Dodaj do ulubionych

Szpital na Unii

23.09.05, 11:11
Zastanwiam się nad porodem w szpitalu na Unii,bo tam mam też lekarza
prowadzącego.Naczytałam się tutaj złych i dobrych opinii,ale i tak musze
zadecydować sama.Zastanawiam się tylko czy dzieci tam leżą z mamami,ilu
osobowe są sale i ogólnie jakie są mniej więcej warunki.
Obserwuj wątek
    • malgosiek2 Re: Szpital na Unii 23.09.05, 11:29
      Witam!
      O ile pamiętam jest 5 sal 2 osobowych i jedna 3.
      Warunki sa raczej skromne:dwa prysznice.Sale małe i trochę ciasne.Odwiedziny
      praktycznie cały czas.
      Położne też nie są złe.
      Dzieci na ogół przebywają z mamami,ale jak poprosisz pielęgniarki z noworodków
      to zabiorą na oddział,byś mogła odpocząc.
      Pozdrawiam Gosia
    • malgosiek2 Re: Szpital na Unii 23.09.05, 11:30
      Aha zapomniałam dodac,że na Unii można dostac zzo do porodu.
      Będę tam dzisiaj na usg i zapytam się czy odpłatnie czy nie.
    • blanka2006 Re: Szpital na Unii 23.09.05, 11:58
      To fajnie,jak byś się dowiedziała to daj znać.Dzięki za informacje i życze
      zdrówka!!!
    • edka05 Re: Szpital na Unii 23.09.05, 14:42
      Pisałam juz raz , ale napiszę jeszcze :
      1. mamy leżą z dziećmi, ja akurat trafiłam na mało porodów i byłam sama w pokoju
      2. warunki są normalne, jak na polskie szpitale i jak dla mnie wystarczające
      3. przede wszystkim fachowy personel
      4. sami zaproponowali mi znieczulenie, co mnie bardzo zdziwiło, bo np. w
      Policach prosiłam i niedostałam , bo Anestezjolog musiałby ze Szczecina
      przyjechac.
      5. za znieczulenie nie płaciłam
      6. super położna i lekarz odbierający poród
      7. jedzenie bardziej mi smakowało niż w Policach
      8. gdy szłam się kąpać odwoziłam synka na noworodki, w Policach to było
      niemożliwe, musiała inna mama doglądać
      9. nie wiem czy byłam mało absorbującą pacjentką, ale położne same do mnie
      wpadały, zapytać, czy "żyję". Na konkretne pytania chetnie odpowiem.
      10. Acha, na porodówce super sprzęt - lepszy niż w Policach, ogólnie porodówka
      na Unii odremontowana, bardzo kameralna, radyjko, miło leci czas mimo bóli. W
      Policach komunistyczna sala z parawnami.
    • blanka2006 Re: Szpital na Unii 23.09.05, 15:21
      To mnie naprawde podbudowałaś! Napewno się jeszcze do Ciebie odezwe,bo do
      porodu mam jeszcze 4 miesiące a pytania to pewnie pojawią się w
      trakcie.Pozdrawiam i dziękuje!!!
      • malgosiek2 Re: Szpital na Unii 23.09.05, 16:07
        Zzo jest dostępne,ale nie dają tak od razu na życzenie.
        Ew. kwoty lekarz mnie nie podał.
        Ja na Unii rodzę na koniec lutego.
        Pozdrawiam Gosia
        • ktg29 Re: Szpital na Unii do blanki 23.09.05, 17:52
          napisałam na priv. gazetowego
          • ktg29 Re: Szpital na Unii- pilne ! 24.09.05, 21:10
            Dziewczyny napiszczie, jak pobyt na Unii ma się do p. Unia- unikajcie i super
            poród na Unii ??? Napewno czytaliście. Ja będę miała na 90 % cesarkę. W
            poniedziałek jadę raniutko na Unię i zapadnie decyzja. Termin mam na 1
            październik. Nie przypuszczałam że może być taka końcówka, strasznie się boję...
            • betka30 Re: Szpital na Unii- pilne ! 25.09.05, 11:21
              Ja leżę na patologii, z małymi przerwami. W poniedziałek spowrotem wracam na
              oddział, czyli jutro. Tutaj bywa różnie, zależy... Najbardziej lubię tu
              położne, naprawdę sympatyczne.
            • edka05 Re: Szpital na Unii- pilne ! 25.09.05, 13:04
              Poprostu kazdy ma inne wymagania i już. Wiadomo, ze kobieta która rodzi
              pierwszy raz chciałaby aby wszyscy koło niej skakali, jest przejęta nową rolą ,
              może nie radzić sobie z karmieniem i czasami czuje się samotna w szpitalu.
              Jedna ważna rzecz, która dotyczy wszystkich szpitali to trzeba o wszystko pytać
              i się domagać. Nikt nie jest jasnowidzem. Natomiast moje dobra opinia o Unii
              wynika z porównania z Policami, gdzie rodziłam pierwsze dziecko i bardzo się
              zawiodłam na tym szpitalu. Są mamy które są zadowolone i niezadowolone. Kazdy
              ma inne prortety. Pamiętajcie mamy : najwazniejszy jest poród!!! Aby się
              szczęśliwie zakończył, aby w razie komplikacji nie zwlekano z cesarką. W
              Policach własnie zwlekano, już nie wspomnę o sprzęcie do KTG. Szczerze
              powiedziwaszy, jechałam na Unię przerazona, pamiętając jak wyglądał mój
              pierwszy poród. jednak oko "bielało" mi coraz bardziej podczas drugiego porodu.
              Czułam, ze ci ludzie chcą mi pomóc, czułam , że jestem dla nich ważna i że w
              razie czego nie będzie problemu z cesarką i nie będą zwlekać. A gdy mi sami
              zaproponowali znieczulenie, to poprostu szczęka mi opadła ze zdziwienia - gdy w
              Policach z kolei było wszystko na nie i to nie z powodów medyczynych tylko z
              LENISTWA. Bo jak nazwać sytuację, gdy ja się zwijam z bóli a połozna sobie
              smacznie śpi na worku SAKO i zamiat mi pomóc w walce bólem, jej czynności
              ograniczały się do "intalowania" KTG. POLECAM UNIĘ RAZ JESZCZE!
              • ktg29 Re: Szpital na Unii- do edki05 25.09.05, 14:23
                Dzięki za słowa pocieszenia. Edko oddział połogowy jest dla mnie równie ważny,
                jak i poród. A jak będę miała cesarkę to już w ogóle.
                • edka05 Re: Szpital na Unii- do edki05 25.09.05, 15:24
                  Właśnie na Unii jest wiekszosc cesarek, duzo tam ciaz powikłanych i z
                  problemami. Jezeli masz planowaną cesarkę to odchodzi stres przedporodowy, czy
                  zdązysz,jak rozpoznac objawy, kiedy to będzie itd. Byłam sam w pokoju i nie
                  rozmawiałam z innymi mamami ale pielęgniarki ciagle po korytarzu biegały i na
                  pewno beda ci służyły pomocą. Dobrze, że masz cesarkę na Unii, tam są dobrzy
                  fachowcy od cesarek. No i wiadomo jakbyś sie źle czuła po cesarce to o
                  wszystkim mów,jak będziesz zmeczona po porodzie czy nie będziesz miała siły to
                  odwoź dzieciątko na noworodki, tam naprawde sie nim zajmą. Pamiętam sytuacje,
                  gdy odwiozlam synka dosłaownie na 40 min, przychodze a on przebrany znowu w
                  szpitalne pieluchy tzn.kokon, ja się pytam o co chodzi ? a Pani pielęgniarka mi
                  mówi, że go przebrała, bo zrobił kupkę a założyła mu tetrową pieluchę i nie
                  chciała aby w razie czego moje ciuszki zamoczył. Znów moje zdziwienie... W
                  policach przywieźli mi dziecko z kupą ze szczepienia i nikt nie pomyślał, żeby
                  je przebrac. A po za tym na Unii sa stałe pory kąpania dzieciaczków -
                  wieczorem, w Policach to zalezało od widzimisia zmiany, raz rano raz wieczorem -
                  oblęd poprostu ,nie można było sobie zaplanowac dnia, kiedy sobie np.
                  podrzemac, bo nie wiadomo kiedy kąpac przyjdą itd. A tak w ogóle to życzę
                  szczęsliwego rozwiązania. Napisz koniecznie jak było. Pozdrawiam.
                  • julia30bb Re: Szpital na Unii 25.09.05, 16:59
                    Tak się składa, że jutro ja również jadę na Unię na KTG. Narazie skurczów
                    żadnych nie mam, czuję się dość dobrze, mimo opuchnięcia dłoni i stóp. Tydzień
                    temu w poniedziałek również byłam na KTG na Unii, nic nie wykazało. Na izbie
                    przyjęć były bardzo sympatyczne położne z patologii i lekarz dr Płonka. Ogólnie
                    jestem zadowolona. Najbardziej obawiam się właśnie połogu i oddz.
                    noworodkowego, ponieważ na tych oddziałach jest najwięcej skarg, przynajmniej
                    na forum (unia unikajcie). Nastawiłam się, że będę karmić piersią i na poród
                    naturalny, zobaczymy ?
                    Do Edki- mam pyt. jaki czas temu rodziłaś na Unii i jak się ma pomoc położnych
                    przy trudnościach podczas karmienia.
                    Do KTG- mi się wydaje że mamy wspólnego ginekologa.
                    Pozdrawiam
                    Julia i 39 tyg.synek.
                    • ktg29 Re: Szpital na Unii 25.09.05, 17:55
                      Zgadza się, napisałam Ci na pocztę gazetową.
    • ala77a Re: Szpital na Unii 26.09.05, 12:53
      Ja urodziłam moją Izunie 14.09.05 na Unii i nie mogę powiedzieć złego słowa.
      Przyjecie do szpitala całkiem miłe, sale do porodu przyjemne ( miałam poród
      rodzinny), radyjko, spokój, można chodzić. Ja nastawiałam sie na poród
      naturalny, jednak nie było postępu w roizwarciu, a wody odchodziły mi od rana
      wieć miała wykonane cesarskie cięcie. Co do znieczulenia, to zaproponowano mi
      zewnątrzoponowe podczas skurczów, ale nie mogła Pani sie wbić, wieć
      zrezygnowano. W ostateczności podjęto decyzję o cięciu i miałam zneiczulenie
      podpajęczynówkowe. Na połogu leżałam przez 2 dni sama w 3 osobowym pokoju, a
      potem miałąm tylko jedną kolezankę. Dziecko od momentu jak moglam sobie sam
      radzić miałam przy sobie, ale nie było problemy gdy na druga noc odwiozłam ją
      jeszcze na Noworodki, gdzyż po cieciu nie byłam w stanei jeszcze tak sprawie
      wstawać w nocy na karmienia. Polecam ten szpital, jak dla mnie całkiem dobrze.
      • julia30bb Re: Szpital na Unii 26.09.05, 15:33
        Dzisiaj od rana byłam na Unii. Robiono mi USG + KTG. Wszystkie badania wyszły
        dobrze, 0 skurczy, więc odesłano mnie do domu. Ogólnie wrażenia pozytywne, na
        USG liczyłam, że będę sama z lekarzem, okazało się niestety, byli studenci i do
        tego cała gromada. Na szczęście mną się tak bardzo nie interesowali, ponieważ
        moja ciąża jest prawdłowa, a nawet mogę powiedzieć, że trochę się nudzili.
        Następnie miałam badanie KTG, wyszło OK. Na izbie przyjęć pełno ludzi, co
        godzna conajmniej jedna osoba do porodu. Na badanie KTG również kolejka. Na
        Unii byłam około godz. 8 wyszłam po 14 po dwóch badaniach. Między czasie
        zapełniła się porodówka, 8 porodów na raz. Personel tego szpitala ma naprawdę
        pełne ręce roboty.
        Pozdrawiam
        Julia z 39 tyg. synkiem.
        • ktg29 Re: Szpital na Unii 28.09.05, 08:25
          Julio, napisz proszę na priv. gazetowego, jak wyglądasz, bo w takim zgiełku na
          izbie przyjęć się nie spotkamy. Rozumiem, że w poniedziałek siedziałaś na na
          parterze, ewentualnie wysłałam Ci mój numer komóry. Pozdrawiam.
      • bercia1980 Re: Szpital na Unii 13.10.05, 17:57
        witam!
        mam pytanie czy na unii mozna uzywac po porodzie majtek jednorazowych czy tylko wkladka sama ?? Czy koszule dostaje sie do porodu szpitalna czy trzeba miec swoja ?? Dzieki za odpowiedz! pozdrawiam becia
        • edka05 do berci 14.10.05, 12:47
          Po porodzie dostajesz paczkę sterylnych mega wkładek - są naprawdę ogromne ;),
          jest ich tam chyba z 10 sztuk, jak mi się skończyły używałam swoich. radzę
          wziąć do szpitala ze dwie paczki i majtki jednorazowe jak najbardziej. Koszula
          do rodzenia szpitalna, ale po porodzie można się przebrać w swoje. Zresztą
          położna odrazu po porodzie pytała mnie czy pomóc mi się przebrać w swoją czy
          wolę szpitalną.
    • bercia1980 Re: Szpital na Unii 29.09.05, 12:43
      Czesc, ja tez zastanawiam sie nad wyborem tego szpitala. Jestem w 23 tygodniu i mam tez tam swoja lekarz. Podobnie jak ty naczytalam sie dobrych ale i zlych opinii. Mimio wszystko chyba sie jednak zdecyduje. Zastanawiam sie tez nad szkola rodzenia? Nowy cykl zajec zaczyna sie od 14 pazdziernika. Jak chcesz to prosze o kontakt : becia1980@autograf.pl lub GG: 5083336. Pozdrawiam cie serdecznie.
      • paris4 Re: Szpital na Unii 30.09.05, 17:19
        Zawsze broniłam szpitala na unii. Teraz czas zweryfikowac moje poglądy z
        rzeczywistością. Prawie 3 miesiące temu urodziłam na unii. A teraz:
        - porodówka ok, nie było w ogóle studentów
        - znieczulenia nie dostałam bo było za mało anestezjologów, więc nie
        nastawiajcie się, że na 100% dostaniecie
        - duża wpadka lekarzy - podczas łyżeczkowania - jakaś młoda lekarka (oczywiście
        żaden lekarz nie jest łaskaw się przedstawic wchodząc na porodówkę, ale tak to
        jest chyba wszędzie) robiła zostawiona mi kawałek łożyska - miałam przez to
        później kłopoty zdrowotne
        - mimo pustek na porodówce żaden ze starszych lekarzy nie pofatygował się żeby
        sprawdzic jak młoda stażystaka wykonała łyżeczowanie i szycie
        - połóg - ogólnie położne naprawdę ok oprócz jednej wiedźmy która mi się
        trafiła na pierwszą noc po porodzie - koszmarne babsko, ale potem naprawdę
        sobie chwalę
        - warunki przeciętne pewnie wszędzie są takie, chociaż leżałam 2 dni w
        zakrawaionym prześcieradle i gdybym się nie upomniała to pewnie do końca mojego
        pobytu by go nie zmieniono
        - pediatrzy fachowi dokładni, ale mało sympatyczni i niewiele rodzicom
        wyjasniali
        - pielęgniarki na noworodkach bardzo fajne, ale nie zawsze chętnie brały dzieci
        pod opiekę, ale ja to akurat rozumiem bo tam naprawdę maja ciężkie przypadki
        np. wcześniaki 800gram
        Także wrażenia przeciętne i jestem naprawdę obiektywna. Nikogo nie zachęcam ani
        nie zniechęcam. Same wyciągnijcie wnioski.
        • kamelia37 Re: Szpital na Unii 23.10.05, 23:51
          Witaj. Ja na Unii rodziłam 12 lat temu i po Twoim opisie widzę, że nic się nie zmieniło. Może tylko to, że teraz jest radyjko w pokoju :) Ja też trafiłam (ale podczas porodu) na położną-wiedźmę - może to ta sama hehehe. Ale koleżanka, która tam rodziła w zeszłym roku chwali sobie ten szpital. Może jesteśmy zbyt wymagające? Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka