Gość: H56
IP: *.comnet.krakow.pl
19.10.04, 10:02
to jest nie do wytrzymania, boję się otworzyc lodówki czy tam czasem jakiś
ksiądz nie będzie siedział. Myślę sobie wczoraj wieczorem, że chyba przesadzam
i odpuszczę z tym antyklerykalizmem. Wstaję rano, włączam radio na
wiadomości, i zgadnijcie jakie wydarzenie jest najważniejsze w kraju i na
świecie ? ano 20 rocznica męczeńskiej śmierci ks.Popiełuszki,przełączłem na
inne stacje a tam jak nie o śp.ks.Jerzym to o miłościwie panującym ojcu
świętym,i tak na wszystkich stacjach gdzie podawano dzienniki. Karwa!!! to
już przechodzi ludzkie pojęcie żyjemy w pieprzonym KATOLANDZIE, takiego
czegoś nie było nawet za komuny. Byłem i jestem zbulwersowany morderstwem
Popiełuszki ale dzisiaj chyba zaczynam rozumieć oprawców o co im chodziło,
oni walczyli o Polskę wolną od dominacji czarnej struktury. Zaraz po śmierci
Popiełuszki zgineło dwóch czy trzech oficerów SB którzy wykryli sprawców tego
zabójstwa, czy ich śmierć była lepsza od tej księzowskiej ? kążdy ma swoje
ideały, poglądy, sympatie które wcale nie musza być zbieżne z innymi ludźmi,
nie trawiłem członków PZPR ale nienawiść jaką zaczynam żywić w stosunku do
funkcjonariuszy kościoła katolickiego jest dużo wieksza. Może kierowca
ciężarówki Jelcz który najechał na samochód oficerów pomścił jako religijny
fanatyk śmierć księdza ? teraz SLD powinna zrobić z nich męczenników.