Gość: Pismak
IP: *.gprspla.plusgsm.pl
17.03.06, 19:18
Z przyzwyczajenia kupuję w piątek Głos i Kurier, żeby wiedzieć kto o kim co
nabazgrał. Z przyzwyczajenia biorę sobie gazetki co tydzień z tego samego
stojaka na prasę, w tym samym sklepie, i mówię do Pani w kasie: poproszę te
dwa szmatławce. I czasem mówię to z faktycznym afektem, a czasem tak trochę
relfeksyjnie lub nawet z sympatią. Właśnie jestem po lekturze obu gazet i na
gorąco mam pewną uwagę.
Niejaki "stez" w Głosie i niejaki "(woj)" w Kurierze napisali kawałki o
ostatnich w tym roku zawodach Pucharu Świata w skokach narciarskich, które
odbędą się tradycyjnie w Planicy. Obaj spore kawały swoich tekstów żywcem
zerżnęli z informacji PAP z 15 marca 2006 r. To akurat żaden hit, bo każdy
dziennik ma zakupiony serwis PAP. Ale oni pojechali pełnymi akapitami, słowo
w słowo! Kopiuj, wklej. Cóż, przeczytałem już ten komunikat PAP w środę w
Onecie. Dziekuję, nie tego się czytelnik spodziewa po stronach sportowych
dziennika. Wiem, że kolumny sportowe wydań weekendowych zamyka się w
środę/czwartek, ale to nikogo nie zwalnia od myślenia. Wierszówka uber alles?
Może się czepiam, cholera. Może po całym tygodniu pracy powinienem wziąć
setkę na rozluźnienie i pójść grzecznie spać. Ale nie pisałbym tego postu,
gdyby nie jeden drobny szczegół. W komunikacie PAP z 15 marca 2006 r. jak byk
stoi, że Małysz był pierwszy w konkursie w Oslo. Tymczasem obaj autorzy
artykułów w szmatławcach napisali, że wygrał w Lillehammer. Lillehamer jest w
Finlandii; Oslo w Norwegii. To jednak trochę daleko od siebie. Zirytowało
mnie to dwa razy, bo każdy zakichany dziennikarzyna sportowy w tym kraju
powinien wiedzieć, że Małysz wygrał konkurs w Oslo na skoczni Holmenkollen -
bo wygrał konkurs PŚ pierwszy raz w tym sezonie! Czy ja wymagam zbyt wiele?!
pismak_logowany@gazeta.pl