Dodaj do ulubionych

Super jazda w Le Madame:-))

08.04.06, 13:10
"Malga Kubiak wjeżdża na deskorolce nago, jest rytualnym świecznikiem, popycha
ja Chodkos lub Łukasz Guzek. Cała sala wygaszona, jedynym źródłem światła jest
Malga, ma w ustach i w odbycie zapalone świece" (...)
hotnews.pl/artpolska-787.html
Obserwuj wątek
    • kiciara11 Re: Super jazda w Le Madame:-)) 08.04.06, 13:20
      nowoczesna sztuka
      • the.bill1 Re: Super jazda w Le Madame:-)) 08.04.06, 13:44
        No to naprawdę musi być sztuka jechać na deskorolce ze świecami w tak róznych
        miejscach i się nie poparzyć ani ogniem ani woskiem :-)
        No, ale zamiast "artystom" powiedzieć np.
        idźcie sie leczyć przynajmniej na łono przyrody, bo macie schorowane już nie
        morale, ale w ogóle wasza świadomość znajduje si po prostu w stanie
        permanentnego kryzysu,
        to jako krytyk mogę napisać, np.
        Jazda na deskorolce z ogniem w ustach i odbycie to wspaniała alegoria tego jak
        perwersyjny hedonizm przyścieca dziś kulturze popularnej i jest swoistym
        wyznacznikiem postaw w sferze zachowan seksualnych, wobec którą artyści wykpili.
        Jeśli kktoś nie rozumie sztuki wspólczesnej to nie powinien się w tych sprawach
        w ogóle wypowiadać".
        Kiciara jak tam z naszym absolutem? ;-))
        • kiciara11 Re: Super jazda w Le Madame:-)) 08.04.06, 13:52
          odpisalam;)
    • Gość: zeneris Re: Super jazda w Le Madame:-)) IP: *.orange.pl 08.04.06, 13:46
      Szkoda de-bilu, że nie zadałeś sobie trudu poczytania o naprawdę wartościowych
      i ciekawych wydarzeniach, jakiew w lamie często miały miejsce...chyba dałeś się
      zmanipulować.Przykro to mówić, ale masz umysł ograniczony jak cała twoja chora
      formacja.
      • the.bill1 Re: Super jazda w Le Madame:-)) Ołtarz 08.04.06, 14:01
        wkradł się błąd (nie mam nawyku czytania tego co napisałem:(. Miało być:
        Jazda na deskorolce z ogniem w ustach i odbycie to wspaniała alegoria tego jak
        perwersyjny hedonizm przyścieca dziś kulturze popularnej i jest swoistym
        wyznacznikiem postaw w sferze zachowan seksualnych, które artyści wykpili.

        Zeneris o jakiej mojej formacji mówisz? Ja nic nie wiem na ten temat, więc nie
        rozumiem. No chyba, że jestes z GW, to rozumiem... :-)

        Ja tam myślę, że to bardzo wartościowe działanie ta deskorolkowa alegoria.
        Ludzie mogą sie przejrzeć w niej i stać się lepszymi. No chyba, że...
        ktoś stwierdzi, że z panienki na deskorolce mozna zrobić, np. ołtarz -
        podczepiona na linach kobieta zwisająca głową w dół ze świeczkami między palcami
        u stóp, w łonie i ustach. To dopiero alegoria wspólczesnej głebi kultury
        popliberalnej i zawartych w nich wartości.
        To bardzo poważna sprawa i jakże przejmujący symbol. Sam bym taki ołtarz
        wykonał, ale nie mam chętnej i nie wiem gdzie. Może w klubie XIII Muz - ale czy
        oni sa światłymi Europejczykami?
        • Gość: alter Re: Super jazda w Le Madame:-)) Ołtarz IP: *.system.szczecin.pl 09.04.06, 15:47
          To jest tak jak radiem Maryja. Jak ci się nie podoba to nie zmuszaj się do
          oglądania lub słuchania jakichś bzdetów.
    • kiciara11 Re: Super jazda w Le Madame:-)) 08.04.06, 13:48
      najlepsze jest to, ze to ludziom dobrze sytuowanym i z dobrym wyksztalceniem
      zaczyna sie swiat nudzic i szukaja mocniejszych wrazen. Zwykla sztuka nie
      wystarcza, zwykly sex nie wystarcza, nawet partner plci przeciwnej nie
      wystarcza, dopiero moze orgie i sex w grupie na jakis czas zaspokoi.
      • the.bill1 Re: Super jazda w Le Madame:-)) normalny seks 08.04.06, 14:06
        Zgoda, dodałby jeszcze sakralizację seksu;-)) takie współzesne Hieros Gamos, o
        kórym jest wzmianka w Kodzie Leonard Da Ga-Viedzi a także w filmie Oczy szeroko
        zamknięte. Takie rytualne orgie. Może i ktos tam czuje w tym kult płodności,
        zjedozenie z absolutem ;-)) ale wątpię. Trzeba byłoby spytać sie Dana Browna :-)
        Pozdrawiam
        • kiciara11 Re: Super jazda w Le Madame:-)) normalny seks 08.04.06, 14:14
          roznie ludzie pojmuja "oltarz milosci". Im wieksza wyobraznia i wyzwolenie tym
          bardziej profanuja swietosci.
          Le Madame zyskal promocje, o ktora mu chodzilo - poprzez prowokacje i celowe
          nie placenie czynszu. Po tym klubie powstana jak grzyby po deszczu inne jemu
          podobne. Walka tylko wzmaga ich rozwoj. Z drugiej strony brak potepienia tez
          jest zly.
          • xxtoja Re: Super jazda w Le Madame:-)) normalny seks 08.04.06, 14:17
            `
          • Gość: labatt oltarz milosci a.trumna wyobrazni...... IP: *.hsd1.fl.comcast.net 08.04.06, 14:18
            TFP search - rejecting the Da Vinci Code.....
          • tuner Re: Super jazda w Le Madame:-)) normalny seks 08.04.06, 14:19

            Le Madame, to był ciekawy, inny od wszystkich klub. Może czasem kontrowersyjny,
            ale wartościowy i wnoszący do zatęchłej rzeczywistości nowy powiew. Słynął z
            ciekawych wystaw, instalacji, przedstawień. Dawał młodym ludziom możliwość
            artystycznego wypowiedzenia się, kreacji. Niestety obecna władza to ludzie zbyt
            ograniczeni by to zrozumieć. Szkoda klubu.
            • kiciara11 Re: Super jazda w Le Madame:-)) normalny seks 08.04.06, 20:31
              zaraz beda nastepne - spoleczenstwo jest przekorne
            • zona.pijaka Re: Super jazda w Le Madame:-)) normalny seks 09.04.06, 16:12
              tuner napisał:
              > Le Madame, to był ciekawy, inny od wszystkich klub. Może czasem
              kontrowersyjny,

              Lepiej się przygłupie zajmij tym co potrafisz najlepiej. Donosy na rektora PAM
              o prowadzenie pensjonatu dla staruszków. Którzy za własne pieniądze chcieliby
              wypoczywać przy brydzyku z sobie podobnymi.
              • tuner Re: Super jazda w Le Madame:-)) normalny seks 09.04.06, 19:37
                zona.pijaka napisała:


                >
                > Lepiej się przygłupie zajmij tym co potrafisz najlepiej. Donosy na rektora
                PAM
                > o prowadzenie pensjonatu dla
                staruszków.
                Czekam właśnie na odpowiedź rektora jak to możliwe, że zezwolił na praktyki
                studentów w prywatnym,brzydko pachnącym interesiku, prowadzonym przez
                podejrzanych
                obwiesiów ,


                Którzy za własne pieniądze

                no własnie, te pieniądze to kolejny temat będzie

        • the.bill1 Re: Kicio11 - to jest głód sensu... 08.04.06, 14:17
          Myślę, że to o czym piszesz da się wytłumaczyc w kategoriach filozofii
          egzystencjalnej. Wiesz świat ulega sekularyzacji i desakralizacji (oczywiście
          przez Rydzyka - dzis takie twirdzenie jest w GW...) ludzie zaczynają czuć głód
          ducha, potem głód sensu i ostatecznie żyją przetaczając sie przez nudne poranki,
          nędzne przygody. A - nieco poetyzując - tlącą się malutkim płomykiem tęsknote za
          życie prawdziwym zaspokajają alkoholem i tym co piszesz..
          No mozna tez budowac IV RP, wierząc, że mozna to zmienić, ze rewolucja moralna
          może to zmienić, ale armia cyników zredukuje tę walkę do wymiary politycznego i
          finansowego i ukrzyzyje wyznawców moralnej rewolucji...
          • xxtoja Re: Kicio11 - to jest głód sensu... 08.04.06, 14:22
            grupen seks teraz nie jest zaspokojeniem potrzeb, bo pary sie rozpadają, jest
            to pewien kryzys, a nie podniecenie. W niemczech sa terapeuci od tych spraw,
            ostatnio taki seans ogladałam, I co pomimo, ze sa rózne zabawki, rózne stopnie
            podniecenia, to wystepuje zuzycie i oddalenie sie od siebie, zapomina sie tak
            to jest z dotykiem i powrót do pierwotnych doznań. Szuka sie czegos w
            zastepstwie nie znając swoich potrzeb.
          • kiciara11 Re: Kicio11 - to jest głód sensu... 08.04.06, 14:24
            bardzo madrych slow uzywasz i czesto skrajnych w swym sensie.
            Wiele rzeczy odbieram na logike badz intuicje. Nie wiem czy potempiac ich stan
            do ktorego doszli. Chyba tylko wtedy kiedy wychodza promujac ten styl na
            zewnatrz. Kluby niszowe powinny byc dlatego, ze kazdy potrzebuje przynaleznosci
            do jakis grup zrozumienia. Nie wszyscy jestesmy tacy sami. Uwazam sie za w
            miare zrownowazona osobe i z empatia patrze na poczynania innych.
            Jak to kiedys wyznala znana prostytutka od sado-maso, ze jej klientami sa
            najczesciej wysoko postawieni mezczyni, ktorzy odczuwaja pewnego rodzaju
            kompleks winy z powodu sprawowania wladzy na co dzien, i ktorzy poszukuja
            kogos, kto moglby nad nimi dominowac, zdjac z nich ciezar odpowiedzialnosci i
            wymierzyc kare.
            Kara sa wyrafinowane techniki zadawania bolu i ponizenia.
          • Gość: labatt Re: Kicio11 - to jest głód sensu... IP: *.hsd1.fl.comcast.net 08.04.06, 14:25
            Zabronia pisac,czytac,spiewac,malowac.........A potem?Do roboty...do
            roboty..../w tempie marsza/.
            • Gość: liberał Re: Kicio11 - to jest głód sensu... IP: *.chello.pl 08.04.06, 15:55
              Dopóki nie zostanie rozliczona w tym kraju pewna radiostacja, która:
              - nie dostarcza latami sprawozdań finansowych ze swej działalności
              - urządza na wielką skalę finansową zbiórki publiczne, nie mając na to
              pozwolenia
              - łamiąc standardy etyczne (np. w zakresie nawoływania do nienawiści rasowej,
              narodowej i wyznaniowej),
              nie uwierzę, że "Le Madame" została zamknięta za niespłacony czynsz albo za
              pornografię. Zwracam przy tym uwagę zwolennikom zamknięcia "Le Madame", że
              cytowanie takich tekstów jak ten o świecach (z czego to? może jakieś konkrety?
              czy to może schorowana wyobraźnia celibatariuszy pewnego zakonu z Torunia?)
              stanowi argument pt. "zamknijmy to bezeceństwo". Tylko że dla kogoś innego
              bezeceństwem będzie postać nagiego mężczyzny, wiszącego na krzyżu (a teraz w
              klasach szkolnych i w parlamencie wiszą krucyfiksy - więc co, wyprowadzicie je,
              obrońcy moralności?), a ktoś inny zaskarży obrzędy spożywania Prawdziwego Ciała
              i picia Krwi Pańskiej na niedzielnych nabożeństwach, w dodatku transmitowanych
              przez TVP, jako bezczelna propagandę kanibalizmu... Zakaz jest zawsze bronią
              obosieczną, więc nie radzę używać takich argumentów przeciwko Legierskiemu,
              Kowalskiemu czy Malinowskiemu...
          • xxtoja bilu dalego ci od egzystencjalizmu 08.04.06, 14:56
            poczytaj sobie jeszcze raz Dżumę Camusa..
            • albert_c Re: bilu dalego ci od egzystencjalizmu 08.04.06, 16:02
              dwa razy!

              a pozniej 'Obcego'

              i dopiero wtedy cos o egzystencjalizmie nawijaj.
              • the.bill1 Re: bilu dalego ci od egzystencjalizmu 08.04.06, 23:24
                A to ciekawy wniosek Albercie_c:-)
                A tak przy okazji pisałem o filozofii egzystencjalnej, a nie literaturze
                egzystencjalnej, choć dla filozofów analitycznych to pewnie to samo ;-))
                Chodziło mi o prosta konstatację egzystencjalistów teistycznych, że świat bez
                Boga nie ma sensu - jest pustka i samotność czy jak oni to mówili "jeśli
                istnienie poprzedza istote człowieka" to nie ma pomostu między jednostkami i
                stąd te samotne wyspy.. Z tym nie zgadzał się oczywiście Sartre ze swym
                egzystencjalnym heroicznym humanizmem, ale to zupełnie inna - nieco komunizująca
                śpiewka.
                Dziś mówi się wiele o sekularyzacji desakralizacji powtarzając w istocie
                podstawowe tezy egzystencjalistów, no ale socjologia czesto rozwuija tezy dawno
                wypowiedziane przez filozofów. Wniosek jest prosty - trzeba budować IV RP :-)))
                • swantevit Re: bilu dalego ci od egzystencjalizmu 08.04.06, 23:28
                  the.bill1 napisał:
                  Wniosek jest prosty - trzeba budować IV RP :-)))
                  '''''''''''''''''''''''''''''
                  Oczywiscie!
                  Budowe zaczynamy od wzmocnienia pozycji KK, tzn Boga...
                  • szpilkaa1 Re: bilu dalego ci od egzystencjalizmu 08.04.06, 23:30
                    nie mieszaj KK z Bogiem
                    • Gość: szcz. Re: bilu dalego ci od egzystencjalizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.06, 23:52
                      O rany! Szpilka!
                      A ja przeszukałem ze trzy stogi siana!
                      • swantevit Re: bilu dalego ci od egzystencjalizmu 08.04.06, 23:55
                        Jezus, Szpilka jak ja sie za Toba stesknilem!
                        ..i nic to, ze potraktowalem tu jezuska jak przydawke..
                        :-))
                        • szpilkaa1 Re: bilu dalego ci od egzystencjalizmu 08.04.06, 23:56
                          swar! podrozowalam ale o Tobie myslalam!
                          • swantevit Re: bilu dalego ci od egzystencjalizmu 08.04.06, 23:57
                            nie dziwie sie..
                            taki chlopak..
                            :-)
                            • szpilkaa1 Re: bilu dalego ci od egzystencjalizmu 08.04.06, 23:58
                              gdzie?:-))
                              • swantevit Re: bilu dalego ci od egzystencjalizmu 09.04.06, 00:01
                                co, gdzie?
                                • szpilkaa1 Re: bilu dalego ci od egzystencjalizmu 09.04.06, 00:02
                                  no gdzie ten chlopak:-)
                                  • swantevit Re: bilu dalego ci od egzystencjalizmu 09.04.06, 00:05
                                    Po drugiej stronie kabla..
                                    • szpilkaa1 Re: bilu dalego ci od egzystencjalizmu 09.04.06, 00:07
                                      oj wiesz, ze ja ciagle zartuje;)
                                      wybaczysz mi i to?
                                      • swantevit Re: bilu dalego ci od egzystencjalizmu 09.04.06, 00:08
                                        nie!
                                        W uczuciach nie ma zartow!
                                        :-))
                                        • szpilkaa1 Re: bilu dalego ci od egzystencjalizmu 09.04.06, 00:10
                                          ale jak mowilam, ze Cie kocham to przymykalam jedno oko jak w reklamie piwa
                                          bezalkoholowego...;)
                                          • swantevit Re: bilu dalego ci od egzystencjalizmu 09.04.06, 00:11
                                            nie jestem zbyt spostrzegawczy..
                                            • szpilkaa1 Re: bilu dalego ci od egzystencjalizmu 09.04.06, 00:12
                                              och, jestes az za bardzo spostrzegawczy:-)
                                              • swantevit Re: bilu dalego ci od egzystencjalizmu 09.04.06, 00:12
                                                nie..
                                                wczoraj sie pomylilem..
                                                • szpilkaa1 Re: bilu dalego ci od egzystencjalizmu 09.04.06, 00:14
                                                  chcesz o tym porozmawiac?
                                                  • swantevit Re: bilu dalego ci od egzystencjalizmu 09.04.06, 00:14
                                                    a Ty chcesz?
                                                    :-))
                                                  • szpilkaa1 Re: bilu dalego ci od egzystencjalizmu 09.04.06, 00:15
                                                    czego sie nie robi dla przyjaciol...:)
                      • szpilkaa1 Re: bilu dalego ci od egzystencjalizmu 08.04.06, 23:55
                        trzeba bylo zjesc troche magnezu - sama bym do Ciebie przylgnela
                        • swantevit Re: bilu dalego ci od egzystencjalizmu 08.04.06, 23:56
                          magnez to nie magnes..
                          • szpilkaa1 Re: bilu dalego ci od egzystencjalizmu 08.04.06, 23:57
                            przeciez nie bede mu kazala jest magnesu bo jeszcze cos by sie stalo..a lekarze
                            strajkuja. Niech zje magnez z witamina B6.:-)
                            • Gość: szcz Re: bilu dalego ci od egzystencjalizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.06, 00:06
                              Dla Ciebie połknę taki magnes co zatrzymuje wszystkie liczniki.
                              • szpilkaa1 Re: bilu dalego ci od egzystencjalizmu 09.04.06, 00:08
                                o! a czymze sobie na to zasluzylam?
                                • Gość: szcvz Re: bilu dalego ci od egzystencjalizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.06, 00:13
                                  Tym poleceniem magnezu.
                                  • szpilkaa1 Re: bilu dalego ci od egzystencjalizmu 09.04.06, 00:14
                                    slodki jestes:-))
                                    • swantevit Re: bilu dalego ci od egzystencjalizmu 09.04.06, 00:15
                                      Ja?
                                      pierwsze slysze..
                                      • szpilkaa1 Re: bilu dalego ci od egzystencjalizmu 09.04.06, 00:16
                                        Ty tez, zazdrosniku!
                                        • swantevit Re: bilu dalego ci od egzystencjalizmu 09.04.06, 00:17
                                          To Ty nie o /do mnie?!
                                          (:-
                                          • szpilkaa1 Re: bilu dalego ci od egzystencjalizmu 09.04.06, 00:18
                                            tym razem do tego namagnesowanego:-))
                                            • swantevit Re: bilu dalego ci od egzystencjalizmu 09.04.06, 00:19
                                              nic tu po mnie wiec..
                                              • szpilkaa1 Re: bilu dalego ci od egzystencjalizmu 09.04.06, 00:21
                                                ech Ty...
                                    • Gość: szcz. Re: bilu dalego ci od egzystencjalizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.06, 00:24
                                      Szpila!
                                      Ty się tak nie wychylaj
                                      przynajmniej tu - na forum.
                                      Szpila -
                                      olej tego debila
                                      i nie psuj mi humoru.
                                      Szpilka
                                      z Tobą to nawet chwilka
                                      jest warta tylu wyrzeczeń.
                                      Szpilka
                                      pomyśl omotylkach
                                      przeciaż już mamy kwiecień.
                                      • szpilkaa1 Re: bilu dalego ci od egzystencjalizmu 09.04.06, 00:30
                                        i z tym oto mocnym akcentem poloze sie spac:-)
                                        milej nocy poeto
                                        • Gość: szcz. Re: bilu dalego ci od egzystencjalizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.06, 00:32
                                          Cóż....
                                          A ja samotnie wokół księżyca.....
    • xxtoja została prawnie zamknięta, a chodzi o lokal. 09.04.06, 07:45
      W obronie klubu Le Madame kilkaset osób pikietowało urząd miasta w Warszawie.
      Protest, nazwany przez organizatorów Le Manifa, odbył się pod
      hasłem "Ukradliście księżyc, oddajcie Le Madame".
      W ubiegły piątek do klubu wkroczył komornik sądowy z nakazem eksmisji, w
      asyście policji. Usunięto też okupujących lokal jego zwolenników.

      "Od prawie dwóch tygodni trwa obrona galerii Le Madame. Dziś jednak nie bronimy
      naszego klubu. Z ulicy Koźlej przenieśliśmy się do centrum miasta, przed
      siedzibę jego władz" - powiedziała jedna z uczestniczek sobotniej pikiety,
      Kazimiera Szczuka. Podkreśliła, że sprawa warszawskiego klubu stała się
      symbolem, a przestała być tylko kwestią istnienia bądź nie pewnego miejsca w
      Warszawie. Klub Le Madame organizował się m.in. spektakle teatralne, wernisaże
      i pokazy filmowe. Uczestnicy sobotniej pikiety trzymali transparenty z
      hasłami: "Kaczki na taczki", "Kacze łapy precz od Le Madame" a także: "Polityka
      kaczorowa niszczy wolność słowa".

      Wniosek o eksmisję klubu trafił do sądu; właściciel Le Madame wynajmował lokal
      od firmy Eureka, która w 2004 r. utraciła prawomocnym wyrokiem sądu prawo do
      budynku. Miasto uznało umowy najmu mieszczących się w nim klubu, galerii i
      kiosku za bezprawne, lecz nie podpisało nowych. Po eksmisji klubu w ubiegły
      piątek, pełniący obowiązki prezydenta Warszawy Mirosław Kochalski powiedział,
      że miasto wygrało sprawę w sądzie i wyrok sądu musi być wykonany.


      • Gość: gienekx Prowokacja polityczna nic więcej IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 09.04.06, 15:13
        Wspierana przez SLD i PO prowokacja polityczna - a sprawa jest bardzo prosta -
        wiszą 250.000 PLN - jak zapłacą będą mieli klub i nic więcej w tym nie ma i nie
        należy się doszukiwać.
        Niedowiarkom proponuję eksperyment - wynajmijcie lokal i go nie opłacajcie. I
        oczywiście będzie to wina Kaczyńskich, że was z tego lokalu wywalono.
        Gdzie ten kraj w swej głupocie depcze, bo wydawałoby się że młodzi
        inteligentni - a tu owszem młodzi ale mózgi wyprane przez GW.
        • kiciara11 Re: Prowokacja polityczna nic więcej 09.04.06, 15:19
          ja wyzej rowniez podobnie to okreslilam.
        • vea.brix Re: Prowokacja polityczna nic więcej 09.04.06, 19:26
          Cieszę się,że są jeszcze trzeźwo myślacy ludzie w tym kraju :)
          • Gość: the.bill1 Re: VeaBrix IP: *.bazapartner.pl 11.04.06, 00:33
            Kogo masz na myśli? tych z Le Madame, którzy przechodzą kryzys świadomości czy
            mnie?;-)))
            To taka mała żenadka. Już w latach 80-tych był sprór czy niezgoda-krzyk ma dziś
            jeszcze jakis sens. Potem jest już tylko błazenada artystó-onanistów
            psychicznych albo próba kreowania rzeczywistości poprzez wprowadzanie do niej
            enklaw harmonii i spokoju. Ci z Le Madame są neurotyczni, co widać gołym okiem,
            ale zamiast sie sobą zająć uprawiają swoisty ekshibicjonizm robią z siebie
            kabotynów - jak ich krakowski przyjaciel Świetlicki..
            • Gość: sqmbrie w tomacie De Bill IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.06, 11:13
              Kto ci palancie dał prawo do wypowiadania się na temat sztuki i artystów? To
              sprawy których nie rozumiesz i zrozumieć nie jesteś w stanie, bo ojciec
              dyrektor ci tego nie wytłumaczy...Dlatego przestań zabierać głos w sprawach, o
              których nie masz zielonego pojęcia. Ech gdybyś wiedział, jakiego robisz z
              siebie idiotę!
              • Gość: the.bill Re: De Bill IP: *.bazapartner.pl 11.04.06, 13:39
                Czy poza inwektywami masz jakies konkretne argumenty? Obojętnie jakie
                jakiejkolwiek estetyki, jakiegokolwiek kierunku, jakiejkolwiek filozofii sztuki?
                Niepokojąca jest twoja chęc zamykania innym ust - domyślam się, ze w imię
                wolności wypowiedzi, ba wypowiedzi artystycznej...
              • Gość: labatt Re: De Bill IP: *.hsd1.fl.comcast.net 11.04.06, 13:48
                Prawo do wypowiadania sie na temat sztuki i artystow -jest najbardziej
                liberalnym prawem jakie istnieje :).
                • Gość: the.bill Re: De Bill IP: *.bazapartner.pl 11.04.06, 14:19
                  Jak widać nie dla wszystkich.....
                  Większość artystów (najczęściej plastyków i aktorów teatralnych)to neurotycy,
                  którzy robią sobie swoją sztuką trening autogenny lub wyładowuja jakies
                  kompleksy i frustracje. Nie często można spotkać jakiegos normalnego człowieka w
                  tym gronie. Najwięcje normalnych jest chyba wśród muzyków.
                  Nie na darmo od lat muzycy nie lubia się z plastykami, podobnie jak studentki
                  ekonomii ze studentkami historii....
                  • kiciara11 Re: De Bill 11.04.06, 14:25
                    >Nie często można spotkać jakiegos normalnego człowieka
                    > w
                    > tym gronie. Najwięcje normalnych jest chyba wśród muzyków.

                    no tu juz Cie ponioslo "absolucie" - to , ze nie zawsze rozumiemy nowoczesna
                    sztuke nie znaczy, ze to wariaci... to sa ARTYSCI albo "artysci".
                    Faktem jest, ze czasami podoba mi sie ine patrzenie na swiat ale wole aby to
                    nie bylo az tak wyzwolone.
                    • Gość: the.bill Re: De Bill IP: *.bazapartner.pl 11.04.06, 14:41
                      Czesc "absolucie";-)
                      Nie o to chodzi czy mnie poniosło. Chodzi o badania psychologiczne, które
                      przeprowadzano na artystach. Nawet w naszym poznańskim ośrodku UAM. Jeśli dobrze
                      pamiętam ok. 90% losowo wybranych znanych artystów XIX i XX wieku mieściło sie w
                      w rubryce osobowość neurotycza - inna sprawa jakie kryteria przyjęto definiując
                      osobowość neurotyczną. W każdym razie korespondowały one z tym co pisała K.
                      Horney w "Neurotyczna osobowość naszych czasów". Pozdrawiam
                      • kiciara11 Re: De Bill 11.04.06, 14:53
                        artysci zyja w innym swiecie, moim zdaniem o wiele bogtszym niz
                        tych "normalnych ludzi", chociaz z pewnoscia to my dla nich jestesmy
                        dziwolagami nie rozumiejacymi wielkiej sztuki.
                        Ciekawe czy pani K.Horney jest artystka? Chyba nie;)
                        rowniez pozdrawiam;)
    • Gość: the.bill Granice normalności/śmieszności w sztuce IP: *.bazapartner.pl 11.04.06, 00:38
      (...) Największym eksponatem tej wystawy jest nadmuchiwany królik. Ogromny,
      wypełnia najobszerniejszą salę warszawskiej Zachęty. Leży na plecach. „Nie
      wiadomo, czy przywieziony z innych lądów padł z przejedzenia, unicestwiając parę
      miejscowych gatunków, czy też został zastrzelony przez dzielnych mieszkańców
      Południowej Wyspy(...)

      tygodnik.onet.pl/1548,1326216,0,421093,dzial.html
      • Gość: labatt Re: Granice normalności/śmieszności w sztuce IP: *.hsd1.fl.comcast.net 11.04.06, 05:04
        Mysle,ze granice sami ustalamy.W Twoim cytacie wazne sa dwa slowa...'nie
        wiadomo ' -reszta wynika z naszej checi /czy tez umiejetnosci/ pojecia
        kontekstu...
        W tym przypadku - pani Kardasz dala nam wskazowki.Do nas nalezy
        czesc...."Dlaczego krolik lezy na plecach"...Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka