Gość: Git
IP: 2.3.STABLE* / *.gazeta.pl
24.07.02, 12:46
Szczyt możliwości młodego rencisty. Tak to jest jak ulegniesz jakiemuś
wypadkowi przy pracy. Pracujesz wykorzystany na maxa przez
pracodawcę..chwila nieuwagi i twój sen o dalszym życiu pęka jak bańka
mydlana. Nagle budzisz się w szpitalu patrzysz, a tu twoja ręka zawinięta w
szynie. niestety nie dane ci było tego dnia dokończyć pracy. Szereg iperacji
zmiany opatrónków, aż nagle niestety okazuje się że już do końca zamiast
prawej dłoni bedziesz miał kikuta. Wkońcu chirurgia jest na poziomie. No a
teraz po woli czarne chmury nadchodzą dień się staje nocą. Kończy Ci sie
chorobowe i spisują Cię na rentę. Wcześniej zarabiałeś 1500zł a
teraz ...........NO nie!!! to nie moze być prawda niech mnie ktoś
uszczypnie. Na blankiecie z ZUS-u ukazują Ci się liczby 635zł. No tak żeby
tego było mało to niestety żyjesz samotnie bo kto z inwalidą chciałby żyć
Opłaty: za mieszkanie 280zł , Prąd co 2 miesiąc 90zł, gaz co drugi miesiąc
90zł oszczędzasz ile się da. RTV 14,20zł, leki 80zł. I tak sobie żyjesz na
krawędzi czekając posępnie wypatrujac lepszego życia. Nagle coś! okazuje się
że są dodatki mieszkaniowe lecz niestety dla osób o dochodach max 590zł. A
ty przeciez jesteś z fery bogaczy bo masz o 45zł więcej. No i dalej
wegetujesz, aby żyć, nie widząc perspektyw na jutro. Pracy niema chociaż
skończyłeś pare szkół lecz kto przypuszczał zę system pracy się tak zawali.
Spoglądasz na Stocznie, a tam codziennie rano transparenty i ci co dopuścili
do rozkładu stoczni Pod nową przykrywką Solidarność 80 starają się jeszcze
zjednać ludzi. Lecz nikt już im prawie nie wierzy bo to właśnie oni braji
kasę i wiedzieli że godzina 0 wybije.
Ile ta wegetacja będzie trwać??
Z każdym dniem upadamy coraz niżej a takich jak ja są tysiące nie koniecznie
posiadający rentę.