Gość: Pracownik
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
24.02.06, 08:39
Wystarczy mieć znajomosci w PIP-ie ,żeby dokopać szefowi.
W naszym zakładzie dokonywała kontroli NADISPEKTOR Zofia Z. na zlecenie
swojej koleżanki. Trzytygodniowa kontrola nie przyniosła oczekiwanych
efektów. Nie udało się znaleźć wielkich nieprawidłowosci. Wobec tego pani
inspektor zastosowała własną interpretaję przepisów zmieniając obowiązujacy
regulamin premiowania z uznaniowego na regulaminowy i zarządała
wypłty premii w wyższej stawce niż przyznana przez kierownictwo i związki
zawodowe określonej osobie.
Powołujac się na nieprawidłowosci w wyliczaniu urlopu wypoczynkowego
zaniżenie w stosunku rocznym o 2 godz. i nierozliczenie w danym miesiacu
godzin wynikajacych z grfików ukarała dyrektora i tu UWAGA mandatem
w wysokosci 1000 zł ( słownie tysiac złotych. ), należy tu nadmienić, iż
prezesi firm , w których nie wypłaca się wynagrodzeń powyżej pół roku są
karani mandatami w wysokości do 800 zł.
Ta sama pani NADINSPEKTOR dokonywała niedawno kontroli w innej firmi, gdzie
pracownikom nie wypłacono należności i tam nie widziała potrzeby ukarania
dyrektora mandatem.
Tak wygląda kontrola w państwie prawa i sprawiedliwości.