Gość: vogel
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
26.07.06, 08:49
Kurier Szczeciński:
Co grozi miastu?
Burza nad mostami
W poniedziałek szczecińscy radni mieli jeszcze wątpliwości wczoraj byli już
pewni - prezydent Marian Jurczyk naruszył prawo podpisując umowę z wykonwacą
mostów na Odrze i Regalicy nie mając zabezpieczenie finansowego. Politycy są
przekonani, że działania prezydenta mogą doprowadzić do sytuacji, w której
Szczecin przez 5 lat nie będzie mógł otrzymywać pieniędzy z Unii
Europejskiej. Wiceprezydent Leszek Dlouchy, który jest odpowiedzialny za
inwestycję przekonywał, że nic miastu nie grozi. Jednak nie przekonani jego
słowami radni zapowiedzieli wotum nieufności wobec jego działań.
- To, że prezydent Jurczyk nie przyszedł do rady i nie przyznał, że
potrzebuje naszej zgody na podpisanie umowy z wykonawcą bez pieniędzy z Unii,
to wyjątkowe tchórzostwo - mówiła radna Małgorzata Jacyna-Witt. - Co pan tu
jeszcze robi panie wiceprezydencie Dlouchy. Powinien już pan siedzieć w
Warszawie i walczyć o podpisanie tego aneksu, żeby wszystko uratować.
Proponuję, by rada wydała oświadczenie do parlamentarzystów ziemi
szczecińskiej, by pomogli w tych zabiegach.
Problemy z budową mostów przez Odrę i Regalicę zaczęły się nie z winy
prezydenta Jurczyka i jego zaplecza, ale z powodu przewlekłych procedur
przetargowych. Lecz prezydent popełnił błąd, gdy one się skończyły. Zdaniem
Regionalnej Izby Obrachunkowej, której ustaleniami wreszcie dysponowali
wszyscy radni, prezydent Jurczyk nie miał prawa podpisać umowy z wykonawcą,
gdy nie dysponował potwierdzonym dofinansowaniem unijnym inwestycji wartej
prawie 80 mln zł. A nie miał takiej gwarancji, bo wciąż ministerstwo
infrastruktury nie zgodziło się na podpisanie aneksu do umowy w sprawie
dofinansowania. Radni o sprowokowanie kryzysu oskarżają wiceprezydenta Leszka
Dlouchego, który odpowiadał za inwestycję.
- Powinniśmy wyrazić jako rada wotum nieufności wobec wiceprezydenta
Dlouchego -
proponował radny Jędrzej Wijas. - Niech to da do myślenia prezydentowi
Jurczykowi i niech zwolni ludzi, którzy szkodzą mieszkańcom Szczecina.
Dlouchy próbował odpierać zarzuty twierdząc, że nie ma powodów go obrażać.
Zapewniał, też że miastu nic nie grozi i ma na to dokumenty. Tych jednak,
mimo przerwy w obradach, radnym nie dostarczył. Inicjatywę przejął za to
wiceprezydent Zbigniew Zalewski i zaproponował radnym działanie na rzecz
ograniczenia ewentualnych szkód. W czwartek prezydium rady, wraz z szefami
komisji RM ma się spotkać z Marianem Jurczykiem i jego zastępcami , by
wypracować wspólne stanowisko w tej sprawie.
(A.Ratuszyński)