już piszesz, w końcu tak ich bronisz na forum ;)

                      Chciałem Ci tylko napisać, że ilość godzin w tygodniu przepracowana przez
                      pracownika oraz fakt, który dzień wolny w tygodniu mu przypadnie, nie ma w tym
                      przypadku nic do rzeczy.

                      Jednocześnie mogę z godzić się z Tobą, że gdyby... to może byłoby to, a może
                      nie. Ja w to nie wnikałem. Chciałem tylko obnażyć twój błąd i tyle. Myślę, że mi
                      sie udało :)

                      A to, że może gdyby w niedziele to w sobotę więcej to już drogi Leszku nie
                      wnikam, gdyż mam za małą wiedzę, aby robić takie symulacje.
                      • leho Re: Czy ograniczać czas funkcjonowania sklepów? 29.03.04, 22:02
                        vojciech napisał:

                        [...]

                        > Jednocześnie nie podważyłeś moich obliczeń, ale nie przyznałeś się też do
                        błędu

                        Bo to bezcelowe. Chodzi mi oczywiście o podważanie Twoich obliczeń, gdyż są
                        oparte na błędnych założeniach. Właśnie takimi wyliczenia straszą hipermakety,
                        a to jest tylko tania propaganda.
                        Twój końcowy wniosek, że jeżeli sklep pracuje krócej, to MUSI zatrudnić mniej
                        pracowników, jest już w ogóle do życia nie przystający.
                        OK, przynaję się do błędu :-) Argumentowanie, tylko na podstawie obowiązkowego
                        dnia wolnego w tygodniu, również było błędne.


                        > Bardzo dobra strategia. Mógłbyś pisać eseje naszemu radnemu wieszczowi. A może
                        > już piszesz, w końcu tak ich bronisz na forum ;)

                        Źle oceniasz intencje moich wypowiedzi, a Twoje insynuacje się niesmaczne.
                        Docenianie przeciwnika, nie ma nic wspólnego z kolaboracją.
                        Ciekawe jest też, że mój wątek z gratulacjami dla "adoratorów", nie doczekał
                        się nawet jednego wpisu :-) O tym co Lipiński opublikował w TP mówiłem odkąd
                        się tu pojawiłem, ale nikt słuchać nie chciał, bo ujeżdżanie łysej kobyły, to
                        przecież taki wielki honor.
    • absztyfikant Re: Czy ograniczać czas funkcjonowania sklepów? 26.03.04, 18:32
      LPR identyczny pomysl lansowala w Krakowie. Jednak nie uzyska on akceptacji
      Rady Miasta Krakowa. Projekt zostal odrzucony glosami radnych z Unii Wolnosci,
      Platformy Obywatelskiej oraz SLD.

      Ponadto wladze krakowskiej PO zobowiazaly wszystkich radnych klubu PO, by
      glosowali za odrzuceniem projektu ograniczajacego godziny pracy
      hipermarketow. "Uwazamy, że nie mozna odgornie regulowac zycia krakowian" -
      napisano w uchwale zarzadu PO w Krakowie.

      Przewodniczacy Nitras tak czesto powoluje sie na zazylosc z Janem Rokita, wiec
      mysle, ze nie powinien miec watpliwosci jak postapic;)
    • blackexit Re: Czy ograniczać czas funkcjonowania sklepów? 26.03.04, 21:30
      sprawa ma kilka wymiarow.
      1. niewatpliwie w hipermarketach wyzyskuje sie ludzi i taki zakaz bylby dla
      pracownikow na reke. w niemczech to wlasnie zwiazki zawodowe wywalczyly dzien
      wolny od handlu
      2. nie lubie z zasady ingerencji w rynek.
      3. nie ma cos sie ludzic ze zamkniety hipermarket zapedzi ludzi do kosciola. z
      drugiej strony ludzie tam pracujacy zmuszani sa do lamania swoich zasad
      religijnych.

      pozdrawiam blackexit
      • Gość: bruner Re: Czy ograniczać czas funkcjonowania sklepów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.04, 08:53
        jakich zasad? Gdyby ludzie ich przestrzegali nie było by w Polsce takiego syfu.
        Kościol niech zacznie przestrzegac zasad i ksieza-pedofile
    • searover Re: Czy ograniczać czas funkcjonowania sklepów? 27.03.04, 00:23
      Oczywiscie, ze nie.
      Jakakolwiek regulacja rynku predzej czy pozniej prowadzi do jego wynaturzenia.
      Tyle sie pisze o rzekomym upadku polskich sklepikarzy, a prosze tylko przejsc
      sie po Galaxy. Jakos jest tam miejsce dla sklepow znanych wczesniej jedynie z
      suteren srodmiescia. Zarabia nawet zegarmistrz, jest kilka kioskow z gazetami,
      stoisko z pasztecikami, kwiaciarnia, cukiernie, ksiegarnie i wiele innych -
      dziwnie znajome ze szczecinskich ulic i tragowisk. Jakos moga wspolnie
      egzystowac obok butikow i hipermarketu pod jednym dachem. To oni wygrali
      konkurencje z mniej odwaznymi albo mniej operatywnymi kolegami po fachu.
      Hipermarket byl tylko katalizatorem tych przemian.
      Wyzysk pracownikow hipermarketow bedzie miec miejsce nadal, dopoki nie
      ograniczymy bezrobocia. To jest takze normalne prawo rynku.
      Nad uczuciami religijnymi trudno lamentowac. Nie widze tu problemu. Nikt
      przeciez praktykujacego katolika sila na zakupy w niedziele nie ciagnie. To
      jego wolny wybor. No coz, czlowiek ma wolna wole, a prawdziwa wiara
      zobowiazuje. Idac tym tropem moznaby przeciez zabronic trzymac katolikom
      siekier w domach, bo w chwili zdenerwowania moglby taki wierny zaglebic ja w
      czaszce blizniego swego. Mysle, ze czlowiek prawdziwej, glebokiej wiary moglby
      czuc sie zazenowany, ze ktos nie ufa jego hierarchii wartosci.
      Probujac zas ulzyc ciezkiej doli pracownikow hipermarketow, ktorzy rzekomo nie
      maja mozliwosci pojscia do kosciola (czy aby na pewno nie ma wieczornej ani
      porannej mszy poza godzinami otwarcia sklepow?), powinnismy w imie milosci
      blizniego nie zapominac takze o marynarzach, kolejarzach, gornikach, hutnikach
      i wielu innych zawodach. Po zamknieciu hipermarketow radni powinni wstrzymac na
      niedziele ruch pociagow, a potem na przyklad przerywac na niedziele prace
      elektrowni. Ich personel to przeciez takze w wiekszosci katolicy.
      • ace4 Re: Czy ograniczać czas funkcjonowania sklepów? 27.03.04, 07:30
        Nic dodać, nic ująć. Pozostaje jeszcze pytanie, czy lpr nie ma już nic lepszego do roboty, tylko forsować takie bzudry? Może tak zająć się rozwojem miasta a nie jego ograniczaniem? W mieście gdzie szaleje bezrobocie, wprowadzać prawo, które da pretekst do zwolnień. To się nazywa prawdziwa "prorynkowość", prawda?
      • blackexit Re: Czy ograniczać czas funkcjonowania sklepów? 27.03.04, 07:55
        searover napisał:

        > Oczywiscie, ze nie.
        > Jakakolwiek regulacja rynku predzej czy pozniej prowadzi do jego wynaturzenia.

        bez sensu. regulacja jakas zawsze jest. chocby prawa pracownicze.

        > Wyzysk pracownikow hipermarketow bedzie miec miejsce nadal, dopoki nie
        > ograniczymy bezrobocia. To jest takze normalne prawo rynku.

        wyzysk nie jest normalnym prawem rynku. rynek ma pewne ramy prawne. wyzysk jest
        wynikiem slabosci polskiego panstwa.


        > Nad uczuciami religijnymi trudno lamentowac. Nie widze tu problemu. Nikt
        > przeciez praktykujacego katolika sila na zakupy w niedziele nie ciagnie. To
        > jego wolny wybor.

        inaczej jest z pracownikiem. pozdrawiam blackexit
        • searover Re: Czy ograniczać czas funkcjonowania sklepów? 28.03.04, 00:06
          blackexit napisał:

          > searover napisał:
          >
          > > Oczywiscie, ze nie.
          > > Jakakolwiek regulacja rynku predzej czy pozniej prowadzi do jego wynaturze
          > nia.
          >
          > bez sensu. regulacja jakas zawsze jest. chocby prawa pracownicze.
          Zgadza sie i to prowadzi do wynaturzen. Oczywiscie dopoki proporcje miedzy
          prawami pracowniczymi, stratami ekonomicznymi sa do zaakceptowania, jest OK. W
          koncu nie zyjemy w XIX wieku. Lecz jezeli prawa zaczynaja brac gore nad zdrowym
          rozsadkiem, robi sie niewesolo. Przyklady mozna mnozyc. Zdarza sie to nawet w
          USA i Kanadzie, gdzie niektore zwiazki zawodowe wywalczyly takie przywileje, ze
          staly sie one niczym innym jak podcinaniem galezi, na ktorej siedzieli
          pracownicy i owe zwiazki.

          > > Wyzysk pracownikow hipermarketow bedzie miec miejsce nadal, dopoki nie
          > > ograniczymy bezrobocia. To jest takze normalne prawo rynku.
          >
          > wyzysk nie jest normalnym prawem rynku. rynek ma pewne ramy prawne. wyzysk
          jest

          Wyzysk nie jest prawem rynku lecz tego prawa konsekwencja. Czy jezeli zechcesz
          zatrudnic 1 osobe do umycia okna, a bedziesz miec 15 chetnych, z ktorych kazda
          gotowa bedzie zaakceptowac dowolne warunki, aby tylko cos zarobic, to bedziesz
          podwyzszal stawke ponad ta, ktora zaakceptuja kandydaci? I moze dolozysz
          jeszcze ubranie robocze oraz zwrot kosztow przejazdu? Oczywiscie mozesz to
          zrobic, ale pod warunkiem, ze masz tyle forsy, ze prawa ekonomii w drobnej
          skali moga Cie nie obchodzic (lub ewentualnie gdy slubowales zycie w ubostwie).

          > > Nad uczuciami religijnymi trudno lamentowac. Nie widze tu problemu. Nikt
          > > przeciez praktykujacego katolika sila na zakupy w niedziele nie ciagnie. T
          > o
          > > jego wolny wybor.
          >
          > inaczej jest z pracownikiem. pozdrawiam blackexit

          Wcale nie jest inaczej. Nie przeczytales uwaznie mojego posta. O pracownikach
          pisalem kilka linijek dalej.
          • blackexit Re: Czy ograniczać czas funkcjonowania sklepów? 28.03.04, 09:27
            searover napisał:

            > blackexit napisał:
            >
            > > searover napisał:
            > >
            > > > Oczywiscie, ze nie.
            > > > Jakakolwiek regulacja rynku predzej czy pozniej prowadzi do jego wyna
            > turze
            > > nia.
            > >
            > > bez sensu. regulacja jakas zawsze jest. chocby prawa pracownicze.

            > Zgadza sie i to prowadzi do wynaturzen. Oczywiscie dopoki proporcje miedzy
            > prawami pracowniczymi, stratami ekonomicznymi sa do zaakceptowania, jest OK.
            W
            > koncu nie zyjemy w XIX wieku.

            no wiec wlasnie mowiles o jakiejkolwiek regulacji.

            > > > Wyzysk pracownikow hipermarketow bedzie miec miejsce nadal, dopoki ni
            > e
            > > > ograniczymy bezrobocia. To jest takze normalne prawo rynku.
            > >
            > > wyzysk nie jest normalnym prawem rynku. rynek ma pewne ramy prawne.
            >
            > Wyzysk nie jest prawem rynku lecz tego prawa konsekwencja. Czy jezeli
            zechcesz
            > zatrudnic 1 osobe do umycia okna, zwrot kosztow przejazdu? Oczywiscie mozesz
            to
            > zrobic, ale pod warunkiem, ze masz tyle forsy, ze prawa ekonomii w drobnej
            > skali moga Cie nie obchodzic (lub ewentualnie gdy slubowales zycie w
            ubostwie).

            na razie jeszcze tego nie slubowalem. w twoim przykladzie nie ma wyzysku. a
            przede wszystkim znowu zaprzeczyles zdaniu wczsniej jakoby wyzysk pracownikow w
            hipermarkecie byl prawem rybnku. doskonale wiesz ze tak nie jest.

            pozdrawiam blackexit
      • blackexit Re: Czy ograniczać czas funkcjonowania sklepów? 28.03.04, 09:31
        searover napisał:

        Idac tym tropem moznaby przeciez zabronic trzymac katolikom
        > siekier w domach, bo w chwili zdenerwowania moglby taki wierny zaglebic ja w
        > czaszce blizniego swego.

        mozesz postarac sie o jakis sensowny przyklad?


        > Probujac zas ulzyc ciezkiej doli pracownikow hipermarketow, ktorzy rzekomo
        nie
        > maja mozliwosci pojscia do kosciola (czy aby na pewno nie ma wieczornej ani
        > porannej mszy poza godzinami otwarcia sklepow?),

        nie chodzi tu jedynie o uczestnictwo w mszy ale o zasade niepracowania w
        niedziele.

        powinnismy w imie milosci
        > blizniego nie zapominac takze o marynarzach, kolejarzach, gornikach,
        hutnikach
        > i wielu innych zawodach.


        gornicy i hutnicy nie pracuja w niedziele. moze poza obsluga utrzymujaca
        rozruch. nie wimem o co ci chodzi. to ze sa osoby ktorych praca jest niezbedna
        w niedziele to znaczy ze sklepikarze tez musza?

        Po zamknieciu hipermarketow radni powinni wstrzymac na
        >
        > niedziele ruch pociagow, a potem na przyklad przerywac na niedziele prace
        > elektrowni. Ich personel to przeciez takze w wiekszosci katolicy.

        ale idiotyzm. mysalem ze jestes czlek myslacy. pozdrawiam blackexit
    • Gość: szmaciarz wiceszef LPR ma sklep sportowy na basenie w Gryfin IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.04, 09:06
      ie czynny 7 dni w tygodniu. Niech pierwszy da przykład i go zamknie :)
    • Gość: realista TAK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.04, 09:24
      Uważam, że HIPERMARKETY, bez wzgledu na branżę powinny być zamknięte w
      niedzielę. Da to oddech naszemu rodzimemu kupiectwu. Ludzie zaczną spacerować
      po ulicach, siadać na pączka przed (lub w) cukierni, kupować podstawowe
      produkty w loklanych sklepikach, których zapomnieli kupić wcześniej w
      hipermarkecie. Szczególnie w Szczecinie jest to ważne, gdyż dotąd nie
      dorobiliśmy się centrum miasta. Obecnie centrum jest w Galaxy i Carrefur.
      Trz\eba to szybko zmienić, zanim nie będzie zbyt późno. A gadanie o wolnym
      rynku jest utopią. W całej Europie istnieją uregulowania gospodarcze nastawione
      na własnych przedsiębiorców. W Berlinie domy towarowe w niedzielę są zamknięte.
      • Gość: Ekspans Re: TAK IP: 62.233.173.* 27.03.04, 09:39
        Piszecie jak to markety wyzyskują ludzi to podam przykład mojego kolegi.
        W markecie Real pracuje na 3/4 etatu i zarabia około 940 - 1050 zł + wykonuje
        ddatkową pracę tzw serwis (wykłada towar dla innej firmy co zajmuje mu to
        dziennie około 30 min - ) za tę pracę otrzymuje dodatkowe 140 zł. Chciał
        zmienić pracę i dostał propozycję do Agryfu praca na cały etat za jedyne 1000
        zł. Inni pracownicy w Real za pracę na 3/4 etatu otrzymują od 700 - 860 zł i
        mogą jeszcze złapać dodatkową tam pracę tzw serwis. Płace podałem netto.
        Dlatego proszę nie pieprzyć że markety tak wyzyskują ludzi ! Praca w markecie a
        w Agryfie to noc do dnia. W zakładach mięsnych pracownik musi pracować w
        chłodzie i wilgoci a proponuje mu się taką niską płacę to nie jeden przykład
        jaki mogę podać. Rynek pracy taki jest jaki jest a Szczecin pod tym względem
        wypada mizernie. Pomysł zamykania marketu i ograniczania jego godzin pracy
        spowoduje wzrost bezrobocia i przyczyni się jeszcze do wzrostu cen w małych
        sklepach.
      • ace4 Re: TAK 27.03.04, 10:04
        No jasne, dla większego zysku kilkuset osób ograniczmy swobodę kilkuset tysięcy i poślijmy kilkaset osób na bezrobocie... Zastanów się spokojnie nad tym co wypisujesz. Czy jak zapomnisz kupić czegoś w markecie to wsiadasz w samochód i pędzisz z powrotem, żeby to tam kupić? Nie, idziesz do sklepu za rogiem. Nie wiem też po co miałbym chodzić do marketu na pączka i kawę, wolę do kawiarni. Zresztą gdyby takie prawo weszło w życie to w Galaxy i Turzynie zamkniętoby na niedzielę tylko Geanta i Carrefoura, nic więcej. Bo to są sklepy "wielkopowierzchniowe". A w Europie mogą sobie na takie zakazy pozwolić, bogaci są. Zresztą tam sklepy potrafią takie zakazy obchodzić.
        • wedrowiec2 Mają być otwarte. 27.03.04, 11:16
          Nie interesuje mnie rodzime kupiectwo. Interesuje mnie dogodny dla mnie sposób
          robienia zakupów. Nie widzę powodu, dla którego małe sklepy mają moralne prawo
          pracować w niedzielę, a hipermarkety mają być tego prawa pozbawione.
          Wstepna analiza rynku krakowskiego wykazała, że ograniczenie czasu pracy dużych
          sklepów pociągnęłoby zwolnienie około 2000 osób. Zarządy hipermarketów
          planowały, w przypadku podjęcia takiej decyzji, podanie miasta do sądu, gdyż w
          umowach na prowadzenie działalności handlowej nie było mowy o ograniczeniach
          czasowych.
          • piotr33k2 Re: Mają być otwarte.-albo zamknięte ale wszystki 27.03.04, 23:23
            sprawa jest dla mnie prosta ,jakielkowiek ograniczenia w handlu niedzielnym
            mają uzasadnienie tylko wtedy kiedy obejmą wszystkie podmioty ,tzn,także małe
            osiedlowe sklepy spozywcze oprócz oczywiście kawiarni , kiosków itp.chciałem
            przypomnieć że przepisy ograniczające wolnosc gopodarcza tylko do jednej grupy
            są niezgodne z prawem i konstytucją ,udowodni to każdy prawnik niekoniecznie
            nawet konstytucjonalista ,pozatym jeżeli chodzi o tak zwany wyzysk to
            wykorzystywani są również najemni pracownicy małych sklepów pracujący w
            niedzielę i święta bo waściciele tychże sklepów w te dni nie ruszają sie z domu
            a jeżeli juz to po kase ,zarobki też są tam skandalicznie niskie ,wcale nie
            lepsze niz chipermarketach a prawach pracowniczych można tylko pomarzyc.
          • blackexit Re: Mają być otwarte. 28.03.04, 09:33
            wedrowiec2 napisała:

            > Nie interesuje mnie rodzime kupiectwo. Interesuje mnie dogodny dla mnie
            sposób
            > robienia zakupów. Nie widzę powodu, dla którego małe sklepy mają moralne
            prawo
            > pracować w niedzielę, a hipermarkety mają być tego prawa pozbawione.
            > Wstepna analiza rynku krakowskiego wykazała, że ograniczenie czasu pracy
            dużych
            >
            > sklepów pociągnęłoby zwolnienie około 2000 osób. Zarządy hipermarketów
            > planowały, w przypadku podjęcia takiej decyzji, podanie miasta do sądu, gdyż
            w
            > umowach na prowadzenie działalności handlowej nie było mowy o ograniczeniach
            > czasowych.

            o i to sa sensowne argumenty. polecam uwadze seaovera. pozdrawiam blackexit
      • Gość: Antyknajak Re: TAK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.04, 09:40
        Jestem na "Tak". W soboty od 15.00 do poniedziałku duże sklepy winny być
        zamkniete i to wcale nie z powodu kościółka ale umozliwienia pracownikom
        sklepów normalnego życia. Przy tak dużym bezrobociu przeciętny pracownik nie
        jest w stanie wywalczyć sobie odpoczynek.Taki stan przy 20 % bezrobociu nie
        jest wolnym rynkiem ale tzw "wolną amerykanką". Póżniej wszyscy się dziwią
        poparciu dla leppera czy Jurczyka.
        Panie Realisto.Zgoda.Jednak sklepy nie tylko w Berlinie są zakmnięte w
        przeważającą częśc weekendu ale również w Schwedt, Locknitz itd.
        W miasteczkach zachodnich części Niemiec obowiązkowe są również przerwy po
        południu.
        Wycofałbym swoje "Tak" dla ograniczenia handlu w sobote i niedzielę gdyby
        badania wskazały duży wpływ dopuszczalnego obecnie handlu w weekend na wielkośc
        kwot pieniędzy zostawianych przez klientów Niemieckich w naszych sklepach np
        niedzielę. W takim wypadku pozostawiłbym handel w weekend przynajmniej dotąd ,
        dopóki przynosi to (jaki ?) duży obrót sklepów na klientach niemieckich.
    • blackexit wyrobione 28.03.04, 09:37
      wyrobilem sobie juz opinie na sprawe.
      wiec mysle ze jednak nie wolno zakazywac handlu. przekonuje mnie to co pisze
      wedrowiec i piotr. przekonuje mnie tez pan nitras ktory wspomnial o tym ze na
      weekend przybywa do szczecina wielu niemcow i nietylko zakupy ale i uslugi ich
      przy okazji interesuja. poza tym rzeczywiscie wyzysk w malych sklepach wcale
      nie jest mniejszy jedynie dotyczy mniejszej liczby ludzi. pewnie rynek bedzie
      jeszcze cala sytuacje modyfikowal. jesli bedzie mniejsze bezrobocie
      hipermarkety beda musialy jakos zachecac pracownikow wprowadzajac np
      ograniczenia czasu pracy. pozostaje z konkluzja wiekszej kontroli hipermarketow
      przede wszystkim przez inspekcje pracy. pozdrawiam blackexit
    • hans_kloss_szczecin Re: Czy ograniczać czas funkcjonowania sklepów? 28.03.04, 10:06
      Moje zdanie odnośnie funkcjonowana handlu (gospodarki) - jest takie - jak
      najmniej ingerencji polityków (państwa).
      W związku z tym uważam, że jeżeli właściciel sklepu chce mieć otwarty sklep
      przez 24 godziny 7 dni w tygodniu to nikt nie może mu tego zabraniać.
      • Gość: Antyknajak Nie ograniczać funkcjonowania sklepów z kasztanami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.04, 10:20
        Zgadzam się z Hansem Klosem (Janek J-23).
        Jednak taki "wolny rynek" może mieć miejsce tylko na pl. Pigall i tylko w
        sklepach, w których można nabyć kasztany.
    • Gość: e.beata Re: Czy ograniczać czas funkcjonowania sklepów? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.03.04, 11:41
      Nie.
      Współczuję pracownikom, ale taki jest charakter pracy w handlu.
      Myślę, że nie tędy droga.

      Prawo popytu i podaży.
      Gdy zmieni się sytuacja w kraju, spadnie bezrobocie to i pracownik będzie
      bardziej ceniony. Będzie mógł lepiej walczyć o swoje.
      p.s. czy pracownicy hipermarketów, pracują we wszystkie 4 niedziele
      miesięcznie, czy jednak jest jakaś rotacja, wymiana? Nawet przy założeniu, że w
      weekendy obsada jest oczywiście większa.
      W małym sklepie, gdy są np. tylko dwie pracownice, tak sobie ustalają grafik
      aby pracować w co drugi weekend. Przy tak dużej liczbie pracowników jak w
      hipermarkecie, nie powinno być problemu z odpowiednimi ustaleniami.

      Brakuje mi głosów pracowników.
      Chciałabym poznać ich zdanie.
      Może są tacy którzy woleliby przepracować 1,2 niedziele w miesiącu i mieć wolny
      dzień powszedni /np. na załatwienie spraw urzędowych, wizyty u lekarzy,
      dorobienie itp?/.
      Poza tym, czy mniejsze wpływy do kasy nie zmniejszą gaży pracowników?

      Argumenty o mszy niedzielnej, o zakazie pracy w niedzielę... są jak dla mnie
      nie tylko mało, ale w ogóle nieprzekonywujące.

      p.s.
      Czy ktoś mógłby podać dane ile osób łącznie pracuje w hipermarketach
      szczecińskich w niedzielę, a ile w małych sklepach, kioskach itp.




    • skuter70 dlaczego akurat sklepow? 29.03.04, 12:17
      mozna przeciez ograniczyc tez czas pracy stacji benzynowych, pubow, kawiarni,
      kin....
      • Gość: Aga Re: dlaczego akurat sklepow? IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 29.03.04, 13:24
        Telewizja tez niech odpoczywa w niedziele...ludzie-dajcie obywatelom prawo do
        zakupow w jedynym wolnym dniu! Jak maja robic zakupy osoby,ktore pracuja do 18?
        Albo jeszcze dluzej?
        Pozdrawiam
        • ja_aska Re: dlaczego akurat sklepow? 29.03.04, 15:34
          1. Cały tydzień długo pracuję i nie mam czasu na większe (dłuższe) zakupy.
          2. Na codzień zakupy robię w osiedlowych sklepikach. Jest to konieczność (brak
          czasu) i bardzo wnerwia mnie mały wybór. Np ostanio musiałam kupic 10 jajek a
          potrzebne mi były dwa.
          3. Nie jestem katoliczką więc nie rozumiem czemu miałby mnie obowiązywać nakaz
          spędzania czasu w taki a nie inny sposób.
          4. Dla niektórych religii niedziela jest początkim a nie końcem tygodnia.
          5. Dlaczego interes grupy osób (pracowników) ma determinować życie większości
          (konsumentów)?
          6. Czemu ma być zamordyzm (nakazy, zakazy) zamiast uświadamiania (nauczania)_?
          • hsps Re: dlaczego akurat sklepow? 30.03.04, 16:42
            ja_aska napisała:

            > 1. Cały tydzień długo pracuję i nie mam czasu na większe (dłuższe) zakupy.

            Aśka, ja też tak mam.

            > 2. Na codzień zakupy robię w osiedlowych sklepikach. Jest to konieczność
            (brak
            > czasu) i bardzo wnerwia mnie mały wybór. Np ostanio musiałam kupic 10 jajek a
            > potrzebne mi były dwa.

            Nie przesadzaj, masz chyba lodówkę ?

            > 3. Nie jestem katoliczką więc nie rozumiem czemu miałby mnie obowiązywać
            nakaz spędzania czasu w taki a nie inny sposób.

            Też tak mam, ale robienie to nie jest forma spędzania czasu tylko, niestety,
            konieczność. Nie widzę tu nic nakazowego

            > 4. Dla niektórych religii niedziela jest początkim a nie końcem tygodnia.

            Sic!

            > 5. Dlaczego interes grupy osób (pracowników) ma determinować życie większości
            > (konsumentów)?

            Dlaczego interes Asi X. ma determinować itp. ?

            > 6. Czemu ma być zamordyzm (nakazy, zakazy) zamiast uświadamiania (nauczania)_?
            Asia - tego nie skomentuję. Gdzie tu zamordyzm.

            Wg. mnie wytoczyłaś ciężkie armaty, żeby strzelać do komara.
            Be coool !
            • ja_aska hsps 31.03.04, 09:26
              hsps napisał:

              > ja_aska napisała:
              > > 1. Cały tydzień długo pracuję i nie mam czasu na większe (dłuższe) zakupy.
              >
              > Aśka, ja też tak mam.
              Wielu tak ma i należy to uszanować.
              >
              > > 2. Na codzień zakupy robię w osiedlowych sklepikach. Jest to konieczność
              > (brak czasu) i bardzo wnerwia mnie mały wybór. Np ostanio musiałam kupic 10
              jajek a potrzebne mi były dwa.
              >
              > Nie przesadzaj, masz chyba lodówkę ?
              Mam ale nie jestem chomik i nie lubię trzymać czegoś czego nie potrzebuję.
              >
              > > 3. Nie jestem katoliczką więc nie rozumiem czemu miałby mnie obowiązywać
              > nakaz spędzania czasu w taki a nie inny sposób.
              >
              > Też tak mam, ale robienie to nie jest forma spędzania czasu tylko, niestety,
              > konieczność. Nie widzę tu nic nakazowego
              Nakazem będzie zakaz handlu w weekendy. Rrado napisał, że trzeba spędzać ten
              czas z rodziną. A ja nie wyrażam takiej ochoty.

              > > 4. Dla niektórych religii niedziela jest początkim a nie końcem tygodnia.
              >
              > Sic!
              Tak jest w Judaiźmie. Pierszy dzień tygodnia pracującego.
              >
              > > 5. Dlaczego interes grupy osób (pracowników) ma determinować życie większo
              > ści (konsumentów)?
              >
              > Dlaczego interes Asi X. ma determinować itp. ?
              Jestem konsumentem. Jedną z "bezimiennej" masy.
              >
              > > 6. Czemu ma być zamordyzm (nakazy, zakazy) zamiast uświadamiania (nauczani
              > a)_?
              > Asia - tego nie skomentuję. Gdzie tu zamordyzm.
              Zakaz będzie zamordyzmem.
              >
              > Wg. mnie wytoczyłaś ciężkie armaty, żeby strzelać do komara.
              > Be coool !
              Jestem.
              • hsps Re: aśka 31.03.04, 09:58
                ja_aska napisała:
                > Nakazem będzie zakaz handlu w weekendy. Rrado napisał, że trzeba spędzać ten
                > czas z rodziną. A ja nie wyrażam takiej ochoty.

                Asia, od kiedy rado jest dla Ciebie wyrocznią ?
                (jedną niedzielę możesz spędzić ze mną, na pewno nie pójdziemy na zakupy)

                > > > 4. Dla niektórych religii niedziela jest początkim a nie końcem tygod
                > nia.> Tak jest w Judaiźmie. Pierszy dzień tygodnia pracującego.

                Nie tylko - firmy amerykańskie również rozliczają tygodniowy czas pracy od
                niedzieli do soboty.

                Ja bym nie tragizował, jeśli ograniczą handel w niedzielę to jest to "tylko"
                niewielkie przestawienie organizacyjne.

                • ja_aska HSPS 31.03.04, 10:44
                  Mogę spędzić z tobą bo ciebie lubię:-)
                  Organizacyjnie jestem juz poukładana i nie chcę zmieniać nic.
                  Nie mam ochoty by banda oszołomów (lpr) ograniczała moje swobody konsumenckie.
                  Pozdr.
                  • hsps Re: Aśka 31.03.04, 10:52
                    ja_aska napisała:

                    > Mogę spędzić z tobą bo ciebie lubię:-)
                    Może nad morze ?
                    • ja_aska HSPS 31.03.04, 10:56
                      Może być morze. Morze też lubię.
                      • skuter70 Re: HSPS 31.03.04, 13:36
                        swarozycu ty widzisz i nie grzmisz
                        • swarozyc Re: HSPS 31.03.04, 13:38
                          a na co mam grzmic?
                          • skuter70 Re: HSPS 31.03.04, 13:44
                            ktos tu sie umawia z innym!
                  • swarozyc Re: HSPS/Aska 31.03.04, 13:51
                    ja_aska napisała:

                    > Mogę spędzić z tobą bo ciebie lubię:-)
                    ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
                    no co ty Aska?!
                    mam zdjac pasa?
                    to jest watek konsumencki a nie puszczalski!
                    • ja_aska Swar 31.03.04, 14:07
                      Nadf morzem będzie bliżej do ciebie:-)
                      • swarozyc Re: Swar 31.03.04, 14:10
                        on bedzie chronic cie przed przegrzaniem, zdejmujac biustonosz, a ty bedziesz
                        myslec o mnie....
                        Czy ja na takiego glupiego wygladam?
                        • hsps Re: Swar 31.03.04, 14:21
                          swarozyc napisał:

                          > on bedzie chronic cie przed przegrzaniem, zdejmujac biustonosz, a ty bedziesz
                          > myslec o mnie....

                          Eeee, o przegrzaniu nie ma mowy bo obejrzymy najpierw zachód słońca, a zaraz po
                          wschodzie wracamy do domu.
                          • swantevit hsps 31.03.04, 14:26
                            ...a "od wschodu do zachodu slonca" bedziecie sluchac "Skaldow"...?
                            • ja_aska Re: hsps 31.03.04, 14:29
                              Deep Purple i Black Sabbath
                              • hsps Re: aska 31.03.04, 14:44
                                ja_aska napisała:

                                > Deep Purple i Black Sabbath

                                I chociaż jeden kawałek Procol Harum i Barry White (jak mawia mój kumpel:
                                kanapotapczany same się rozkładały)
                            • hsps Re: swar 31.03.04, 14:29
                              swantevit napisał:

                              > ...a "od wschodu do zachodu slonca" bedziecie sluchac "Skaldow"...?

                              dobry pomysł, dzięki... no na pewno nie będziemy ... dyskutować o godzinach
                              otwarcia sklepów ... chociaż to też może być ... podniecające, jak widać w
                              niniejszym wątku.
                              • swantevit Re: swar 31.03.04, 14:34
                                hsps napisał:
                                dobry pomysł, dzięki... no na pewno nie będziemy ... dyskutować o godzinach
                                > otwarcia sklepów ... chociaż to też może być ... podniecające,
                                ''''''''''''''''''
                                Aska to ty masz "sklep"?
                          • ja_aska Re: Swar 31.03.04, 14:28
                            Widzisz Swarek, nie masz czym się martwić:-)
                            • skuter70 swar a renifery 31.03.04, 15:33
                              u was som?
                              • swarozyc Re: swar a renifery 31.03.04, 15:50
                                u nas renifierow njet!
                                Sa losie, ale nie potrafia latac.
                                • skuter70 Re: swar a renifery 31.03.04, 16:10
                                  swarozyc napisał:

                                  > u nas renifierow njet!
                                  > Sa losie, ale nie potrafia latac.

                                  a ktore maja wieksze poroze?
              • blackexit Re: hsps 31.03.04, 10:28
                ja_aska napisała:

                Rrado napisał, że trzeba spędzać ten
                > czas z rodziną. A ja nie wyrażam takiej ochoty.

                a gdzie sp. rado takie cos napisal? mozesz isc nawet na bal samotnych serc albo
                na cmentaz rado odwiedzic, liscie pograbic. nie ma to nic do sklepow.
                pozdrawiam blackexit
                • ja_aska czarny 31.03.04, 10:50
                  dla mnie jesteś rrado i już.
                  • blackexit Re: czarny 31.03.04, 12:07
                    ja_aska napisała:

                    > dla mnie jesteś rrado i już.

                    no i tlumacz kobicie. jak mu powiem to bedzie cie straszyl w postaci
                    dlugoworskiego podwieczorka w kapeciach. pozdrawiam blackexit.
                    • ja_aska Re: czarny 31.03.04, 14:09
                      Niech straszy, ja nie bojaźliwa. Zabiorę go na zakupy do hipermarketu w
                      niedzielę:-)
    • enancjo Re: Czy ograniczać czas funkcjonowania sklepów? 30.03.04, 10:27
      .. zdecydowanie TAK, z wysokimi karami za kazdorazowe lamanie
      tego prawa ( np jednomiesieczny obrot lub cos w tym rodzaju ),
      publiczne pietnowanie firmy ( w prasie itp ),
      .. moze z wyjatkiem 2 glownych goracych okresow przedswiatecznych,
      Enancjo
      • dutchman Jak - ograniczać czas funkcjonowania sklepów ! 30.03.04, 10:43
        Zdecydowanie TAK - tak jak jest tutaj. I to dla wszystkich - malych i duzych.
        Nie dajmy sie zwariowac. We wszystkim musi byc jakis umiar i porzadek. A tak na
        marginesie - male sklepy powinno sie chronic przez ograniczenie liczby duzych a
        nie przez manewry z otwarciem lub nieotwarciem w weekend.
        pozdrowienia
        dutchman
        • skuter70 Re: Jak - ograniczać czas funkcjonowania sklepów 31.03.04, 09:57

          > marginesie - male sklepy powinno sie chronic przez ograniczenie liczby duzych

          dlaczego male NALEZY chronic?
          • hsps Re: Jak - ograniczać czas funkcjonowania sklepów 31.03.04, 10:00
            skuter70 napisał:
            > dlaczego male NALEZY chronic?

            Bo małe jest piękne !
            • ja_aska HSPS 31.03.04, 10:51
              małe jest karykaturą dużego
      • ace4 Re: Czy ograniczać czas funkcjonowania sklepów? 30.03.04, 13:44
        enancjo napisał:
        > .. zdecydowanie TAK, z wysokimi karami za kazdorazowe lamanie
        > tego prawa ( np jednomiesieczny obrot lub cos w tym rodzaju ),
        > publiczne pietnowanie firmy ( w prasie itp ),

        I może jeszcze z publicznymi egzekucjami właścicieli i całego presonelu, co? Czy cię kolego Jezus opuścił?
        Powtarzam raz jeszcze, po co te dodatkowe regulacje? Niech decyduje o tym rynek. Jeśli klienci chcą chodzić do sklepów w niedzielę, niech chodzą. Jeśli właściciele widzą interes w handlowaniu tego dnia, ich sprawa. Ludzie pozbądzcie się w końcu tych socjalistycznych nawyków do wymyślania sztucznych regulacji i nakazów!
        • dutchman Re: Czy ograniczać czas funkcjonowania sklepów? 31.03.04, 10:23
          ace4 napisał:

          > I może jeszcze z publicznymi egzekucjami właścicieli i całego presonelu, co?

          Nie przesadzaj Ace4, dobrze ?

          Cz
          > y cię kolego Jezus opuścił?
          > Powtarzam raz jeszcze, po co te dodatkowe regulacje?

          Po to, zeby wprowadzic pewien porzadek do zycia spolecznego.

          > Niech decyduje o tym rynek
          > . Jeśli klienci chcą chodzić do sklepów w niedzielę, niech chodzą. Jeśli
          właści
          > ciele widzą interes w handlowaniu tego dnia, ich sprawa.
          > Ludzie pozbądzcie się w końcu tych socjalistycznych nawyków do wymyślania
          sztucznych regulacji i naka
          > zów!

          Co ? "Socjalistycznych nawykow" ? Tu nie wiesz o czym piszesz.
          Ja na przyklad nie mam nic wspolnego z socjalizmem, a jestem za takimi
          uregulowaniami jakie sa w "zgnilym kapitalizmie" gdzie mieszkam cale swoje
          zycie.

          pozdrowienia
          dutchman
          • ja_aska Re: Czy ograniczać czas funkcjonowania sklepów? 31.03.04, 10:55
            Jak to ma wpłynąć na porządek życia społecznego? Wystarczą godziny otwarcia.
          • ace4 Re: Czy ograniczać czas funkcjonowania sklepów? 31.03.04, 11:44
            Może nie masz nic wspólnego z socjalizmem, ale skłonności w tym kierunku. Wszystko regulować, nakazywać, ograniczać to są właśnie poglądy tamtego ustroju. A po co? Kolejne ograniczenie to powód do tego, żeby urzędnik, który kontroluje jego przestrzegania mógł przymknąć oko za odpowiednią opłatą, więcej, to kolejny urzędnik, którego trzeba będzie zatrudnić, żeby mógł kontrolować. Wierz mi, nie potrzeba nam więcej urzędników ani powodów do dawania im łapówek, bo jest ich aż nadto.
            • hsps Re: Czy ograniczać czas funkcjonowania sklepów? 31.03.04, 12:09
              ace4 napisał:

              > Wszystko regulować, nakazywać, ograniczać to są właśnie poglądy tamtego
              ustroju.

              Niestety nie jest to tak, że komuna to nakazy i więzy a wolność (demokracja) to
              brak nakazów i uregulowań. Ani w Holandii, gdzie mieszka bodaj dutchmann, ani w
              Niemczech nie zrobisz zakupów w niedzielę, a kraje te dalekie są od katolicyzmu
              (również nie są postkomuchami), w Szwecji część sieci jest otwarta, ale mocno
              ograniczona w czasie. Szwedzi również nie mają wiele wspólnego z ... itd.

              Nie wszystko można "puścić" z nadzieją, że wolny rynek wszystko sam załatwi.
              Gdzie i jak należy ingerować jest oczywiście niełatwe i stanowi tak samo twardy
              orzech do zgryzienia we wszystkich demokratycznych krajach. (patrz świeża
              dyskusja w Niemczech o możliwym "poluzowaniu" zakazu handlu w niedzielę)
              • ace4 Re: Czy ograniczać czas funkcjonowania sklepów? 31.03.04, 13:32
                We wspomnianych przez ciebie krajach funkcjonuje "społeczna gospodarka rynkowa" co oznacza, że państwo miesza się w mechanizmy rynkowe, co powoduje różne zawirowania w ich funkcjonowaniu. Oni też to już powoli dostrzegają i próbują zmienić, podczas gdy my pchamy się w to, od czego sie tam odchodzi, fajnie co?
                • hsps Re: Czy ograniczać czas funkcjonowania sklepów? 31.03.04, 15:09
                  ace4 napisał:

                  > We wspomnianych przez ciebie krajach funkcjonuje "społeczna gospodarka
                  rynkowa"
                  > co oznacza, że państwo miesza się w mechanizmy rynkowe, co powoduje różne
                  zawi
                  > rowania w ich funkcjonowaniu. Oni też to już powoli dostrzegają i próbują
                  zmien
                  > ić, podczas gdy my pchamy się w to, od czego sie tam odchodzi, fajnie co?
                  >
                  No właśnie, nikt nie wynalazł złotego środka stąd ingerencja państwa jest jak
                  sinusoida, problem w tym, żeby amplitudę utrzymać w miarę niewielką. A to jest
                  prawdopodobnie największy problem dla mentalności polskiej, w końcu popadanie w
                  skrajności to nasza specjalność (vide dyskusje o : aborcji, karze śmierci,
                  łapówkarstwie, komunie, itd.)
              • dutchman Re: Czy ograniczać czas funkcjonowania sklepów? 31.03.04, 14:10
                hsps napisał:

                > Niestety nie jest to tak, że komuna to nakazy i więzy a wolność (demokracja)
                to brak nakazów i uregulowań.

                Calkowicie podzielam ten poglad.
                Zastanawiam sie ile jeszcze czasu minie nim niektorzy zrozumieja ze:

                > Nie wszystko można "puścić" z nadzieją, że wolny rynek wszystko sam załatwi.

                Najlepsze pozdrowienia
                dutchman
              • Gość: e.beata Re: Czy ograniczać czas funkcjonowania sklepów? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.03.04, 14:54
                >>Ani w Holandii, gdzie mieszka bodaj dutchmann, ani w Niemczech nie zrobisz
                zakupów w niedzielę

                No, ale w innych krajach zrobię ;-))))

                LPR ma prawo składać wnioski przeróżne, a jej hasłem naczelnym jest dobro
                polskiej rodziny. Niech dba o morale tej rodziny, ale może niekoniecznie przez
                ciągłe zakazy, wtyka się do sztuki, do handlu i wszędzie czegoś zakazuje ;-)))
                Moze by w końcu coś społeczeństwu dała?
                Moze by tak przekonać swój elektorat, aby w niedzielę do kościoła a potem do
                małych sklepików. A hipermarkety z daleka, boć to dzieło szatana-kusiciela.
                Co prawda pod dachem i w zimie cieplej, ale na łatwiznę nie pójdziemy ;-),
                Polak nie zmarźluch, nie jedną wojnę przeżył ;-).

                No i w dalszym ciągu nie znam zdania pracowników. Czy oni są za zamknięciem ich
                miejsca pracy w weekendy??? Może nie chcą byc uszczęśliwiani na siłę?

    • jkammer Re: Czy ograniczać czas funkcjonowania sklepów? 31.03.04, 12:08
      Jest jeszcze jeden aspekt na który chyba nikt nie zwrócił uwagi.
      Czy radni mają tzw. "delegację prawną" aby ich uchwała miała jakąkolwiek moc.
      Bo czym będzie uchwała skoro zabraknie jej mocy prawnej tzn. radni ustanowią
      swoją uchwałę, sami zainteresowani zignorują ją i dalej będą handlować tak jak
      robili do tej pory.
      Jakaś kara???
      "Przepisy porządkowe, o których mowa w ust. 3, mogą przewidywać za ich
      naruszanie karę grzywny wymierzaną w trybie i na zasadach określonych w prawie
      o wykroczeniach. - art. 40 ust. 4 ustawy o samorządzie gminnym"
      Z kolei prawo o wykroczeniach nie przewiduje kary za handel w niedzielę.
      I jeszcze jedno:
      Z wyroku NSA w Poznaniu z dnia 19 stycznia 1999 r. znak II S.A./Po 730/98
      wynika, że: „Rada gminy nie jest upoważniona do ustanowienia odpowiedzialności
      karno-administracyjnej za naruszenie określonych przez nią zasad utrzymania
      czystości i porządku...”
      Czyli reasumując - "błazenada" albo... kampania wyborcza radnych LPR-u.
      Szkoda czasu.
      Pozdrawiam mieszkańców Szczecina i P. Litwińskiego.
      • arkadiusz_litwinski Re: Czy ograniczać czas funkcjonowania sklepów? 31.03.04, 16:51
        jkammer napisał:

        > Jest jeszcze jeden aspekt na który chyba nikt nie zwrócił uwagi.
        > Czy radni mają tzw. "delegację prawną" aby ich uchwała miała jakąkolwiek moc.
        > Bo czym będzie uchwała skoro zabraknie jej mocy prawnej tzn. radni ustanowią
        > swoją uchwałę, sami zainteresowani zignorują ją i dalej będą handlować tak
        jak
        > robili do tej pory.



        > Jakaś kara???
        > "Przepisy porządkowe, o których mowa w ust. 3, mogą przewidywać za ich
        > naruszanie karę grzywny wymierzaną w trybie i na zasadach określonych w
        prawie
        > o wykroczeniach. - art. 40 ust. 4 ustawy o samorządzie gminnym"
        > Z kolei prawo o wykroczeniach nie przewiduje kary za handel w niedzielę.
        > I jeszcze jedno:
        > Z wyroku NSA w Poznaniu z dnia 19 stycznia 1999 r. znak II S.A./Po 730/98
        > wynika, że: „Rada gminy nie jest upoważniona do ustanowienia odpowiedzial
        > ności
        > karno-administracyjnej za naruszenie określonych przez nią zasad utrzymania
        > czystości i porządku...”
        > Czyli reasumując - "błazenada" albo... kampania wyborcza radnych LPR-u.
        > Szkoda czasu.
        > Pozdrawiam mieszkańców Szczecina i P. Litwińskiego.


        Kto by pomyślał, ale w naszym prawie mamy i takie relikty jak wskazany poniżej
        przepis ustawy z dnia 26 czerwca 1974 roku Przepisy wprowadzające Kodeks Pracy:


        Art. XII. § 1.  Dni i godziny otwierania oraz zamykania placówek handlu
        detalicznego, zakładów gastronomicznych i zakładów usługowych dla ludności
        określa gmina.
        § 2. Winni naruszenia wydanych na podstawie § 1 przepisów o dniach i godzinach
        otwierania i zamykania placówek handlu detalicznego, zakładów gastronomicznych
        i zakładów usługowych dla ludności podlegają karze grzywny do 2.500 złotych(2).
        Orzekanie następuje w trybie przepisów o postępowaniu w sprawach o wykroczenia.
        orzeczenia sądów


        A zatem podstawa prawna istnieje. Podjęcie takiego zakazu z pewnością
        spowodowałoby ewentualne rozstrzygnięcie nadzorcze wojewody, a napewno skargę
        do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.Niewątpliwie byłby to ciekawy proces,
        do wyroku napisano by wiele glos.Kto wie może sprawa trafiłaby do Sadu
        Najwyższego lub Trybunału Konstytucyjnego.Wszystko przed nami ;)Pozdrawiam.
        • jkammer Re: Czy ograniczać czas funkcjonowania sklepów? 01.04.04, 08:19
          Dziękuję za informację.
          Zapoznałem się z komentarzami prawnymi jak również z orzeczeniami sądów i
          administracji.
          To faktycznie byłoby ciekawe.
          Objęcie zakazem handlu w niedzielę w hipermarketach a dopuszczenie w małych
          sklepach osiedlowych pachnie łamaniem prawa na kilometr.
          Rzeczona ustawa nie deleguje rady gminy do określania jakie sklepy mogą
          handlować w niedzielę a jakie nie, lecz jedynie do określania "dni i godziny
          otwierania oraz zamykania (wszystkich - mój dopisek) placówek handlu
          detalicznego..."
          Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka