Dodaj do ulubionych

Sprawa Maćka - zarzuty kuratorium i MENiS-u

IP: 213.17.250.* 13.11.02, 20:20
hehehe... najlatwiej oskarzyc nauczycielke,
a dilerzy przed kazda szkola sa nietykalni,
mimo iz kazdy wie, ze handluja dragami...
wiem, bo sam ucze w szkole i o tym sie mowi
na szkoleniach dla nauczycieli...
nie tedy droga, ale coz, kiedy sprawiedliwosc
jes slepa...
Obserwuj wątek
    • Gość: pop Re: Sprawa Maćka - zarzuty kuratorium i MENiS-u IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.11.02, 21:18
      popieram przecinaka. problem szkolnej przemocy wynika z
      frustracji rodziców i opiekunów wzorcotwórczych. Błędów nie robi
      ten, kto nie robi nic. Nie ma wzorca i autorytetów, brak
      perspektyw i bieda samych nauczycieli jest nader widoczna dla
      samych uczniów. Nie posłuchają kogoś, kto sam nie widzi sensu w
      tym co mówi. Coraz więcej pustych słów bez odbicia w
      rzeczywistości. Władze oświatowe w pogoni za pieniądzem
      przeoczyły, że przemoc objęła ich samych. Bo jak nazwać postawę
      wobec nauczycieli SP 37. Jak mają się bronić? Takie obrazki
      dotyczą kazdej szkoły w Polsce. Czy ktoś poda te przykre
      statystyki?
    • Gość: nomi Re: Sprawa Maćka - zarzuty kuratorium i MENiS-u IP: *.cable.net.pl / 192.168.5.* 13.11.02, 21:41
      wszyscy mogą się bronić tylko nie nauczyciele,o czym dobrze wie
      młodzież.Co robi kuratorium i MENiS by dzieci miały wypełniony
      czas po lekcjach................? Oczywiście niech robią to n-le
      za darmo.
      • Gość: Rodzic Re: Sprawa Maćka - zarzuty kuratorium i MENiS-u IP: *.fnet.pl 13.11.02, 22:27
        Skąd p. Górka Marcin wie, że nauczyciele w SP nr 37 nic nie
        robią z przejawami agresji. Po artykułach możnaby sądzić, że
        spędził w tej szkole 6 lat w charakterze maltretowanego ucznia i
        żaden z nauczycieli nie udzielił mu pomocy. Martwi mnie jedno,
        że pisze się o agresji, jak o sensacyjnej wiadomości dnia,
        zapominając jednocześnie o jej źródłach i o ludziach , którzy na
        codzień zmagają się z nią. Szkoda, że nie docenia się pracy
        szkoły,która coraz częściej jako jedyna uczesniczy w procesie
        wychowawczym dzieci. A gdzie są rodzice? Najłatwiej zrzucić winę
        na szkołę , bo źle brzmiałoby, że to rodzice zaniedbują swoje
        obowiązki. To rodzice mają decydujący wpływ na kształtowanie
        dziecka, a matryca osobowości i sposobu reakcji tworzona jest do
        6 roku życia. Kto jest odpowiedzialny za agresywne zachowania
        dzieci? Wniosek nasuwa się sam. Oddajemy swoje dzieci do szkoły
        z założeniem, że trochę popełniliśmy błędów wychowawczych, a
        teraz szkoła niech mi uczyni dziecko mądre, kulturalne,
        inteligentne i grzeczne, bo ja sobie nie radzę.
        Dzieci nie potrafią kontaktować się z sobą, mają roszczeniową
        postawę (tak jak rodzice), nie stawiają sobie żadnych celów.
        Konkluzja końcowa: za to , jakie społeczeństwo sobie hodujemy (
        o wychowaniu jako procesie ukierunkowanum nie może być mowy)
        odpowiedzialni jesteśmy my wszysy-rodzice . Szkoła może nas
        wspomagać, a nie zastępować; o tym chyba większość z nas
        zapomniała.

    • Gość: ams Re: Sprawa Maćka - zarzuty kuratorium i MENiS-u IP: *.cable.net.pl / 192.168.5.* 13.11.02, 21:48
      Zapraszm Panią z kuratorium na kilka dni do szkoły.Niech
      poprowadzi lekcje w gimnazjum,np w takiej klasie gdzie młodzież
      wie,że nauczyciel może jej najwyżej pogroźić palcem.Co zrobi gdy
      usłyszy niewybredne epitety na swój temat?
    • Gość: Henryk Re: Sprawa Maćka - zarzuty kuratorium i MENiS-u IP: *.telan.pl 13.11.02, 22:51
      Skrzywdzono chłopca a WY internauci użalacie się nad
      nauczycielami , to tak jakby policjant użalał się że muśi
      pracować w kręgach przestępczych a górnik pod ziemią .Trochę
      pokory i samokrycytyzmu a jeżeli nauczyciel nie potrafi wpłynąć
      pozytywnie na ucznia a w szczególności wyegzekwować szacunku dla
      siebie to niech przywdzieje pomarańczowy kubraczek i do Retmana
      tam nawet więcej zarobi i nie nabawi się stresów.
    • Gość: simo Re: Sprawa Maćka - zarzuty kuratorium i MENiS-u IP: 217.153.73.* 13.11.02, 22:55
      To co mówi pani Parulska o opiece i zaobieganiu podobnym
      sytuacjom jest tylko głupim bajdurzeniem dalekim od
      rzeczywistości szkolnej. A może by tak opuścić na kilka dni
      wygodną posadkę i pouczyć trochę w szkole,a nie fantazjowac . Na
      pewno wiele pomysłów czy szczytnych założeń ludzi z kuratorium
      uległoby gwałtownej weryfikacji.Ale może wygodniej jest dla nich
      pewnych rzeczy nie widzieć i nie słyszeć.
      • Gość: nikt Nauczyciel do bicia IP: *.utp.pl / 10.10.9.* 14.11.02, 00:25
        Dziś na tym forum wypowiadają się rozsądni ludzie - prócz
        sfrustrowanego Henryka nikt nie feruje wyroków, a jedynie stara
        się zanalizować problem przemocy w szkole. Niestety, Internauci,
        Wasz rozsądek nie na wiele się zda, nikt się z nim nie liczy. W
        tym konflikcie nie ten wygrywa, kto ma argumenty, ale ten kto
        głośniej i groźniej pohukuje. Gazeta Wyborcza, piórem jakiegos
        nieopierzonego młokosa, grzmi i jak zwykle "śmieszy, tumani,
        przestrasza", urzędnicy z kuratorium i ministerstwa, mają
        wreszcie okazję zatroskać się o dobro szkoły i ucznia, rodzice
        czują się zwolnieni z obowiązku wychowania swoich dzieci.
        Diagnoza została postawiona, źródło infekcji - zlokalizowane.
        Skąd pochodzi przemoc w szkole? Z SP nr 37 w Szczecinie,
        produkuje ją i hoduje tamtejsza dyrekcja oraz jedna
        nauczycielka. Co trzeba zrobić? Napiętnować SP nr 37 a
        następnie, niczym Batman, z poczuciem dobrze spełnionego
        obowiązku wrócić za swe redakcyjne, urzednicze i ministerialne
        biurka. "Szkoła broni się jak twierdza" - dziwi się niemile pani
        wizytator. NO rzeczywiście bezczelna ta szkoła - zamiast bić sie
        w piers i błagać uczniów o litość, śmie ta szkoła coś jeszcze
        tłumaczyć, wyjasniać, mówić. Straszna jest ta Szkoła Podstawowa
        nr 37!!! Jakże pięknie i szlachetnie na jej tle prezentuje się
        Redaktor, Kurator oraz Pani z Ministerstwa. Jednym artykułem i
        sprawozdaniem zlikwidowali problem przemocy w szkole. Rodzice,
        możecie dalej spać spokojnie.
    • Gość: małgorzata Re: Sprawa Maćka - zarzuty kuratorium i MENiS-u IP: *.espol.com.pl 13.11.02, 23:49
      1.co przez 6 lat robił ( a) wychowawczyni w sprawie
      2.co przez 6 lat robiła dyrekcja szkoły w sprawie
      3.co przez 6 lat robiło MEN
      4.co przez 6 lat robili rodzice
      5.co przez 6 lat robili wstrząśnięci teraz pracownicy kuratorium
      (czy nie są zobowiązani do kontroli placówek częściej niż raz na
      6 lat)
      6.co przez 6 lat robili zdruzgotani teraz rodzice innych uczniów
      7.co przez 6 lat robili tzw. doradcy zawodowi nauczycieli
      8.co do tej pory robili dziennikarze, skoro o przemocy w szkole
      pedagodzy mówią otwarcie, ale gdy chodzi o merytoryczną
      dyskusje, to dziennikarzom nie chce sie słuchać, bo czekają na
      aferę.....

      każde maltretowane dziecko (dorosłego też) można w sposób w
      miarę prosty zdiagnozować. To przede wszystkim są zmiany w
      zachowaniu, zmiany zauważalne, rodzice to natychmiast powinni
      wyłapać. Podobnie nauczyciel- wychowawca czy pedagog szkolny.
      Trzeba tylko chcieć obserwować. Dopiero szlachetny rodzic
      napisał do szlachetnego dziennikarza, by ten rozwiązał problem
      psychologiczno - pedagogiczny z pogranicza niewydolności
      wychowawczej rodziców. Czy ktoś może się zastanowi jaka krzywdę
      robi teraz właśnie temu dziecki i rodzicom ("o to ten głupi
      maciek co daje się wycierać po korytarzach"...ludzie z osiedla
      wiedzą o sobie wszystko, a dzieci potrafią być okrutne)???? To
      nie na gazetę, ale na terapię temat, ale tym powinni zająć się
      fachowcy od wychowania i psychologii...Nie za kolejne 6 lat, jak
      komuś znudzi się patrzeć na poniewieranego dzieciaka.
      • Gość: ojciec Re: Sprawa Maćka - zarzuty kuratorium i MENiS-u IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.02, 10:55
        Drodzy Pedagodzy:
        lepiej pozno niz wcale. nareszcie ktos zauwazyl problem i stara
        sie go rozwiazac. jezeli widzicie przed szkola chandlarzy
        dragami, jezeli widzicie to cale zlo jaki opanowalo szkole to co
        robiliscie do tej pory?
        walczyliscie o karte!!!!
        panie Redaktorze tak trzymac

        • Gość: powolniak Re: Sprawa Maćka - zarzuty kuratorium i MENiS-u IP: 62.233.173.* 14.11.02, 19:54
          Gość portalu: ojciec napisał(a):

          > Drodzy Pedagodzy:
          > lepiej pozno niz wcale. nareszcie ktos zauwazyl problem
          i stara
          > sie go rozwiazac. jezeli widzicie przed szkola chandlarzy
          > dragami, jezeli widzicie to cale zlo jaki opanowalo
          szkole to co
          > robiliscie do tej pory?
          > walczyliscie o karte!!!!
          > panie Redaktorze tak trzymac
          >

          Nie chcę bronić nauczycieli, ale co, może stwierdzisz, że
          nie powinni walczyć o kartę? Gdybyś był nauczycielem, to
          też walczyłbyśbyś o kartę i to jeszcze z podkulonym ogonem.
    • Gość: Przemo Kto obroni pedagagów IP: 62.233.173.* 14.11.02, 06:41
      Oczywiście najłatwiej i najprościej jest oskarżyć szkołę i
      pedagogów!Tak prosto jest zazargać ich dobre imię szkoda tylk
      że MEN nie robi nic aby wspomóc autorytet nauczycieli a stale
      go podkopuje!Osobiście praktykowałem w SP 37 kilka miesięcy
      temu i wiem dokładnie że praca z dzićmi odbywa się tam w sposób
      wyjątkowo troskliwy i uważny,kompetentny,na wysokim poziomie.
      • Gość: wj Re: Kto obroni pedagagów IP: *.szcz.gazeta.pl 14.11.02, 14:30
        Liczba postow, listów do redakcji, telefonów - świadczy o tym, że przemoc w szkole jest problemem realnym a nie
        wydumanym, czy jak ktoś pisze sensacją dnia. Dziękuje za wszystkie głosy, ponieważ w każdym - to moje zdanie -
        jest jakaś racja. Nawet w tym, co piszecie o stylu w jakim Gazeta wzięla się za temat. Postawiliśmy sprawę w ostry,
        bulwersujący sposób, bo zależało nam na reakcji. Nie piszemy, by zapełniać strony. To wstydliwy temat bezradności
        nauczycieli i rodziców. Pytanie, co z tego wszystkiego wynika? Już sam fakt, że nauczyciele zaczęli o tym szczerze
        mówić jest budujący. Ludzie odpowiedzialni za szkoły dostali mocny sygnał. Czas na co najtrudniejsze, czyli
        na wnioski.
        Wojciech Jachim, gazeta
        • Gość: nikt Panie REdaktorze Jachim IP: *.utp.pl / 10.10.9.* 14.11.02, 20:27
          Wbrew temu co Pan tu pisze, styl i sposób, w jaki mówi się o sprawach - jest
          ważny. Moim zdaniem Gazeta znów wzięła się za to w stylu bulwarowym,
          sensacyjnym, w sposób nieprofesjonalny i tendencyjny. W celu ilustracji z góry
          założonej tezy (bezczynni i bezradni nauczyciele - oburzeni rodzice -
          poszkodowane dzieci), autor tych tekstów posunął się do ewidentnego nadużycia,
          pomijając argumenty jednej ze stron (nauczycieli) i ferując bezpodstawnie
          wyroki, w dodatku nacechowane emocjonalnie. Prawnicy i dziennikarze
          cywilizowanych redakcji nazywają to "wyrokiem prasowym" i uznają za ciężkie
          naruszenie etyki zawodowej, kwalifikujące dziennikarza do wykluczenia z zawodu.
          Wyglada na to, ze Gazeta Wyborcza, roszcząca pretensje do miana
          "cywilizowanej", za takie "egzekucje" przyznaje medale.
          Wykonaliście, drodzy redaktorzy, kawał złej roboty: zantagonizowaliście
          srodowisko szkolne - nauczyciele zostali postawieni pod ścianą, kuratorium i
          ministerstwo histerycznie i w odruchu samoobronnym odcięło się od nich, rodzice
          utwierdzili się w przekonaniu, że ich dzieci są krzywdzone i zaniedbywane przez
          miernych belfrów. Wleźliście w szkodę, Panie Jachim i trudno będzie naprawić
          straty, spowodowane waszą watpliwą "troską o dobro społeczne". Jesteście po
          prostu szkodnikami. Chełpi się Pan, Panie Jachim, że o problemie się mówi. I
          znów - nieważne jak, byle głośno... Niech Pan spojrzy w lustro i odpowie sobie
          szczerze na pytanie: czy takimi publikacjami pomogliście Maćkowi i innym
          dzieciom w innych szkołach, prześladowanym przez swoich rówieśnikom?
          Pomogliście ludziom czy sobie?
          Gratuluję dobrego samopoczucia i, mimo wszystko, pozdrawiam.
          • Gość: wj Re: Panie REdaktorze Jachim IP: *.szcz.gazeta.pl 15.11.02, 16:42
            Gość portalu: nikt napisał(a):

            > Wbrew temu co Pan tu pisze, styl i sposób, w jaki mówi się o sprawach - jest
            > ważny. Moim zdaniem Gazeta znów wzięła się za to w stylu bulwarowym,
            > sensacyjnym, w sposób nieprofesjonalny i tendencyjny. W celu ilustracji z góry
            > założonej tezy (bezczynni i bezradni nauczyciele - oburzeni rodzice -
            > poszkodowane dzieci), autor tych tekstów posunął się do ewidentnego nadużycia,
            > pomijając argumenty jednej ze stron (nauczycieli) i ferując bezpodstawnie
            > wyroki, w dodatku nacechowane emocjonalnie. Prawnicy i dziennikarze
            > cywilizowanych redakcji nazywają to "wyrokiem prasowym" i uznają za ciężkie
            > naruszenie etyki zawodowej, kwalifikujące dziennikarza do wykluczenia z zawodu.
            >
            > Wyglada na to, ze Gazeta Wyborcza, roszcząca pretensje do miana
            > "cywilizowanej", za takie "egzekucje" przyznaje medale.
            > Wykonaliście, drodzy redaktorzy, kawał złej roboty: zantagonizowaliście
            > srodowisko szkolne - nauczyciele zostali postawieni pod ścianą, kuratorium i
            > ministerstwo histerycznie i w odruchu samoobronnym odcięło się od nich, rodzice
            >
            > utwierdzili się w przekonaniu, że ich dzieci są krzywdzone i zaniedbywane przez
            >
            > miernych belfrów. Wleźliście w szkodę, Panie Jachim i trudno będzie naprawić
            > straty, spowodowane waszą watpliwą "troską o dobro społeczne". Jesteście po
            > prostu szkodnikami. Chełpi się Pan, Panie Jachim, że o problemie się mówi. I
            > znów - nieważne jak, byle głośno... Niech Pan spojrzy w lustro i odpowie sobie
            > szczerze na pytanie: czy takimi publikacjami pomogliście Maćkowi i innym
            > dzieciom w innych szkołach, prześladowanym przez swoich rówieśnikom?
            > Pomogliście ludziom czy sobie?
            > Gratuluję dobrego samopoczucia i, mimo wszystko, pozdrawiam.

            Zacznę od końca - jestem pewien, że naszymi publikacjami pomagamy Maćkowi a już na pewno innym dzieciakom. Z
            Twojego postu wynika, że najlepiej by było, gdybyśmy nic nie napisali, i wtedy byłby spokój, a nauczycielie by się nie
            pokłócili. A może powinniśmy napisać tak: �W pewnej szkole w miejscowości S. pojawił się nabrzmiały problem
            szkolno-wychowawczy. Należy go rozwiązać po cichu, tak by nikt nie zauważył.� Kto by sie przejął takim
            komunikatem? Nikt (czyli Ty).
            Wojciech Jachim, Gazeta
            • Gość: nikt Re: Panie REdaktorze Jachim IP: *.utp.pl / 10.10.9.* 15.11.02, 19:30
              Gość portalu: wj napisał(a):

              > Gość portalu: nikt napisał(a):
              >
              > > Wbrew temu co Pan tu pisze, styl i sposób, w jaki mówi się o sprawach - je
              > st
              > > ważny. Moim zdaniem Gazeta znów wzięła się za to w stylu bulwarowym,
              > > sensacyjnym, w sposób nieprofesjonalny i tendencyjny. W celu ilustracji z
              > góry
              > > założonej tezy (bezczynni i bezradni nauczyciele - oburzeni rodzice -
              > > poszkodowane dzieci), autor tych tekstów posunął się do ewidentnego naduży
              > cia,
              > > pomijając argumenty jednej ze stron (nauczycieli) i ferując bezpodstawnie
              > > wyroki, w dodatku nacechowane emocjonalnie. Prawnicy i dziennikarze
              > > cywilizowanych redakcji nazywają to "wyrokiem prasowym" i uznają za ciężki
              > e
              > > naruszenie etyki zawodowej, kwalifikujące dziennikarza do wykluczenia z za
              > wodu.
              > >
              > > Wyglada na to, ze Gazeta Wyborcza, roszcząca pretensje do miana
              > > "cywilizowanej", za takie "egzekucje" przyznaje medale.
              > > Wykonaliście, drodzy redaktorzy, kawał złej roboty: zantagonizowaliście
              > > srodowisko szkolne - nauczyciele zostali postawieni pod ścianą, kuratorium
              > i
              > > ministerstwo histerycznie i w odruchu samoobronnym odcięło się od nich, ro
              > dzice
              > >
              > > utwierdzili się w przekonaniu, że ich dzieci są krzywdzone i zaniedbywane
              > przez
              > >
              > > miernych belfrów. Wleźliście w szkodę, Panie Jachim i trudno będzie napraw
              > ić
              > > straty, spowodowane waszą watpliwą "troską o dobro społeczne". Jesteście p
              > o
              > > prostu szkodnikami. Chełpi się Pan, Panie Jachim, że o problemie się mówi
              > . I
              > > znów - nieważne jak, byle głośno... Niech Pan spojrzy w lustro i odpowie s
              > obie
              > > szczerze na pytanie: czy takimi publikacjami pomogliście Maćkowi i innym
              > > dzieciom w innych szkołach, prześladowanym przez swoich rówieśnikom?
              > > Pomogliście ludziom czy sobie?
              > > Gratuluję dobrego samopoczucia i, mimo wszystko, pozdrawiam.
              >
              > Zacznę od końca - jestem pewien, że naszymi publikacjami pomagamy Maćkowi a
              już
              > na pewno innym dzieciakom. Z
              > Twojego postu wynika, że najlepiej by było, gdybyśmy nic nie napisali, i
              wtedy
              > byłby spokój, a nauczycielie by się nie
              > pokłócili. A może powinniśmy napisać tak: W pewnej szkole w miejscowości S. po
              > jawił się nabrzmiały problem
              > szkolno-wychowawczy. Należy go rozwiązać po cichu, tak by nikt nie zauważył. K
              > to by sie przejął takim
              > komunikatem? Nikt (czyli Ty).
              > Wojciech Jachim, Gazeta


              Zacznę od początku. Ponieważ próba analitycznego opisu do Pana nie przemawia,
              Panie Redaktorze, odpowiem bardziej obrazowo i na przykładzie. Otóż wczoraj
              miał w miejsce w Szczecinie przykry wypadek: na ul. Wojska Polskiego, niedaleko
              kortów tenisowych kierowca potrącił 50-letnią kobietę. Kierowca był trzeźwy,
              auto sprawne, kobieta wtargnęła na jezdnię i odniosła lekkie obrażenia. Oto
              jaka notatka ukazałaby się nazajutrz w Gazecie Wyborczej, gdyby na miejscu
              zdarzenia był reporter, myślący tak, jak Pan, Panie Wojciechu Jachim:

              Tragedia na szczecińskiej ulicy
              AUTEM W STARUSZKĘ!!!
              "Wczoraj w Szczecinie doszło do tragicznego wypadku: nieostrożny kierowca
              potrącił staruszkę na pasach. Auto było sprawne, ale kierowca, w rozmowie z
              naszym reporterem przyznał, że miał wczoraj imieniny. Prawdopodobnie mógł wypić.
              Zdaniem rodziny i sąsiadów staruszka całe życie przechodziła w tym miejscu
              przez jezdnię i nigdy nie wpadła pod żadne auto, wina kierowcy wydaje się więc
              bezsporna. - Jazda po pijanemu jest przestępstwem, które będziemy karać z całą
              surowością prawa - powiedział przybyły na miejsce policjant. - Pijaństwo na
              drogach to prawdziwa plaga społeczna i dziękuję Gazecie, że odważnie pisze o
              tym nabrzmiałym i wstydliwym problemie - rzekł Gazecie prezes Fundacji "Pomoc
              Poszkodowanym Staruszkom". - Po waszej interwencji uzyskaliśmy zapewnienie
              Ministra Sprawiedliwości, że każdy solenizant, który wsiądzie do auta - straci
              prawo jazdy. Staruszkom - w trosce o ich własne dobro - zabronimy przechodzenia
              przez jezdnię. Jeszcze raz dziękujemy Gazecie, że zlikwidowała to groźne
              zjawisko."
              (wj)

              Że absurd? Że bełkot? Że Radio Erewań? To przecież, zdaniem red. Jachima, nie
              ma znaczenia: ważne, że Gazeta zainteresowała opinię publiczną nabrzmiałym
              problemem i odważnie stanęła w obronie staruszki.
              Ciekawy jestem tylko, jak wyglądałaby ta notatka w GW, gdyby pechowym kierowcą
              okazał się red. Wojciech Jachim? Czy też byłaby tak "ostra i bulwersująca"?

              Życzę więcej refleksji.
              Nikt (czyli Ktoś)
              • Gość: wj Re: Panie REdaktorze Jachim IP: *.szcz.gazeta.pl 18.11.02, 14:08
                Trudno, żeby sprawa nie budzila kontrowersji. Każdy ma prawo do swojego punktu widzenia i chyba to
                jest jedyna rzecz, na którą się możemy wspólnie zgodzić. Pozdrawiam
                WJ
        • Gość: przecinack Re: Kto obroni pedagagów IP: 213.17.250.* 16.11.02, 00:05
          pop pisze:
          >> Jak mają się bronić? [nauczyciele]
          no wlasnie...jest na to dobry i madry sposob:
          przede wszystkim warto poznac metody utrzymania dyscypliny,
          mozna zrobic kurs, cwiczenia, sam wiem, ze to jest
          skuteczne, na wlasnej skorze przecwiczylem, ale to kosztuje...

          nomi pisze:
          >> wszyscy mogą się bronić tylko nie nauczyciele,
          >> o czym dobrze wie młodzież.
          tak jest tylko w sytuacji, gdy nauczyciel nie wie,
          jak sie bronic; kazdy powinien znac swoje prawa i umiec
          je egzekwowac - to obowiazek nauczyciela, a tych praw
          jest dosc sporo...

          Rodzic pisze:
          >> A gdzie są rodzice?
          a sa sa oczywiscie, ale gdy dochodzi juz do dyskusji
          na przyklad po tym, jak uczen narozrabial, to moze
          domyslcie sie sami, komu wierzy rodzic - dziecku czy
          nauczycielowi?...... no comments...

          ams pyta:
          >> Co zrobi gdy usłyszy niewybredne epitety na swój temat?
          wiem, co zrobi - - ZROBI SIE CZERWONA ZE WSTYDU I ZLOSCI!

          Henryk pisze:
          >> to niech przywdzieje pomarańczowy kubraczek i do Retmana
          >> tam nawet więcej zarobi i nie nabawi się stresów
          Henryk, zgadzam sie z Toba,
          ale kilka razy chcialem sie zamienic z moim znajomym,
          ktory kopie rowy w tepsie... ale nie chcial za zadne pieniadze!

          Malgorzata pyta:
          >> 1.co przez 6 lat robił ( a) wychowawczyni w sprawie
          >> 2.co przez 6 lat robiła dyrekcja szkoły w sprawie
          moim zdaniem udawala, ze nie widzi...
          dlaczego? zeby samemu nie oberwac kiedys...
          wiesz, jak sie czuje nauczyciel, ktoremu uczniowie
          chca nastukac? zgadnij, ile razy bylem ostrzezony
          przez zyczliwych mi uczniow przed czyms takim?

          jw pisze:
          >> Czas na co najtrudniejsze, czyli na wnioski.
          najtrudniejsze nie sa wnioski, ale bezradnosc,
          poniewaz jesli nie bedzie jakiegos programu, ktory
          w ciagu 2-3 lat zalatwi sprawe agresji w 30-50 procentach,
          to w szkole beda uczyc samobojcy...

          gosc pisze:
          >> Uświadomcie sobie, że szkoła powinna być
          >>odpowiedzialna za bezpieczeństwo każdego
          >> ucznia na swoim terenie.
          gosciu, badz odpowiedzialny za ucznia,
          ktory w pewnym momencie wstaje i po prostu
          wychodzi z klasy, bo tak chce... i co wtedy?
          pobiegniesz za nim?

          no to se pogadalismy...
          mysle, ze teraz pani nauczycielka dostanie w czape,
          z placzem zwolni sie ze szkoly i przysiegnie,
          ze juz nigdy wiecej noga jej nie stanie w tak
          chorym miejscu, zatrudni sie nowa i sprawa ucichnie,
          do nastepnej sytuacji...

    • Gość: GOSC Re: Sprawa Maćka - zarzuty kuratorium i MENiS-u IP: 205.218.80.* 14.11.02, 19:39
      Do wszystkich stających w obronie nauczecieli i szkoły. Uświadomcie sobie, że
      szkoła powinna być odpowiedzialna za bezpieczeństwo każdego ucznia na swoim
      terenie. W tym przypadku nastąpiło rażące zaniedbanie ze strony nauczycielki i
      dyrekcji i ktoś musi ponieść za to karę.
      Ze szkoły pamiętam wszechobecną przemoc na korytarzach podczas przerw i
      nauczycieli przesiadujących w swoim pokoju. DO ROBOTY Panie i Panowie, na
      korytarze, pilnować porządku, a szkoła stanie się w końcu bezpiecznym miejscem
      dla ucznia.
      • Gość: sztuba Re: Sprawa Maćka - zarzuty kuratorium i MENiS-u IP: 203.235.116.* 14.11.02, 21:23
        Trafione w samo sedno sprawy. pamiętam jak 30 lat tenu uczyłem się
        w szkole podstawowej,nie do pomyslenia było pozostawienia dzieci
        na przerwach bez nadzoru dyżurnych nauczycieli.Palenie papierosów
        w toalecie kończyło się na wysłaniu ucznia do domu i powiadomienie
        rodziców o tym fakcie.W ten sposób między innymi buduje się autorytet
        nauczyciela i szkoły.Osobiście potępiam ton w jakim gazeta opisała
        ten problem.Można było to z całkowitym powodzeniem ująć w sposób
        wyważony.
    • z0rr0 Re: Sprawa Maćka - zarzuty kuratorium i MENiS-u 18.11.02, 17:16
      SP 37 na Osiedlu Słonecznym - na wysokości "żółtka" - budzi u mnie jak
      najgorsze skojarzenia.
      Przed laty mój syn - pierwszy dzień w szkole - przez kilka godzin (tak to nie
      pomyłka!) był zmuszony stać na porywistym wietrze - by na apelu wysłuchiwać
      wiernopoddańczych przemówień skierowanych do partyjnych notabli, którzy
      przybyli, by uświetnić swoją obecnością uroczystość inauguracji roku szkolnego
      połączoną z oddaniem do użytku czegoś tam sportowego (boisko czy sala
      gimnastyczna). Ten obiekt sportowy szkoła zawdzięczała oczywiście niezłomnej
      linii partii. Całością imprezy dyrygowała dyrektor Róża Uścinowicz. Impreza
      skończyła się dla mego dziecka (i pewnie wielu innych dzieciaków) kilkudniową
      chorobą. Z tej parszywej szkoły przeniosłem po jakimś czesie syna do SP 43.
      Przyczyną przeniesienia była okropna atmosfera tej szkoły, przejawiająca się
      między innymi tolerowaną przez nauczycieli przemocą szkolną.

      Gdy upadła komuna byłem przekonany, że pani Róża czerwona znajdzie się na
      śmietniku historii - ale gdzie tam! W prasie szczecińskiej i osiedlowej co rusz
      spotykałem relacje z nadwyczaj udanych uroczystości - tym razem dyrektor Róża
      Uścinowicz występowała nie w towarzystwie towarzyszy, ale biskupów i
      proboszczy. Oto znamienny przykład:
      www.knob-szczecin.szczecin.opoka.org.pl/niedz/2000/51_2000/003.htm
      Nie wiem kto jest teraz dyrektorem szkoły. Jeśli nawet nie R.U. to na pewno
      ktoś do niej podobny.

      Ta sprawnie funkcjonująca w każdej epoce SP37 ujawnia swe parszywe oblicze
      chociażby słowami NAUCZYCIELKI: "Maciek nawet lubił jak nim froterowano
      podłogę".

      Co za dziadowska szkoła!
      Pzdr - z0rr0
    • Gość: powolniak Agresja tylko medialna? IP: 62.233.173.* 22.11.02, 23:52
      Drogi Panie redaktorze.
      Bronił Pan na forum stylu, w jakim zostały napisane
      artykuły w Gazecie. Czy mógłby Pan ustosunkować się do
      artykułu, który zamieściła "Panorama 7"?
      Poniżej przytaczam część artykułu:

      Panorama 7
      21 listopada 2002

      "Agresja tylko medialna?"

      - Syn nigdy nie skarżył się by ktoś bił go w szkole -
      mówi ojciec Maćka. - Gdyby było tak jak opisano w
      gazecie, zauważyłbym jakieś sińce, zadrapania czy
      uszkodzenia na ubiorze. Skąd więc w relacji dziennikarza
      wyrażenie, że "to chłopiec do bicia, worek treningowy"?
      Ani moja żona, która rozmawiała z dziennikarzem, ani ja
      sam nigdy nie użyliśmy takiego określenia! To nadużycie
      ze strony żurnalisty!
      Słowa rodzica potwierdza wychowawczyni, która także
      podaje przykłady nadinterpretacji jej wypowiedzi,
      wyrwanych z kontekstu, z dużymi skrótami myślowymi.
      Szum medialny, jaki wywołano wokół sprawy Maćka,
      przyniósł wiele złego szkole, ale przede wszystkim samemu
      chłopcu. Stał się obiektem zainteresowania i cieszy go,
      że wiele dzieje się wokół niego.
      Stwierdzenie zawarte w artykule prasowym, że szkoła
      przez wiele lat nie reagowała na akty nietolerancji, jest
      krzywdzące i niezgodne z prawdą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka