Dodaj do ulubionych

Rodziłam w Stargardzie-gorąco polecam

06.03.06, 13:21
W środę 1 marca drugą stronę mojego brzuszka ujrzała mała księżniczka-Zosia. Przyszła na świat w szpitalu w Stargardzie, z czego się bardzo cieszę. Swoją pierwszą córcię rodziłam w Zdrojach, więc mam porównanie. We wszystkim Stargard przoduje:opieka podczas porodu, atmosfera w szpitalu, respektowanie praw pacjenta, warunki...
Pobyt w tym miejscu dał mi komfort psychiczny i pewne bezpieczeństwo. Widziałam jak moim dzieckiem zajmują się pediatrzy, doświadczałam pomocy położnych w trudnych chwilach, czułam ten luksus nowego, dobrze wyposażonego szpitala (2osoby na sali z łazienką) i czystość, o którą każdy dbał.
Ja już wybrałam i nie żałuję...
Obserwuj wątek
    • guderianka Re: Rodziłam w Stargardzie-gorąco polecam 06.03.06, 14:39
      też zamierzam tam rodzic ale wszyscy znajomi gdy to słyszą pukają sie w czoło.
      szkoda że szpital bardziej sie nie reklamuje. w koncu to drugi pod względem
      jakosci w europie:)pozdrowka!!
    • monika9990 Re: Rodziłam w Stargardzie-gorąco polecam 08.03.06, 09:04
      Gratuluję księżniczki!! Ślicznę imię. Jeśli chodzi o szpial to na każdego można
      znależć jakiegoś haka, a słuchać należy mamy, które tam rodziły.
      Pozdrawiam.
      • janeczka06 Re: Rodziłam w Stargardzie-gorąco polecam 18.03.06, 12:30
        Dziewczyny! Jestem po drugiej stronie...sądzę,że tu jest lepiej o niebo. To
        tylko 3 dni, ale nie potrafie opisac tego cudu. Faktycznie, poród był
        bolesny, ale juz tego nie pamiętam, tak działa nasza psychika. Chciałam
        jednak wspomnieć coś o szpitalu w Stargardzie, a raczej o naszej "porodówce".
        Bardzo długo wachałam się gdzie urodzić. Miałam 2 opcje: Szczecin i Stargard.
        Leżałam pare dni w Szczecinie na obserwacji w 40tc. Było miło, fachowa
        opieka, dobre jedzonko itp. Jednak ostatecznie urodziłam w Stargardzie.
        Najpierw zwiedziłam oddział. Każdy jest tam mile widziany i poswieca mu sie
        sporo czasu na taką małą "prelekcję". Poczułam, że to jest to miejsce. "Lęsna
        góra" to dobre porównanie. Wiedziałam, że wygląd to nie wszystko...Dziś
        wychodząc stamtąd ze wzruszeniem i ze łzami w oczach dziękowałam za opiekę
        położnych i pilegniarek. Niewairygodne jak te kobiety traktują swój zawód.
        Nie chcę niczego przerysowywać, ale tak było. To były istne anielice. Zawsze
        uśmiechnięte, służące pomocą, radą 24 h na dobę. Nie są to tylko moje
        odczucia, każda z nas to mówiła. Niewiarygodne jak wiele się zmieniło w
        naszym kraju, to miejsce jest niezwykłe. Co najważniejsze, mimo 17 godzinnego
        porodu i bóli krzyżowych do końca czekano by poród odbył się naturalnie, mimo
        że ostatecznie błagałam o cesarkę. Na szczęście nikt mnie nie posłuchał i
        urodziłam siłami natury.
        Polecam gorąco,
        najszczęśliwsza na świecie mamusia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka