Dodaj do ulubionych

Czy jest cos bardziej zaklamanego

17.02.05, 09:12
niz sld? tylko dzisiaj dwa takie przypadki:
1. meyer: "Nasz urząd nie jest upolityczniony. Kolejne osoby przychodzą tu z
konkursów, a ja nie zawsze wiem kto jest z której opcji politycznej - wyznał
marszałek Meyer. - Nie działam na polecenie partyjne".
czy ty meyer masz calkiem wszystkich za idiotow czy po sobie sadzisz czy
kolegach? ze da sie usmieszek pogladzi po glowce i bedzie cacy?

2. Dwa lata temu dyrektor Urzędu Morskiego w Szczecinie Piotr Nowakowski
zapowiedział, że jeśli rozbudowa mola dojdzie do skutku skoczy z niego do
morza. Ale dyr. Nowakowski nie zamierza spełniać obietnicy. - Powiedziałem coś
takiego kiedyś - przyznaje. - Ale to było raczej w kategoriach ironii. Zresztą
jak w marcu skakać do wody. A jak morze będzie zamarznięte?

cytaty za GS

pozdrawiam black
Obserwuj wątek
    • blackexit Re: Czy jest cos bardziej zaklamanego 18.02.05, 10:10
      hop
    • felix_edmundowicz naiwność jest cechą czesto spotykaną 18.02.05, 10:26
      naiwność jest cechą często spotykaną...naiwność polityczna w tym kraju jest
      pospolita.
      w urzedzie pana meyera są sami fachowcy
      a fachofcy są tylko w sld
      więc czego tu się doszukujesz blackexit?
      co do skakania z molo ,to Piotr Nowakowski nie jest głupcem.Dlaczego niby miał
      czegoś by dotrzywać,kiedy np. Leszek Miller powiedział że nikt nie będzie
      zamarzał na ulicach za rządów SLD i nie będzie podrzucanych noworodków i że po
      tym poznaje się meżczyznę - po tym jak kończy.
      -ofiar zamarznięć w 4 roku rządów SLD jest coraz więcej
      -noworodek został porzucony w Szczecinie
      -Leszek miller wyjeżdża do kapitalistycznej ameryki,bo nie może już patrzeć na
      te przypadkowe społeczeństwo,a kończy się kadencja SLD.
      ....nic tu nie jest dotrzymane
      nawet jak ci powiedzą że będzie ciężko, to nie wierz, bo będzie Baaaardzo ciężko


      Porównaj Pana Bartłomieja SOchańśkiego,który skoczył z mostu...
      ...w życiu trzeba mieć klasę..
      a SLD ma co najwyżej 7 klas ,lipną maturę i niepokończone studia
      ..to im się kojarzy z klasą
      ale ja to napisałem w kategoriach ironii
      prawda?
      • skuter70 Re: naiwność jest cechą czesto spotykaną 18.02.05, 10:34

        > -ofiar zamarznięć w 4 roku rządów SLD jest coraz więcej

        nie martw sie feliksie po nastepnych wyborach ojciec dyrektor z bratem adamsem
        zrobia wszystkim dooobrze
        • felix_edmundowicz zmartwienia felixa 18.02.05, 11:05
          ...felix_edmundowicz ma zmartwień o tyle mniej,o ile jest mniej naiwny...
          po co leszek miller używał niuczciwego chwytu w walce o władzę
          władza jest warta nawet ludzką przyzwoitość?
          a mnie żal i bezdomnych i zamarzających,nawet jak piją..jeśli Leszek Miller
          potrafił obiecać gruszki na wierzbie (taki miczurin+łysenko --czy znasz takie
          nazwiska) to tylko bym go wycałował jakby dotrzymał słowa z zamrzniętymi i
          porzuconymi...
          co do ojca dyrektora i adamsa,
          to oni są z jednej paki
          tylko inaczej się nazwali
          by nawinych znowu nabrać
          :)
          pseudo-katolicy,pseudo-lewicowcy
          a chamie pracuj na nich i milcz
          • skuter70 Re: zmartwienia felixa 18.02.05, 11:09

            > po co leszek miller używał niuczciwego chwytu w walce o władzę
            > władza jest warta nawet ludzką przyzwoitość?

            a czy jest u wladzy ktos kto mysli inaczej?
            • felix_edmundowicz znam takie nazwiska 18.02.05, 11:16
              bączkowski
              kuroń
              bartoszewski
              buzek
              cimoszewicz
              onyszkiewicz
              zoll
              • Gość: JZ Re: znam takie nazwiska IP: 217.17.46.* 18.02.05, 12:44
                Tyle że:
                Bączkowski - niestety nie żyje (i nie był politykiem, a urzędnikiem),
                Kuroń - niestety nie żyje,
                Bartoszewski - bez zastrzeżeń do osoby,
                Buzek??? - mocno duskusyjna i odważna teza
                Cimoszewicz? - może, ale mam wątpliwości (teraz zachowuje się przyzwoicie, bo
                nie jest idiotą i widzi co jest grane z jego SLD, ale wcześniej?)
                Onyszkiewicz - może
                Zoll - nie jest w zasadzie politykiem
      • blackexit Re: naiwność jest cechą czesto spotykaną 18.02.05, 12:16
        felix_edmundowicz napisała:

        > naiwność jest cechą często spotykaną...naiwność polityczna w tym kraju jest
        > pospolita.
        > w urzedzie pana meyera są sami fachowcy
        > a fachofcy są tylko w sld
        > więc czego tu się doszukujesz blackexit?
        > co do skakania z molo ,to Piotr Nowakowski nie jest głupcem.Dlaczego niby miał
        > czegoś by dotrzywać,kiedy np. Leszek Miller powiedział że nikt nie będzie
        > zamarzał na ulicach za rządów SLD i nie będzie podrzucanych noworodków i że po
        > tym poznaje się meżczyznę - po tym jak kończy.
        > -ofiar zamarznięć w 4 roku rządów SLD jest coraz więcej
        > -noworodek został porzucony w Szczecinie
        > -Leszek miller wyjeżdża do kapitalistycznej ameryki,bo nie może już patrzeć na
        > te przypadkowe społeczeństwo,a kończy się kadencja SLD.
        > ....nic tu nie jest dotrzymane
        > nawet jak ci powiedzą że będzie ciężko, to nie wierz, bo będzie Baaaardzo ciężk
        > o
        >
        >
        > Porównaj Pana Bartłomieja SOchańśkiego,który skoczył z mostu...
        > ...w życiu trzeba mieć klasę..
        > a SLD ma co najwyżej 7 klas ,lipną maturę i niepokończone studia
        > ..to im się kojarzy z klasą
        > ale ja to napisałem w kategoriach ironii
        > prawda?

        ale jak slicznie napisane. pozdrawiam black
    • buddy Re: Czy jest cos bardziej zaklamanego 18.02.05, 10:37
      kolego szanowny a może spytamy radnego łuczaka o politykę kadrową szczególnie w
      integracji aj przepraszam on nie z sld
      • blackexit Re: Czy jest cos bardziej zaklamanego 18.02.05, 12:17
        buddy napisał:

        > kolego szanowny a może spytamy radnego łuczaka o politykę kadrową szczególnie w
        >
        > integracji aj przepraszam on nie z sld

        spytahjmy zatem. za jaka polityke kadrowa odpowiada pan luczak?
        pozdrawiam black
    • Gość: H56 Czy jest cos bardziej zaklamanego? no pewnie, że IP: *.comnet.krakow.pl 18.02.05, 11:20
      tak bleckuś. Tylko ty masz klapki na oczach i widzisz tylko lewą stronę a co
      powiesz o tych z prawej , bo jakoś dziwnie nikt nie chce podjąć tematu,a może
      napiszesz kim jest ten szczeciński przyjaciel głównego bohatera poniższego
      artykułu forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=61&w=20190427&a=20190427
      • blackexit Re: Czy jest cos bardziej zaklamanego? no pewnie, 18.02.05, 12:21
        Gość portalu: H56 napisał(a):

        > tak bleckuś. Tylko ty masz klapki na oczach i widzisz tylko lewą stronę a co
        > powiesz o tych z prawej , bo jakoś dziwnie nikt nie chce podjąć tematu,a może
        > napiszesz kim jest ten szczeciński przyjaciel głównego bohatera poniższego
        > artykułu

        nie wiem kim jest przyjaciel. widziesz heniu pisze o sld bo jest ona moim
        zdaniem najwieksza zaraz trawiaca obecnie (i przez poprzednie 60 lat) polske
        materialnie i mentalnie. to tu ida najwieksze przekrety bo tu jest wladza. czy
        jakis wszechpolag ukradl mieszkanie czy nabluzgal pani z warsu to sam male
        swinstwa oczywiscie bardzo brzydkie ale sitwa pod nazwa sld jest ogromna.
        dlatego glownie o nich pisze. o wszechpolakcha po wyczynach w pociagu napisalem
        ze takei osoby nie tylko ne pwoinny byc w zadnej parti ale stac sie powinny
        marginesem spoleczenstwa poza nawiasem wraz ze zwyklymi menelami gdzie ich
        miejsce. pozdrawiam black
        • anamar Re: Czy jest cos bardziej zaklamanego? no pewnie, 18.02.05, 14:04
          pojawił się budziaczek,bączka puścił i zniknął....
    • felix_edmundowicz A Bartek Sochański jest mężczyzną 18.02.05, 11:26
      A Bartek SOchański jest mężczyzną ,który udowodnił jak rozpoczyna i kończy
      mężczyzna:
      obiecał i most i skok
      most stanął
      Bartek skoczył.
      No i jakoś pseudo.... za Chiny Ludowe i Nieludowe nigdy tego nie zrobią.
      Ani nawet im do głowy to nie przyjdzie!
      Ha!
      a Piotr Nowakowski,to tak często w kategoriach ironii??????
      • Gość: MYCHA Re: A Bartek Sochański jest mężczyzną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 14:42
        W kategoriach czystej ironii zapewnie ten sam Adler, który kończy budować molo
        w Międzyzrojach upieprzał się z Nowakowskim po wszystkich ministerstwach
        transportu po obu stronach Odry i na dodatek w dyrekroriatach KE.
        Sam nasz Piotruś Pan zapewne też ironicznie łamiąc setki przepisów
        międzynarodwych odpalił odpraw punkt graniczno-celnych obowiazkowy dla
        wszystkich na nabrzeżu w Świnoujściu, należącym do kumpla z Żeglugi Pomorskiej,
        niejakiego Rysia N., po to tylko by upierniczyć konkuirencję, właśnie tegoż
        Adlera no i dać fory kumplowi, nb. któremu odpala się biura w UMS, żeby była
        jaśniej.
        Oczywiście czysto ironicznym jest pomysł by Sam Piotruś Pan i jego vicek Darek
        W, niedoszły minister i "omałoco" szef portu - pełnili funkcje kierownicze w
        SLD upolityczniając Urząd Morski w Szczecinie do granic absurdu i łamiąc
        wszelkie ustawy antykorupcyjne, interpretując też ten fakt , zapewne z
        ironicznym uśmiechem - no bo im cały ten Belka i resztą, gadająca jakieś
        głupoty o poszanowniu praw i tp. nonsensy - to może naskoczyć...
        Pewnie trzeba tych oponentów i krytykantów SLD do psychhiatry, neprawdaż panie
        xyz-xyz,...smutne.
        To takie znamienne, jeszcze z czasów dziadka Stalina i jego "psychuszek".
        • Gość: HOOK Re: A Bartek Sochański jest mężczyzną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 16:03
          Mycho, Pan Nowakowski zwisa mi i powiewa, ale muszę zwrócić Ci uwagę na kilka
          błędów w Twoim poście. Jesteś dziennikarką, piszącą o problemach morskich, więc
          po prostu wypadałoby choćby pobieżnie znać temat. ale do rzeczy: pan N.nie jest
          jak napisałaś właścicielem żeglugi pomorskiej, a zaledwie najemnym wyrobnikiem,
          w randze jednego z prezesów. Z właścicielami ma tylko tyle wspólnego, ze go
          opieprzają.Co do "użyczenia biur kolesiowi"-(który zresztą nie jest kolesiem,
          lecz raczej wręcz przeciwnie)-to po pierwsze od 3 lat żegluga już nie wynajmuje
          pomieszczeń, wiadomosci Twoje są więc lekko mówiąc nieświeże,a po drugie, gdy
          je wynajmowała, płaciła 6 000 PLN comiesięcznego czynszu, bardzo dobrą stawkę!
          Trudno więc mówić o koleżeńskim użyczeniu. Nawiasem mówiąc, od tego czasu biura
          te czekają na chętnego, tylko go jakoś nie widac, mimo zmniejszenia
          proponowanego czynszu. Jeżeli inne, podawane przez ciebie informacje są równie
          wiarygodne..
          • Gość: MYCHA do Hooka Re: A Bartek Sochański jest mężczyzną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 16:33
            Tak, wiem, że pan. N był tylko najemnym prezesem!
            A właścicielem jest niejaki Lis, kumpel przynajmniej w interesach bodajże 3-
            ciej fortuny w kraju (z Gdańska), ale Rysio N, traktował Żeglugę Pomorską jako
            własną.
            Co do apartamentów w UMS - być może, że się wyprowadzili, ale jak byłam z
            zawodową wizytą u prezesa N urzędowali - właśnie tam, a jak pisałam do UMS czy
            Piotrusia Pana jakieś pytanko - to oddzwaniała "piar-ówna... od pana N.
            Faxy i e-maile mieli jednak panowie oddzielne a nie wspólne o czym Pan, Panie
            HOOK zapewne wie.
            Właściciela jednego poznałam, niejakiego pana Judyckiego, który podawał się w
            mediach za eksperta sejmowej komisji infrastruktury, a którym nie był.
            Sprawdzano to w Sejmie.
            Nie wiem czy Judycki opieprzał p. N - bo go wyprosiłam na czas rozmowy. Niech
            chciał się przedstawić a ja w obecności anonimów nie rozmawiam. Na powitanie
            obaj panowie raczej robili wrażenie bardzo zaprzyjaźnionych.
            Jak przypomni się historię pewnej spółki pn. Arno ze Szczecina, potem innej z
            Łodzi, powstałej na bazie tej pierwszej, prześledzi się wzajemne tych trzech
            panów (Pana Lisa, Judyckiego i pana N.) układy i zależności, składy rad
            nadzorczych i udziałowców - poplątanych u udziałem jeszcze z fortuną owego
            krezusa gdańskiego, wielbiciela i sponsora sportów tenisowych w Trójmieście
            oraz żonami pana Judyckiego i krezusa - w brak powiązań trudno uwierzyć.
            Na okrasę należy do tego dodać giełdę w Płoni z którą przynajmniej do niedawna
            byli wszyscy trzej panowie zaangażowani na róznych pozimach władzy i olbrzymie
            zaangażowanie lokalnych kacyków SLD i niektórych b. posłów, w sparwy np.
            akcyzy za używane samochodziki, spraw odpraw celnych, albo przyjrzy się żonom
            różnych kierowników z giełdy zatrudnianych np. w biurach RM SLD - to sprawa
            okaże się bardziej ciekawa.
            Panie Hook chce pan pikantniejszych szczegółów i nazwisk, czy panu to w
            zupełności wystarczy?
            • Gość: H56 blecki ,tu chodzi o wielki przekręt a nie pierdoły IP: *.comnet.krakow.pl 18.02.05, 16:51
              to ,że komuchy kradły i kradną to wszyscy wiedzą ,ale nie można przejść do
              porzadku dziennego nad faktem ,że to samo dzieje się w partiach które określają
              się mianem prawicowych i oczywiście nieskazitelnych. Trzeba tych złodziei
              traktowac jednakowo. Wali mnie czy ja bedę żyć w kraju rzadząnym przez lewicę
              czy prawicę, chcę aby Polską rządzili ludzie uczciwi i mądrzy, nie obciążeni
              kryminalnym bagażem. Póki co, nie można stosować taryfy ulgowej, trzeba
              wszystkich szmaciarzy ładowac do więzienia. Zero tolerancji i poręczeń.Dlaczego
              nikogo nie interesuje kim jest przyjaciel tego oszusta z LPR-u przecież facet
              jest ze Szczecina i przy okazji może wyjść jeszcze pare świństw. Prawica z
              lewicą się świetnie uzupełnia ,czego przykładem może być afera Stella Maris.
              Ideowców i patriotów w partiach znajdziesz ze świeczką, to całe bydło patrzy
              tylko swojego interesu.
            • Gość: HOOK Mycho! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 12:19
              Pewnie, ze chce pikantniejszych szczegółów, Mycho! Tym bardziej, ze znów
              rozminęłaś się z prawdą w kilku sprawach: 1.Zegluga Pomorska (Judycki + Lis)to
              zaledwie firma administrująca , która dostaje kaskę od prawdziwego
              właściela.2.Compap (bo chyba tą spółkę masz na mysli)nie "rozwinął się"-jak
              napisałaś na bazie Arno. Było wręcz odwrotnie. Compap po prostu kupił spółkę
              Arno(to spółka wielokrotnie potężniejsza od małego Arno,i dłużej od niej
              istniejąca).3. Krauze jest właścicielem większościowego pakietu udziałów w
              compapie, natomiast nie ma absolutnie nic wspólnego z Ż.P., z kolei cwaniaczki-
              Lis z Judyckim nie mają już nic w Compapie, Zeglugę zresztą też zamykają.3.W
              żegludze nie było nigdy p.r.-ówy, zresztą wielka szkoda, bo by się im bardzo
              przydała. widzę, że wiesz, że dzwonią, ale kompletnie nie widzisz, w którym
              kosciele, Mycho. Prawdziwe "perły" dot. wymienionych panów są zupełnie gdzie
              indziej.
              • Gość: MYCHA Re: Mycho! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 15:12
                To Pan, Panie Hook, ale nie do końca. A nie ja.
                Firemka z Łodzi, nazywa się KOMPAP Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Handlowe SA a
                nie compap. Wiesław Judycki do dzisiaj jest jej prezesem.
                Np. wg eminentów w giełdy, bo jest to firma giełdowa.
                Np. w czerwcu 2001 roku akcjonariuszami byli:
                Ryszard Karuze - 17,37 %, Jan Stanisław Lis (tak, ten sam Lis z Żeglugi
                Pomorskiej) 14,93% akcji, małżonka Judyckiego - niejaka Elvira De Marco
                Judycka (14,93%) oraz firma Krauzego - Prokom Investmens SA - 5,5 % i PKO BP
                SA - 5,3%.
                A teraz twierdzi Pan, Panie Hook, że Judycccy nie mają nic w Kompapie?
                Otóż - prezesem Kompapu Judycki jest nadal.
                Akcjonariuszami Kompapu (stan na dzisiaj) są: Krause -22,94%, Bank Austria
                Creditandstv AG - 7 %, Prokom Software SA też &%, Jan Grzanka 5,26% - oraz
                pozostali akcjonariusze (mniej niż 5 % akcji) mają w swoich rękach - 57,8%
                akcji Kompapu.
                Skład rady nadzorczej Kompapu (na dzisiaj) jest więcej niż interesujący, jej
                członkiem jest niejaki prof dr hab. Włodzimierz Rydzkowski, specjalista
                od ....polityki transportowej z Gdańska (UG) a i reszta jest wielce ciekawa.
                Panie Hook - to raczej Pan wie że gdzieś dzwonią i to niezbyt dokładnie.
                Nim zechce mi Pan, panie Hook udawaniać mi niekompeencję, proponuję np.
                przeglądnąć eminenty z giełdy.
                • swantevit Tak! Wiem ale nie powiem.. 19.02.05, 20:26
                  www.imges.webpark.pl/#DO
                  • Gość: sven Re: Tak! Wiem ale nie powiem.. IP: *.cm-upc.chello.se 20.02.05, 22:18
                    mowisz, ze wiesz. ale tylko " wiesz , ze nic nie wiesz".zajadle atakujesz
                    katolikow , mylac kler, z wiara.probujesz osmieszac, ludzi prawdziwej wiary.tak
                    jak kler , ty z rowna zajadloscia probujesz we wiare ( te ktora nie ma nic
                    wspolnego z klerem ),wlac zwatpienie.myslisz ze jestes kims, kto moze ludzi
                    (katolikow), pozbawic czegos co jest dla nich wazne.twoje "pomylone " ruchy
                    mozna porownac dokladnie z dzialaniami klechow, ktorzy w podobny sposob sieja
                    zwatpienie(malo skutecznie ,tym, co maja swe poglady ,wybudowane ,na solidnych
                    fundamentach).zejdz kolego z katolikow , bo ja miedzy innymi czuje sie
                    dotkniety. jest mi przykro ,ze taki zwykly nick , sili sie na eksperta i swoje
                    zyciowe problemy , rozgrywa w ten sposob.sprobuj sobie , nie wiem , moze
                    znalesc jakies zajecie ( pozyteczne), a to z kolei pobudzi twoj mozg i
                    zrozumiesz ,iz sa ludzie myslacy inaczej niz ty. kto wie, moze sa to
                    mysli ,ktore maja wieksza wartosc , niz twe prostackie , zajadle ataki .pomysl
                    (jesli potrafisz), ze sa ludzie ktorzy wybrali juz dawno swoja droge i uszanuj
                    to .ja osobiscie na twoje szczekanie , patrze z rowna obojetnoscia , co na
                    szczekanie klechow . ja stawiam miedzy toba , a klechami znak rownosci.sprawy
                    miedzy TYM NAJWYZSZYM , a mna i tak sa poza twoim zasiegiem(tak zreszta jak
                    poza zasiegiem klechow ), wiec sie nie wysilaj , nie osmieszaj sie , bo
                    narazasz sie tylko na takie uczucie jak zal i smiesznosc.
                    • swarozyc Sven Widlobrody 20.02.05, 23:05
                      Gość portalu: sven napisał(a):
                      mowisz, ze wiesz. ale tylko " wiesz , ze nic nie wiesz".zajadle atakujesz
                      katolikow , mylac kler, z wiara.probujesz osmieszac, ludzi prawdziwej wiary.tak
                      jak kler , ty z rowna zajadloscia probujesz we wiare ( te ktora nie ma nic
                      wspolnego z klerem ),wlac zwatpienie.myslisz ze jestes kims, kto moze ludzi
                      (katolikow), pozbawic czegos co jest dla nich wazne.twoje "pomylone " ruchy
                      mozna porownac dokladnie z dzialaniami klechow, ktorzy w podobny sposob sieja
                      zwatpienie(malo skutecznie ,tym, co maja swe poglady ,wybudowane ,na solidnych
                      fundamentach).zejdz kolego z katolikow , bo ja miedzy innymi czuje sie
                      dotkniety. jest mi przykro ,ze taki zwykly nick , sili sie na eksperta i swoje
                      zyciowe problemy , rozgrywa w ten sposob.sprobuj sobie , nie wiem , moze
                      znalesc jakies zajecie ( pozyteczne), a to z kolei pobudzi twoj mozg i
                      zrozumiesz ,iz sa ludzie myslacy inaczej niz ty. kto wie, moze sa to
                      mysli ,ktore maja wieksza wartosc , niz twe prostackie , zajadle ataki .pomysl
                      (jesli potrafisz), ze sa ludzie ktorzy wybrali juz dawno swoja droge i uszanuj
                      to .ja osobiscie na twoje szczekanie , patrze z rowna obojetnoscia , co na
                      szczekanie klechow . ja stawiam miedzy toba , a klechami znak rownosci.sprawy
                      miedzy TYM NAJWYZSZYM , a mna i tak sa poza twoim zasiegiem(tak zreszta jak
                      poza zasiegiem klechow ), wiec sie nie wysilaj , nie osmieszaj sie , bo
                      narazasz sie tylko na takie uczucie jak zal i smiesznosc.
                      '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
                      nic nie powiedzialem a jak mi sie oberwalo..
                      :-))
                      PS wcale nie myle kleru z wiara. Mozesz tego byc pewien.
                      Chyba to nie ja sie osmieszam, Sven..
                      Gdyby to chodzilo o jakies hobby to moglbys mowic ze sie czepiam. Tu jednak
                      chodzi o implikacje wiary ktore wychodza daleka po za prog wlasnego domu, badz
                      kosciola, przez co staja sie sprawa publiczna i jako taka bardzo mnie dotyczy..
                      wiec wyrazam swoja opinie, w ten lub inny sposob..
                • Gość: Aberdeen Re: Mycho! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.02.05, 20:44
                  Myszko, ale gdzie te afery? Najpierw naklamalas, ze lis z judyckim sa
                  wlascicielami kompapu.potem, ze wynajmuja biura od urzedu morskiego.okazalo
                  sie, ze wlascicielami byli 5 lat temu, biur od dawna nie wynajmuja. Teraz
                  stawiasz zarzut, ze w radzie nadz. jest jakis profesor. pytam i co z tego
                  wszystkiego wynika? Afery, o ktorych piszesz, sa chyba tak samo rzeczywiste jak
                  fakt, ze jestes sledzona, twojn komputer jest pod kontrola tajnych sluzb, i co
                  tam jeszcze wypisywalaś. Przede wszystkim zdrowia zycze. Rozumiem twoje
                  rozgoryczenie, ale zaczynasz sie osmieszac,sorki.
                  • Gość: MYCHA Re: Mycho! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 22:07
                    Aberdeen - znowu zmieniasz upierzenie?...
                    Po raz pierwszy na Forum a tak zorientowany w sprawach mojego komputera? Zaiste
                    przedziwny przypadek...Widzę, że ja i mój komputer niedługo będziemy mieli swój
                    fan-klub.
                    Teraz do rzeczy:
                    A kiedy to ja pisałam,że komputer jest pod nadzorem służb tajnych?
                    Ja pisałam,że ktoś w nim grzebie i tyle. Wie o tym neostrada, informatycy
                    serwerów pocztowych, moi 2 informatycy i kilka osób z zewnątrz, którzy oglądali
                    na własne oczy to co się w nim wyprawia. Dzisiaj akurat mieli nawet udaną
                    pokazówkę. Są namacalne dowody.
                    Podjęłam po konsultacjach ze wszystkimi wymienionymi stosowne działania, zgodne
                    z procedurami, które mi polecono. A określiła mi je (na pismie Panie Aberdeen)
                    Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Warszawie.
                    -------------------------
                    Odpowiedzałam niejakiemu Hook,owi, który twierdzi, że panowie Lis, Judycki i
                    prezes N. nie mieli ze sobą nic wspólnego - ja udowodniłam, że mieli.
                    Lis i Krauze - byli akcjonariuszami (właścicielami) Kompapu, Krauze jest nadal.
                    Judycki - był tam zawsze prezesem - polecam informacje giełdowe.
                    Pan Hook twierdził - że Judycki nie ma nic wspólnego z krezusem Krauze - ja
                    udowniłam, że się myli - bo miał i ma nadal.
                    Nie pisałam, że biura w UMS wynajmowane są do dzisiaj - pisałam, że tam biura
                    ŻP miała. W 2001 i w 2002 roku - na pewno tak.
                    O afreach - lepiej już zdania nie wypowiadaj - bo różne sprawki m.in. firemki
                    Kompap - to znam, przynajmniej te z okresu 2000 2002 r. I nieco późniejsze
                    także.
                    To ze prof. Rydzkowski jest członkiem rady nadzorczej w firmie Karuzego - jak
                    ruszysz głową - to wiele wynika.
                    Oczywiście nie dla prezesa N czy Żeglugi Pomorskiej.
                    Firemka z Łodzi handluje przede wszystkim drukami aksydensowymi, papierami do
                    komputerów i taka tam galanderią papierową.
                    Więc powiedz mi Uczona Głowo z Aberdeen - co robi w niej gdański profesorek od
                    polityki transportowej?
                    Zna się na handlu spinaczami, drukami "kasa wypłaci", dorabia do pensyjki
                    profesorskiej? - a może Krauze wspomaga go finansami z innych powodów?
                    To oczywiście żadna afera - ale profesorek w spółce Krauzego jest zagadką,
                    której ja przynajmniej mam zamiar się przyglądnąć dokładniej. Zwłaszcza,że
                    profesorek bywa konsultantem w resorcie infrastruktury.
                    Skoro mam namacalny przykład jak ludzie Krauzego potrafią namieszać w sferach
                    gospodarczych - konsultant z resortu zajmującego się m.in. transportem i
                    gospodarką morska ale też systemami np. Galieo - to już jest interesujace,
                    nieprawdaż panie Aberdeen?
                    Dosyć dokładnie spenetrowałam ongiś sposoby wchodzenia tej firemki (Kompap) w
                    kancelarię premiera, do ministerstwa finansów, układy np. z Bankiem Pocztowym
                    itp. sprawy związane ze zdobywaniem intratnych zamówień z tamtej strony. Ten
                    temat przerobiłam dokładnie, stosowne uwagi przekazałam. Do kancelarii
                    premiera. To było circa 3 lata temu albo i mniej,w okresie szczytu konfliktów
                    między ZP a Adler-Schieffe.
                    A rola w tym panów Lisa i Judyckiego była wcale nie bagatelna. Lis i Judycki w
                    tym czasie byli i w Żegludze Pomorskiej i w Kompapie.
                    Nie twierdzę, że rzeczony profesorek jest wwplatany a jakieś afery, ale dla
                    mnie każdy, kto sie pęta bez merytorycznego uzasadnienia wokół biznesu
                    Krauzego - jest godny bliższego zinteresowania. W wsadzenie profesorka od
                    polityki transportowej, majacego tam, przynajmniej do niedawna katedrę - do
                    rady nadzorczej spółki handlującej papierem do ksero - nie jest bez powodów.
                    I tyle Panie Aberdeen.
                    Jednego tylko nie wiem - z jakiego to powodu mam być rozgoryczona?
                    Żaden z wymienionych panów nie jest w moim typie.
                    Następnym razem proponuję nick - McStump, skoro wszedł pan w wątek szkocki.
                    • Gość: MYCHA do Aberdeena Re: Mycho! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 22:16
                      Żebyś nie łapał mnie za słówka - prof. Rydzkowski (nie wiem czy dzisiaj akurat)
                      ale był kierwonikiem katedry polityki transportowej Uniwersytetu Gdanskiego, w
                      1995 r. wygrał konkurs (za rządów ministra Liberadzkiego) na kształcenie kadr
                      kierowniczych przedsiębiorstw transportowych i ówczesnego Ministerstwa
                      Transportu i Gospodarki Morskiej (w ramach funduszy Phare). Z tym srodowsikiem
                      oraz środowiskiem ekonmistów Trójmiasta to profesorek jest związany nawet
                      mocno.
                      Ostatnio przygotował opracowania dla ... polityki transportowej nad którą
                      pracuje obecnie resort infrastruktury.
                      • Gość: MYCHA do Aberdeena Re: Mycho! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 23:16
                        Mister Aberdeen - napisałeś:
                        Myszko, ale gdzie te afery? Najpierw naklamalas, ze lis z judyckim sa
                        wlascicielami kompapu.
                        ODPOWIADAM:
                        Zgodnie z raportem bieżącym 2/2005 dot. spółki akcyjnej KOMPAP w Łodzi(eminent z
                        11 stycznia 2005):
                        Osobami uprawnionymi do udziału w Nadzwyczajnym Walnym Zgromadzeniu
                        Akcjonariuszy Spółki w dniu 14 stycznia 2005 r. byli:
                        Krauze (17,37 % akcji i też głowsów w NWZA); Prokom Sowtware (7%), Promom
                        Investment SA (5,56%) oraz Wiesław JUDYCKI (0,29%). Wg raportu, który można
                        poczytać w publikacjach dot. warszwskiej giełdy posiada 6.750 akcji.
                        ------------
                        Nim kogokolwiek oczernisz i zarzucisz mu publicznie kłamstwo - najpierw sprawdź
                        Dupku Sakramencki fakty.
    • Gość: H56 Tak ! Wiem ale nie powiem IP: *.comnet.krakow.pl 20.02.05, 09:41
      jestem zszokowany, a co na to nasi obrońcy wiary i doktryny katolickiej ?
      To są te wartości chrześcijańskie które kościół przy pomocy Hitlera, Gebelsa,
      Mussoliniego chciał nam zafundować. Teraz ten papież faszysta, PIUS XII
      zostanie świętym. Ale zakłamanie.
      • blackexit Re: Tak ! Wiem ale nie powiem 20.02.05, 10:45
        Gość portalu: H56 napisał(a):


        > To są te wartości chrześcijańskie które kościół przy pomocy Hitlera, Gebelsa,
        > Mussoliniego chciał nam zafundować.

        heniu przygazowales z rana? pozdrawiam black
        • anamar Re: Tak ! Wiem ale nie powiem 20.02.05, 11:07
          mycho,to naprawde nie jest złośliwość...ale jeśli wiesz cokolwiek o jaiejś
          poważnej aferze,to proponuję:napisz o niej na forum i powiadom prokuraturę.póki
          co piszesz o jakiś sprawach ,które wyglądają trochę jak film o bondzie,nie idą
          za tym żadne konkrety,więc wygląda to trochę niepoważnie...jeżeliby prawdą
          miały byc twoje zwierzenia o inwigilacji,przeszukiwaniu twojego
          komputera,tajemniczych naciskach na redakcję,w której pracujesz,pajęczynie
          powiązań w najwyższych urzędach,zaangażowaniu najbogatszych ludzi w kraju i
          naukowców,oznaczałoby to chyba,że jesteś na tropie afery,przy której fozz to
          pikuś....więc albo największa afera w kraju,albo mania prześladowcza.i
          uprzedzając-nie jestem nasłana przez cia,ani inne wraże siły!
          • Gość: MYCHA Re: Tak ! Wiem ale nie powiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 16:48
            Anamar - nie łącz poszczególnych zdarzeń w jakąś gigant aferę, choć w wielu
            tych zdarzeniach plączą czasami ci sami ludzie.
            Jak czytasz uważne - to sprawa np Kompapu i jego powiązań z Żeglugą Pomorską a
            także giełdą w Płoni poprzez personalia była w swoim czasie zgłaszana gdzie
            trzeba i podjęto stosowne działania. Nawet ostre. Popytaj prezesa N, bo
            wściekał się niemiłosiernie. Może przy okazji powie jak zakończyło się
            tajemnicze porwanie pieniędzy z utagu Żeglugi Pomorskiej wiezione z Nowego
            Warpna do Szczecina. Bo to było mniejwiecej w tym samym czasie.
            O jakie ci jeszcze chodzi konkrety?
            Na temat np. łamania prawa międzynarodowego przez Urząd Morski by dogodzić
            jednemu z konkuryjących ze sobą armatorów "białej floty", w tym przypadku
            Żeglugi Pomorskiej - był artykuł mój na łamach Gazety Wyborczej - z cytowaniem
            dokumentów w tej sprawie kierowanych do Komisji Europejskiej.
            Jakżeś ciekawa/y - to sięgnij do archiwów GW i poszukaj moje dwia materiały
            przedzielone repliką rzecznika prasowego UMS.
            Komplet materiałów i dokumentacji wraz z ekspertyzą prawną na ten temat jest w
            resorcie infastruktury i ABW. I nie tylko. Były podjęte działania na szczeblach
            międzynarodowych, bo awantura międzynarodowa wisiałą na włosku. Zostałą dzięki
            Bogu zażegnana.
            Jakich innych działań ode mnie oczekujesz w tej materii?
            Nie wiem dlaczego tak Cię interesuje akurat mój komputer i z tego powodu
            wyciągasz wnioski o mojej niepoczytalności (dziwnie pewien krąg osób dość
            blisko ze sobą związanych lansuje tę tezę) - sprawa kompuetra także została
            przebadana przez fachowców i zgłoszona gdzie trzeba.
            Naciski na redakcje nie były tajemnicze.
            Po pierwsze - to dyr. Urzedu Morskiego wydzwaniał do redakcji o czym
            powiadomili mnie i naczelny i wpółwłaściciel pisma.
            Po drugie - to prezes portu Dariusz Rutkowski osobiście mi powiedział, że
            likwiduje Magazyn Portowy do którego pisałam "ze względów politycznych", bo
            miał naciski z góry, bo napadam na rząd. Poinformował mnie o tym fakcie
            praktycznie bezpośrednio po ukazniu się mego artykułu o skandalicznej
            prywatyzacji szcecińskiej firmy "Dalmor" opisanej na materałach pokontrolnych
            NIK. NB na łąmach zupełnie innego pisma.
            Było kilka jeszcze innych epizodów. I stosunkowo niedawno i nieco wcześniej.
            To mają być "tajemnicze" naciski? - to są zupelnie jawne naciski.
            Wybacz - ale nie cierpię na żadną manię prześladowczą, choć sądząć po ilości
            postów na tym forum - komuś marzy się taka diagnoza.
            O jakich powiązaniach w najwyższych urzędach mówisz a ja opisuję?
            Chodzi Ci o firmę Kompap? Wystarczy,że jesteś średniointeligentnym osobnikiem,
            umiesz dotrzeć do dokumentów giełdy, przeglądniesz circa 150 -200 komunikatów
            giełdowych na temat spółki, jej pożyczek, aneksów, niespłacanych długów,
            zawaranych kontraktów, to zobaczysz powiązana i zazębajace się układy. Do tego
            dodaj sobie anonese medialne, informacje jakie sama spółka kolportuje czy
            kolportowała o sobie, poukładaj w kategoriach czasowych, porównaj - to
            powstanie pewien obraz. To wszystko jest na dłoni. Jak chcesz konkretów -
            polecam taką analizę.
            Zamiast pluć mi tu w życiorys i wysyłać do psychiatry, polecam zgłosić się do
            ABW, ubłagać szefostwo to może Ci ujawnią co nieco.
            A teraz skończ z tym bawieniem się w recepcję kliniki dla psychicznie chorych.
            • Gość: MYCHA Re: Tak ! Wiem ale nie powiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 21:54
              PS. przejęzyczyłam się, w tym przypadku chodzi o firmę pogłębiarską "DRAGMOR" a
              nie Dalmor (też są z nim kłopoty, ale nie ja o tym akurat pisałam), którą
              resort skarbu państwa prywatyzował wręcz skandalicznie poprzez Narodowe Fundusz
              Inwestycyjne.
              Pozwoliłam sobie w swoim artykule zacytować bardzo ostrą i negatywną opinię
              wygłoszoną w liście do premiera Belki przez kierownictwo NIK na temat
              precepcji pewnych działań przez ministra skarbu państwa Jacka Sochę. Opinia ta
              figuruje w oficjalnej informacji NIK na ten temat.
        • Gość: H56 Re: Tak ! Wiem ale nie powiem IP: *.comnet.krakow.pl 20.02.05, 11:43
          rano nie pijam. Wkurzyła mnie moja mama która, zadzwoniła do Krakowa z
          lamentem, że nie idę do kościoła.
          • blackexit Re: Tak ! Wiem ale nie powiem 20.02.05, 11:56
            Gość portalu: H56 napisał(a):

            > rano nie pijam. Wkurzyła mnie moja mama która, zadzwoniła do Krakowa z
            > lamentem, że nie idę do kościoła.

            :) rozbawiles mnie. masz pol wieku na karku i jak dziecko piszesz cos glupiego
            na forum bo cie mama wkurzyla. :)
            pozdrawiam black
            • Gość: H56 Re: Tak ! Wiem ale nie powiem IP: *.comnet.krakow.pl 20.02.05, 12:41
              a co takiego niby głupiego napisałem ? zadałeś pytanie czy może być coś
              bardziej obłudnego od SLD, a więc ci Swarożyc odpowiedział, że tak, Kościół
              Katolicki. Ja, po obejrzeniu tych zdjęć całkowicie popieram jego poglądy.
              Telefon od mamy utwierdza mnie w przekonaniu,jak bardzo zdewociałe i zacofane
              jest nasze społeczeństwo. Pryszcz SLD niedługo zniknie, ale śmierdzący wrzód
              społeczeństwa jakim jest obecna działalność kk, pozostanie.
      • Gość: patron Re: Tak ! Wiem ale nie powiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.05, 10:52
        Dawniej nie było tyle kłopotu ze "świętymi", ponieważ dane o nich były skąpe,
        a po wielu latach, gdy już mało kto znał ich szczegóły życia - mozna było
        zanipulować świętość. Dziś gorzej, a bęzie jeszce gorzej.
    • felix_edmundowicz Blackexit :wracamy do meritum.!!!! 20.02.05, 22:12
      Balckexit
      wracamy do meritum ( tzn do sedna sprawy) ;)
      co twojego 2-go punktu może się coś zmienić
      w Głosie wyczytałem że piotr nowakowski rozważa skoczenie z molo w
      międzyzdrojach....ale ewentualnie w piance
      waha sie - zaznaczył
      ....jest jakaś siła w forumowaniu forumowiczów!~!
      ..pożywiom - uwidim,jak mawiał Leszek Miller przed wyjazdem na wykłady w USA
      co do naszych współforumowiczów
      to nieźle się zapętlili w sprawie UMor
      MYCHA daje czadu równo....coś weszła ,jak kapitalizm w imperializm,w wyższe
      stadium negacji ....a przecież jeszcze 2 lata temu to....
      więcej oddechu w płucach należy przytrzymać...to uspokaja i obniża ciśnienie
      krwi
      ...ciekawe czy skoczy....
      • Gość: MYCHA Re: Blackexit :wracamy do meritum.!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 23:34
        Felek, w jakie to ja weszłam wyższe stadium negacji - znaczy się - kogo lub
        czego? Chciałam przy okazji Felek zauwazyć, że jak się mówi "a", to należy też
        powiedzeć "b" i "z" także.
        Co mi tu mruczysz, że 2 lata temu, to...
        To co? Chcesz mi przypomnieć, że 2 lata temu miałam leg. SLD w kieszeni?!
        Miałam, do 1 maja 2002.
        I co z tego wynika?
        Może myślisz, że jak miałam, to siedziałam cicho?
        Mylisz się sromotnie.
        Żadna legitymacja partyjna nie zwalniała mnie z obowiązku myślenia.
        Ja swoją leg. SLD oddalam znacznie wcześniej niż to zrobiły np. "borówki" i to
        z tych samych co one powodów.
        Tylko, że wtedy ja byłam wyjątkiem, dziwadłem, które się czepia i gada o
        korupcyjnej gangrenie w SLD. Nawet o tym napisałam w partyjnym biuletynie i był
        wcale nie mały szum i konsternacja. Słowem - porąbana, nieżyciowa, skopana po
        mózgu idealistka, która życia nie zna.
        Dzisiaj coś na ksztalt amnezji zaczyna co niektórych tutaj ogarniać...
        • anamar Re: Blackexit :wracamy do meritum.!!!! 21.02.05, 11:18
          mycho,to nieprawda,że"wysyłam cię do psychiatry"...po prostu dziwne mi się
          wydaje to wszystko.dziwne jest i to,że rzucasz oskarżenia,a zapytana o
          konkrety,mówisz"prześledź sobie komunikaty spółki,tam masz wszystko jak na
          dłoni"rozumiem,że ty te komunikaty przesledziłaś ,więc podziel się wiedzą!co
          wynika z faktu powiązań akcjonariuszy kompapu i żeglugi pom.?gdzie tkwi przewał?
          co masz do zarzucenia profesorowi z rady nadzorczej?co dziwnego w tym,ze jest
          specjalista od spraw morskich?tworzysz klimat aferalny(tajemnicze
          powiązania,najbogatsi biznesmeni)a spytana o konkrety odsyłasz do komunikatów
          spółki.gdy do tego dodajesz opowieści o"krasnoludkach"komputerowych i naciskach
          na redakcje,o procedurach abw,które rzekomo wypełniasz,sprawa zaczyna być
          ciekawa w dwójnasób.dlatego proszę:jeśli to prawda,opisz to!i jeszcze jedna
          prośba:nie sugeruj moich powiazań z grupą twych mitycznych wrogów.jestem
          zwyczajnie ciekawa,czy w tym kraju dzieją się naprawdę takie rzeczy jak w
          bondzie,czy też chcesz tylko dokopać byłym kolegom z sld.tylko tyle.a o
          sympatię dla sld chyba nikt mnie na tym forum nie posądzi(no,może za wyjątkiem
          studenta,ale to przypadek kliniczny).pozdrawiam.szczerze...
          • Gość: MYCHA Re: Blackexit :wracamy do meritum.!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 15:08
            Anamar - nie będę dla Ciebie pisać specjalnych tekstów o aferach. Mam swego
            bloga - część materiałów dot. tzw. afer - może i tam znajdziesz. Ostatnio np. o
            porwaniu statku ze stoczni w Świnoujściu. Lkalne media nawet tego nie zauważyly
            albo przemilczały z przeróżnych względów.
            --------------------------------------------
            Sprawa Żeglugi Pomorskiej, jej zaangażowanie w wojnę z Adler-Schieffe,
            włączenie w to Urzędu Morskiego, powiązań z firmą Kompap - jest dla mnie jak na
            razie zamknięta.
            I nie sądzę by kogokolwiek na tym forum poza Tobą, ludźmi z UMS i może z
            Żeglugi Pomorskiej to nadal interesowało.
            Jak się zdemaskujesz, zadzwonisz do mnie i dasz przekonywujące powody by
            ujawnić Tobie to, co ustaliłam - może ulegnę.
            -----------------
            Anamar nie rżnij pierwszej naiwnej i sama obie odpowiedz co robi pewien
            koniunkuralny profesorek gdański, specjalista od polityki transportowej,
            konsultant ministerstwa infrastruktury w tej materii w radzie nadzorczej spółki
            niejakiego Krauzego, handlujacej spinaczami i biurowymi drukami aksydensowymi.
            Na podstawie pewnych doświadczeń, mam swoje hipotezy. Pewnie niebawem
            rzeczywistość je potwierdzi. I tyle na ten temat.
            ------------------------------------------------
            Z tymi swoimi pytaniami, jako żywo przypominasz mi znajomego europosła, który
            ma taki wrodzony zwyczaj stawiać w identyczny sposób pytania. Tak jakbym go na
            własne uszy słyszała. To metoda by wyciągnąć ze mnie co wiem na określony
            temat. Znam ją tak circa about od kilkunastu lat. Metoda jak widać dość
            popularna w pewnych kręgach. Ale nie działa na mnie. Pytajacy też mają rozum,
            więc niech sobie sami szukją odpowiedzi, ktore leżą im pod nosem.
            ---------------------------
            Nie kieruję się chęcią dokopywania swoim byłym kolegom z SLD. Na aferalne
            sprawy reagowałam także wtedy gdy byłam w SLD. I nie oszczędzałam nikogo z
            formacji ani wtedy ani teraz. W raporcie nt. tz. "worka żytawskiego" (wisi w
            moim blogu) - obrywają za niekompetencję wszyscy solidarnie:PO, SLD i PiS.
            Rządy lewicy i prawicy.Poczytaj sobie.
            Ta hipoteza o dowalaniu SLD - też mi jest znajoma, z tego samego źródła co
            metoda stawiania pytań.
            ---------------------------
            Nie plącz KOMPAP-u, profesorka z rady nadzorzcej u Krauzego z moim komputerem
            narażonym na zabawy hakera. Zrobiłaś sobie zbitkę w mózgu kilku sloganów i
            wyzwolić się z tego nie możesz.
            --------------------------------
            Procedury - to po prostu wskazanie z czym i do kogo mam się zgłosić, podane
            adresy i kontakty itp., a ponieważ zgłoszenie o hakerze jest kilku torowe, więc
            jest to jakaś tam procedura. Zgłoszenie leci równolegie do kilku adresatów z
            wzajemną informacją kto otrzymał do wiadomosći. To normalne. Dostaje takie
            zgłoszenie wyspejalizowana komórka do zalczania przestęczości interenetowej i
            operatorzy sieci oraz jej administracja.
            Jest wiele dowodów wskazujących kto jest zainteresowany penetracją zawartości
            mego komputera i to wszystko.
            -----------------------------------
            Jedyna szansa byś zaspokoiła swoją ciekawość na tematy które tu poruszasz to
            koniec z maską, bezpośredni kontakt ze mną, a ja się zastanowię co z Tobą i
            Twoją ciekawością dalej zrobić. Żadne tam e-maile, poczty elektroniczne i inna
            anonimowość w grę nie wchodą.
            O tym bym bawiła się na łamach forum w tej materii - nie ma mowy.
            Hipotez nie sprawdza się w ten sposób. A po drugie - chciałabym wiedzieć
            dlaczego to Cię aż tak interesuje.
            Zadałaś swoje pytania w pewien charakterystyczny sposób wyodrębniajac pewną
            grupę zagadnień. Mnie ciekawi - dlaczego.
            • anamar Re: Blackexit :wracamy do meritum.!!!! 22.02.05, 11:26
              więc niestety,tak jak myślałam....nadęła się góra i urodziła mysz....z
              gigantycznych afer,pozostało jedynie twoje oświadczenie,że wiesz,ale nie
              powiesz.i jeszcze jedno;naprawdę nie jestem,jak piszesz mycho"z określonych
              kręgów".rzekome afery interesowały mnie jako zwykłego kibica,a także z uwagi na
              twą wiarygodność.teraz przynajmniej odpowiedź jest jasna.a swoja droga co to
              się będzie działo,jak przerzucisz się na westerny...
              • Gość: MYCHA do Anamar Re: Blackexit :wracamy do meritum.!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 15:35
                Nie odwracaj kota ogonem - powiedziałam - ujawnij się i zadzwoń.
                Nie mam zamiaru opisywać afer i aferek na forum.
                Nie nadęłam się, bo i po co.
                A tak a propos - piszesz jakiś naukowy dezyderat na temat moich cech
                osobowościowych, czy co?!
                Żeby ujawniać szczegóły musiałabym ujawniać np. korespondencję, prawo chroni
                adresata i nadawcę. Jak sobie wyobrażasz posługiwanie się takimi dokumentami na
                forum?
                Moim zdaniem - po prostu prowokujesz mnie do opisania jednej czy kilku aferek,
                które znam i rozgryzłam. I trudno Ci zrozumieć - że forum nie jest to akurat
                miejscem na opublikowanie efektów.
                Za to wmawiać mi kłamstwa, podważać wiarygodność - lubisz - czynisz do dość
                metodycznie.
                Więc miej sobie mnie za kłamcę i niewiarygodną, pytaj w konwencji
                pseudoszyderczej - o "westerny". Twoja sprawa.
                Nie jest problem którym mam zamiar zawracać sobie głowę.
                O zaufanie zabiegam u przyjaciół, na łamach - u Czytelników pism do których
                piszę, zresztą oni zawsze mogą zgodnie z przysługującymi im przywilejami
                prowadzić polemiki, pisać sprostowania i wytykać błędy.
                Zechciej zauważyć - że nie jesteś w gronie moich przyjaciół a forum - nie jest
                pismem, w znaczeniu prawa prasowego.
                Jak widzę - chęć poznania prawdy i szczegółów jest raczej u Ciebie
                powierzchowna, to raczej pretekst - za to chęć sprowadzania mnie do parteru -
                przeogromna.
                Bo ani do mnie zadzwonić nie masz ochoty, ani poszperać w komunikatach
                giełdowych, żeby samej poznać szczegóły - więc o co Ci tak na prawdę chodzi?
                • Gość: MYCHA do Anamar Re: Blackexit :wracamy do meritum.!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 20:22
                  Zrobiłam sobie wieczorną prasówkę i z całego serca polecam Ci z
                  dzisiejszej "Rzeczpospolitej" a w niej artykuł dwóch socjologów o mechanizmach
                  i strukturze pewnych działań w Polsce. Mozna też internetowo - jest w
                  linku "Polemiki"
                  Artykuł się nazywa "Lustracja chóru". Polecam szczególnie te fragmenty mówiące
                  o "graczach". Obaj socjologowie opisują mechnizmy działań dość znaczącej grupy
                  ludzi w Polsce. Ja je też opisuję, może w innej konwencji, ale to są opisy
                  działąń ludzi właśnie z tej grupy. I moje opisy działań nie różnią się od
                  opisów obu socjologów. Problem z nimi jest coraz bardziej widoczny.
                  Może Ci się co nieco rozjaśni w głowie - a mnie nie będziesz w końcu posądzać o
                  jakieś złudzenia czy dewiacje psychiczne.
                  Chyba,że akurat orbitujesz gdzieś tam w ich okolicy..., czytajac Twoje posty
                  pod moim adesem, czasami można odnieść takie wrażenie.
        • blackexit Re: Blackexit :wracamy do meritum.!!!! 21.02.05, 12:54
          Gość portalu: MYCHA napisał(a):

          > Co mi tu mruczysz, że 2 lata temu, to...
          > To co? Chcesz mi przypomnieć, że 2 lata temu miałam leg. SLD w kieszeni?!
          > Miałam, do 1 maja 2002.
          > I co z tego wynika?

          o nieladnie mychaa. rozczarowalas mnie. po co ci to bylo? dzinnikarka z sld?
          oczywiscie w tekstach zapomnalas oprzynaleznosci do postkomunistycznej sitwy
          pasozytow?
          pana wijasa znasz? pozdrow go ode mnie.
          pozdrawiam black
          • Gość: MYCHA Re: Blackexit :wracamy do meritum.!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 14:04
            Blacky - nigdy na tym forum nie ukrywałam, że byłam w SLD. Pisałam o tym
            kilkakrotnie. Że się tym rozczarowałeś - trudno.
            Jest mi przykro. Nawet bardzo.
            Nigdy nie byłam pasożytem, zawsze na swoje utrzymanie zarabiałam i zarabiam
            uczciwie i nie życzę sobie byś mnie nazywał pasożytem. Obrażasz mnie.
            Znam smak głodu, braku pieniędzy a wysokość swoich zarobków też tu na łamach
            ujawniłam. Nigdy nie dostąpiłam zaszczytu przekraczania średniej krajowej a
            jeśli zarobiłam czasem wiecej - to były to honoraria za przygotowane analizy i
            badania i zawsze mogę wykazać, że warte były swoich stawek, że nie wylądowałą w
            koszu, ale są wykorzystywane z powodzeniem do dzisiaj.
            Nigdy nie zaprzeczałam, że bywałam na zagranicznych konferencjach, seminariach
            i szkoleniach zwiazanych z transportem i gospodarką morską. Nadal na nich
            bywam i są to z naturzy rzeczy wyjazdy sponsorowane. Każdy - jest zakończony
            analizą, sprawozdaniem lub materiałem informacyjnym dla sponsora. Tu nic nie
            jest za darmo - ja płacę za to własną pracą. Niekiedy bardzo czasochłonną,
            zważywszy,że szereg dokumentów muszę tłumaczyć.
            Nikt mnie nigdy nigdzie nie wstawiał po protekcji. Pisuję do polskich i
            zagranicznych mediów i angażowano mnie na podstawie moich prac i wiedzy, często
            na podstawie wystąpień na owych seminariach i spotkaniach zagranicznych. Tam
            liczą się wyłącznie kompetencje a nie przynalezności.
            Nigdy nie byłam uzależniona od SLD czymkolwiek ani posadą, ani fukcja ani
            zarobkami, ani radą nadzorczą itp. gratyfikacjami.
            Tak samo jak nie zdołałam od kilkudziesięciu lat wykorzystać w PŻM należny mi
            choćby z racji rodzinnych z któryś z rejsów uglowych.
            Marszałek Piłsudzki też miał epizody lewicowe, był w partii socjalistycznej i
            też nigdy temu nie zaprzeczał.
            Problem nie w tym, że wszedłeś gdzieś, gdzie okazało się potem, że śmierdzi.
            Problem kiedy i jak z tego g... wyjść i nie pakować się po raz drugi.
            Nie mam zamiaru i nie będę udawać, że nie mam jakieś przeszłości, że czegoś nie
            zrobiłam. Nie jestem tchórzem i zwykłam ponosić konsekwencje tego co robię.
            Nawet jeśli przychodzi mi za dostawać w d..ę.
            -------------
            Wijasa widywałam ongiś, ale dzieli nas pokolenie, nie ta płaszczyzna. Czy
            znam? - raczej nie - kiedy go widywałam, kończył studia, pisywał barokową
            polszczyzna posługując się długaśnymi zdaniami. Nie znam jego motywacji
            politycznych, które zdecydowały, że związał się z młodzieżówką SdRP a potem
            SLD. Odniosłam wrażenie, ze były to raczej względy konkiunkturalne, ale czy ta
            opinia jest słuszna?...
            • blackexit Re: Blackexit :wracamy do meritum.!!!! 21.02.05, 15:23
              Gość portalu: MYCHA napisał(a):

              > Nigdy nie byłam pasożytem, zawsze na swoje utrzymanie zarabiałam i zarabiam
              > uczciwie i nie życzę sobie byś mnie nazywał pasożytem. Obrażasz mnie.

              przepraszam nie nazywalem ciebie pasozytem ale nazywalem pasozytnicza formacje
              do ktorej niestety zdarzylo ci sie nalezec. ciesze sie ze to juz przeszlosc. nie
              chcielm cie wywolywac do tablicy i skalaniac do tlumaczenia sie. tylko lekko sie
              zszokowalem. jak ludzie moga pobladzic.

              > Odniosłam wrażenie, ze były to raczej względy konkiunkturalne, ale czy ta
              > opinia jest słuszna?...

              o nie ty jedna tak uwazasz. ona sam zreszta nie kryje ze wszystklo zawdziecza
              partii. to moj ulubieniec na lokalnym polu sld. pozdrawiam black
      • blackexit Re: Blackexit :wracamy do meritum.!!!! 21.02.05, 12:52
        felix_edmundowicz napisała:

        > Balckexit
        > wracamy do meritum ( tzn do sedna sprawy) ;)
        > co twojego 2-go punktu może się coś zmienić
        > w Głosie wyczytałem że piotr nowakowski rozważa skoczenie z molo w
        > międzyzdrojach....ale ewentualnie w piance
        > waha sie - zaznaczył

        to juz mnie rozwalilo calkowicie. rozwaza zastanawia sie problem postawi na
        egzekutywie. obrzydlistwo.
        teraz to juz wszystko jedno czy skoczy jest bez czci i honoru. pozdrawiam black
        • felix_edmundowicz Re: Blackexit :wracamy do meritum.!!!! 21.02.05, 15:02
          blackexit napisał:

          problem postawi na
          > egzekutywie. obrzydlistwo.

          a znasz taki stary dowcip ze stoczni,
          jak do majstra przychodzi na wydział "działacz-towarzysz"
          -gdzie ty byłeś,robota czeka - piekli się majster
          - a na egzekutywie byłem -chwali się nasz bohater
          Majster zadaje mu pytanie:
          -A co ma wspólnego.co łączy:
          egzekutywę,prezerwatywę i lewatywę.
          Działacz-towarzysz nie wiedział i zrobił karpia.
          A majster mu powiedział:
          - bo to wszystko do dupy jest.
          Majster sttracił pracę,tak więc blackexit nie rób jaj z egzekutywy
          egzekutywa kraj na nogi postawiła,niewidzięczniku
          ;)

          ps
          MYCHA jest OK,daj jej spokój...

          a z innej beczki
          bardzo mi się podobało jak na przesłuchaniu w komisji śledczej Marek Ungier
          odpowiadając na pytania o kolejne osoby,skąd je zna ,czy jak je poznał
          często odpowiadał
          znam z "ruchu młodzieżowego"
          znam z "ruchu studenckiego"
          komunistyczne indoktrynacyjne przybudówki nazywają "ruchem"
          eufemiści
          he he he
          ruchy to oni wykonywali
    • Gość: lsd Re: Czy jest cos bardziej zaklamanego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 21:19
      blackexit napisał:

      > niz sld?

      NIE MA!
    • zilbeer Re: Czy jest cos bardziej zaklamanego 22.02.05, 11:35
      Re: Czy jest cos bardziej zaklamanego

      Tak. Sławek N. Krytyk synekur dzierżący synekurę od swoich. Wielce szacownej
      pamięci xyz o to dopytywał bez rezultatu. Innym zakłamanym człeczkiem jest
      założyciel tego wątku, który mnoży wątki o SLD, a oburza się na mnożenie wątków
      o PO. Drogi Czarny przyjacielu. Polityka jest zakłamana niezależnie od jej
      barwy.
    • the.bill.europy Oczywiście, że jest. 24.02.05, 03:53
    • the.bill.europy Re: Czy jest cos bardziej zaklamanego 24.02.05, 03:53
      Oczywiście, że jest. Np. Gazeta Wyborcza

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka