Gość: jejku
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
05.12.06, 18:16
Nareszcie pan Sochański konkretnie publicznie ocenił tego komunistycznego
sługusa Zarembę, dziadka tego leniwego posła Zaremby.
Sochański o słowach Zaremby
not. akr 2006-12-04, ostatnia aktualizacja 2006-12-04 22:56
ZOBACZ TAKŻE
Prezydent Piotr Krzystek zaprzysiężony (04-12-06, 22:55)
Podczas wczorajszej sesji Rady Miasta Krzysztof Zaremba, poseł PO i wnuk
pierwszego po wojnie prezydenta miasta, Piotra Zaremby, skomentował objęcie
władzy w mieście przez Piotra Krzystka słowami "Po przełomie demokratycznym
to pierwszy prezydent, po wyborze którego mój dziadek nie przewraca się w
grobie".
Dla gazety
Bartłomiej Sochański, prezydent Szczecina w latach 1994-1998
- Pan Krzysztof Zaremba wyraźnie nadużywa pamięci swojego dziadka. Był to
komunista osadzony na urzędzie przez pierwsze władze PRL, człowiek, który
poparł wprowadzenie stanu wojennego. Osobiście przekonywałem Radę Miasta, by
nazwała jego imieniem Trasę Zamkową, bo uważałem, że niezależnie od jego
politycznych konotacji niewątpliwe odcisnął swoje piętno w mieście.
Jednak w okresie mojej kadencji Szczecin mógł się poszczycić na arenie
polskiej takimi osiągnięciami jakich nigdy ani za czasów Zaremby, ani po nim
do dnia dzisiejszego żaden zarząd miasta nie osiągnął. Myślę tutaj o bardzo
niskim bezrobociu, otwarciu na Niemcy, plasowaniu się w pierwszej piątce
najatrakcyjniejszych dla inwestorów miast w Polsce, trzecim pod względem
przeciętnych dochodów mieszkańców.
Pan Krzysztof Zaremba może nawiązywać na swoich plakatach wyborczych do
nazwiska swojego dziadka, jednak ferowanie przez niego tak dosadnych i
niesprawiedliwych ocen uważam za niestosowne.