Dodaj do ulubionych

Piwo i marichuana.Taka rozmowa.

IP: 217.153.6.* 17.05.06, 00:58
Wczoraj rozmawialem z moim znajomym lekarzem pediatra o dzialaniu piwa i
marichuany na mlodziez i nie tylko mlodziez.Zaskoczylo mnie to w naszej
rozmowie ze lekarz (z tytulem dr) zdecydowanie opowiedzial sie za marichuana
od ktorej jak twierdzil trudniej sie uzaleznic niz piwa.Przytaczal przy moim
calkowitym zaskoczeniu ze np krolowa angielska Victoria przez znaczna czesc
swojego zycia (na pewno po smierci swojego meza) zazywala ten specyfik
zalecony jej przez nadwornego lekarza.Koronnym argumentem kolegi lekarza bylo
stwierdzenie ze gdyby mlodziez z Krakowa czy Warszawy (ta od zamieszek i burd)
zamiast piwa "sztachnela" sie dymkiem z tzw "trawki" byloby wesolo a napewno
nie agresywnie.
Zadziwiajace sa tezy niektorych wyksztalconych ludzi.
A wy jak sadzicie?





Prawda,dla czlowieka jest tym,co czyni z niego czlowieka.
Obserwuj wątek
    • lamat Re: Piwo i marichuana.Taka rozmowa. 17.05.06, 05:49
      daj kontakt na priva do tego lekarza, to może kupię sobię tą marychę co
      królowa Viktoria brała. Widocznie ten Twój koleś ma i zażywa. A urojeń nie ma i
      osesyjnego lęku/
      • exman Re: Piwo i marichuana.Taka rozmowa. 17.05.06, 06:59
        Nałóg pozostaje nałogiem, moich paru kumpli mery jane, jak innych piwo, równo
        zamuliła i to na stałe, ale co do faktu, ze lepsza chmura na imprezie niż łyk
        browara, to się z tym zgodzę jak najbardziej. Tylko pamiętajmy, każdy ma swoją
        granicę i trudno byłoby powstrzymać wielu przed więcej niż kilkoma chmurkami
        przed meczem lub koncertem. Czyli wraca stare powiedzenie :"wszystko dla
        wszystkich ale z umiarem", co najlepiej potwierdza przypadek krolowej.
        • zona.pijaka Re: Piwo i marichuana.Taka rozmowa. 17.05.06, 07:51
          To musiał być konował, nie lekarz. Ależ bzdura. Mój lekarz jak i miliony innych
          zaleca mi po dwa pifka dziennie na moje chore nerki. Nic tak nie czyści nerek z
          kamicy, kamieni - jak dwa pifka dziennie.
          I oczywiście mleko, króre też dzień, od wielu lat - chłepce.
          • Gość: kapitanas Re: Piwo i marichuana.Taka rozmowa. IP: *.iscnet.pl 18.05.06, 02:29
            gratuluje nadwagi.
            • maciej.popielarz Nic nowego 18.05.06, 10:13
              No nie od dzisiaj wiadomo, że szkodliwość maryśki jest znikoma, a w medycynie
              mogła by być pełnowartościowym ziołem.

              W krajach postępowych czy też pragmatycznych takich jak Wielka Brytania,
              Szwajcaria czy Holandia w miejsce represyjnego prawa stosuje się z dobrym
              skutkiem "politykę redukcji szkód". Tzn. że uznano iż ściganie i wsadzanie ludzi
              do więzień za narkotyki jest w skali globalnej dalece bardziej szkodliwe
              społecznie niż zażywanie i legalny (czy półlegalny) obrót takimi substancjami.

              A tutaj ciekawy link:

              hyperreal.info/uzywka_prawa_uzywka_lewa_czyli_walka_postu_wody_z_karnawalem_konopii
    • Gość: czarna mamba Re: Piwo i marichuana.Taka rozmowa. IP: *.adnet.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.06, 09:17
      Takie czasy mamy, że jak już ktoś z tytułem dr się wypowiada, to juz musi być wszechwiedzący guru. Polecam ciekawy tekst na ten temat w nowym numerze WPROST.
    • Gość: bloorp Re: Piwo i marichuana.Taka rozmowa. IP: *.ksiaznica.szczecin.pl / *.ksiaznica.szczecin.pl 17.05.06, 13:52
      ma lekarz rację, bez zdań dwóch
      w każdym razie, że gdyby kibice byli zjarani miast nawaleni alkoholem, to
      pewnie by się pośmiali, pośpiewali, a potem poszli coś zjeść
      • exman Re: Piwo i marichuana.Taka rozmowa. 17.05.06, 13:57
        Taaa. Kibice kibicami ale jak czuliby się piłkarze, gdyby po każdej dobrej
        akcji stadion wył ze śmiechu ...? Chłopcy wylądowaliby w wariatkowie...
        • Gość: Obserwator Re: Piwo i marichuana.Taka rozmowa. IP: *.chello.pl 18.05.06, 21:00
          Pewnie woleliby wycie ze śmiechu niz burdy po meczu...
          • Gość: Konoppielka Re: Piwo i marichuana.Taka rozmowa. IP: *.chello.pl 19.05.06, 00:25
            stereotyp "wycie ze śmiechu" jako efekt spozycia M. przypomina małpe ze
            śróbokrętem, która dłubie sobie nim w nosie zamiast wkręcać srobke. "Obserwator"
            patrzy, ale nie widzi - moze wcale nie chce... ;-)
    • dariusz.matecki Kłamstwa dotyczące marihuanny... 17.05.06, 15:48
      Może jeszcze zacytujesz jakieś "Bravo Girl" czy "Panią Domu" ? Wódka jest pita
      przez Polaków od zawsze: ("Polak nie kaktus pić musi"), aczkolwiek z umiarem -
      niszczy wątrobę, natomiast narkotyki wszelkiego typu niszczą komórki nerwowe...
      Zauważ, że ludziom zażywającym narkotyki zdecydowanie więcej częściej rodzą się
      dzieci z defektami: brak rączek, nóżek itp. Nawet w mojej szkole znam wiele
      przypadków, w których ludzie niby inteligentni po kilku miesiącach palenia trawy
      mają problemy typu: Upadł koleżance długopis, a gość śmiał się z tego 5 minut...
      albo inny siedział w ferie 4 dni w domu bo miał lęki, że ktoś go chce natrzeć...

      Królowej Angielskiej mogli dawać marihuannę (aczkolwiek wątpie w takie plotki),
      ale spewnością nie taką jaką truje się współczesną młodzież - obecnie sprzedaje
      się nie tyle marihuannę co mieszaninę jakiś 'rezających' mózg proszków.

      Swego czasu na internecie dostępne było około pół godzinne słuchowisko - po
      wpisaniu w google "Bodek i narkotyki" powinno się pojawić... opowiada on np o
      rodzicach kilkumiesięcznego dziecka, które zjedli po wzięci jakiś tabletek.

      Zatem po jaką cholerę Ci narkotyki? Nic dobrego z tego nie ma... Za to przy
      piwku można sobie kulturalnie pogadać.
      • Gość: kapitanas Re: Kłamstwa dotyczące marihuanny... IP: *.iscnet.pl 18.05.06, 02:32
        ej, darek co za bzdurne podsumowanie! do kwadratu. to juz jest hipokryzja.
        badz konsekwentny. nie zazywaj zadnego narkotyku. alkohol to srodek
        psychoaktywny, wiec i ten niszczy polaczenia nerwowe...logiczne. nie prawdaz?!
        widac polak nie kaktus i pic musi...
        • maciej.popielarz Re: Kłamstwa dotyczące marihuanny... 18.05.06, 11:59
          Wypowiedź kolegi Darka świadczy o marnym poziomie edukacji na temat używek, a
          szczególnie o poziomie przeciwdziałania alkoholizmowi wśród młodzieży.

          A teraz prawna definicja narkotyku:
          Każda substancja pochodzenia naturalnego lub syntetycznego działająca na
          ośrodkowy układ nerwowy, określona w wykazie stanowiącym załącznik do ustawy z
          dnia 24 kwietnia 1997 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. z dnia 14 lipca
          1997 r. Nr 75, poz. 468)

          Czyli jak widać pomiędzy marihuaną a nikotyną czy alkoholem różnicą prawną jest
          jedynie obecność w subiektywnym wykazie.

          A tutaj cytat z wikipedi:

          "Istnieje szereg substancji przyjmowanych przez ludzi, które de facto są
          narkotykami, jednak za przyzwoleniem społecznym nie są one uważane za narkotyki.
          W różnych kulturach podział ten wygląda odmiennie. Polska należy do kręgu
          kulturowego, w którym narkotykami nie są następujące substancje (i produkty je
          zawierające):

          * leki przeciwbólowe dostępne bez recepty

          * kofeina oraz podobne substancje zawarte w kawie, kakao, herbacie, czekoladzie

          * alkohol etylowy zawarty we wszelkich napojach alkoholowych
          * nikotyna zawarta w tytoniu

          Ponadto wiele substancji narkotycznych jest syntetyzowanych przez organizm
          ludzki, co jest zupełnie naturalnym zjawiskiem. Substancjami o takim działaniu
          są niektóre hormony."

          Czyli z chemicznego punktu widzenia - kto pije piwo albo pali papierosy - też
          jest narkomanem kolego Darku :)
          • dariusz.matecki Re: Kłamstwa dotyczące marihuanny... 18.05.06, 17:59
            Z chemicznego punktu widzenia nie wypowiadam się... ponieważ nie mam o chemii
            zielonego pojęcia. Zatem nie będę dyskutować na temat, z którego nie mogę
            powiedzieć nic mądrego (polecam robić tak samo Absztyfikantowi - wtedy zamiast
            10,000 postów miałby może 100 :):) )

            Skoro zarówno picie, palenie i ćpanie niszczą nasz organizm to lepiej nie mieć z
            nimi nic wspólnego.
            • Gość: Konopielka Re: Kłamstwa dotyczące marihuanny... IP: *.chello.pl 18.05.06, 20:16
              ...dziwna retoryka i "wnioski" iscie goebelsowskie - skoro cholesterol powoduje
              zawały serca PROPONUJE NIC NIE JESC !!! bedziesz zdrow jak ryba. Dariuszu nie
              czytasz co pisza, albo nie rozumiesz. Bog dal ogrojec natury aby z niego
              rozwaznie korzystac - jesli nie chcesz (nie potrafisz) nie kozystaj - ale nie
              zabraniaj innym. Nie mieszaj pojeć. Substancje syntetyczne (chemiczne) SA
              SZKODLIWE !!! naturalne, odpowiednio i z umiarem spozywane nie :-) Przeczytaj
              Dariuszu raport WHO bedziesz mial oglad na sytuacje... i wtedy bedziesz mial 99
              postow :-)
            • beatrix13 Re: Kłamstwa dotyczące marihuanny... 18.05.06, 20:31
              dariusz.matecki napisał:

              > Z chemicznego punktu widzenia nie wypowiadam się... ponieważ nie mam o chemii
              > zielonego pojęcia.

              czyżby w XIILO,prenedującym do najlepszej szkoły w kraju chemii nie uczą wcale?
    • Gość: andreas marichuana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.06, 16:14
      marichuana ma własciwosci lecznicze...
      Juz nie chce przytaczac tu Holandii...
      ale w USA sa całe plantacje na potrzeby lecznictwa,
      próbuja wydzielic z marichuany ta substancje leczniczą....

      Piwo zreszta tez przeciez...

      Ja powiem tak, wiele tysiecy lat uzywana była medecyna naturalna...
      teraz nauka z naturalnych powiedzmy medykamantów potrafi wydzielic
      ten czynnik leczacy i go sztucznie stworzyc...

      Marichuana jest zwykła konopia z której nawet robi sie ubrania,
      juz uprawia sie marichuane bez własciwosci THC i robi ciuchy!

      Zdaje sie, jak mnie pamieć nie myli przy chorobach nowotworowych
      stosuje sie marichuane...

      Zreszta podobnie jest z kokaina!

      Ale społecznośc zadecydowała, ze ludzie maja pracowac,
      a nie przyjemnośc uprawiać...
      i dozwolono ludziom tylko alkohol i tytoń!
      Wmawiając, ze marichuana jest gorsza od alkoholizmu czy tytoniu...
      • exman Re: marichuana 17.05.06, 20:17
        Cholera, przecież nie od dzisiaj wiadomo, że marychę zwalczają koncerny
        alkoholowe....i o czym tu gadać ? pifsko na razie niestety rulezzzz...co gorsza
        to z puszki lub z flaszki....czyli badziew.
      • Gość: stefan Re: marichuana IP: *.73-201-80.adsl.skynet.be 18.05.06, 02:26
        No pewnie że marihuana jest wykorzystywana w medycynie. THC wykorzystuje sie do
        produkcji lekow podawanych przy chorobie parkinsona i w zaawansowanych stadiach
        choroby nowotworowej. A co do szkodliwosci alco i canabisu... To fakt ze po
        zastosowaniu blancika nie wystepuje agresja, a wrecz przeciwnie im wiecej
        wypalonych jointow na imprezie tym szybciej towarzystwo idzie spac, w przypadku
        alkoholu jest dokladnie odwrotnie az do momentu calkowitego upojenia, no ale
        wtedy czlowiek bardziej przypomina zwierze niz istote luidzka. No ale trzeba
        uwazac z ziolem, zwlaszcza w mlodym wieku bo faktycznie jego dluzsze stosowanie
        nie wplywa najlepiej na mozg. Moze powodowac szereg dolegliwosci psychicznych
        poczawszy od depresji na schizofrenii konczac. Choc oczywiscie, jak do kazdego
        nalogu, nalezy miec pewna genetyczna sklonnosc.
        Aha, jeszcze jedno, wiele osob wybiera zielone z bardzo prostej przyczyny....
        na drugi dzien nie ma tak dolegliwego kaca.
        Pozdrawiam wszystkich i zapraszam do Holandii - kraju wolnych ludzi.
      • Gość: kapitanas Re: marichuana IP: *.iscnet.pl 18.05.06, 02:37
        spoko. ale palenie nalogowe skretow prowokowac moze pojawienie się nowotworu
        krtani, czy pluc. zupelnie jak papieros!. pali sie bez filtra przeciez!
        w dodatku gdy jest zupelnie nielegalne, zazwyczaj dzieciaki/mlodziez
        sprzeniewierza na ten cel spora kase. potrafi sie zaangazowac w handel, popasc
        w dlugi u niezbyt milych gosci... co moze sie bardzo zle skonczyc.
        • Gość: stefan Re: marichuana IP: 87.65.198.* 18.05.06, 15:44
          To fakt, ze palenie marihuany moze powodowac problemy z krtania. Tym bardziej,
          ze zazwyczaj skrety pali sie bez filtra. Przypominam jednak o tzw. "space
          cakes" dosatepnych w Holandii. Marihuany nie trzeba palic, mozna ja rowniez
          jesc. Nie musza to byc tez tylko i wylacznie ciastka, znam wlochow ktorzy
          zamiast dodawac do pizzy czy spagheti oregano dodaja marihuane.
          Zopelnie odrebnym tematem jest tez spoleczne podejscie do marihuany w Polsce i
          w "cywilizacji zachodniej", te dwa swiaty nalezy wyraznie oddzielic. Niestety w
          naszym kraju swiadomosc tematu jest na poziomie ciemnogrodu. Zmieni sie to
          zapewne za 20, 25 lat gdy obecne pokolenie 20-30 latkow bedzie stanowic o
          prawie w Polsce. Niechybnie czeka nas legalizacja, co niesie ze soba spore
          zagrozenia, lecz z drugiej strony, wprowadza jakakolwiek kontrole tego rynku ze
          strony panstwa, rynku ktory obecnie przynosi setki milionow dochodu organizacja
          przestepczym.
          • Gość: kapitanas Re: marichuana IP: *.iscnet.pl 19.05.06, 00:24
            of korz
    • Gość: rasta Re: Piwo i marichuana.Taka rozmowa. IP: *.futuro.pl 18.05.06, 10:23
      www.plachetka.pl/7/mp3/01_-_O_Alleluja.mp3
    • Gość: Konopielka Re: Piwo i marichuana.Taka rozmowa. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.06, 11:42
      ...MariaHuana owszem ALE TYLKO DLA DOROSŁYCH !!!! i odpowiedzialnych. Medycyna
      jak dotad nie zanotowała zgonu, ktorego bezposrednia przyczyna bylo spożywanie
      tej substancji. Surowo karać idiotow, ktorzy kieruja po tym autem. Kultura
      Słowiańska ma bogate tradycje związane z Konopią, co potwierdza archeologia -
      nie ma watpliwosci. Ale dezinformacja w mediach na temat tej substancji jest
      zatrwazajaca.... szkoda gadac... a niby dziennikarz dobrze poinformowany... do
      szkoly dzieciaczki!!! Powinno byc legalne i pod kontrola panstwa - to oznacza
      koniec ogromnych zyskow dla przestepcow. Miec wszystko na oku i tyle... jak w
      Holandii.
    • absztyfikant Maria Konopnicka... 18.05.06, 11:46
      A ja zawsze zylem w przekonaniu, ze Marysia Konopnicka to straszna
      nudziara:)))))))))))))))
    • Gość: Konopielka Re: Piwo i marichuana.Taka rozmowa. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.06, 12:24
      ...problem ZETELNEJ edukacji.... a skad ci ludzie maja brac wiarygodne
      informacje? z mediow? i niedouczonych dziennikarzyn? od niedouczonych
      nauczycieli? czy ktokolwiek z nich czytal raport WHO? chyba nie ... nigdy nie
      zdabedziemy autorytetu u mlodziezy jak bedziemy KLAMAC poslugiwac sie
      polprawdami... niedomowieniami...
    • Gość: Konopielka Re: Piwo i marichuana.Taka rozmowa. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.06, 12:29
      ..teraz wyglada to mniejwiecej tak:

      - tato? dlaczego to szkodzi młodzieży?
      - bo tak jest napisane

      ... tak wyglada dyskusja z dzieckiem w naszym kraju
    • ras_ajri Re: Piwo i marichuana.Taka rozmowa. 18.05.06, 18:31
      Stary jak to cię dziwi to nic nie wiesz o życiu. Zadam pytanie- jestes moze
      katolikiem?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka