Dodaj do ulubionych

W obronie Mateusza Piskorskiego

29.11.16, 18:27
marucha.wordpress.com/2016/08/25/w-obronie-mateusza-piskorskiego/
Obserwuj wątek
    • Gość: razwiedka Re: W obronie Mateusza Piskorskiego IP: *.dynamic.chello.pl 02.12.16, 12:12
      Ciebie Swar powaliło na łęb kompletnie. Ruskiego agenta bronić..
      • rabbi.rozencwajg W obronie Mateusza Piskorskiego 02.12.16, 14:36
        Pan musi mnie z kimś mylić; Jak jest napisane, jestem popem unickim, czyli banderowskim.
        Powracając jednak do meritum sprawy; kto decyduje o tym kto jest agentem rosyjskim?
        "agent ruski", to raczej inwektywa rzucana na każdego kogo nie lubi kurdupel żydowski spod Odessy. Podobnie sprawa ma się z "antysemityzmem". Antysemita to także osoba której nie lubi kurdupel, podobnie jak i abnegat z Gazety Wyb.
        • rabbi.rozencwajg Zocha ma 27.12.16, 17:09
          już dosyć polskiej rusofobii.

          jeznach.neon24.pl/post/135948,byle-zaszkodzic-rosji
        • rabbi.rozencwajg Balbina nadal więzi Ptysia! 06.02.17, 23:06
          Mija właśnie 9 miesięcy od aresztowania Mateusza Piskorskiego w jego 39 urodziny. Przed nami kolejna, czwarta już rozprawa, podczas której Prokuratura i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) będą żądać od sądu dalszego zatrzymania go w areszcie.

          We wtorek, 7 lutego, ABW będzie kolejny raz przed sądem udowadniać, że ma materiały uzasadniające „duże prawdopodobieństwo popełnienia przez podejrzanego zarzucanego przestępstwa”, a dalsze tymczasowe aresztowanie jest niezbędne.

          Zaczęło się od spektakularnego aresztowania, gdy na ulicy warszawskiego Wilanowa, odwożącemu dzieci do szkoły Piskorskiemu, zajechały drogę dwa samochody, z których wyskoczyli zamaskowani funkcjonariusze z bronią w rękach.

          Piskorskiego aresztowano i w tym samym czasie dokonano włamania do biura partii Zmiana, gdzie przeprowadzono rewizję i wyniesiono wszystkie znajdujące się tam przedmioty. Podobnych rewizji dokonano w mieszkaniach członków zarządu partii.

          Wkrótce po tym w mediach podano, że aresztowania Piskorskiego dokonano pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Iraku, Chin i Rosji.

          Nie podano przy tym żadnych dowodów.

          Mimo to ABW po wielogodzinnej rozprawie uzyskała zgodę sądu na jego tymczasowe aresztowanie. Sąd, wydając zgodę na aresztowanie, powołał się na niejawne materiały wskazujące na „duże prawdopodobieństwo popełnienia przez podejrzanego zarzucanego przestępstwa”.

          Do dziś opinia publiczna nic nie wie o tych „wiarygodnych” materiałach, co nie przeszkodziło sądowi w przedłużaniu aresztu w następnych miesiącach o kolejne kwartały.

          Latem „Wyborcza” napisała, że motywem aresztowania były planowane przez partię Piskorskiego protesty przeciwko szczytowi NATO w Warszawie. Piskorski miał rzekomo spotykać się w Rosji z funkcjonariuszami rosyjskiego wywiadu i pobierać pieniądze na organizowane w Polsce akcje antynatowskie. Gazeta podała, że prokurator zarzucał Piskorskiemu, iż ten „próbował wpływać na opinie publiczną w Polsce”, co zapewne jest rzeczą niedopuszczalną dla polityka.

          W czerwcu 12 posłów Europarlamentu, głównie z frakcji GUE/NGL napisało list otwarty do polskich władz, w którym domagali się uwolnienia Piskorskiego. Oburzeni aresztowaniem parlamentarzyści przypomnieli kolejny raz polskim władzom że „Polska jako członek UE jest zobowiązana szanować prawo do wolności wyrażania opinii, co jest podstawą Europejskiej Karty Praw Podstawowych. Prawo to obejmuje wolność posiadania poglądów oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwowe.”

          Publikacją tego listu nie były zainteresowane żadne polskie media. Fakt jego napisania przeszedł bez echa. Polskie władze też na list nie odpowiedziały i pominęły go milczeniem.

          Po tych kilku miesiącach, kilku tekstach w polskiej i zagranicznej prasie sprawa, jak wiele innych, zaczyna przycichać.

          Tylko człowiek nadal siedzi i nadal nie wie za co.

          W demokratycznym i wolnym kraju za jaki chce uchodzić Polska, politycy i media wiedząc już dobrze, że Piskorski jest pierwszym więźniem politycznym PiS, przetrzymywanym w odosobnieniu z powodu jego poglądów na relacje polsko-rosyjskie, czy też zdecydowany sprzeciw wobec członkostwa Polski w Pakcie Północnoatlantyckim.

          Domaganie się sprawiedliwości i poszanowania zasad państwa prawa, jest jednak skutecznie tłumione przez strach przed oskarżeniem o sprzyjanie Kremlowi, wobec dziennikarza, który będzie miał odwagę i się wychyli. Odważnych jednak brak.

          Prorosyjskość to dziś w Polsce „argument” ostateczny, który ucina wszelką merytoryczną dyskusję.

          Niemal całe środowisko dziennikarskie zajęło postawę oportunistyczną. Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, które w żaden sposób nie zajęło stanowiska w sytuacji, gdy w Polsce łamie się wolność słowa i więzi człowieka za jego poglądy, kilka dni temu nie miało problemu i w swym oświadczeniu wystąpiło w obronie Romana Suszczenki, ukraińskiego dziennikarza Ukrinformu, który w październiku został aresztowany w Moskwie pod zarzutem szpiegostwa.

          Tenże Suszczenko, którego uwolnienia żąda SDP, wedle FSB jest zawodowym funkcjonariuszem ukraińskiego wywiadu wojskowego w stopniu pułkownika. Jeśli tak jest, to przecież wiarygodność zarzutów znacznie wzrasta. Bo to chyba dość oczywiste, że zawodowy szpieg zajmuje się szpiegowaniem. Mimo to SDP wyraziło bezwarunkową solidarność z aresztowanym Ukraińcem.

          Tej solidarności zabrakło im jednak dla Piskorskiego czy też kolegi po fachu, dziennikarza Rossija Siegodnia, Leonida Swiridowa, który zostawił w naszym kraju jako rosyjski korespondent, 18 lat swego życia. Ten ostatni, uznany niczym w „Procesie” Kafki za winnego i niebezpiecznego dla naszego kraju, bez przedstawienia dowodów „winy” i tego, że jest dla nas „niebezpieczny” został z Polski wydalony w grudniu 2015 roku.

          Polskie środowisko dziennikarskie o niego też się nie upomniało.

          [Od kiedy to ku... upomną się o kogoś uczciwego? – admin]

          O ile tuż po aresztowaniu Piskorskiego, można było wstrzymać się z ocenami działań ABW do czasu przedstawienia dowodów jego winy, o tyle po 9 miesiącach aresztowania i dwukrotnym jego przedłużaniu o kolejne 3 miesiące oraz nieprzedstawienia w tym czasie jakichkolwiek dowodów na popełnienie przez niego zarzucanych mu zbrodni, nie ma już wątpliwości, że mamy do czynienia z politycznymi represjami.

          Kompromitacja, a mówiąc wprost zwykłe dziadostwo i brak profesjonalizmu tajnych służb, które aresztują człowieka i po wielu miesiącach śledztwa, nie potrafią przedstawić aktu oskarżenia i wyjść poza zarzuty, które można nazwać jedynie niczym nie popartymi pomówieniami, budzi strach o stan państwa i efekty „dobrej” nomen omen zmiany.

          We wtorek, 7 lutego, ABW będzie kolejny raz przed sądem udowadniać, że ma materiały uzasadniające „duże prawdopodobieństwo popełnienia przez podejrzanego zarzucanego przestępstwa”, a dalsze tymczasowe aresztowanie jest niezbędne.

          Będzie się tego trzymać z uporem godnym lepszej sprawy, bo teraz, po tylu miesiącach, zaangażowaniu w śledztwo tylu środków, osób i poniesionych przez podatników kosztów tej bezmyślnej hucpy, ktoś w ABW może za brak wyników odpowiedzieć przed przełożonymi. By nie odpowiedział, Piskorski musi siedzieć! Czy sąd kolejny raz ustąpi i dalej będzie brał udział w tej kompromitacji? Zobaczymy.

          Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego powstała w 2002 roku po likwidacji Urzędu Ochrony Państwa. W jego miejsce powstały wtedy dwie nowe instytucje: ABW i Agencja Wywiadu.

          Ustawa o ABW stawia jej pracownikom wysokie wymagania. Wymaga od nich m.in. „nieskazitelnej postawy moralnej, obywatelskiej i patriotycznej”. Nie stawia natomiast żadnych wymagań co do ich ilorazu inteligencji. [Patriotycznej? Chyba względem „Ukrainy”. – admin]

          No i tu jest problem. Z takimi służbami, partaczami, gdzie nie matura lecz chęć szczera uczyni z ciebie oficera; najpierw aresztujemy kogoś, a dowody jakieś znajdziemy później, nie możemy się czuć bezpieczni.

          [Autor uprzejmie zakłada, iż ewidentne przestępstwo dokonane przez ABW wynika z niekompetencji tego organu, co oczywiście nie jest prawdą. ABW jest bowiem na tyle kompetentne, aby wykonać zlecone im przez kaczystów zadanie. – admin]

          Jarosław Augustyniak, polski publicysta, Warszawa
          • rabbi.rozencwajg Piskorski nie zamierza popełnić samobójstwa 14.03.17, 23:18
            marucha.wordpress.com/2017/03/14/piskorski-nie-zamierza-popelnic-samobojstwa/
            • rabbi.rozencwajg Siepacze skarlałego Piłsudskiego... 26.04.17, 22:54
              Mateusz Piskorski został dotkliwie pobity

              W Warszawie 25 kwietnia 2017 roku, podczas przewożenia więzionego od roku w areszcie wydobywczym Mateusza Piskorskiego do prokuratury, jeden z funkcjonariuszy ABW pobił go dotkliwie.

              Do zdarzenia doszło podczas zakładania Piskorskiemu kajdanek.

              Młody funkcjonariusz ABW, z nowego pisowskiego naboru, z tych co to „nie matura lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera”, wyglądający i zachowujący się jak „prawdziwy patriota”, pobił go ponieważ ten zwrócił mu uwagę, że ma lekarskie pisemne zalecenia, by kajdanki zakładano mu z przodu, gdy funkcjonariusz ABW uparł się, by skuć mu ręce na plecach.

              Doszło do szarpaniny, a już po skuciu Piskorski otrzymał kilka uderzeń pałką i kilka kopniaków gdy ten powalił go na ziemię.

              Po przyjeździe do prokuratury, oczekujący tam prawnicy natychmiast wezwali pomoc medyczną.

              Lekarz sporządził obdukcję, w której obrażenia ciała uznał za znaczne.

              Więzić człowieka, bez żadnych dowodów winy, to chyba jednak w nowej Polsce nie wystarcza, by go upodlić za inne poglądy polityczne.

              Bezsilność spowodowana niemożliwością spreparowania aktu oskarżenia, po roku więzienia człowieka bez żadnych dowodów jego winy, rodzi wśród funkcjonariuszy agresję.

              Obraz tych służb dopełnia fakt, że niekompetencja i niskie moralne kwalifikacje to zdaje się w pisowskiej Polsce, mocne punkty w CV kandydatów do tych mrocznych służb.

              Adwokaci piszą w tej chwili skargę do sądu na nieuzasadniona przemoc zastosowaną wobec ich klienta.

              • rabbi.rozencwajg Nie zapominajmy o Mateuszu Piskorskim, więźniu sum 03.01.18, 17:37
                ienia, bandyckich władz Judeopolonii.

                Już od ponad 1,5 roku okupant bezprawnie więzi Mateusza Piskorskiego, lidera partii Zmiana. Aresztowano go 18 maja 2016 roku – w dniu jego urodzin, pod absurdalnymi oskarżeniami o szpiegostwo, najpierw rzekomo na rzecz Chin, potem rzekomo na rzecz Rosji. Kilkakrotnie w międzyczasie Mateusz Piskorski stawał przed dintojrą, która na wniosek prokuratury każdorazowo przedłużała mu tzw. „areszt tymczasowy”, choć za każdym razem dintojra zastrzegała się, że jeśli prokuratura nie przedstawi konkretnych dowodów winy aresztowanego, to na nastąpnym posiedzeniu areszt nie zostanie więcej przedłużony. Po czym na kolejnym posiedzeniu dintojra ponownie przedłużała areszt tymczasowy, mimo iż prokuratura nadal nie przedstawiła jakichkolwiek dowodów na popełnienie przez Mateusza Piskorskiego jakiegokolwiek przestępstwa. I ta bandycka prokuratorsko-sądownicza ciuciubabka ciągnie się już prawie 20 miesięcy.
                .
                Przypominam sprawę Mateusza Piskorskiego, gdyż w ostatnim okresie Polacy zajęci byli świętami, Sylwestrem i tzw. „Nowym Rokiem”. A on w tym czasie gnił w więzieniu.
                .
                Aby zrozumieć, dlaczego Mateusza Piskorskiego aresztowano, wystarczy przeczytać deklarację programową:
                .
                partia-zmiana.pl/category/dokumenty/dekaracja-programowa/.
                I deklarację ideową Zmiany:
                .
                partia-zmiana.pl/category/dokumenty/deklaracja-ideowa/.
                Zwłaszcza deklaracja programowa jest tu istotna – Polska wyrwana z łapsk bandyckiego NATO, ze znacjonalizowanymi bankami i kluczowymi gałęziami gospodarki to Polska suwerenna, wyrwana spod okupacji agentury żydo-banksterów. A jako że Zmiana zaczynała cieszyć się rosnącą popularnością, okupant uderzył w jej lidera.
                .
                Przy czym okupant w sprawie Mateusza Piskorskiego nawet nie stara się o utrzymanie pozorów praworządności i sprawieliwości. Wszystkie te posiedzenia dintojry i przedłużanie aresztu śledczego Mateuszowi Piskorskiemu bez żadnych dowodów na popełnienie przez niego przestępstwa jest oczywistym szyderstwem i jawną kpiną z praworządności i sprawiedliwości. W dodatku tę haniebną farsę inscenizuje tzw. „wymiar sprawiedliwości” w czasach rządów agentury okupanta nazywającej się Prawem i Sprawiedliwością. Czy można bardziej jeszcze szydzić z Polski i Polaków?
                .
                W sprawie Mateusza Piskorskiego ważne jest to, że bezpieka nie spreparowała żadnych „dowodów” jego winy, choć specjalistów do preparowania fałszywek w ABW jest multum. I nie byłoby dla nich żadnym problemem spreparowanie „kwitów” obciążających Mateusza Piskorskiego, na podstawie których dintojra mogłaby go „prawożondnie” skazać na długoletnie więzienie. Nie było to jednak, jak sądzę, jakieś niedopatrzenie. Myślę, że dowodów celowo nie spreparowano, gdyż okupant chce po prostu pokazać, że może bez jakichkolwiek dowodów dowolnie długo, bezprawnie, wręcz bandycko więzić niewinnych ludzi. Zwłaszcza jeśli są zagrożeniem dla okupacyjnego systemu.
                .
                Jest jeszcze jeden motyw takiego postępowania okupanta wobec Mateusza Piskorskiego i jest on natury psychologicznej. Otóż gdyby Mateusz Piskorski dostał konkretny wyrok, nawet wieloletni, mógłby psychicznie nastawić się na to, że tyle a tyle lat spędzi za kratami. Bez wyroku jest natomiast w sytuacji „zawieszenia” – nie wie, czy wyjdzie z więzienia jutro, pojutrze, za tydzień, za miesiąc, za rok, pięć lat – czy … nigdy… I ta niepewność, to „zawieszenie”, jest dla psychiki ogromnym obciążeniem. W ten sposób okupant chce go po prostu złamać. A posiedzenia dintojry są po to, aby spece od psychologii ocenili, czy już go złamano.

                W tym miejscu zamieszczam jeszcze film dokumentalny o Mateuszu Piskorskim:
                www.youtube.com/watch?v=0ssocp5kvps
                opolczykpl.wordpress.com/
                • rabbi.rozencwajg Re: Nie zapominajmy o Mateuszu Piskorskim, więźni 24.04.18, 16:31
                  Sprawa osądzona?

                  Wciąż nie znamy szczegółów aktu oskarżenia przeciw Mateuszowi Piskorskiemu. Od początku jego sprawy prokuratura i ABW stosują operacyjną technikę przecieków i insynuacji, uznając widać, że zniesławienie okaże się silniejsze od prawdy.

                  Prawda zaś jest taka, że Mateusz Piskorski ośmielił się mieć nie tylko inne od rządzących zdanie na temat polityki zagranicznej. Lider Zmiany, jak kiedyś Andrzej Lepper - ośmielił się także nazwać po imieniu raka złodziejstwa, kolonializmu, upodlenia Polski, wskazując jednocześnie jak obecny niszczący system trwa w skutek niewolniczej podleglości naszego kraju Stanom Zjednoczonym. I za to właśnie ma odpowiadać przed sądem. Za prawdę rzuconą w oczy rządzącym, nie za żadne "szpiegostwo".

                  Kluczem do ostatnich rewelacji na temat aktu oskarżenia przeciw Mateuszowi - jest powtarzający się zwrot "niezgodnie z interesem Polski". Oto dożyliśmy dnia, kiedy o polskiej racji stanu decyduje pan prokurator z partyjnej dominacji!

                  Piskorski został oskarżony, a wobec podporządkowywania sądów PiS-owi może nawet zostać skazany - ale to tylko potwierdzi słuszność jego działań, tak jak samo życie już potwierdziło, że to Piskorski miał rację ostrzegając przed narastaniem banderyzmu na Ukrainie, to Piskorski miał rację podliczając rosnące koszty amerykańskiej dominacji nad Polską - i to Piskorski miał rację oskarżając rządy PiS o sprzedanie Polski.

                  Tak, Piskorski jest winien tych wszystkich strasznych przestępstw: patriotyzmu, geopolitycznej przenikliwości, prawdomówności. Jeśli chcecie go za nie skazać - to skażcie i mnie, i nas wszystkich, myślących po polsku. Wszystkich po prostu myślących.
                  • rabbi.rozencwajg Za Kaczynskiego jak za Gomulki... 27.04.18, 23:29
                    mysl-polska.pl/1542
                    • rabbi.rozencwajg Sprawiedliwosc ludowa! 27.04.18, 23:32
                      pl.sputniknews.com/opinie/201804257836162-Mateusz-Piskorski-akt-oskarzenia/
                      • rabbi.rozencwajg Kaczyzna jak pilsudczyzna! 27.04.18, 23:35
                        prawica.net/10188
                        • rabbi.rozencwajg żydowska szczekaczka donosi... 07.06.18, 17:33
                          W „Krytyce Politycznej” Przemysław Witkowski opublikował tekst atakujący więzionego od ponad dwóch lat Mateusza Piskorskiego. Dla „Krytyki Politycznej” stawiany Piskorskiemu przez ABW, prokuraturę i media PiS zarzut o działalność na rzecz Rosji jest za słaby, więc Witkowski wysuwa oskarżenie jakże charakterystyczne dla jego środowiska:

                          „Zaczynał od neofaszyzmu, w neopogańskim Stowarzyszeniu Niklot”.

                          Przypisuje Piskorskiemu fascynację Hitlerem oraz „soczysty antysemityzm i panslawizm”. Także niechęć do czarnoskórych oraz… »panslawizm zorientowany geopolitycznie na Rosję, neopogaństwo i „judeosceptycyzm”«.

                          W całym tym obszernym i dyfamującym Piskorskiego elaboracie, zatytułowanym „Żywot Mateusza”, jest jeden ciekawy akapit, który warto zacytować:

                          „Kluczem do gwałtownego upadku Mateusza Piskorskiego zdaje się być fakt, że Jarosław Kaczyński nie lubi konkurencji. Nie po to rozbił i wchłonął LPR i Samoobronę, żeby tolerować kolejne ugrupowanie o rysie prawicowo-socjalnym, do tego z młodym, ambitnym liderem mającym wyraźne poparcie Rosji.

                          Środowisk takich w Polsce zawsze było wiele, im dalej od Polski Ludowej, tym więcej – ale siedzi tylko Piskorski. Tylko Zmiana natomiast zachowywała niezależność wobec Jarosława Kaczyńskiego.

                          Można ją uznać za realizację koncepcji Jana Sowy: lewicową partię narodowo-patriotyczną, która nie bawi się w prawa kobiet czy mniejszości i orientuje się na Rosję, nie na Stany. I tak być może znalazła się na celowniku służb.

                          Tymczasem Bekier, Chruszcz czy Korwin, którzy w niczym PiS nie zagrażają, hulają sobie po świecie”.

                          „Krytyka Polityczna” też.

                          Bohdan Piętka, www.bohdanpietka.wordpress.com
                          prawica.net/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka